piątek, 3 kwietnia 2026

Rebecca Jenshak - Burnout



Przystojny, wytatuowany łobuz, z którym przerzucałam się obelgami… teraz chce, żebym mu pomogła?

Knox Holland jest na krawędzi. Po rewelacyjnym debiutanckim sezonie w zawodowym motocrossie powinien świętować sukces. Zamiast tego jego reputacja spaliła mu wszystkie mosty – został bez zespołu, bez wsparcia i bez planu. Jest zdesperowany, by to zmienić.

Dlatego trafia do mnie, prosząc, żebym go trenowała.

Jako gimnastyczka z dwoma medalami olimpijskimi doskonale znam ciężar oczekiwań. W zeszłym sezonie zawaliłam, potem przyszła kontuzja – zanim zdążyłam udowodnić światu, że nie jestem dwudziestoletnią przebrzmiałą gwiazdą.

Skupiam się na przyszłości i nie mogę pozwolić sobie na rozproszenie uwagi.
W spojrzeniu Knoxa dostrzegam jednak desperację i nie potrafię mu odmówić.

To miało być łatwe zadanie, tylko że w przypadku Knoxa nic nie jest proste. W jednej chwili się kłócimy, a w następnej łapię się na tym, że zdecydowanie za bardzo podoba mi się widok jego nagiego torsu, gdy staje na rękach.

Zakochanie się w nim byłoby błędem… Ale niektóre błędy kuszą najbardziej.


Nie ukrywam, sięgając po Burnout nastawiałam się na przyjemną książkę, ale raczej z typu tych, przy których miło spędza się czas, a o których po czasie się zapomina. Tym bardziej zaskoczyło mnie to, jak bardzo przyjemna okazała się to lektura. I to taka, do której nie mogłam się doczekać, aż będę miała czas powrócić i która sprawiła, że mam ogromną ochotę czytać kolejne tomy o następnych bohaterach, bo tak bardzo się z nimi zżyłam. Nie jest to może książka idealna, ani też jakoś wybitnie oryginalna, ale jest to jedna z lepszych pozycji na odprężenie się po ciężkim dniu i przy której z największą przyjemnością spędza się czas - a także do której z wielką chęcią kiedyś bym powróciła.

Knox Holland powrócił do wyścigów zdeterminowany, by wygrać i spełnić w końcu swoje marzenia. Nie spodziewał się natomiast, że pomimo sukcesów jeden błąd kosztuje go jego własny zespół i wszelką przyszłość. Kiedy w przerwie między sezonami jego kumpel proponuje mu dołączenie do ich zespołu freestyle'owego, Knox niepewnie się zgadza - może potrzeba mu trochę dyscypliny i dzięki temu uda mu się udowodnić, że może być dobrym członkiem zespołu, jeśli chce jeszcze powrócić do wyścigów. Freestyle to jednak inna liga, a sama determinacja nie wystarczy, jeśli jego ciało nie podoła - dlatego zgłasza się o pomoc do gimnastyczki, która już wcześniej pomogła jemu przyjacielowi. Avery ma na swoim koncie medale olimpijskie, ale na nic się jej one nie zdają, jeśli nie uda jej się powrócić do formy sprzed niefortunnej kontuzji. Pomoc aroganckiemu motocykliście to ostatnie, na co ma ochotę i czas, a jednak nie potrafi mu odmówić pomocy. Ich sprzeczki nie zwiastują dobrej współpracy, a jednak im dłużej spędzają razem czas, tym trudniej jest ignorować to, że łączy ich niesamowita chemia...

Na początku, nie ukrywam, byłam do tej historii sceptycznie nastawiona. Zaczynamy trochę Wattpadowo, Knox sprawia wrażenie schematycznego złego chłopca, a pierwsze spotkanie jego i Avery to bardzo typowe zestawienie ludzi z dwóch światów, których przyciąga chemia wbrew wszelkiemu rozsądkowi. Mamy też wyścigi, a nie można chyba o nic bardziej pasującego do motywu bad boya. Główny bohater na początku z wielu powodów mnie do siebie nie przekonywał, a wręcz przeciwnie, czasami miałam ochotę dać mu po głowie. Ale przyjemny styl pisania autorki motywował mnie, bym nie przekreślała książki po pierwszych rozdziałach i cieszę się, że tak się stało, bo im dalej czytałam, tym bardziej mi się podobało i w końcu przyłapałam się na tym, że ta książka to najlepsza rozrywka od dawna.

Knox i Avery zdają się być osobami z innych światów - on sprawia wrażenie kochającego niebezpieczeństwo kobieciarza, ona jest ambitną gimnastyczką, której nie w głowie faceci. Ale to wszystko tylko pozory, które szybko spadają, bo okazuje się, że oboje mają więcej wspólnego, niż mogłoby się spodziewać. Knox za tym murem, który tak szczelnie wokół siebie stawia, jest świetnym facetem i cudownym bratem. To on robi za ojca dla swoich młodszych braci odkąd ich własny ich porzucił niedługo po śmierci ich matki. To dla braci był gotów zrezygnować z marzeń o ściganiu i to dla nich do ścigania powrócił. Może i potrafi być stanowczy i sprawia wrażenie złego chłopca, ale to wszystko to tylko fasada, która nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością i to jeden z powodów, dlaczego ta historia bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Avery jest równie wspaniałą bohaterką, którą bez problemu polubiłam. Po ciężkiej kontuzji wraca do treningów przed kwalifikacjami do zawodów i obserwujemy, jak jest jej z tym trudno. Nosi na swoich ramionach ogromny ciężar i obawy, że zawiedzie nie tylko trenerów i jej kibiców, ale samą siebie - że już nigdy nie wróci do poziomu sprzed upadku. Gdy zaczyna współpracować z Knoxem, aby pomóc mu lepiej zrozumieć swoje ciało i dzięki temu stać się lepszym zawodnikiem we freestylu motocrossowym, na początku może i jest im ciężko się dogadać, ale widać, jak bardzo im to obojgu pomaga w zyskaniu pewności siebie i porzuceniu swoich zmartwień. A dodajmy do tego wspaniałą chemię i napięcie seksualne, które można by ciąć nożem, aż wkrótce ich wszystkie interakcje stają się uzależnieniem, od którego nie sposób się oderwać.

Nawet się nie spodziewałam, że tak bardzo tę dwójkę polubię, ale chemia między nimi jest tak naturalna, a rozwój relacji ani zbyt szybki, ani za powolny, że czytałam ich historię z uśmiechem na twarzy i motylkami w brzuchu. I chociaż nie zabrakło oczywiście pikanterii, to najlepsze dla mnie były te momenty, kiedy po prostu spędzali razem czas, poznając się bliżej, rozmawiając na wszystkie możliwe tematy i nieoczekiwanie tworząc dla siebie miejsce w swoich życiach, nawet wbrew temu, że niczego sobie nie obiecywali.

Bardzo polubiłam się także z braćmi Knoxa, o których przeczytamy w kolejnych tomach serii (czego już się nie mogę doczekać!). Ważnym elementem romansów jest dla mnie umiejętność stworzenia wątków i historii pobocznych, które tchną w książkę życie poza wątkiem miłosnym, a autorce tutaj się to zdecydowanie udało, bo jest mnóstwo postaci, które obdarzyłam sympatią. Wstawki rodzinne wywoływały szeroki uśmiech na mojej twarzy, zwłaszcza, że pozwoliły dostrzec tę opiekuńczą i odpowiedzialną stronę Knoxa, której w życiu bym się na początku nie domyśliła.

A najbardziej pozytywnym zaskoczeniem było to, że sport nie jest w tej książce jedynie tłem, a czynnym uczestnikiem fabuły i istotnym elementem życia bohaterów. I mam tu na myśli nie tylko motocross, ale też gimnastykę. Autorka wspaniale oddaje atmosferę opisami wyścigów, które trzymają w napięciu oraz ukazuje trudy i wyzwania związane z życiem Avery. Przeprowadza nas przez mordercze treningi i wymagającą rywalizację, ale robi z tego zabawę i sprawia, że czujemy tę adrenalinę, jakbyśmy sami siedzieli na trybunach i kibicowali bohaterom. To dzięki temu ta książka jest tak dobrą rozrywką - gdyby te dyscypliny były jedynie mało znaczącym tłem dla romansu, nie bawiłabym się nawet w połowie tak dobrze.

Mogę więc śmiało napisać, że bardzo wam polecam Burnout, jeśli potrzebujecie czegoś lżejszego i szybkiego, ale jednocześnie dobrego. Nie twierdzę, że to lektura, która odmieni wasze życie, ani nawet coś nadzwyczajnego, ale czytanie jej to była zabawa i przyjemność, która mogła się nie kończyć, a czasami chyba wszyscy potrzebujemy takiej książki. Jestem przekonana, że polubicie się z Avery i Knoxem, i tak, jak ja, będziecie po tej książce z niecierpliwością wyczekiwać kolejnych!
 

Tytuł: Burnout
Autorka: Rebecca Jenshak
Premiera: 16.04.2026
Seria: Holland Brothers. Tom 1
Wydawnictwo: Kreatywne
Liczba stron: 400
Ocena: 8/10
 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Kreatywnym:

 

Czytaj dalej »

czwartek, 2 kwietnia 2026

Zapowiedzi premier książkowych kwietnia

 
Kalendarzowa wiosna powitała nas nie tylko pięknym słoneczkiem, ale pierwszymi świetnymi zapowiedziami premier na kwiecień! Czeka nas tyle wspaniałości, że doprawdy nie wiem, kiedy miałabym znaleźć na wszystkie te książki czas. A najbardziej nie mogę się doczekać, że w tym miesiącu w końcu przeczytacie moją ulubioną komedię romantyczną zeszłego roku - "Miłość na linii" - którą mam przyjemność wspierać medialnie! Zapraszam do zapoznania się z resztą listy premier:
 

B. K. Borison - Miłość na linii | Wsparcie medialne
Premiera: 22.04.2026


Aiden Valentine, prowadzący "Heartstrings", program radiowy z poradami na temat związków, już dawno przestał wierzyć w miłość. Jednak gdy pewna dziewczynka dzwoni po radę dla swojej mamy, Lucie Stone, wszystko zaczyna się zmieniać – rozmowa staje się hitem, a "Heartstrings" jest na ustach całego miasta.

Chcąc wykorzystać ten sukces, stacja proponuje Lucie, by razem z Aidenem prowadziła audycję. Społeczność Heartstrings ma jej pomóc znaleźć miłość. Całe Baltimore zaczyna śledzić jej sercowe rozterki, a słuchacze błyskawicznie wyczuwają rosnące napięcie na linii Aiden–Lucy…

I choć wszyscy pragną dla Lucy szczęśliwego zakończenia, rzeczywistość okazuje się dużo trudniejsza niż radiowa bajka.






Rebecca Jenshak - Burnout
Premiera: 16.04.2026

Przystojny, wytatuowany łobuz, z którym przerzucałam się obelgami… teraz chce, żebym mu pomogła?
Knox Holland jest na krawędzi. Po rewelacyjnym debiutanckim sezonie w zawodowym motocrossie powinien świętować sukces. Zamiast tego jego reputacja spaliła mu wszystkie mosty – został bez zespołu, bez wsparcia i bez planu. Jest zdesperowany, by to zmienić.

Dlatego trafia do mnie, prosząc, żebym go trenowała.

Jako gimnastyczka z dwoma medalami olimpijskimi doskonale znam ciężar oczekiwań. W zeszłym sezonie zawaliłam, potem przyszła kontuzja – zanim zdążyłam udowodnić światu, że nie jestem dwudziestoletnią przebrzmiałą gwiazdą.

Skupiam się na przyszłości i nie mogę pozwolić sobie na rozproszenie uwagi.
W spojrzeniu Knoxa dostrzegam jednak desperację i nie potrafię mu odmówić.

To miało być łatwe zadanie, tylko że w przypadku Knoxa nic nie jest proste. W jednej chwili się kłócimy, a w następnej łapię się na tym, że zdecydowanie za bardzo podoba mi się widok jego nagiego torsu, gdy staje na rękach.

Zakochanie się w nim byłoby błędem… Ale niektóre błędy kuszą najbardziej.




Vi Keeland - Indiscretion. Niewinna pokusa
Premiera: 08.04.2026

Dwoje prawników. Jedna pomyłka… i iskra, która zmienia wszystko.

Dawson Reed, nowojorski adwokat, po trudnym rozstaniu zaszywa się w leśnej chacie nad jeziorem w Michigan, marząc o spokoju i samotności. Już pierwszej nocy odkrywa jednak, że domek nie jest pusty–przez pomyłkę w rezerwacji to samo miejsce wynajęła Naomi Heart.

Naomi, była prokuratorka próbująca odbudować życie po zawodowym skandalu, nie planowała spędzać urlopu z nieznajomym, a tym bardziej dzielić z nim łóżka. Wspólna noc, cięte dialogi, nieoczekiwana chemia i seria zabawnych sytuacji sprawiają, że między nimi pojawia się przyciąganie, któremu trudno się oprzeć, mimo lęku przed kolejnym rozczarowaniem.

Gdy ich drogi ponownie krzyżują się na ślubie przyjaciół, a potem w pracy, granice zaczynają się zacierać. Wspólne sprawy i narastające emocje prowadzą do relacji pełnej napięcia. Jednak powracająca przeszłość i pewien poważny błąd wystawiają rodzące się uczucie na najtrudniejszą próbę.


Lily Gold - Niania dla sąsiadów
Premiera: 07.04.2026

Płomienny romans pełen pikanterii, emocji i słodyczy – proszę państwa, Lily Gold powraca!

"Do chłopaków spod numeru 5A: Gratulacje. Macie dziecko” – tak brzmi notatka dołączona do nosidełka. A moi trzej atrakcyjni sąsiedzi właśnie wpadli w tarapaty. Żaden z nich nie ma pojęcia, jak zająć się niemowlęciem, które ktoś zostawił pod ich drzwiami.

Na szczęście w budynku mieszka niania. Gdy jeden z przystojniaków z 5A puka do moich drzwi z prośbą o pomoc, nie wierzę własnym oczom. Wreszcie mam okazję ich poznać: Jack to projektant gier z zaraźliwym uśmiechem. Cyrus to seksowny tancerz, którego płynne ruchy zamieniają mój mózg w papkę. I na koniec Sebastian – umięśniony biznesmen o spojrzeniu, które rozpala zmysły.

Każdego dnia przychodzę do ich mieszkania, by opiekować się dzieckiem. Każdej nocy to oni zajmują się mną.

Nasz układ szybko nabiera rumieńców, a ja coraz bardziej tracę głowę, choć przecież nie powinnam: są moimi pracodawcami, nie chłopakami. Ale każde namiętne spojrzenie, każdy pocałunek sprawiają, że jest mi coraz trudniej. W pewnym momencie jedno staje się jasne:

Mam dość bycia dziewczyną z sąsiedztwa. Czas, by ta niania dostała awans.


Adriana Locke - The Invitation
Premiera: 16.04.2026

Nienawidzę Ripleya Brewera.

Dlaczego więc siedzę mu na kolanach i wpatruję się w jego błękitne niczym ocean oczy, podczas gdy kamery śledzą każdy nasz ruch?

Aby ocalić karierę, moja przyjaciółka potrzebuje pomocy. Zrobiłabym dla niej wszystko. Poza tym nagrywanie reality show brzmiało dla mnie zabawnie… dopóki się nie okazało, że Ripley ma odgrywać rolę mojego fikcyjnego chłopaka.

Jak zwykle od razu zaczynamy się kłócić. Playboy miliarder oskarża mnie o ustawkę, ale twierdzę uparcie, że wolałabym żyć w świecie bez węglowodanów, niż spędzić z nim choć minutę.

Podczas sprzeczki podpisujemy kontrakt. Drażni mnie ta niemal sześciostopowa góra mięśni o szerokich barach. I gardzę jego arogancją. Ale skoro teraz mój największy wróg został moim amantem na niby, muszę udawać, że się w nim zakochuję.

Ripley również okazuje się dobrym aktorem. Jego delikatny dotyk na moich plecach sprawia, że serce mi przyspiesza. A uwodzicielski uśmieszek wydaje się przeznaczony jedynie dla mnie. Powinnam odczuwać wstręt do każdego słowa, które przechodzi przez te stworzone do pocałunków usta.

Czy to wszystko podstęp, czy Ripley chce zakończyć ten odcinek Invitation, przechodząc od wrogów do kochanków? Bo teraz nie jestem przekonana, czy potrafię go dłużej nienawidzić.



Belle Aurora - Friend-zoned
Premiera: 09.04.2026

 
 
Nikolai Leokov nigdy nie sądził, że zakocha się w jedynej dziewczynie, z którą kiedykolwiek się zaprzyjaźnił.

Valentina Tomic ma problem z zaangażowaniem po tym, jak została okrutnie zdradzona.

Kiedy Tina postanawia, że wywoła uśmiech na twarzy posępnego Nika, nie przypuszcza, że zaprzyjaźni się z twardzielem.

Nik jeszcze nigdy nie spotkał kobiety, która byłaby wobec niego tak czuła i jednocześnie nie oczekiwała niczego w zamian.

Nik i Tina zapraszają was serdecznie do przeczytania Friend-zoned.
Pełnej humoru historii o przyjaźni i miłości.




Belle Aurora - Miłość po sąsiedzku
Premiera: 09.04.2026


 
 
Asher „Duch” Collins i Natalie Kovac spędzili ze sobą namiętną noc. Noc, o której oboje nie potrafią zapomnieć.
W takim razie dlaczego tak trudno jest im przebywać w swoim towarzystwie?

Nie ma szans na to, że dojdą do porozumienia, więc postanawiają iść każde swoją drogą. I jakimś cudem kończą bliżej siebie niż kiedykolwiek wcześniej.

Czy przyjaźń wystarczy tej dwójce?
 
 
 
 
 
 


Belle Aurora - Słodkie szaleństwo
Premiera: 09.04.2026

Max Leokov mógł się tylko przyglądać, jak ludzie wokół niego znajdują szczęście w miłości.
W jego życiu był taki czas, kiedy nie tylko pragnął miłości, lecz także, co ważniejsze, dla niej żył.
Kochał już raz. Z całych sił.
Jednak teraz nie ma śladu po tym uczuciu. Zostało złamane serce i córeczka, którą trzeba się zaopiekować.

Nie ma wątpliwości, że serce Maksa zasługuje na drugą szansę.

Helena Kovac poświęciła mnóstwo czasu nauce.
Harowała jak wół, by ukończyć studia.
Nie ma czasu na miłość.
Ona nawet nie ma czasu na chwilę zapomnienia.
Książki i praca to całe jej życie. Pozostałe sprawy są drugorzędne.

Kiedy Max i Helena łączą siły, aby pomóc córce Maksa Ceecee, oboje są zaskoczeni niesamowitym przyciąganiem, które pojawia się między nimi.

Cynik i pracoholiczka.
Kiedy miłość w nich uderza, zwala ich z nóg.
Ale miłość potrafi zadawać też ból. Max coś o tym wie.



Catharina Maura - The Broken Vows
Premiera: 22.04.2026


Czasem wybaczenie bywa trudniejsze niż nienawiść

Celeste Harrison i Zane Windsor dorastali w cieniu rodzinnej rywalizacji, która nauczyła ich nienawiści, zanim pozwoliła na miłość. Gdy po latach rozłąki rodzi się między nimi zakazany romans, oboje wierzą, że wreszcie wygrali z losem.Jednak jedna noc, jedno wyznanie i jedna tragedia niszczą wszystko, co budowali. Zdrada, w którą wierzy Celeste, popycha ją do zemsty, która niesie za sobą nieodwracalne skutki.

Pięć lat później los ponownie splata ich drogi – tym razem w aranżowanym małżeństwie. Związek oparty na gniewie i niewypowiedzianych oskarżeniach staje się polem bitwy. Dopiero odkrycie prawdy zmusza Celeste do walki o przebaczenie. Czy jednak miłość, którą zniszczyła, może się jeszcze odrodzić?




Lynn Painter - Fake Skating
Premiera: 22.04.2026

To miała być tylko umowa, ale wmieszało się w nią serce.

Powrót do Southview zmusza Dani Collins do zmierzenia się z historią, którą od dawna próbowała zostawić za sobą. To właśnie tu ponownie krzyżują się jej drogi z Alekiem Barczewskim – dawnym najlepszym przyjacielem, a dziś idolem szkolnej drużyny hokejowej. Jedno pochopne zdjęcie i głośny incydent w szatni sprawiają jednak, że jego przyszłość sportowa nagle staje pod znakiem zapytania.

Dani również balansuje na cienkiej granicy – bez mocnych osiągnięć jej marzenia o Harvardzie mogą się nie spełnić. Gdy ich cele zaczynają się zazębiać, decydują się na układ: udawany związek, który ma naprawić ich reputację. Szybko okazuje się jednak, że emocje sprzed lat wciąż są żywe.

W otoczeniu pełnym plotek, presji, rywalizacji i manipulacji granica między grą a prawdą zaczyna się zacierać. A jeden nieostrożny krok może zniszczyć wszystko, o co walczą.


Deidra Duncan - Recepta na romans
Premiera: 15.04.2026

Pierwszy rok rezydentury to piekło. Zwłaszcza gdy wszyscy myślą, że przespałaś się z szefem, by się na nią dostać.

Grace Rose od zawsze chciała zostać lekarką. I właśnie zaczyna pracę na oddziale położniczo-ginekologicznym w teksańskim szpitalu. Nie jest lekko.

Julian Santini – irytująco przystojny dupek, też rezydent – nie tylko wierzy w bzdurne plotki, ale i robi wszystko, by uprzykrzyć Grace życie.

Najgorzej!

Ich relacja przypomina otwartą ranę, ale… on ma problem z nauką teorii (może to ADHD?), ona – z praktyką (i ma ataki paniki). Do tego ciągle muszą zakuwać. I są skazani na swoje towarzystwo. Aż nagle pierwsze cesarki wykonane trzęsącymi się rękoma, wspólne dyżury i nieprzespane noce działają jak kojący opatrunek.

Niestety Grace ma swoje demony, a Julian swoje tajemnice.

Komu bardziej kibicujesz?

Julianowi, przystojnemu osteopacie, którego starsze siostry pilnują, by nie zachowywał się jak mizoginistyczna świnia?

Czy Grace, rezydentce walczącej ze swoimi lękami i z podłą plotką o karierze zdobytej przez łóżko?

A może im – razem?



C. R. Jane - The Pucking Wrong Guy
Premiera: 22.04.2026

„Gdybyś była moja, nic nie stanęłoby mi na drodze, by być przy tobie”.

Blake przeprowadziła się do LA, aby rozpocząć nowe życie i odnieść sukces. Pracuje jednak jako kelnerka, a marzenia o karierze modelki wciąż pozostają nieosiągalne. Niespodziewanie przeszłość puka do jej drzwi i zmienia wszystko.

Nie rozpoznaje go przy pierwszym spotkaniu, ale przystojny, wytatuowany hokeista to Ari Lancaster – jej pierwsza miłość – ten sam, który był przy niej w najgorszym momencie życia. Jako dorosły emanuje niezachwianą pewnością siebie i potrafi jednym pocałunkiem wywrócić świat Blake do góry nogami. Nie ma najmniejszego zamiaru znowu jej stracić.

Dziewczyna wie, że powinna oprzeć się pokusie, lecz za każdym razem, gdy Ari skupia na niej swoją przytłaczającą uwagę, wszelkie postanowienia biorą w łeb. Nie da się zaprzeczyć, że żyją w dwóch odmiennych światach, ale to tylko kwestia czasu, gdy Blake zacznie się zastanawiać, czy ten nieodpowiedni mężczyzna, w którym się zakochuje, nie jest przypadkiem tym właściwym.


Dani Atkins - Zawsze ty i ja
Premiera: 22.04.2026


 
Czy to my wybieramy miłość? A może to miłość wybiera nas?

Lily i Adam tworzyli szczęśliwe małżeństwo aż do chwili, gdy Adam poważnie zachorował. W swoich ostatnich chwilach prosi Lily o coś zupełnie niespodziewanego: ma odnaleźć dawnego przyjaciela, Josha, i pogodzić się z nim.

Josh i Lily byli w dzieciństwie nierozłączni, lecz tuż przed ślubem dziewczyny ich drogi nagle się rozeszły. Od tamtej pory nie widziała go ani razu. Spełniając ostatnią wolę męża, Lily wyrusza na poszukiwanie Josha – i szybko odkrywa, że ich relacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż była gotowa przyznać. A kiedy poznaje szokujący powód ostatniego życzenia Adama, będzie musi całkowicie zaufać swojemu sercu…




Ana Huang - Gdyby miłość miała cenę
Premiera: 22.04.2026

Każde serce ma swoją cenę

Zaproponowała mu dziesięć tysięcy dolarów, by uwiódł narzeczoną jej ojca – kobietę, która ewidentnie polowała na jego majątek. Odpowiedział kontrpropozycją: piętnaście tysięcy… i pocałunek. Od niej. W dowolnym momencie, który sam wybierze.

Kris powinna była odmówić, ale była zdesperowana, by pozbyć się przyszłej macochy. A przystojny aktor z niebezpiecznym uśmiechem wydawał się idealny do tego zadania.

Zgodziła się na jego warunki, nie wiedząc, że ta decyzja będzie ją kosztować o wiele więcej…

Nate zrobił to dla pieniędzy, których desperacko potrzebował. Pocałunek był tylko dodatkiem. Przynajmniej tak sobie wmawiał. Stopienie lodu w sercu Kris początkowo było jedynie wyzwaniem, ale gdy Nate zrozumiał, że kryje się w nim znacznie więcej, niż widać na pierwszy rzut oka, było już za późno.

Zakochał się.

Pochodzą z dwóch różnych środowisk. A w zasadzie należą do dwóch zupełnie odmiennych światów.

A kiedy te światy się zderzą, Kris i Nate będą musieli zdecydować, czy są gotowi poświęcić wszystko, co mają, dla miłości, która mogłaby się wydarzyć…


Marissa Meyer - Winter
Premiera: 15.04.2026

Cztery bohaterki. Jedna zła królowa. Ostateczna bitwa o przyszłość galaktyki, w której stawką jest wszystko, co kochają.

Nie była dziewczyną z lodu i szkła. Była dziewczyną ze słońca i z gwiezdnego pyłu. Księżniczka Winter jest podziwiana przez mieszkańców Księżyca za swoją grację i dobroć, a także za zapierającą dech w piersi urodę, pomimo blizn znaczących jej twarz. Winter od lat skrywa się w cieniu swojej macochy, królowej Levany, jednocześnie po cichu podważając jej poczynania. Choć jej serce należy do Jacina, przystojnego strażnika, wie, że na Księżycu miłość bywa wyrokiem śmierci. Jednak księżniczka nie jest tak słaba, jak wszyscy uważają. Gdy losy Winter splatają się z losami Cinder, Scarlet, Cress oraz reszty ich sojuszników, księżniczka musi podjąć decyzję – pozostać w ukryciu czy zaryzykować i znaleźć szczęśliwe zakończenie?

Nie chcesz przegapić tego ekscytującego finału Sagi Księżycowej!



Ivy Asher - Smocza iskra
Premiera: 08.04.2026


Każdy pożar zaczyna się od iskry!

Gdy chodzi o smoki, nie ma czegoś takiego jak bezpieczeństwo. Ukrywam się przed Hordą, żeby przetrwać. Ale pewnego dnia mnie znajdują… ON mnie znajduje. Aeson Noctis, drugi syn króla i mój nowy oprawca. Aeson myśli, że może mnie zmusić do powrotu do Paragon City, wykorzystać i zawłaszczyć sobie moją moc.

Smoki powinny bardziej pilnować, kogo wpuszczają do swojego miasta. Nie jestem żadną marionetką. Szukam odpowiedzi i nie spocznę, póki ich nie otrzymam. Przybyłam tu po zemstę.

Gdy chodzi o smoki, nie ma czegoś takiego jak bezpieczeństwo – wiem to, ponieważ jestem jedną z nich i teraz zadbam, by Horda zapłaciła za to, co zrobiła.




Amber V. Nicole - Gniew upadłych
Premiera: 21.04.2026

Kiedy Bogowie tańczą z Potworami, świat drży w posadach.

Wraz z powrotem Samkiela, prawowitego następcy, w pozostałych królestwach rosną napięcia. Po dwóch stronach barykady powoli zbierają się ci, którzy ofiarowali lojalność Pogromcy Świata oraz przysięgający wierność Nismerze. Wojna czai się za rogiem, więc Samkiel musi poradzić sobie z rosnącą mocą, tylko że bez NiePamięci żyjące pod skórą mroczne i starożytne siły zaczynają atakować jego umysł.

Równocześnie starożytna moc przyzywa Diannę, nękając ją w snach groźbami odwetu. Samkiel pragnie znaleźć sposób na ochronienie ukochanej, dlatego w akcie desperacji wyrusza na poszukiwania odpowiedzi. Niestety rozwiązanie tej zagadki oznacza podróż do jedynego miejsca, którego nie chciał odwiedzać – Innego Świata.

Pierwotne i wieczne siły zwróciły na nich uwagę, zmuszając Ig’Morruthen i bogów do współpracy przy misji odzyskania przedmiotu zdolnego zakrzywić rzeczywistość. W ogniu i krwi rodzi się nieoczekiwane przymierze, a wszyscy, których dosięgnie, muszą dokonać jedynego wyboru – ocalić światy albo siebie.

Rozpoczyna się wyścig z czasem. Nismera tropi Vincenta i Camillę, żądna odzyskać to, co ukradli. Z każdą bitwą jej potęga i armada rosną w siłę, pozostawiając po sobie tylko chaos i zgliszcza.


Catherynne M. Valente - Nieśmiertelny
Premiera: 22.04.2026

Miłość silniejsza niż śmierć. Historia, której nie da się zapomnieć.
Kościej Nieśmiertelny zajmuje w rosyjskim folklorze miejsce podobne do diabłów i czarownic w kulturze zachodniej – jest ucieleśnieniem zła, grozy i mrocznych legend przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Catherynne M. Valente nadaje mu jednak zupełnie nowe oblicze, przenosząc dawny mit w realia XX-wiecznej Rosji i osadzając go na tle rewolucji oraz przełomowych wydarzeń historycznych.

"Nieśmiertelny” nie jest klasyczną powieścią historyczną, lecz intensywną, pełną emocji narracją w której magia splata się z rzeczywistością. W centrum historii znajduje się Maria Moriewna – bystra dziewczyna wychowana przez rewolucję, która z czasem staje się oblubienicą Kościeja, by ostatecznie odegrać kluczową rolę w jego upadku.

Na kartach powieści pojawiają się magiczne wyprawy, stalinowskie duchy domowe, tajemnice oraz bezlitosne gry pożądania i władzy. To zderzenie mitu z historią, miłości ze śmiercią i niewinności z ambicją, które tchnie nowe życie w rosyjski folklor, tworząc mroczną, fascynującą opowieść o przemianie i wyborach.


I. V. Marie - Konsekwencje nieśmiertelności
Premiera: 22.04.2026


 
Witajcie w akademii Blackwood, tajemniczej szkole położonej na skraju zaświatów, dokąd trafiają ci, którzy zginęli młodo. Uczniowie skazani są, by spędzić resztę wieczności, troszcząc się o zagubione dusze. Gdy uczeń przekroczy łukowate bramy szkoły, nie ma już wyjścia… chyba że weźmie udział w obchodzonym raz na dekadę święcie, które nagradza zwycięzcę wyborem – albo będzie mógł dołączyć do elity Blackwood, albo przejść na tajemniczą Drugą Stronę.

Wszyscy są zdeterminowani, by dostać nominację – i wygrać. Ale żadne z nich nie jest przygotowane na to, co ma nadejść. Tym razem reguły gry są inne. Wren, August, Irene, Masika, Olivier i Emilio wkrótce się dowiedzą, że istnieje los gorszy niż śmierć.





Olive Blake - Zdolni i bogaci
Premiera: 22.04.2026

Umiera Thayer Wren, genialny prezes Wrenfare, potęgi na rynku magitechnologicznym. Jedno z trojga jego niezwykle uzdolnionych (także telepatycznie i elektrokinetycznie) dzieci mogłoby przejąć stery przynoszącej miliardowe zyski firmy.

A przynajmniej tak im się wydaje.

Meredith, najstarsza córka i właścicielka przełomowego start-upu magitechnologicznego, wypuściła na rynek apkę i chip, które leczą wszelkie choroby psychiczne. Jednak tylko fortuna ojca dzieli ją od ostatecznej kompromitacji, jeśli jej były chłopak ujawni, kim tak naprawdę jest Meredith Wren: totalną oszustką.

Arthur jest drugim najmłodszym kongresmanem w historii. Jego małżeństwo wisi na włosku, a on przegrywa kampanię reelekcyjną, ale jeśli zostanie prezesem Wrenfare, wszystko jeszcze może się zmienić. Poparcie ojca, nawet pośmiertne, wciąż przecież wiele znaczy.

Eilidh, niegdyś najsłynniejsza balerina świata, po kończącej taneczną karierę kontuzji pracowała jako dyrektorka działu marketingu we Wrenfare. Nie osiągnęła nic spektakularnego, odkąd przestała tańczyć – ale jeśli ojciec zostawiłby jej firmę, w końcu potwierdziłoby to, że od zawsze była jego ulubienicą.

W wyścigu na drodze od utalentowanego dziecka do dorosłego z kliniczną depresją nikt nie wygrywa – ale każde z Wrenów staje do walki o firmę, majątek i uznanie.


Carissa Broadbent - Upadły i pocałunek mroku
Premiera: 22.04.2026

Mische poniosła najwyższą ofiarę, aby ocalić tych, których kochała – i pogrążyła świat w wiecznej nocy. Teraz Asar, uwięziony przez bogów i opętany żądzą zemsty, desperacko pragnie ją odnaleźć.

Kiedy bogini oferuje im ostatnią szansę na odkupienie – i powrót do siebie – Asar wraz z Mische wyruszają na niezwykłą misję. Razem muszą przejąć moc boga śmierci, aby Asar mógł dostąpić prawdziwej boskości.

Podróż poprowadzi ich przez światy śmiertelników i nieśmiertelnych, gdzie spotkają zarówno starych przyjaciół, jak i bezwzględnych wrogów. Jednak gdy podziemia balansują na krawędzi upadku, a bogowie szykują się do wojny, Asar i Mische muszą zdecydować, ile są gotowi poświęcić, aby zdobyć moc, która pozwoli im przeciwstawić się śmierci. W grze mściwych bogów i starożytnych zdrad istnieją długi, których nie spłaci nawet miłość.





Tricia Levenseller - Furia we mnie
Premiera: 22.04.2026

W królestwie kobiet to mężczyźni stają się łupem

Jej misją jest tron. Jego – ucieczka. Ich przeznaczeniem może być miłość

W Królestwie Amarry brakuje mężczyzn. Po nieudanym powstaniu przeciwko matriarchatowi większość z nich straciła życie. Teraz, jeśli kobieta chce mieć męża, musi go zdobyć… porywając z innego królestwa.

Olerra, wojownicza księżniczka, pretenduje do tronu – i jest jej potrzebny mężczyzna. Nie byle jaki, lecz najlepszy: syn największego wroga Amarry. Idealny kandydat… i idealna ofiara.

Sanos, dziedzic Brutusa, gardzi światem rządzonym przez kobiety. Od zawsze szkolony do walki, przywództwa przez despotycznego ojca, dobrze wie, jaka czeka go przyszłość. Do czasu, gdy trafia w ręce Olerry. Początkowo chce uciec, ale wkrótce zaczyna weryfikować swoje wcześniejsze przekonania.

Czytaj dalej »

wtorek, 31 marca 2026

Liz Tomforde - In Her Own League

 
Reese Remington przez lata przygotowywała się do roli właścicielki drużyny w MLB, i tak się składa, że będzie pierwszą kobietą na tym stanowisku. Opinia publiczna jednak widzi w niej jedynie damę w męskim świecie – nie osobę, która zapracowała sobie na tę pozycję. Z racji ogólnej presji Reese nie może pozwolić sobie na to, by cokolwiek ją rozpraszało.

W szczególności kiedy tym rozproszeniem uwagi okazuje się pociągający Emmett Montgomery, były najlepszy zawodnik MLB, a obecnie trener drużyny. 

Emmett traktuje zawodników jak własną rodzinę, a boisko jak dom. Po latach zarządzania drużyną na własnych zasadach nie potrzebuje nowego przełożonego. Niestety jest zmuszony spędzać długie godziny w biurze i na meczach wyjazdowych przy boku szefowej, a to powoduje, że zaczyna zauważać, skąd bierze się pasja Reese do przewodzenia i niewzruszona determinacja, by udowodnić wszystkim swój profesjonalizm.

Gdy zapalczywe sprzeczki powodują wzajemne przyciąganie, zawodowe granice zaczynają się zacierać. Reese natomiast wie, że wiele osób tylko czeka, aż powinie się jej noga, dlatego najbezpieczniej jest utrzymać Emmetta z dala od siebie.

Wydaje się, że pośród tej dwójki nie ma wygranych w grze pozorów i trzymaniu się na dystans.

 
Nie ma zbyt wielu fikcyjnych bohaterów, którzy tak zapadli w moje serce, jak ci z Windy City. Ta pozszywana z różnych ludzi i doświadczeń grupka stała się synonimem wszystkiego, za co tak kocham czytać książki, moim komfortowym miejscem, do którego zawsze wracam z czystą przyjemnością. Dlatego ze słodko-gorzkim uczuciem piszę recenzję ostatniej już książki o tych postaciach. W In Her Own League zgłębiamy się w losy Monty'ego, ojca Miller z Caught Up, a jego historia to jednocześnie idealne zakończenie, będące zwieńczeniem tego, co jest sednem wszystkich tych powieści - dowód na to, że prawdziwą rodzinę nie łączą więzy krwi, a miłość, wsparcie i troska o siebie - jak i pełne emocji pożegnanie.

Drużyna Warriors przeszła w ostatnich latach przez wiele zmian, a jedną z największych było przejęcie drużyny przez pierwszą w lidze kobietę. Reese Remington przygotowywała się do tej roli całe swoje życie i choć wie, że bycie kobietą u władzy nie spotyka się nigdy z pozytywnym odzewem, zamierza zrobić wszystko, aby udowodnić, że zasługuje na tę rolę równie dobrze, jak zasługiwałby na nią mężczyzna. Nie ma mowy o żadnych rozpraszaczach. Niestety największym z nich okazuje się być uwielbiany przez wszystkich trener, Emmett Montgomery, z którym Reese kompletnie nie potrafi dojść do porozumienia. Zdają się mieć inne spojrzenie na wszystko, co dotyczy drużyny i nie ukrywają wzajemnej niechęci. A jednak długie godziny pracy i ciągłe wyjazdy zmuszają ich do współpracy i wkrótce zaczynają dostrzegać w sobie więcej, a nawet odczuwać rzeczy, których nie powinni. W końcu Reese jest szefową Emmetta i nie może sobie pozwolić na to, aby media znalazły kolejny powód, by oczernić ją i drużynę, na której jej zależy...

Wiedziałam, że Monty zasługuje na swoje własne szczęśliwe zakończenie odkąd poznałam go w Caught Up jako jednego z najlepszych fikcyjnych ojców, o jakich czytałam. To facet, który przeżył już w swoim życiu miłość i ją stracił. Miał wtedy dwadzieścia lat, całe życie przed sobą i z pewnością nie spodziewał się, że zostanie sam z kilkuletnią dziewczynką, dla której obiecał stać się ojcem. I stał się najlepszym, jakiego Miller mogła sobie wymarzyć, a czytanie o ich więzi w tej książce, tym razem jego oczami, doprowadziło mnie niejednokrotnie do łez ze wzruszenia. Ta dwójka jest usposobieniem wszystkiego, co w tej serii jest najlepsze, przykładem, że rodzina to nie DNA, a wszystko inne i można ją znaleźć w przeróżnych osobach przewijających się przez nasze życie.

