piątek, 9 lutego 2018

[Recenzja] Sarah Morgan - Cud na Piątej Alei


Tytuł: Cud na Piątej Alei
Autor: Sarah Morgan
Seria: Pozdrowienia z Nowego Jorku
Data premiery: 2018-01-24
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Harper Collins Polska

„Cud na Piątej Alei” to pierwsza książka Sarah Morgan z jaką miałam do czynienia. Jest to trzeci tom z serii „Pozdrowienia z Nowego Jorku”, ale na szczęście nieznajomość poprzednich historii w niczym mi nie przeszkodziła. Sięgnęłam po nią z czystej ciekawości, nie wiedziałam na co się pisze, bo nigdy w życiu nie słyszałam o tej autorce. Więc jakie są moje odczucia?


Eva to nieuleczalna romantyczka, świat postrzega w różowych barwach, na każdą sytuację patrzy z optymizmem. Uwielbia swoją firmę, którą prowadzi razem z przyjaciółkami i zawsze robi wszystko, aby jej klienci byli zadowoleni. Ale okres świąt jest dla niej trudny, bo po śmierci babci nie ma już żadnej rodziny i czuje się samotnie. Dlatego kiedy starsza pani zleca jej świąteczne udekorowanie mieszkania swojego wnuka Lucasa, podczas gdy on jest poza miastem, oczywiście zgadza się. Nie spodziewa się, że on ukrywa się w swoim mieszkaniu, a ich drogi się skrzyżują. Lucas Blade to słynny autor kryminałów, których Eva nie cierpi, a na dodatek szybko przekonuje się o jego cynicznej i pesymistycznej naturze. Niestety, Nowy Jork został zasypany śniegiem, a oni utknęli razem w jego mieszkaniu…

„Marzenie jednej osoby jest koszmarem drugiej. Wszystko jest kwestią perspektywy.”
Czytanie tej książki było dla mnie świetną zabawą. Historia przeplata między sobą dwa zupełnie odmienne charaktery. Eva jest przedstawiona jako optymistka, gaduła, osoba, która w każdej sytuacji odnajduje dobro. Lucas natomiast patrzy na ludzi nieufnie, wierzy, że każdy ubiera się w uśmiech i zwodzi innych, ukrywając prawdziwą, ciemną osobowość w środku. Po stracie żony ukrywa się w swoim mieszkaniu i pracuje nad książkami, nie dbając o swoje życie towarzyskie i innych ludzi. Powiedzenie „przeciwieństwa się przyciągają” idealnie sprawdza się w ich przypadku. A co najlepsze, Lucasa i Eve nie tylko do siebie ciągnie, ale oboje uczą się od siebie innego spojrzenia na świat.

„Jesteś krańcową idealistką. Marzycielką. Nie masz pojęcia, o czym mówisz. Miłość w niczym nie przypomina twoich naiwnych wyobrażeń. To nie tańce w promieniach słonecznych, nie świat na drugim końcu tęczy. Miłość jest trudna, skomplikowana i cholernie boli.”
Miłość była jedną z tych rzeczy, którą postrzegali zupełnie inaczej. Jak na romantyczkę przystało, Eva wierzy w prawdziwą miłość, która przynosi szczęście i jest dobra. Natomiast Lucas zrażony swoim małżeństwem ciągle powtarza, że miłość jest okrutna i bolesna. Chociaż Eva wielokrotnie stara się otworzyć Lucasowi oczy na inne oblicza miłości, on zamyka się i hardo stoi przy swoim. Wgłębiając się w historię, zauważamy, że głównie ta różnica staje na drodze ich wspólnemu szczęściu.

„Dobrze być słonecznym promieniem, ale czasem należy być deszczem. Zrównoważone życie potrzebuje jednego i drugiego.”
Fabuła, chociaż prosta, to interesująca na tyle, żeby miło spędzić te kilka godzin. Tempo leci szybko, nie ma większych dramatów, a kartki przewracają się szybciutko. Miałam jednak problem z narracją – książka opisana jest oczami osoby trzeciej. Nie lubię takiej formy, bo odbiera mi to możliwość wniknięcia w uczucia i emocje głównego bohatera/głównej bohaterki. To trochę odebrało mi możliwość całkowitego wczucia się w nastrój książki. Dodatkowo nie było określone kiedy narrator przeskakiwał na drugą postać i trochę wybijało mnie to z rytmu czytania.

„Żaba to żaba, nie książę w przebraniu.”
Podsumowując, „Cud na Piątej Alei” to książka prosta, lekka, niewymagająca – idealna do przeczytania na jeden wieczór. Pełna słodkich, romantycznych scen, sprawiająca, że czytelnik automatycznie się uśmiecha. Zdecydowanie sięgnę również po poprzednie części, chętnie przeczytam o przyjaciółkach Evy :)

2 komentarze:

  1. Raczej się nie skuszę, bo moja lista jest zbyt długa, a ta książka nie wydaje mi się żeby bardzo przypadła mi do gustu. To znaczy lubię lekkie, niewymagające pozycje, ale nie tym razem :)
    Pozdrawiam,
    Od książki strony

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za przeczytanie mojego wpisu! Byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił/a komentarz ze swoją własną opinią :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia