He's trying to outrun his past...
Penn Matthews is living beyond his wildest dreams. He's made it to the NHL, shares a swanky loft with his teammates, and best of all, he's able to support his little sister. Life is good, and his rocky past is finally behind him.
Until Hazel Palmer shows up at his door. His downstairs neighbor is as feisty as she is gorgeous, and the type of woman he'd be very interested in—if he hadn't sworn off falling in love years ago. But when Penn finds out Hazel just got her heart broken by his longtime rival, he steps in to help.
...She wants revenge on her cheating ex
Hazel should be writing her dissertation, but it's difficult to focus while dealing with betrayal, a breakup, and the constant distractions from her rowdy upstairs neighbor. At first, she's convinced the tattooed hockey player in 3B is just another idiot playboy, but when Penn comes to her defense one night, the feuding neighbors realize they share a common enemy—and decide to get payback.
The plan is simple: fake date to make her ex jealous, and get the jerk out of both their lives for good.
But when fake kisses turn into real connection and Penn's past threatens to catch up to him, what started out as sweet revenge soon escalates to risking everything...
Po wspaniałym "Rookie Season" (jedna z moich ulubionych hokejówek tego roku) nie mogłam się doczekać premiery kolejnego tomu tej serii i idealnie się złożyło, że wyszedł parę tygodni po tym, jak przeczytałam pierwszy. Found family, hokej, jedno mieszkanko niczym z "New Girl", błyskotliwy humor i bohaterowie, którzy stają się jak twoja książkowa rodzina, to przepis na komfortową serię i tym właśnie stało się dla mnie "Hockey Boys of Loft 3B". Po Ally i Noah nadszedł czas na Penna i sąsiadkę z dołu i mogę śmiało napisać, że znowu się zakochałam, a ta seria jest stanowczo za mało doceniana.
Hazel Palmer z pewnością nie spodziewała się, że chłopak, którego zna od dziecka i któremu rok temu oddała serce zdradzi ją w najbardziej obrzydliwy sposób i nawet nie okaże z tego powodu skruchy. Teraz zamiast skupieniem się nad swoją pracą doktorancką musi zmagać się z irytującymi telefonami od rodziców, niezapowiedzianymi wizytami byłego i ze złamanym sercem, a wszystko to w mieszkaniu, które należy do rodziny jej zdradzieckiego chłopaka. Hałaśliwy sąsiad z mieszkania piętro wyżej przelewa czarę goryczy. Hazel jest przekonana, że mieszkający z kolegami z drużyny Penn Matthews to typowy hokeista - pewny siebie kobieciarz, który nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa. Nie spodziewa się, że pukając w jego drzwi wprowadzi w ruch domino wydarzeń, które doprowadzą ich do udawania związku, aby utrzeć nosa jej byłemu, który okazuje się być hokejowym rywalem Penna. Ani tym bardziej, że ich gra, która miała być jedynie aktem zemsty, zacznie aż za bardzo przypominać prawdziwe uczucia.
Wspominałam to już w każdej mojej recenzji książek Leah Brunner i Katie Bailey, ale uwielbiam to, że autorki potrafią tak świetnie ukazać więź między swoimi postaciami nie polegając na fizyczności i seksualnym przyciąganiu. Nie mam nic przeciwko pikanterii, ale ostatnio mam już przesyt tego w romansach i szukam bardziej tego typu historii, które są jak powiew świeżości po wielu tytułach, które zaczęły mi się zwyczajnie zlewać w jedno. Penn i Hazel stają się kolejną taką parą, których więź rozwija się na dziesiątki małych i dużych sposobów, a ich chemia jest tak dobra, że te momenty uzależniają i sprawiają, że chce się tylko więcej.
Hazel pojawiła się już w "Rookie Season" jako sąsiadka, która ciągle zwraca Pennowi uwagę, że zbyt bardzo hałasują, ale dopiero tutaj ich drogi przecinają się naprawdę. Może i ta dwójka nie zaczyna najlepiej, ale jeśli jest coś, co łączy ludzi, to wspólne pragnienie zemsty - a jeszcze lepiej, kiedy prowadzi to do udawania związku, aby odegrać się na ich wspólnym wrogu. Rozwój ich relacji był piękny, pełen zarówno wzajemnych przekomarzanek słownych, jak i tych bardziej emocjonalnych momentów, kiedy obydwoje zrzucali swoje maski. Hazel i Penn uczą się akceptować siebie z całym swoim bagażem, jaki oboje noszą, a wsparcie, jakie sobie okazują, gdy nikt inny tego nie robi, jest poruszające i chwytające za serce. Miewają momenty zwątpienia, ale są one prawdziwe i wiarygodne, nadają tym postaciom człowieczeństwa i realizmu.
Hazel zostaje nie tylko zdradzona, ale musi zmagać się też z własną rodziną, która miała zupełnie inną wizję jej przyszłości - taką, w której jest żoną trofeum u boku wpływowego męża, a nie pracującą na własną rękę kobietą, która nie akceptuje zdrady. Co gorsza, Chadwick, jej były, oraz jego rodzina, są bliskimi przyjaciółmi jej rodziców, więc musi ciągle słuchać opinii matki na temat ich zerwania. Dawno nie byłam tak wściekła i zirytowana postaciami drugoplanowymi, jak jej rodziną i Chadwickiem. Za każdym razem, jak się pojawiali, miałam ochotę rzucić książką, bo złościłam się w jej imieniu. Przez to aż czasami mi się nie chciało do niej wracać. Naprawdę, pokłony za cierpliwość dla Hazel, bo mnie by chyba szlag trafił.
Penn staje się w jej życiu niespodziewaną stałą i wsparciem, którego nigdy nie zaznała nawet ze strony chłopaka, którego znała całe swoje życie. Ta książka pozwala nam poznać zupełnie inną stronę Penna, której wcześniej nawet nie zauważyłam - chłopaka, który jest opiekuńczy, mądry i wcale nie spędza każdej wolnej chwili uganiając się za dziewczynami. Właściwie przeciwnie, jest trochę zmęczony tym wizerunkiem i dla Hazel pragnie być kimś, na kim może polegać i komu może zaufać. Widać w ich historii, że swoją obecnością obydwoje uzdrawiali cząstki siebie, które zostały w przeszłości zranione. Dla Penna Hazel stała się domem, którego nie miał w młodości, wychowując się z siostrą w domach zastępczych, a Penn pomógł Hazel zrozumieć, że ma prawo sięgnąć po własne szczęście i zostawić za sobą ludzi, którzy nie stawiają jej dobra na pierwszym miejscu.
W całej tej serii najbardziej porusza mnie to, że ci bohaterowie tworzą dla siebie przestrzeń, gdzie każdy może być sobą i jest za to akceptowany. W pierwszej części widzieliśmy, jak chłopaki przyjmują z otwartymi ramionami Ally, a tutaj w równie naturalny sposób akceptują Hazel, która nigdy nie miała ludzi, których mogła nazwać swoimi przyjaciółmi. Wszyscy sprawili, że od razu poczuła się ich częścią i ani razu nie dali jej odczuć, że będąc od nich parę lat starsza powinna czuć się dziwnie. Tworzą swoją własną małą rodzinkę, która lubi sobie dokuczać, ale też jest zawsze przy sobie, gdy sytuacja tego wymaga. Oni wszyscy z łatwością stali się moją nową ulubioną fikcyjną grupką przyjaciół.
Moja jedyna krytyka tyczy się tego, że niektóre wątki, jak ten związany z przeszłością Penna, zostały trochę słabo rozwinięte i przedstawione w bardzo ogólnikowy sposób. Jak na główną postać, spodziewałam się, że akurat ten element jego historii będzie lepiej ukazany, a nie wspomniany jedynie w paru rozmowach. I w drugą stronę, konflikt Hazel z jej byłym i jej rodziną stał się w pewnym momencie wręcz przytłaczający i mam wrażenie, że można go było trochę ukrócić, a przynajmniej nie poświęcać mu tak wiele czasu. Trzeba mieć na uwadze, że są to książki, które raczej nie poświęcają wiele czasu tym mroczniejszym momentom, bo to mają być ciepłe i komfortowe historie - co ja bardzo doceniam, w końcu po to je czytam - ale czasami niektóre elementy można było lepiej dopracować, zwłaszcza, że są one tak ważne dla rozwoju głównych postaci.
Pomimo paru wad "Rival Season" to świetna kontynuacja serii, która szybko staje się jedną z moich ulubionych. Co prawda nie pobiła ona w moich oczach historii Ally i Noaha, ale czytałam ją z czystą przyjemnością, uśmiechem na twarzy i ciepełkiem w sercu. Bardzo żałuję, że to tak mało znana seria i zapewne nie doczeka się nigdy polskich wydań (chociaż trzymam kciuki, żeby może ktoś je kiedyś wydał), bo myślę, że wielu z was by je pokochało. Zwłaszcza, jeśli też potrzebujecie czegoś z małą dawką scen erotycznych (właściwie w tych książkach ich nie ma), czystą chemią wynikającej z więzi emocjonalnej, uzależniającym romansem, przyszywaną rodzinką i z bohaterami, których nie da się nie pokochać.
LEAH BRUNNER - autorka uroczych i zabawnych romansów. Jej powieści niejednokrotnie gościły na liście 50 najlepiej sprzedających się książek Amazona! Uwielbia tworzyć realistycznych bohaterów, z którymi łatwo się utożsamić. Ich perypetie sprawią, że będziecie śmiać się (i zalewać łzami).
Kiedy akurat nie pisze, spędza czas na głaskaniu swojego kota rasy Maine Coon lub ogląda śmieszne filmy o kotach ze swoimi dziećmi.
Choć sercem związana jest z Kansas, skąd pochodzi, obecnie mieszka w Ohio z mężem i trójką dzieci. Leah można znaleźć na Instagramie @leah.brunner.writer lub dołączyć do jej grupy czytelników na Facebooku: Leah's Lit Lovers.
Tytuł: Rival Season
Autorka: Leah Brunner
Seria: Hockey Boys of Loft 3B. Tom 2
Język: angielski
Premiera: 14.05.2026
Liczba stron: 309
Ocena: 7.5/10










.jpg)






























.jpg)