Książki Liz już niejednokrotnie to ukazały i zdaje się, że po pięciu historiach, kiedy para za parą wszyscy odnajdowali w końcu swoje własne szczęście, Reese jest idealnym zakończeniem dla Monty'ego i brakującym elementem, który wskakuje na swoje miejsce. Zdeterminowana, bystra i pewna siebie Reese, która wkracza w nową rolę gotowa utrzeć nosa każdemu, kto będzie próbował jej umniejszyć, tylko dlatego, że jest kobietą. To pierwsza kobieta od wielu lat, przy której Monty pragnie być kimś więcej, niż jedynie trenerem czy ojcem. Która budzi w nim dawno uśpione pragnienia, sprawia, że odżywa i zaczyna myśleć, że być może i on może mieć u swoim boku kogoś, kto będzie jego osobą.

Tę dwójkę łączy wspaniała chemia i z uśmiechem na twarzy czytałam o tym, jak zrzucają swoje maski, burzą mury obronne, aż zostaje tylko wrażliwość, otwartość i wzajemne zrozumienie. Emmett nie próbuje odbierać światła Reese, pozwala jej robić swoje, zwłaszcza, że jej rola i tak jest trudna, a Reese naturalnie próbuje poukładać jakoś trudną sytuację, w której się znajduje jako nowa właścicielka klubu. Tomforde ukazuje niestety smutne i prawdziwe realia kobiet pracujących w środowiskach zdominowanych przez mężczyzn i czasami miałam ochotę rozszarpać wszystkich, sfrustrowana okrutnymi komentarzami i szowinistycznym zachowaniem - w szczególności, że wszystko to niestety spotyka wiele kobiet, nieważne czy mowa o sporcie, czy innych branżach. Tym bardziej cudowne było to, z jakim zrozumieniem podchodził Emmett do wewnętrznego konfliktu Reese, nawet jeśli było to dla nich trudne.

Jest niestety jedna rzecz, przez którą ich historia nie stała się moim ulubieńcem spośród książek Liz, a mianowicie nie mogłam się pozbyć wrażenia, że coś jest nie tak z jej tempem. Przyjemnie spędziłam z tą dwójką czas, ale pierwsze rozczarowanie pojawiło się już wtedy, kiedy od wzajemnej niechęci do pociągu seksualnego przeszliśmy właściwie w przeciągu pierwszych paru rozdziałów. Miałam nadzieję, że ten okres zostanie pociągnięty dłużej, pozwoli zbudować prawdziwe napięcie, a nim się spostrzegłam, Reese i Monty dzielili ze sobą łóżko w jednej z najbardziej naciąganych scen w całej książce.

Od niechęci przeszliśmy błyskawicznie do wzajemnego pragnienia, a potem... zrobiło się powtarzalnie i trochę nudno. Bo skoro największe napięcie opadło, a ich wzajemne zainteresowanie sobą stało się oczywiste, pozostał tylko konflikt, do którego ciągle wracaliśmy, jak koło, z którego nie dało się wyjść. Przez to środek tej książki niestety zaczął mi się dłużyć i uważam, że można było ją trochę skrócić, aby tempo miało większy sens. Nie było to nic tragicznego, nadal bawiłam się dobrze, ale poczułam się trochę rozczarowana, że nie zakochałam się w nich bez pamięci, jak we wszystkich parach Liz dotychczas.

Moim ulubionym elementem natomiast nadal pozostaje element rodziny, jak zdążyłam już kilkukrotnie napomknąć wcześniej. Nie mam tu na myśli tylko Monty'ego i Miller, ale całą resztę bohaterów, którzy powracają - Kaia, Maxa, Kennedy, Isaiaha, resztę członków drużyny. Zabrakło jedynie Zandera, Stevie, Indy, Ryana, Rio i Hallie, a byłabym w niebie (choć rozumiem, czemu się nie pojawili). To książka pełna kolejnych cudownych i ciepłych chwil między nimi wszystkimi, momentów, przez które śmiałam się sama do siebie do późnych godzin i nigdy nie chciałam się z nimi rozstawać. I tak, polały się łzy - bo jak ja mam się z nimi wszystkimi pożegnać?

I choć In Her Own League jako książka ma może parę niedociągnięć i wad, to jako zakończenie tej przygody z bohaterami z Chicago była cudowna, zwłaszcza jeśli sparujemy ją z Rewind It Back, która również była swego rodzaju pożegnaniem. Nie mogę się doczekać następnej serii Liz, bo jestem pewna, że nią również skradnie moje serce. A tymczasem ze wzruszeniem i ogromną miłością po raz kolejny piszę wam, że jeśli potrzebujecie komfortowej serii i bohaterów, którzy zapadną w wasze serca na długie lata, to koniecznie poznajcie tę wyjątkową grupkę przyjaciół, bo nie pożałujecie.
 


Urodzona i wychowana w Kalifornii Północnej Liz Tomforde jest najmłodszą z piątki dzieci. Dorastała tam, grając w różne sporty i je oglądając. Uwielbia wszystko, co jest związane z romansami, podróżowaniem, psami i hokejem. Sama jest stewardesą, a kiedy nie podróżuje i nie pisze, skupia się na czytaniu dobrych książek lub zabieraniu Luki, swojego golden retrievera, na wędrówki po rodzinnym mieście.


Tytuł: In Her Own League
Autorka: Liz Tomforde
Data premiery: 03.03.26
Liczba stron: 400
Ocena: 7/10
 
Czytaj dalej »

sobota, 21 marca 2026

Mariana Zapata - The Things We Water


 
Once upon a time, a girl found a magical puppy, and her life was never the same again.

Nina Popoca needs help.

So, so much of it.

The only place she can find that help is on a sprawling ranch in Colorado. A place hiding more than a community filled with magical creatures trying to live their lives in safety and in peace. A village that might hold the answers to questions she’s had her entire life.

And if that ranch is owned by her best friend’s hunky cousin?

…there are worse things in the world than having to live right by Henri Blackrock.

 
Napisałam kiedyś, że przeczytałabym zapewne wszystko, co wyszłoby spod pióra Mariany Zapaty i nie kłamałam. Kocham wiele autorek, których książkami nigdy nie przestanę się zachwycać, ale chyba nikt nie rozumie tak dobrze mojego gustu czytelniczego, jak Zapata. A może to właśnie jej książki go ukształtowały i pomogły mi zrozumieć, co najbardziej kocham w historiach, po które sięgam? To, co w nas dojrzewa to książka, z którą autorka wraca po kilkuletniej przerwie i już teraz mogę wam napisać, że to na pewno nie będzie powieść, która przypadnie do gustu każdemu. Zapata znana jest ze swoich wręcz ekstremalnych slow burnów, które już same w sobie się albo kocha, albo nienawidzi, ale tutaj pisze o czymś kompletnie innym, niż dotychczas. A jednocześnie nie brakuje tu tak charakterystycznego tylko dla niej ciepła, motywu przybranej rodziny, całej masy uczuć i emocji, postaci, które stają się twoimi bliskimi przyjaciółmi i wspaniałego romansu, o którym nie da się nie myśleć nawet tygodnie po odłożeniu książki na półkę.

Dawno, dawno temu, pewna dziewczyna znalazła na swoim progu zagubionego szczeniaka i jej życie już nigdy nie było takie samo. W świecie Niny życie wśród magicznych stworzeń to codzienność - w końcu jej najlepsi przyjaciele oraz jej rodzice adopcyjni to wilkołaki. Kiedy więc jej dwuletni szczeniak zaczyna przejawiać pierwsze objawy posiadania magicznych zdolności, wcale nie jest aż tak zaskoczona. Mało kto też wie, że ona sama ukrywa w sobie moce, które ciężko jej zaakceptować. Życie wśród zwykłych ludzi staje się coraz trudniejsze, dlatego wyrusza do Kolorado, na oddaloną od cywilizacji farmę, na której schronienie znajduje jedna z największych magicznych społeczności na świecie. Właścicielem rancza jest kuzyn jej przyjaciela, Henri, którego pamięta jeszcze z młodości - teraz jest już prawdziwym mężczyzną, który na swoich barkach nosi ciężar całego świata, dbając o wszystkich swoich podopiecznych. To miejsce może być idealnym schronieniem i sposobem na uzyskanie odpowiedzi na wiele pytań, które dręczą Ninę. Jedyny haczyk jest taki, że aby zostać, Nina musi pozytywnie przejść trzymiesięczny okres próbny, a potem w ciągu roku wyjść za mąż. A to zadanie wcale nie jest takie proste, kiedy na każdym kroku o swojej obecności przypomina sam Henri Blackrock, do którego Nina od zawsze miała słabość...

Po To, co w nas dojrzewa sięgnęłam właściwie w ciemno, bo dokładnie tak najlepiej czyta się książki Zapaty. Wiedziałam o niej tyle, że tym razem autorka próbuje swoich sił w gatunku romantasy, a okładka zdradziła mi, że mogę się zapewne spodziewać wilkołaków. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zanurzyłam się w ten świat i odkryłam, że oferuje on właściwie wszystko. Ta historia jest jak miszmasz praktycznie wszystkiego, co można znaleźć w opowiadanych przez stulecia baśniach, w folklorze, w mitologiach. O czym tylko sobie pomyślicie, zapewne tutaj znajdziecie. Oczywiście największą rolę grają wilkołaki, ale nie zabraknie ogrów, cyklopów, potworów z bagien, satyrów, a nawet gnomów! Pewnie nie każdemu się to spodoba, ale ja byłam tym zachwycona i oczarowana - poczułam się jak młodsza wersja mnie, zafascynowana baśniami i bajkami, która uwielbiała takie historie.

Świat przedstawiony przez autorkę nie jest jakoś mocno złożony i skomplikowany. Zdecydowanie nie ma być to pełnowymiarowa powieść fantasy, a raczej romans, który bawi się elementami fantastyki, aby nadać powieści magicznego i niepowtarzalnego klimatu. Zapata pozwala sobie na dużą swobodę w kreacji bohaterów, magicznych stworzeń i opisach, co tylko potęguje poczucie, jakbym czytała jakąś baśń. Nigdy dotąd nie spotkałam się z takim romansem i dla mnie była to bardzo pozytywna odmiana. Najważniejszymi i najbardziej rozwiniętymi fantastycznymi stworzeniami pozostają wilkołaki, którym jest chociażby Henri, nasz główny obiekt miłosny (ale o nim za chwilę), więc naturalnie moja wewnętrzna fanka Teen Wolf bawiła się wyśmienicie.

Każdy, kto miał choć raz styczność z twórczością Zapaty, z pewnością dobrze wie, na czym polegają jej slow burny. W tej historii nie mogłoby być inaczej - fabuła brnie do przodu bardzo powoli, zarówno jeśli chodzi o zagadkę magicznych mocy Duncana i samej Niny, jak i o główny wątek miłosny, ale mnie chyba dokładnie to w tej historii tak ujęło. Czas upływa powoli, kiedy bohaterowie próbują znaleźć dla siebie miejsce wśród społeczności, a Zapata jak zwykle wspaniale opisuje niepewność Niny, jej samotność i pragnienie zadbania o swojego ukochanego szczeniaka, a także jej gotowość do poświęceń w imię jego szczęścia.

Henri początkowo stara się trzymać od nich na dystans i pozostaje raczej zagadką, ale to, co tak uwielbiam w powieściach autorki jest to, że ona zawsze dodaje dziesiątki małych momentów, które nadają znaczenie niewypowiedzianym słowom i popychają relacje do przodu, chociaż może nam się wydawać, że jest inaczej. Tak samo jest tutaj. Nie potrafię wyjaśnić całej gamy uczuć, jakie odczuwałam, obserwując ich zmieniającą się dynamikę. Śledząc te małe, subtelne momenty zazdrości i tęsknoty, która nimi wręcz targała, czytając o tych cichych chwilach, które należały tylko do nich, obserwując, na jak wiele sposobów zaczyna im na sobie zależeć. Sam Henri czasami mocno mnie frustrował swoją upartością i brakiem komunikacji, ale jednocześnie to, jak rozkoszne były dzięki temu angst i napięcie, wszystko wynagrodziły. W moim żołądku szalały motylki i dosłownie cały czas o tej dwójce myślałam!

Najbardziej serce skradła mi jednak w tej historii społeczność i motyw found family. Jestem łatwa, naprawdę wiele mi nie trzeba, a to wątek, do którego mam przeogromną słabość, zwłaszcza w wykonaniu Zapaty, która jest mistrzynią w doprowadzaniu mnie do łez ze wzruszenia i wzbudzania ogromnej miłości do bohaterów, o których czytam. Ta powieść wypełniona jest przepięknymi i poruszającymi chwilami, które ukazują tak różne rodzaje miłości. W relacji Niny z jej psiakiem, która mnie absolutnie rozczulała. W powolnej przyjaźni i miłości Henriego i Niny, którzy stali się swoją ostoją. W cierpliwości, jaką Nina obdarzyła Agnes, tak zamkniętej w sobie z obawy o bycie zranioną ponownie w tak młodym wieku. W przyjaźni Niny z Mattim i Sienną, którzy może nie mieszkają w tym samym mieście, ale nawet odległość nie umniejsza temu, jak bardzo się kochają. W tych pełnych ciepła rodzinnych chwilach, kiedy bohaterowie mogli być w pełni sobą, jako stado, które zawsze chroni swoich. 

To, co w nas dojrzewa może i jest niespotykaną powieścią, może i nie podejdzie do gustu każdemu, ale ilość wylewającej się z niej miłości, w przeróżnych formach, sprawiła, że moje serce ściskało się ze wzruszenia, a bohaterowie na stale zagnieździli się w moim serduchu. Fajne jest też to, że w tle mamy różne zagadki i tajemnice, dzięki czemu fabularnie nigdy się nie nudziłam. Jak wszystkie najlepsze książki i ta również na długo zapadnie w mojej pamięci i jestem pewna, że jeszcze nie raz do niej powrócę. Jako ogromna fanka Mariany Zapaty bardzo wam ją polecam!
 


MARIANA ZAPATA zaczęła pisać niedługo po tym, jak nauczyła się czytać. Pewnie nie powinna przyznawać, że wykradała romanse z biblioteczki ciotki, jeszcze zanim była w stanie zrozumieć, co to znaczy, że mężczyzna podciąga kobiecie spódnicę (nie mówcie o tym jej mamie). Znalazła się na liście bestsellerów New York Timesa i USA Today, dotarła do siódmego miejsca w rankingu autorów Amazonu. Jej książka The Wall of Winnipeg and Me trafiła na pierwsze miejsce na liście bestsellerów Amazonu i została nominowana w plebiscycie Goodreads Choice Awards 2016. Mariana urodziła się w Teksasie. Gdy akurat nie pisze, czyta.


Tytuł: The Things We Water
Autor: Mariana Zapata
Data premiery: 02.05.2025 r.
Język: angielski
Liczba stron: 634
Ocena: 9/10


Czytaj dalej »

wtorek, 17 marca 2026

Mona Kasten - Gentle Heart | Patronat medialny



Po związku, który niemal ją zniszczył, i rozstaniu, które przerodziło się w medialny skandal, gwiazda pop Ashley Cruz wreszcie staje na nogi. Jej nowe piosenki mają udowodnić, że nikogo już nie potrzebuje. Bez dramatów, bez powrotów do przeszłości.

Wszystko komplikuje się jednak, gdy na jej drodze staje Logan Buckley, charyzmatyczny gitarzysta Scarlet Luck, popularnego zespołu. Niewinny moment szybko przeradza się w coś więcej – friends with benefits, czysty związek bez zobowiązań i, co najważniejsze, z dala od blasku fleszy.

Im bardziej się do siebie zbliżają i im więcej o sobie dowiadują, tym bardziej ustalone zasady zaczynają się zacierać.

A Ashley musi w końcu zadać sobie pytanie, czy jest gotowa wpuścić Logana do swojego serca…
 

Po latach w końcu powracamy do Scarlet Luck, zespołu, który poznaliśmy za sprawą Rosie i Adama w Lonely Heart oraz Fragile Heart! Tym razem do głosu dochodzi gitarzysta kapeli, Logan Buckley oraz gwiazda pop, Ashley Cruz - a Mona Kasten po raz kolejny przedstawia historię pełną emocjonalnych zawirowań, łamiących serce momentów, ale też przepięknych i poruszających chwil, wplatając w nią tematy trudne i nieczęsto poruszane w romansach w takim detalu.

Ashley dobrze wie, co to znaczy znaleźć się w samym centrum medialnej nagonki i już nigdy więcej nie chce przez to przechodzić. Jej były chłopak nadal nie daje jej spokoju, a ich publiczne rozstanie narobiło tak wiele problemów, że teraz pragnie jedynie skupić się na karierze i trzymać się z dala od wszystkich facetów. Logan Buckley, gitarzysta słynnego zespołu Scarlett Luck, nie miał pojawić się w jej życiu i tak nim zawładnąć - początkowo ich relacja była jedynie sposobem na wspólne rozerwanie się i ucieczkę od zmartwień, z dala od błysku fleszy i ciekawskich spojrzeń. Ale jego łagodne serce i spokój, jaki odczuwa w jego towarzystwie sprawiają, że Ashley zaczyna pragnąć rzeczy, od których przysięgła się trzymać z daleka. Kiedy ich niezobowiązującą relacją wstrząśnie rzeczywistość, Ashley i Logan będą musieli się zastanowić, czy to uczucie warte jest postawienia ponownie ich żyć na głowie...

Muszę przyznać, że gdy zaczęłam czytać tę książkę, miałam pewne obawy - nie jestem największą fanką motywu relacji z korzyściami, a tym bardziej takiego błyskawicznego pożądania/zauroczenia. I rzeczywiście, w porównaniu z preferowanymi przeze mnie slow burnami, tę dwójkę łączy niemalże natychmiastowa więź. Pojawia się zainteresowanie, pewien spokój, jaki dają sobie w miejscu, w którym nie potrafią się do końca odnaleźć, naturalnie jest też między nimi seksualne napięcie. Zostałam jednak niejednokrotnie zaskoczona, bo chociaż to wszystko prowadzi do pewnego rodzaju relacji z korzyściami (musicie przeczytać, by zrozumieć, co mam na myśli), to najważniejsza okazuje się być przyjaźń, jaka między nimi się rozwija, nawet pomimo tego, z jakiego świata pochodzą i jak daleko od siebie czasami się znajdują.

Nigdy nie będę w stanie postawić się na miejscu celebryty, jest mi to świat tak odległy, jak inne planety, a więc zapewne nigdy nie zrozumiem też w pełni uczucia bycia pod ciągłym nadzorem publiczności, zwłaszcza w erze Internetu, gdzie jedno twoje małe potknięcie może cię kosztować całą twoją reputację i karierę. A już w szczególności, gdy jest się kobietą, które padają ofiarami takich oszczerstw dziesięć razy częściej, niż przeciętny mężczyzna, któremu zawsze takie rzeczy się wybacza. Dlatego też postawienie się w butach Ashley, która dopiero co przeżyła publiczne rozstanie, które zszargało jej reputację, było tak innym i ciekawym doświadczeniem. Ashley zmaga się z ogromną traumą, która nie pozwala jej już swobodnie żyć własnym życiem - teraz każda podjęta przez nią decyzja oparta jest na tym, czy znowu stanie w ogniu, czy w końcu uda jej się wyjść z tego koszmaru, w którym wszystko, co robi, jest rozkładane na czynniki pierwsze.

Pojawienie się w jej życiu Logana jest w pewnym sensie jednocześnie jej największym szczęściem, jak i źródłem ogromnego rozdarcia. To on, po raz pierwszy od naprawdę dawna, przynosi jej spokój i staje się pewnego rodzaju oparciem w trudnych chwilach. Ucieczką od wszystkiego innego, co przyniosło jej tyle bólu. A jednocześnie nie może sobie pozwolić na to, aby coś znowu zrujnowało jej karierę, a wszyscy dobrze wiemy, jak łatwo jest przekręcić prawdę w mediach społecznościowych - dlatego obserwujemy liczne rozterki bohaterki, która próbuje ukryć tę relację w sekrecie, a jednocześnie pozostać w prawdzie z sobą i tym, czego aktualnie potrzebuje.

Czasami, nie ukrywam, byłam sfrustrowana jej decyzjami, ale jednocześnie cała ta relacja od pierwszej chwili jest dokładnie tym, na co oboje się zgodzili. Chwilą wspólnej zabawy, niewinną ucieczką od rzeczywistości. Wszystko się komplikuje, gdy uderza w nich rzeczywistość i to właśnie wtedy mamy apogeum największych emocji i zawirowań. Logan przez większość książki jest jak oaza spokoju, to wspaniały człowiek, choć lekko zamknięty w sobie i z pewnością nie otwiera się łatwo na innych - przeżywamy więc szok, gdy spada na niego największy cios, począwszy od Adama (którego historię ogromnie polecam przeczytać w poprzednich tomach), skończywszy na rodzinnych problemach. Obserwowanie, jak człowiek, który zawsze nosi się ze spokojem i uśmiechem, nagle zapada się w sobie, złamało mi serce. Miałam ochotę wyprzytulać z niego wszystkie zmartwienia!

To właśnie ten moment w książce spodobał mi się najbardziej - bo to przełomowa chwila dla bohaterów, która odkrywa nie tylko to, na jak wiele przeżyć i doświadczeń się składają, ale też to, że ich relacja to nie tylko nic nieznaczące spędzanie ze sobą czasu. To bycie ze sobą w najbrzydszych momentach i wsparcie w największym mroku. Dbanie o siebie, gdy ta druga osoba zatraca się w swoim bólu. Już po raz kolejny Mona Kasten naprawdę chwyciła mnie za serce, bo tak samo bolało mnie, gdy czytałam o Rosie i Adamie, ich niemożności bycia razem, ale też ogromnej miłości, która mimo wszystko pomogła im wszystko przetrwać. Historia Logana i Ashley, choć może nie tak intensywna i prostsza, ostatecznie też zachwyciła mnie swoją delikatnością i surowością.

Gentle Heart to idealne połączenie świata pełnego splendoru i skandali, z historią pełną serca, emocji i poruszających momentów. To powieść o dawaniu sobie drugiej szansy i zaufaniu, że decyzje, które podejmujemy, nie zawsze są dla nas najlepsze, ale są dla nas nauczką i drogą do poznania, czym jest dla nas prawdziwe szczęście. O otwieraniu się na osoby, których najmniej się spodziewamy, a które mogą odmienić nasze życie na zawsze. O proszeniu o pomoc, gdy tego potrzebujemy, nieważne jak bardzo się tego wstydzimy. Już po raz kolejny Mona trafiła swoimi słowami prosto do mojego serca, a ja naprawdę zżyłam się z tymi bohaterami i przeżywałam ich historię do samego końca. Nie musicie czytać poprzednich tomów, aby poznać ten, ale mimo wszystko polecam ogromnie doświadczyć całej serii - to niezapomniana przygoda, taka, która poturbuje czasem serce, ale też wywoła najcudowniejszy, pełen wzruszenia uśmiech. 
 

MONA KASTEN urodziła się 1992 roku w Hamburgu i jest niemiecką pisarką, która skupia się w swojej twórczości literackiej głównie na nurcie Young Adult. Jest absolwentką bibliotekoznawstwa. Ostatecznie postanowiła podporządkować swoje życie pasji, jaką jest pisanie. Prócz serii  “Maxton Hall”, na którą składają się: “Save Me”, “Save You” i “Save Us”, przygotowała również inne powieści dla młodych czytelników, m.in. książki wchodzące w skład cyklu “Begin Again”. W opisywanych historiach autorka skupia się przede wszystkim na dokładnym przedstawieniu bohaterów i targających nimi emocji, za co pokochały autorkę miliony czytelników na całym świecie.

Tytuł: Gentle Heart
Autor: Mona Kasten
Seria: Scarlet Luck. Tom 3
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 11 marca 2026
Ocena: 8/10

Współpraca patronacka/reklamowa z Wydawnictwem Jaguar:



 
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia