sobota, 21 marca 2026

Mariana Zapata - The Things We Water


 
Once upon a time, a girl found a magical puppy, and her life was never the same again.

Nina Popoca needs help.

So, so much of it.

The only place she can find that help is on a sprawling ranch in Colorado. A place hiding more than a community filled with magical creatures trying to live their lives in safety and in peace. A village that might hold the answers to questions she’s had her entire life.

And if that ranch is owned by her best friend’s hunky cousin?

…there are worse things in the world than having to live right by Henri Blackrock.

 
Napisałam kiedyś, że przeczytałabym zapewne wszystko, co wyszłoby spod pióra Mariany Zapaty i nie kłamałam. Kocham wiele autorek, których książkami nigdy nie przestanę się zachwycać, ale chyba nikt nie rozumie tak dobrze mojego gustu czytelniczego, jak Zapata. A może to właśnie jej książki go ukształtowały i pomogły mi zrozumieć, co najbardziej kocham w historiach, po które sięgam? To, co w nas dojrzewa to książka, z którą autorka wraca po kilkuletniej przerwie i już teraz mogę wam napisać, że to na pewno nie będzie powieść, która przypadnie do gustu każdemu. Zapata znana jest ze swoich wręcz ekstremalnych slow burnów, które już same w sobie się albo kocha, albo nienawidzi, ale tutaj pisze o czymś kompletnie innym, niż dotychczas. A jednocześnie nie brakuje tu tak charakterystycznego tylko dla niej ciepła, motywu przybranej rodziny, całej masy uczuć i emocji, postaci, które stają się twoimi bliskimi przyjaciółmi i wspaniałego romansu, o którym nie da się nie myśleć nawet tygodnie po odłożeniu książki na półkę.

Dawno, dawno temu, pewna dziewczyna znalazła na swoim progu zagubionego szczeniaka i jej życie już nigdy nie było takie samo. W świecie Niny życie wśród magicznych stworzeń to codzienność - w końcu jej najlepsi przyjaciele oraz jej rodzice adopcyjni to wilkołaki. Kiedy więc jej dwuletni szczeniak zaczyna przejawiać pierwsze objawy posiadania magicznych zdolności, wcale nie jest aż tak zaskoczona. Mało kto też wie, że ona sama ukrywa w sobie moce, które ciężko jej zaakceptować. Życie wśród zwykłych ludzi staje się coraz trudniejsze, dlatego wyrusza do Kolorado, na oddaloną od cywilizacji farmę, na której schronienie znajduje jedna z największych magicznych społeczności na świecie. Właścicielem rancza jest kuzyn jej przyjaciela, Henri, którego pamięta jeszcze z młodości - teraz jest już prawdziwym mężczyzną, który na swoich barkach nosi ciężar całego świata, dbając o wszystkich swoich podopiecznych. To miejsce może być idealnym schronieniem i sposobem na uzyskanie odpowiedzi na wiele pytań, które dręczą Ninę. Jedyny haczyk jest taki, że aby zostać, Nina musi pozytywnie przejść trzymiesięczny okres próbny, a potem w ciągu roku wyjść za mąż. A to zadanie wcale nie jest takie proste, kiedy na każdym kroku o swojej obecności przypomina sam Henri Blackrock, do którego Nina od zawsze miała słabość...

Po To, co w nas dojrzewa sięgnęłam właściwie w ciemno, bo dokładnie tak najlepiej czyta się książki Zapaty. Wiedziałam o niej tyle, że tym razem autorka próbuje swoich sił w gatunku romantasy, a okładka zdradziła mi, że mogę się zapewne spodziewać wilkołaków. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zanurzyłam się w ten świat i odkryłam, że oferuje on właściwie wszystko. Ta historia jest jak miszmasz praktycznie wszystkiego, co można znaleźć w opowiadanych przez stulecia baśniach, w folklorze, w mitologiach. O czym tylko sobie pomyślicie, zapewne tutaj znajdziecie. Oczywiście największą rolę grają wilkołaki, ale nie zabraknie ogrów, cyklopów, potworów z bagien, satyrów, a nawet gnomów! Pewnie nie każdemu się to spodoba, ale ja byłam tym zachwycona i oczarowana - poczułam się jak młodsza wersja mnie, zafascynowana baśniami i bajkami, która uwielbiała takie historie.

Świat przedstawiony przez autorkę nie jest jakoś mocno złożony i skomplikowany. Zdecydowanie nie ma być to pełnowymiarowa powieść fantasy, a raczej romans, który bawi się elementami fantastyki, aby nadać powieści magicznego i niepowtarzalnego klimatu. Zapata pozwala sobie na dużą swobodę w kreacji bohaterów, magicznych stworzeń i opisach, co tylko potęguje poczucie, jakbym czytała jakąś baśń. Nigdy dotąd nie spotkałam się z takim romansem i dla mnie była to bardzo pozytywna odmiana. Najważniejszymi i najbardziej rozwiniętymi fantastycznymi stworzeniami pozostają wilkołaki, którym jest chociażby Henri, nasz główny obiekt miłosny (ale o nim za chwilę), więc naturalnie moja wewnętrzna fanka Teen Wolf bawiła się wyśmienicie.

Każdy, kto miał choć raz styczność z twórczością Zapaty, z pewnością dobrze wie, na czym polegają jej slow burny. W tej historii nie mogłoby być inaczej - fabuła brnie do przodu bardzo powoli, zarówno jeśli chodzi o zagadkę magicznych mocy Duncana i samej Niny, jak i o główny wątek miłosny, ale mnie chyba dokładnie to w tej historii tak ujęło. Czas upływa powoli, kiedy bohaterowie próbują znaleźć dla siebie miejsce wśród społeczności, a Zapata jak zwykle wspaniale opisuje niepewność Niny, jej samotność i pragnienie zadbania o swojego ukochanego szczeniaka, a także jej gotowość do poświęceń w imię jego szczęścia.

Henri początkowo stara się trzymać od nich na dystans i pozostaje raczej zagadką, ale to, co tak uwielbiam w powieściach autorki jest to, że ona zawsze dodaje dziesiątki małych momentów, które nadają znaczenie niewypowiedzianym słowom i popychają relacje do przodu, chociaż może nam się wydawać, że jest inaczej. Tak samo jest tutaj. Nie potrafię wyjaśnić całej gamy uczuć, jakie odczuwałam, obserwując ich zmieniającą się dynamikę. Śledząc te małe, subtelne momenty zazdrości i tęsknoty, która nimi wręcz targała, czytając o tych cichych chwilach, które należały tylko do nich, obserwując, na jak wiele sposobów zaczyna im na sobie zależeć. Sam Henri czasami mocno mnie frustrował swoją upartością i brakiem komunikacji, ale jednocześnie to, jak rozkoszne były dzięki temu angst i napięcie, wszystko wynagrodziły. W moim żołądku szalały motylki i dosłownie cały czas o tej dwójce myślałam!

Najbardziej serce skradła mi jednak w tej historii społeczność i motyw found family. Jestem łatwa, naprawdę wiele mi nie trzeba, a to wątek, do którego mam przeogromną słabość, zwłaszcza w wykonaniu Zapaty, która jest mistrzynią w doprowadzaniu mnie do łez ze wzruszenia i wzbudzania ogromnej miłości do bohaterów, o których czytam. Ta powieść wypełniona jest przepięknymi i poruszającymi chwilami, które ukazują tak różne rodzaje miłości. W relacji Niny z jej psiakiem, która mnie absolutnie rozczulała. W powolnej przyjaźni i miłości Henriego i Niny, którzy stali się swoją ostoją. W cierpliwości, jaką Nina obdarzyła Agnes, tak zamkniętej w sobie z obawy o bycie zranioną ponownie w tak młodym wieku. W przyjaźni Niny z Mattim i Sienną, którzy może nie mieszkają w tym samym mieście, ale nawet odległość nie umniejsza temu, jak bardzo się kochają. W tych pełnych ciepła rodzinnych chwilach, kiedy bohaterowie mogli być w pełni sobą, jako stado, które zawsze chroni swoich. 

To, co w nas dojrzewa może i jest niespotykaną powieścią, może i nie podejdzie do gustu każdemu, ale ilość wylewającej się z niej miłości, w przeróżnych formach, sprawiła, że moje serce ściskało się ze wzruszenia, a bohaterowie na stale zagnieździli się w moim serduchu. Fajne jest też to, że w tle mamy różne zagadki i tajemnice, dzięki czemu fabularnie nigdy się nie nudziłam. Jak wszystkie najlepsze książki i ta również na długo zapadnie w mojej pamięci i jestem pewna, że jeszcze nie raz do niej powrócę. Jako ogromna fanka Mariany Zapaty bardzo wam ją polecam!
 


MARIANA ZAPATA zaczęła pisać niedługo po tym, jak nauczyła się czytać. Pewnie nie powinna przyznawać, że wykradała romanse z biblioteczki ciotki, jeszcze zanim była w stanie zrozumieć, co to znaczy, że mężczyzna podciąga kobiecie spódnicę (nie mówcie o tym jej mamie). Znalazła się na liście bestsellerów New York Timesa i USA Today, dotarła do siódmego miejsca w rankingu autorów Amazonu. Jej książka The Wall of Winnipeg and Me trafiła na pierwsze miejsce na liście bestsellerów Amazonu i została nominowana w plebiscycie Goodreads Choice Awards 2016. Mariana urodziła się w Teksasie. Gdy akurat nie pisze, czyta.


Tytuł: The Things We Water
Autor: Mariana Zapata
Data premiery: 02.05.2025 r.
Język: angielski
Liczba stron: 634
Ocena: 9/10


Czytaj dalej »

wtorek, 17 marca 2026

Mona Kasten - Gentle Heart | Patronat medialny



Po związku, który niemal ją zniszczył, i rozstaniu, które przerodziło się w medialny skandal, gwiazda pop Ashley Cruz wreszcie staje na nogi. Jej nowe piosenki mają udowodnić, że nikogo już nie potrzebuje. Bez dramatów, bez powrotów do przeszłości.

Wszystko komplikuje się jednak, gdy na jej drodze staje Logan Buckley, charyzmatyczny gitarzysta Scarlet Luck, popularnego zespołu. Niewinny moment szybko przeradza się w coś więcej – friends with benefits, czysty związek bez zobowiązań i, co najważniejsze, z dala od blasku fleszy.

Im bardziej się do siebie zbliżają i im więcej o sobie dowiadują, tym bardziej ustalone zasady zaczynają się zacierać.

A Ashley musi w końcu zadać sobie pytanie, czy jest gotowa wpuścić Logana do swojego serca…
 

Po latach w końcu powracamy do Scarlet Luck, zespołu, który poznaliśmy za sprawą Rosie i Adama w Lonely Heart oraz Fragile Heart! Tym razem do głosu dochodzi gitarzysta kapeli, Logan Buckley oraz gwiazda pop, Ashley Cruz - a Mona Kasten po raz kolejny przedstawia historię pełną emocjonalnych zawirowań, łamiących serce momentów, ale też przepięknych i poruszających chwil, wplatając w nią tematy trudne i nieczęsto poruszane w romansach w takim detalu.

Ashley dobrze wie, co to znaczy znaleźć się w samym centrum medialnej nagonki i już nigdy więcej nie chce przez to przechodzić. Jej były chłopak nadal nie daje jej spokoju, a ich publiczne rozstanie narobiło tak wiele problemów, że teraz pragnie jedynie skupić się na karierze i trzymać się z dala od wszystkich facetów. Logan Buckley, gitarzysta słynnego zespołu Scarlett Luck, nie miał pojawić się w jej życiu i tak nim zawładnąć - początkowo ich relacja była jedynie sposobem na wspólne rozerwanie się i ucieczkę od zmartwień, z dala od błysku fleszy i ciekawskich spojrzeń. Ale jego łagodne serce i spokój, jaki odczuwa w jego towarzystwie sprawiają, że Ashley zaczyna pragnąć rzeczy, od których przysięgła się trzymać z daleka. Kiedy ich niezobowiązującą relacją wstrząśnie rzeczywistość, Ashley i Logan będą musieli się zastanowić, czy to uczucie warte jest postawienia ponownie ich żyć na głowie...

Muszę przyznać, że gdy zaczęłam czytać tę książkę, miałam pewne obawy - nie jestem największą fanką motywu relacji z korzyściami, a tym bardziej takiego błyskawicznego pożądania/zauroczenia. I rzeczywiście, w porównaniu z preferowanymi przeze mnie slow burnami, tę dwójkę łączy niemalże natychmiastowa więź. Pojawia się zainteresowanie, pewien spokój, jaki dają sobie w miejscu, w którym nie potrafią się do końca odnaleźć, naturalnie jest też między nimi seksualne napięcie. Zostałam jednak niejednokrotnie zaskoczona, bo chociaż to wszystko prowadzi do pewnego rodzaju relacji z korzyściami (musicie przeczytać, by zrozumieć, co mam na myśli), to najważniejsza okazuje się być przyjaźń, jaka między nimi się rozwija, nawet pomimo tego, z jakiego świata pochodzą i jak daleko od siebie czasami się znajdują.

Nigdy nie będę w stanie postawić się na miejscu celebryty, jest mi to świat tak odległy, jak inne planety, a więc zapewne nigdy nie zrozumiem też w pełni uczucia bycia pod ciągłym nadzorem publiczności, zwłaszcza w erze Internetu, gdzie jedno twoje małe potknięcie może cię kosztować całą twoją reputację i karierę. A już w szczególności, gdy jest się kobietą, które padają ofiarami takich oszczerstw dziesięć razy częściej, niż przeciętny mężczyzna, któremu zawsze takie rzeczy się wybacza. Dlatego też postawienie się w butach Ashley, która dopiero co przeżyła publiczne rozstanie, które zszargało jej reputację, było tak innym i ciekawym doświadczeniem. Ashley zmaga się z ogromną traumą, która nie pozwala jej już swobodnie żyć własnym życiem - teraz każda podjęta przez nią decyzja oparta jest na tym, czy znowu stanie w ogniu, czy w końcu uda jej się wyjść z tego koszmaru, w którym wszystko, co robi, jest rozkładane na czynniki pierwsze.

Pojawienie się w jej życiu Logana jest w pewnym sensie jednocześnie jej największym szczęściem, jak i źródłem ogromnego rozdarcia. To on, po raz pierwszy od naprawdę dawna, przynosi jej spokój i staje się pewnego rodzaju oparciem w trudnych chwilach. Ucieczką od wszystkiego innego, co przyniosło jej tyle bólu. A jednocześnie nie może sobie pozwolić na to, aby coś znowu zrujnowało jej karierę, a wszyscy dobrze wiemy, jak łatwo jest przekręcić prawdę w mediach społecznościowych - dlatego obserwujemy liczne rozterki bohaterki, która próbuje ukryć tę relację w sekrecie, a jednocześnie pozostać w prawdzie z sobą i tym, czego aktualnie potrzebuje.

Czasami, nie ukrywam, byłam sfrustrowana jej decyzjami, ale jednocześnie cała ta relacja od pierwszej chwili jest dokładnie tym, na co oboje się zgodzili. Chwilą wspólnej zabawy, niewinną ucieczką od rzeczywistości. Wszystko się komplikuje, gdy uderza w nich rzeczywistość i to właśnie wtedy mamy apogeum największych emocji i zawirowań. Logan przez większość książki jest jak oaza spokoju, to wspaniały człowiek, choć lekko zamknięty w sobie i z pewnością nie otwiera się łatwo na innych - przeżywamy więc szok, gdy spada na niego największy cios, począwszy od Adama (którego historię ogromnie polecam przeczytać w poprzednich tomach), skończywszy na rodzinnych problemach. Obserwowanie, jak człowiek, który zawsze nosi się ze spokojem i uśmiechem, nagle zapada się w sobie, złamało mi serce. Miałam ochotę wyprzytulać z niego wszystkie zmartwienia!

To właśnie ten moment w książce spodobał mi się najbardziej - bo to przełomowa chwila dla bohaterów, która odkrywa nie tylko to, na jak wiele przeżyć i doświadczeń się składają, ale też to, że ich relacja to nie tylko nic nieznaczące spędzanie ze sobą czasu. To bycie ze sobą w najbrzydszych momentach i wsparcie w największym mroku. Dbanie o siebie, gdy ta druga osoba zatraca się w swoim bólu. Już po raz kolejny Mona Kasten naprawdę chwyciła mnie za serce, bo tak samo bolało mnie, gdy czytałam o Rosie i Adamie, ich niemożności bycia razem, ale też ogromnej miłości, która mimo wszystko pomogła im wszystko przetrwać. Historia Logana i Ashley, choć może nie tak intensywna i prostsza, ostatecznie też zachwyciła mnie swoją delikatnością i surowością.

Gentle Heart to idealne połączenie świata pełnego splendoru i skandali, z historią pełną serca, emocji i poruszających momentów. To powieść o dawaniu sobie drugiej szansy i zaufaniu, że decyzje, które podejmujemy, nie zawsze są dla nas najlepsze, ale są dla nas nauczką i drogą do poznania, czym jest dla nas prawdziwe szczęście. O otwieraniu się na osoby, których najmniej się spodziewamy, a które mogą odmienić nasze życie na zawsze. O proszeniu o pomoc, gdy tego potrzebujemy, nieważne jak bardzo się tego wstydzimy. Już po raz kolejny Mona trafiła swoimi słowami prosto do mojego serca, a ja naprawdę zżyłam się z tymi bohaterami i przeżywałam ich historię do samego końca. Nie musicie czytać poprzednich tomów, aby poznać ten, ale mimo wszystko polecam ogromnie doświadczyć całej serii - to niezapomniana przygoda, taka, która poturbuje czasem serce, ale też wywoła najcudowniejszy, pełen wzruszenia uśmiech. 
 

MONA KASTEN urodziła się 1992 roku w Hamburgu i jest niemiecką pisarką, która skupia się w swojej twórczości literackiej głównie na nurcie Young Adult. Jest absolwentką bibliotekoznawstwa. Ostatecznie postanowiła podporządkować swoje życie pasji, jaką jest pisanie. Prócz serii  “Maxton Hall”, na którą składają się: “Save Me”, “Save You” i “Save Us”, przygotowała również inne powieści dla młodych czytelników, m.in. książki wchodzące w skład cyklu “Begin Again”. W opisywanych historiach autorka skupia się przede wszystkim na dokładnym przedstawieniu bohaterów i targających nimi emocji, za co pokochały autorkę miliony czytelników na całym świecie.

Tytuł: Gentle Heart
Autor: Mona Kasten
Seria: Scarlet Luck. Tom 3
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 11 marca 2026
Ocena: 8/10

Współpraca patronacka/reklamowa z Wydawnictwem Jaguar:



 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 9 marca 2026

B. K. Borison - And Now, Back to You



Jackson Clark and Delilah Stewart have had their fair share of run-ins over the years, often ending in disaster. While Jackson thrives on routine and organization from the comfort of his radio booth, Delilah loves the spontaneity and adventure out in the field. When they’re partnered against their will to cover the snowstorm of the century, they find themselves scrambling to figure out how to work together.

Eager to be taken seriously as a journalist, Delilah offers Jackson a deal. If he can help her ace this assignment, she’ll help him rediscover his long-lost fun side. With an undiscovered chemistry burning beneath their clashes, the unlikely partnership quickly tumbles into an easy and surprising friendship.

But when other feelings start to enter the equation, can Jackson and Delilah withstand the storm? Or does what happens in the mountains, stay in the mountains?

 
Jako wielbicielka komedii romantycznych z lat 90., seria Hearstrings B. K. Borison od razu skradła moje serce. Najpierw wspaniałą historią Aidena i Lucie z Miłość na linii, a teraz inspirowaną filmem Kiedy Harry poznał Sally historią Jacksona i Delilah w And Now, Back to You. Miałam okazję czytać już wszystkie książki autorki i mogę śmiało napisać, że stała się ona jedną z tych pisarek, po których książki mogłabym sięgać zupełnie w ciemno. A ta powieść to tylko dowód na to, że Borison opanowała przepis na rom-com do perfekcji, tym razem zabierając nas do zasypanego śniegiem pensjonatu, gdzie dwójka rywali musi ze sobą współpracować.

Jackson Clark i Delilah Stewart znają się od dawna, ale wszystkie ich dotychczasowe spotkania kończyły się taką, czy inną katastrofą. Dla Jacksona, który żyje według zasad i planów, chaotyczne usposobienie Delilah, pracującej w studiu telewizyjnym naprzeciwko radia, w którym on prowadzi program pogodowy, jest jak koszmar. On woli komfort swojej budki radiowej, a ona żyje dla bycia przed kamerą. Dlatego informacja o tym, że ich firmy planują połączyć siły i wysłać ich w góry, by razem mogli relacjonować nadchodzącą burzę śnieżną, szokuje ich oboje. Już ich pierwsze próby współpracy to seria kolejnych katastrof. Oboje muszą jednak znaleźć nić porozumienia, jeśli chcą ukazać się z jak najlepszej strony. A pozbycie się swoich murów obronnych może nie tylko pomóc im zwalczyć nadchodzącą śnieżycę, ale być może także ofiaruje im niespodziewaną przyjaźń, jakiej oboje potrzebowali... a może nawet coś więcej.

Jackson i Delilah, komunikujący się ze sobą za pomocą lekko złośliwych karteczek przylepnych na parkingu, zwrócili moją uwagę już podczas czytania Miłości na linii. Uwielbiam dobrą historię rivals to lovers, a ta dwójka miała wszelkie predyspozycje, by stać się moją nową ulubioną rom-comową parą. Na każdej stronie napisanej przez Borison można wyczuć, jak bardzo autorka kocha gatunek romansów i jak wiele z tej miłości wkłada w swoich bohaterów i ich losy, bo każda jej kolejna książka jest jak list miłosny dla fanów literatury  kobiecej. Dlatego z szokiem muszę napisać, że ten tom... niestety nie dorównuje poprzedniemu.

Nie zrozumcie mnie źle, historia Delilah i Jacksona ma wiele pozytywów i czytałam ją z największą przyjemnością. Nadal będę ją wam wszędzie polecać, bo książek Borison zwyczajnie nie da się nie pokochać - jest w nich tyle ciepła i serca, że czytanie ich to czyste poczucie komfortu. Niestety jako fanka niezastąpionego klimatu audycji radiowej oraz powolnego budowania napięcia w Miłość na linii, coś w tempie, jaki autorka nadaje relacji pomiędzy Delilah i Jacksonem, się posypało. Szykowałam się na tę lekturę z nadzieją na soczysty banter, powolne poznawanie się i budowanie napięcia, w końcu mamy do czynienia z dwójką rywali, którzy za sobą nie przepadają, a muszą razem pracować, ale coś po drodze nie zadziałało, bo ten wątek za szybko zostaje porzucony. Jeśli oczekiwaliście od nich enemies to lovers, to niestety tego wątku tutaj nie ma.

Bardzo jednak polubiłam tę dwójkę jako bohaterów i mimo mojego początkowego rozczarowania, ich historia wywołała szeroki uśmiech na mojej twarzy. Pojawia się trochę błędów komunikacyjnych, ale to dlatego, że oboje noszą na swoich barkach własne niepewności i traumy, które nie pozwalają im w pełni się przed innymi otworzyć. Delilah bardzo zależy na udowodnieniu swojemu szefowi, że zasługuje na pozycję pogodynki, a nie bycie jedynie tą zabawną, wiecznie uśmiechniętą prezenterką, którą można wrzucić w każdą absurdalną sytuację, aby się z niej pośmiać. Jackson natomiast samotnie wychowuje swoje młodsze siostry, a bycie tym odpowiedzialnym od młodego wieku nauczyło go, by zawsze stawiać na rozsądek i odpowiedzialność.

To klasyczne zestawienie dwóch przeciwieństw, a jednak ich osobowości w jakiś pokrętny sposób po prostu działają. Obserwujemy, jak Delilah sprawia, że Jackson uczy się bawić i cieszyć z życia poza byciem odpowiedzialnym opiekunem. To dzięki niej przezwycięża swoje lęki i wychodzi poza swoją strefę komfortu i po raz pierwszy w życiu to nim ktoś się opiekuje. Jackson natomiast daje Delilah siłę, aby postawiła na pierwszym miejscu siebie i swoje pragnienia. A wszystko to na tle zaśnieżonego pensjonatu, w którym wymuszona bliskość zmusza ich do zmierzenia się z najgłębiej skrywanymi uczuciami. Chwile, w których wykazywali wobec siebie największą wrażliwość i zrozumienie były moimi ulubionymi.

Borison zawsze najbardziej zachwyca mnie swoją umiejętnością wplecenia w typowy rom-com momentów chwytających za serducho. W pierwszej książce trochę bardziej utożsamiałam się z bohaterami i być może dlatego przywiązałam się do niej emocjonalnie, ale także tutaj rozkłada swoich bohaterów na czynniki pierwsze i pozwala nam ich dobrze zrozumieć. Podobało mi się także to, że ogromną rolę w historii Jacksona i Delilah odgrywają także dobrze nam już znani bohaterowie, tacy jak Aiden, Lucie czy Maggie - którym także bardzo zależy na ich szczęściu. Aiden i Jackson może i mają relację opartą na wzajemnych docinkach, ale obydwu na sobie zależy i to były jedne z moich ulubionych momentów w tej książce. Pokochałam także siostry Jacksona, Adeline i Penelope, których własne zmagania z byciem porzuconymi przez matkę w młodym wieku zostały ukazane prawdziwie i dodały tej historii emocjonalności.

Pomimo małych niedociągnięć i paru wad, And Now, Back to You to kolejna świetna pozycja od B. K. Borison. Jej historie zawsze wywołują motylki w moim brzuchu, uśmiech na twarzy i sprawiają, że przenoszę się do zupełnie innego świata - tak, jak sprawiają najlepsze komedie romantyczne. Nie udało jej się zrzucić z podium Lucie i Aidena, ale poprzeczka była postawiona wysoko - teraz szansę będzie miała zapewne Maggie, której historia również bardzo mnie intryguje. Jestem gotowa na kolejną dawkę śmiechu i nie mogę się już doczekać, aż powrócę do Heartstrings!



B. K. BORISON mieszka w Baltimore ze swoim słodkim mężem, żywiołowym maluszkiem i ogromnym psem. W gimnazjum zaczęła pisać na marginesach książek i od tamtej pory pisze już nieustannie. Lovelight Farms jest jej debiutem literackim.


Tytuł: And Now, Back to You
Autorka: B. K. Borison
Seria: Heartstrings. Tom 2
Język: angielski
Data premiery: 24.02. 2026
Liczba stron: 448
Ocena: 8/10

Czytaj dalej »

piątek, 6 marca 2026

Podsumowanie czytelnicze lutego


Luty przeminął w mgnieniu oka, a mi udało się wcisnąć jedynie cztery książki (choć czytałam ich więcej, niestety brak czasu nie pozwolił mi ich skończyć przed upływem miesiąca). Muszę też przyznać, że niestety był to jeden z najsłabszych miesięcy od dawna, bo poza Nighshade, którą czytałam ponownie, wszystkie inne powieści to były jedynie średniaki, o których nie będę raczej pamiętać. W tym znajdują się książki, wobec których miałam duże oczekiwania. Mam nadzieję, że marzec będzie lepszy! 

NIGHTSHADE - 4,5


 
Nightshade stała się moją ulubioną książką zeszłego roku nie bez powodu - kocham jej klimat, bardzo przywiązałam się do bohaterów i do tego, przez co przechodzą, a na dodatek dziejące się w tle mrożące krew w żyłach rzeczy sprawiły, że nie mogłam się od niej oderwać. Może i nie jest to historia idealna, ale mi to nie przeszkadza. Powróciłam do niej w polskim wydaniu i chociaż tłumaczenie podobało mi się mniej niż oryginał, nadal bawiłam się równie cudownie.





PASSENGER PRINCESS - 3


 
 
To jedna z tych książek, na których miło spędza się czas, ale która nie zapadają w pamięć. Sięgnęłam po nią, kiedy potrzebowałam czegoś lżejszego i w tym sprawdziła się idealnie. To słodka, szybka historia na jeden czy dwa wieczory. Jeśli jednak od swoich książek oczekujecie czegoś więcej, to raczej bym ją pominęła.
 
 
 
 
 

MIŁOŚĆ NA POKAZ - 3


 
Jako osoba, która pokochała serię Lakefront Billionaires, czekałam niecierpliwie na historię Lily i Lorenzo. Tym bardziej jest mi szkoda, że nie bawiłam się na niej tak dobrze, jak miałam nadzieję. Książkę czyta się szybko, jak wszystkie inne tej autorki, momentami jest nawet zabawnie i uroczo, ale nie da się zapomnieć o jej największych wadach - o powtarzalności, braku komunikacji między bohaterami, frustrującymi i nudnymi momentami, które tę lekturę wydłużały.
 
 
 
 

DEEP END - 3,25


 
Deep End to książka, której nadal nie potrafię jednoznacznie ocenić. Z jednej strony miała tyle wad, że spadła mocno na liście moich ulubieńców od Ali, a z drugiej w końcu się w nią wciągnęłam i nawet dobrze się bawiłam. Przede wszystkim autorka nie spełnia oczekiwań wobec największego wątku, wokół którego kręci się fabuła - książka wcale nie jest bardziej pikantna, niż inne erotyki. Bohaterowie też potrafią doprowadzać do szału swoim brakiem komunikacji, a dramy wyssane z palca są męczące. Ale chemia między główną parą wiele wynagradza i rozumiem, dlaczego wielu osobom ta książka się może spodobać.
Czytaj dalej »

środa, 4 marca 2026

Ali Hazelwood - Deep End



Scarlett Vandermeer studiuje na Uniwersytecie Stanforda i trenuje skoki do wody w uczelnianej drużynie. Od czasu poważnej kontuzji odnosi wrażenie, że ciągle ma pod górkę. Teraz chce skupić się wyłącznie na nauce, więc konsekwentnie unika związków.

Lukas Blomqvist, kapitan uniwersyteckiej drużyny pływackiej, geniusz i rekordzista, żyje według zasady: dyscyplina przede wszystkim. Tak zdobywa złote medale i tak bije rekordy – z determinacją, jeden po drugim.

Wydawałoby się, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Aż zupełnie nieoczekiwanie decydują się na nieoczywisty układ – taki tylko na chwilę. I na pozór idealny dla obu stron. Tylko że nagle Scarlett wpada w niebezpieczny wir pożądania…


Wszyscy pisali, że Deep End to inna książka od wszystkiego, co dotychczas napisała Ali Hazelwood, wliczając w to samą autorkę. Powtarzali, że jest trochę dziwna i może nie być dla każdego. A ja, jako ciekawski człowiek, który lubi rzucić sobie czasami wyzwanie, oczywiście postanowiłam dać jej szansę, chociaż w teorii nie brzmiało to jak coś, co jest w moim guście. Autorkę lubię, a jej romanse uważam za przyjemne odskocznie, więc tym bardziej przykro mi napisać, że ta książka wypada słabo w porównaniu z innymi i nawet nie z tych powodów, z jakich bym się spodziewała zanim po nią sięgnęłam.

Scarlett Vandermeer łączy studia z trenowaniem skoków do wody - a przynajmniej próbuje, bo od poważnej kontuzji ciężko jest jej powrócić do starej formy i ciągle czuje, że zawodzi wszystkich wokół. Nie zależy jej na chłopach, bo ma konkretne cele, które ją motywują do ciężkiej pracy. A przynajmniej jest tak do czasu, kiedy dostaje kuszącą propozycję... Lucas Blomqvist, wielokrotny medalista i najpopularniejszy pływak na uczelni, jeszcze niedawno był w związku z najlepszą przyjaciółką Scarlett, a dziewczyna znała go jedynie przelotnie. Teraz dowiaduje się o nim rzeczy, o których nie może przestać myśleć. Wejście w nim w układ jest jak skok na głęboką wodę, a jednak żadne z nich nie potrafi się przed tym powstrzymać. Pożądanie jest jednak łatwe, ale jak poradzić sobie z uczuciami, których się nie spodziewała?

Tę książkę można by właściwie podzielić na dwie połowy: pierwszą, która była bardzo słaba i ciężka do przejścia i drugą, gdzie na szczęście zrobiło się lepiej, chociaż nie bez znaczących wad. Do dwusetnej strony wielokrotnie wątpiłam, czy podjęłam dobrą decyzję, decydując się na jej przeczytanie, bo nie mogłam się wciągnąć. Ostatecznie nie żałuję, że wytrwałam do końca, bo potem nawet zaczęłam się dobrze bawić, ale nadal mnóstwo rzeczy mi w tej książce przeszkadzało. Pierwsze rozdziały pełne są opisów i rozdziałów, które równie dobrze można było pominąć, bo nie wnoszą do książki nic ciekawego. Styl pisania jest chaotyczny, rozdziały krótkie, urywane w kluczowych momentach, a dialogi nijakie. Dostajemy bardzo rozciągnięte w czasie przedstawienie Scarlett i jej studenckiego życia, aż w końcu znajdujemy się w momencie, na który chyba wszyscy czekaliśmy: układ, który łączy Scarlett z Lucasem.

Jestem ogromnie skonfliktowana jak ocenić ocenić tę książkę właśnie przez to, że relacja Scarlett i Lucasa naprawdę mi się podobała i to była zdecydowanie jej najlepsza część - to prawie wszystko inne zawiodło. Zaczyna się trochę niekonwencjonalnie, ale nie ma to znaczenia, bo tę dwójkę łączy prawdziwa chemia i nie tylko ta związana z seksem, ale czuć ich szczerą więź i to, jak bardzo lubią spędzać czas w swoim towarzystwie. Dialogi między nimi płyną tak naturalnie, bo poznają się nie tylko na łóżkowym poziomie, ale ciągnie ich do siebie też intelektualnie oraz romantycznie. Miałam szczerze motylki w brzuchu i uśmiech na twarzy, czytając, jak bardzo zaczyna im na sobie zależeć, wbrew temu, że miał ich połączyć tylko luźny układ.

Ich historia ma jednak znaczącą wadę, a mianowicie Pen: bohaterkę, która wisi nad każdym problemem, jaki się tu dzieje, jak taka chmura gradowa, którą wszyscy widzą z daleka, ale nic z nią nie mogą zrobić, bo ona i tak nieuchronnie się zbliża. Od razu wiedziałam, że to przez nią będą wszystkie problemy, kiedy tylko próbowała umówić ze sobą Lucasa (jej byłego, z którym dopiero co zerwała!) i swoją najlepszą przyjaciółkę... na "kinky" seks (biorę to słowo w cudzysłów, bo ten element zasługuje na osobny akapit). Nie ufałam jej ani trochę i strasznie mnie frustrowało, że wszystko ciągle prowadziło do niej.

Nie jest to co prawda trójkąt miłosny, ale przypomnienie o jej istnieniu rujnowało mi nawet najlepsze momenty, bo prowadziło do ciągłych nieporozumień, braku komunikacji i stawiania jej dobra ponad ich własne pragnienia. Lucas i Scarlett stają się mistrzami unikania rozmów na temat uczuć, a już zwłaszcza Scarlett. Strasznie nie lubię, kiedy w książkach wszystkie problemy rozwiązywane są seksem, a oni dokładnie to robili. Zabawiali się ze sobą, panikowali z powodu natłoku emocji, unikali się przez tygodnie, wracali do siebie z tęsknotą i w kółko to samo. Nic dziwnego, że akcja tej książki ciągnie się prawie przez rok, kiedy połowę tego czasu spędzili na unikaniu konfrontacji.

No i mamy też fakt, że Lucas i Scarlett zbliżają się do siebie, gdy oboje dowiadują się, że kręci ich BDSM. Nie było to dla mnie żadnym zaskoczeniem, bo wiedziałam, że Deep End to rzekomo najbardziej pikantna i odważna książka Ali Hazelwood. I nie miałabym z tym problemu, gdyby nie to... że kompletnie się z tym nie zgadzam. Może i ma największą liczbę spicy rozdziałów spośród wszystkich jej książek, ale jak na książkę, która rozpoczyna się sporządzeniem przez bohaterów listy ich kinków (której nigdy nawet nie zobaczyliśmy, co jest bez sensu), te sceny nie były ani trochę bardziej pikantne niż w przeciętnym romansie 18+. Nie do końca więc rozumiem, co autorka miała na myśli przez BDSM, chyba że ma tu na myśli wielokrotne orgazmy i płacz bohaterki (domyślam się, że kinkiem Lucasa jest ich zlizywanie, bo dosłownie co chwilę to robił?), co opisywała za każdym razem, gdy dochodziło do ich zbliżenia. Te sceny były zwyczajnie słabe (nie pomogło również tłumaczenie), co tym bardziej dodało do absurdu całego tego wątku.

Najlepiej autorce wyszło chyba zgłębienie postaci Scarlett i jej mentalnej blokady związanej z kontuzją, która prawie zakończyła jej karierę skoczki. Ali nie zamiata pod dywan jej problemów, a prawdziwie jej zgłębia, pozwala spojrzeć w głowę sportsmenki, na której ciąży ogromny ciężar oczekiwań, w tym przede wszystkim własnych, aby znowu wrócić do starej formy. Pływanie i skoki nie są jedynie tłem dla historii, a jej ważnym elementem, a my razem z bohaterami podróżujemy po świecie, bierzemy udział w zawodach, dostrzegamy ogromną presję, reżim i wszystko, co wiąże się z tym światem. Osobiście nigdy nie byłam fanką tych sportów, więc nie ekscytowały mnie te wstawki aż tak bardzo, ale z pewnością znajdą się osoby, którym się to spodoba. A ukazanie zmagań Scarlett z jej zdrowiem psychicznym było ogromnie ważne i to w tej książce cenię.

Scarlett jest zresztą jedną z ciekawszych postaci stworzonych przez autorkę i pomijając momenty, kiedy frustrowały mnie jej decyzje związane z Pen i Lucasem, obdarzyłam ją sympatią. Lucas natomiast... nie wiem co o nim myśleć. Polubiłam go, jego bezpośredniość, obsesję na punkcie Scarlett i to absolutne oddanie, ale jednocześnie nie mogłam pozbyć się wrażenia, że bardzo zanika w natłoku różnych innych wątków. Nie wyróżnia się tak naprawdę niczym szczególnym spośród innych męskich postaci Ali, a te krótkie zajawki jego historii, osobistych zmagań jako wielokrotny medalista i wątpliwości związanych z przyszłością nie wystarczyły. Determinacja Scarlett, by nie zbliżać się do niego na osobistym poziomie nie pomaga, bo przez większość książki pozostaje dla nas pewną tajemnicą.

Z przykrością muszę więc napisać, że Deep End nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału i jest to jedna ze słabszych książek Hazelwood. W drugiej połowie przymknęłam oko na niedoskonałości i pozwoliło mi to cieszyć się bardziej z lektury, ale to nie wymazuje licznych wad, bo wiem, że gdyby zostały lepiej dopracowane, nie byłabym tą książką nawet w połowie tak sfrustrowana. Jak zawsze, czytało mi się ją szybko i przyjemnie, ale może ilość rzeczy, które działy się w tle, bohaterów pobocznych i wątków, które ostatecznie niezbyt mnie interesowały, to nie był dobry pomysł, a bardziej tej książce zaszkodził. A jeśli rzeczywiście mieliście ochotę na bardziej odważną, kinky książkę... no to tutaj tego nie znajdziecie.


ALI HAZELWOOD to pochodząca z Włoch autorka bestsellerów „New York Timesa”. Po tym, jak mieszkała w Japonii i Niemczech, ostatecznie przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, aby robić tam doktorat z neurologii. Niedawno została wykładowcą uniwersyteckim. Pisze współczesne powieści romantyczne o kobietach w STEM i środowisku akademickim. Gdy nie jest w pracy, spędza czas w towarzystwie męża i kotów.


Tytuł: Deep End
Autor: Ali Hazelwood
Data premiery: 11.02.2026
Liczba stron: 440
Wydawnictwo: You&YA Books
Ocena: 5.5/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem You&YA:

Czytaj dalej »

Zapowiedzi premier książkowych marca

 
Witam was w marcu! W końcu powoli wkraczamy w pierwsze wiosenne dni, a wisienką na torcie są wszystkie te wspaniałe zapowiedzi premier, które nas w tym miesiącu czekają. Mam dla was całą masę perełek, na które warto zwrócić uwagę - w tym na książki Liz Tomforde, Mariany Zapaty, Kyry Parsi, a także na mój marcowy patronat od Mony Kasten!

Mona Kasten - Gentle Heart | PATRONAT MEDIALNY

Premiera: 11.03.2026
 

Po związku, który niemal ją zniszczył, i rozstaniu, które przerodziło się w medialny skandal, popowa gwiazda Ashley Cruz wreszcie staje na nogi. Jej nowe piosenki mają udowodnić, że nikogo już nie potrzebuje. Bez dramatów, bez powrotów do przeszłości.

Wszystko komplikuje się jednak, gdy na jej drodze staje Logan Buckley, charyzmatyczny gitarzysta Scarlet Luck, popularnego zespołu. Niewinny moment szybko przeradza się w coś więcej – friends with benefits, czysty związek bez zobowiązań i, co najważniejsze, z dala od blasku fleszy.

Im bardziej się do siebie zbliżają i im więcej o sobie dowiadują, tym bardziej ustalone zasady zaczynają się zacierać.

A Ashley musi w końcu zadać sobie pytanie, czy jest gotowa wpuścić Logana do swojego serca…
 
 
 

Liz Tomforde - In Her Own League

Premiera: 03.03.2026
 
Reese Remington przez lata przygotowywała się do roli właścicielki drużyny w MLB, i tak się składa, że będzie pierwszą kobietą na tym stanowisku. Opinia publiczna jednak widzi w niej jedynie damę w męskim świecie – nie osobę, która zapracowała sobie na tę pozycję. Z racji ogólnej presji Reese nie może pozwolić sobie na to, by cokolwiek ją rozpraszało.

W szczególności kiedy tym rozproszeniem uwagi okazuje się pociągający Emmett Montgomery, były najlepszy zawodnik MLB, a obecnie trener drużyny. 

Emmett traktuje zawodników jak własną rodzinę, a boisko jak dom. Po latach zarządzania drużyną na własnych zasadach nie potrzebuje nowego przełożonego. Niestety jest zmuszony spędzać długie godziny w biurze i na meczach wyjazdowych przy boku szefowej, a to powoduje, że zaczyna zauważać, skąd bierze się pasja Reese do przewodzenia i niewzruszona determinacja, by udowodnić wszystkim swój profesjonalizm.

Gdy zapalczywe sprzeczki powodują wzajemne przyciąganie, zawodowe granice zaczynają się zacierać. Reese natomiast wie, że wiele osób tylko czeka, aż powinie się jej noga, dlatego najbezpieczniej jest utrzymać Emmetta z dala od siebie.

Wydaje się, że pośród tej dwójki nie ma wygranych w grze pozorów i trzymaniu się na dystans.  
 
 
 

Laura Green - A krzyk jego porwał wiatr

Premiera: 25.02.2026
 
On nauczył się tłumić emocje. Ona czuje zbyt wiele.

Świat Sambora zdążył rozpaść się już kilka razy. Dopiero niedawno w jego życiu zapanowała stabilność. Pracuje jako trener w klubie bokserskim i ma jasno określony cel – odzyskać młodszego brata z ośrodka opiekuńczego. Jego spokój zostaje jednak zaburzony, kiedy natyka się na grupkę chłopaków zaczepiających dziewczynę w ciemnym zaułku. Nie planuje się wtrącać, ale w jej oczach kryje się coś, co go przyciąga.

Kilka chwil później ją całuje.

Kiedy zdecydował się jej pomóc, nie przypuszczał, że nieznajoma obudzi w nim to, co tak głęboko zagrzebał. Sądzi, że już nigdy jej nie zobaczy. Ona jednak odnajduje go w klubie i prosi o prywatne lekcje walki. Sambor staje przed wyborem, który może zmienić dla niego wszystko, bo dziewczyna nie tylko wywołuje w nim emocje, ale też skrywa sekrety zdolne wywrócić jego życie do góry nogami.

Czy warto otworzyć serce, jeśli cena może być zbyt wysoka? 
 
 
 

Navessa Allen - Caught Up

Premiera: 25.03.2026
 
Pragnę tej kobiety, a jestem mężczyzną, który zawsze dostaje to, czego chce.

Nico „Junior” Trocci wie, że Lauren Marchetti jest poza jego zasięgiem. Ona jest słodyczą i śmiechem, podczas gdy Junior żyje w świecie przemocy i zepsucia. Tacy mężczyźni jak on nie zdobywają kobiet takich jak ona. Dlatego odepchnął ją jeszcze w liceum i od tamtej pory trzymał się na dystans.

Ale gdy Junior śledzi Lauren w sieci, odkrywa, że nieśmiała dziewczyna, jaką pamiętał, już nie istnieje. W jej miejsce pojawiła się oszałamiająco piękna kobieta, której profile internetowe wypełniają nieprzyzwoite zdjęcia i gorące filmy. Niewinna ciekawość Juniora szybko zamienia się w mroczną obsesję. A obserwowanie Lauren z daleka już mu nie wystarcza; musi sprawić, by była jego.

Jest bezwzględny – to chodząca czerwona flaga. Dobrze, że czerwony to mój ulubiony kolor.

Lauren wie, że Junior jest niebezpieczny. Już raz złamał jej serce i nie pozwoli mu tego zrobić ponownie. Ale gdy ich zalotne spotkania nasilają się, Lauren zaczyna przypominać sobie, dlaczego wiele lat temu zakochała się w tym ponurym antybohaterze.

Gdy powracają stare przeszkody, Junior i Lauren są zmuszeni zmierzyć się ze swoimi prawdziwymi uczuciami i zdecydować, jak daleko są gotowi się posunąć, aby dać miłości drugą szansę. 
 
 

Devney Perry - Przymierze wróbli

Premiera: 11.03.2026
 
Bogowie nasyłają potwory na pięć królestw, by przypomnieć śmiertelnikom o ich niższości.

Całe swoje życie klękałam – przed wolą bogów i mojego ojca. Jestem księżniczką, więc moim jedynym obowiązkiem jest nosić koronę i być posłuszną wobec króla.

Władza nigdy nie była mi pisana. Podobnie jak walka. I to nie ja miałam być córką, która przypieczętuje starożytne przymierze własną krwią.

To się jednak zmieniło owego nieszczęsnego dnia, gdy legendarny łowca potworów przybił do naszych wybrzeży. Wkroczyłam do sali tronowej mojego ojca, a książę zrujnował mi życie.

Teraz przemierzam zdradliwe ziemie u boku wojownika, który gardzi mną w takim samym stopniu jak ja nim – i jestem związana z przyszłością, której dla siebie nie wybrałam, i mężem, którego ledwie znam.

Każdy chce, abym stała się kimś, kim nie jestem – królową, szpiegiem, ofiarą.

Co, jeśli jednak odmówię wypełnienia wybranej dla mnie roli i ustalę własne zasady? Co, jeśli w byciu niedocenioną kryje się siła?

I co, jeśli po nią sięgnę – po raz pierwszy w życiu? 
 
 
 

Mariana Zapata - To, co w nas dojrzewa

Premiera: 26.03.2026
 
Dawno, dawno temu pewna dziewczyna znalazła szczeniaka obdarzonego magicznymi zdolnościami i jej życie już nigdy nie było takie samo.

Nina Popoca potrzebuje pomocy.
I to nie byle jakiej.

Jedynym miejscem, gdzie może ją otrzymać, jest rozległe ranczo w Kolorado – teren skrywający w sobie coś znacznie więcej niż tylko społeczność pełną magicznych istot, starających się wieść spokojne i bezpieczne życie. Ta wioska może pozwolić znaleźć odpowiedzi na pytania nurtujące Ninę przez całe życie.

A jeśli to ranczo należy do przystojnego kuzyna jej najlepszego przyjaciela?

…cóż, na świecie istnieją gorsze rzeczy niż konieczność mieszkania w pobliżu Henriego Blackrocka.
 
 
 

D. L. Taylor - Bestie wyzwolone

Premiera: 11.03.2026
 
Poruszające zakończenie dylogii dark romantasy doskonałej dla fanów "Bezsilnej", "Cieni między nami" oraz "Krwi i popiołu"

Nowo mianowana pryma Mancella desperacko stara się utrzymać pokój, chociaż wszystko rozpada się na jej oczach: kraj, rodzina i ona sama. Rodzące się uczucie do Silvera napełnia jej serce nadzieją – aż do chwili, gdy w Domenie Klifów pojawia się prym Reltas, żądając ręki Mance.

By uniknąć wojny, która zniszczy jej domenę, pryma będzie musiała przyjąć oświadczyny Reltasa. Nawet jeśli zrani to Silvera i ją samą. Mance nie jest jednak na to gotowa. Aby uniknąć małżeństwa z rozsądku, musi szukać sojuszników wśród innych władców i nauczyć się kontrolować swoje nowe moce. Porażka może doprowadzić do katastrofalnej wojny, a ofiar będzie więcej niż tylko dwa złamane serca.
 
 
 
 

Sable Sorensen - Mroczna więź

Premiera: 25.03.2026
 
W brutalnym świecie, gdzie panuje wojna i niesprawiedliwość, każdy dzień jest walką o przetrwanie. Granic królestwa od wieków broni armia, wspierana przez elitarne oddziały wilczych jeźdźców, utrzymujących mentalny kontakt z monstrualnymi, budzącymi grozę bestiami.

Zwykli ludzie muszą bronić się sami. Dwudziestotrzyletnia Meryn Cooper ćwiczy się w walce na pięści, tym bardziej że dzięki temu jest w stanie zarobić trochę grosza. Chociaż nawykła, że wszystko w życiu trzeba zdobywać siłą, w jej sercu pozostało miejsce dla miłości i czułości – do siostry, matki i ukochanego. Kiedy wysłannicy wrogiego królestwa porywają siostrę dziewczyny, jej świat rozpada się na kawałki.

Miłość i waleczność to wybuchowa mieszanka, która popycha Meryn do śmiałego czynu. Gdy zgłasza się jako ochotniczka na wojnę, nie wie jeszcze, że wbrew swojej woli zostanie wciągnięta w śmiertelnie trudną rywalizację...

Gdy przyjdzie jej walczyć o najwyższą stawkę, zaryzykuje wiele – swoje serce i swoje życie – by wygrać.
 
 

Carissa Broadbent - Matka śmierci świtu

Premiera: 11.03.2026
 
Powiedz, motylku, co takiego zrobisz dla miłości?

Tisaanah i Maxantarius ponieśli druzgocącą porażkę i zostali rozdzieleni. Bohaterka za wszelką cenę stara się uwolnić Maxa z niewoli, nawet jeśli w tym samym czasie ludzie, na których jej zależy, coraz zacieklej walczą o wolność. W murach Ilyzath umysł Maxa stał się tylko cieniem dawnego siebie – skrywając jego przeszłość w mroku, a przyszłość pozostawiając na łasce okrutnej nowej królowej Ary.

Aefe, dzięki władcy, który przysięga zniszczyć dla niej całe cywilizacje, ponownie trafia na ziemie Feyów. Nawet jeśli upomina się o nią przeszłość, dziś jest już zupełnie inną osobą.

Tisaanah, Max i Aefe zostają wrzuceni w sam środek katastrofy rozgrywającej się pomiędzy światem ludzi a krainą Feyów. Niezwykła magia, która ich łączy, stanowi klucz do zwycięstwa w tej wojnie… albo do zagłady.

Niestety moc żąda ofiary. Tisaanah może stanąć w obliczu wyboru pomiędzy miłością a obowiązkiem. Max nie odzyska przyszłości, nie mierząc się z tym, co kryje jego przeszłość. Aefe natomiast musi zdecydować, czy wrócić do tego, kim była, czy może postawić na tę, którą się stała.

Ich decyzje albo na zawsze zmienią ten świat… albo doprowadzą do jego upadku.
 
 
 

S. T. Abby - The Risk

Premiera: 26.03.2026
 
Odebrali mi zbyt wiele i pozostawili zbyt mało.
Nie miałam nic do stracenia… do chwili, gdy pojawił się on.

Lana
Nigdy bym się nie spodziewała, że zakocham się właśnie w nim. Nie potrafię jednak go opuścić.

Dzięki Loganowi Bennettowi ludzie mogą czuć się bezpiecznie, a degeneraci trafiają za kratki. Jest błyskotliwym bohaterem. I podczas gdy on ratuje życie, ja je odbieram, ponieważ muszę odzyskać to, co mi się należy. Dziesięć lat temu tamci zniszczyli wszystko, co miałam, a potem zostawili mnie na pewną śmierć.

Teraz nadeszła moja kolej. Krok po kroku skreślam z listy kolejne nazwiska. Długo na to czekałam i teraz nie odpuszczę, bo zemsta najlepiej smakuje na zimno. Żaden z nich się mnie nie spodziewa, aż ściany ich domów spływają krwią.

Logan nie ma pojęcia, jaka krzywda spotkała mnie z ich strony. Nie wie o krzykach, których nikt nie słyszał. Nie wie, jak przeżarte zepsuciem jest to miasto. Ma jedynie pojęcie, że giną kolejne osoby, lecz nie domyśla się, że kocha ich zabójczynię, bo przecież nikt nie podejrzewa dziewczyny martwej od dawna.

Kogo ostatecznie on wybierze? Ich? A może razem będziemy patrzeć, jak płoną?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.         
 
 

Ana Huang - Obrońca

Premiera: 11.03.2026
 
Musi przestrzegać zasad…

ale dla niej złamałby wszystkie.


VINCENT DuBOIS to kapitan klubu piłkarskiego Blackcastle i jeden z najlepiej opłacanych sportowców. Powinien czuć się niczym zdobywca świata.

Jednak gdy sława przynosi niebezpieczeństwo, jego życie zamienia się w koszmar. Potajemnie dzieli mieszkanie z córką trenera, świadom, że jest ona pokusą, której nie potrafi się oprzeć…

Codzienne życie pod jednym dachem zamienia się w nieoczekiwany zakład, który coraz bardziej łączy współlokatorów. Vincent odkrywa wówczas, że jego kłopoty są znacznie poważniejsze, niż przypuszczał.

Zawsze grał, aby wygrać. Ale to dla niej jest gotów zaryzykować wszystko.

BROOKLYN ARMSTRONG to dietetyczka sportowa i córka legendarnego trenera Blackcastle. Przywykła do kontaktów z topowymi sportowcami.

Ale żaden z piłkarzy nie działa jej na nerwy tak, jak Vincent – irytująco zarozumiały (i przystojny) brat jej najlepszej przyjaciółki.

Brooklyn opuściła Kalifornię, szukając nowego początku. Tymczasem on stał się dla niej rozrywką, której wolałaby unikać. Teraz śpi w pokoju obok, podczas gdy jej kariera stoi pod znakiem zapytania, a mechanizmy obronne szwankują.

Bez względu jednak na to, ile iskier między nimi przeskakuje, związek między kapitanem a córką trenera nie może się udać… Prawda?
 
 

Monty Jay - The Blood We Crave. Część 1

Premiera: 13.03.2026
 
Moje sekrety są skażone zauroczeniem.
Jego pragnienia są przesiąknięte krwią.
Czy to miłość?
A może coś znacznie mroczniejszego…
Obsesja.
Śmierć odnalazła mnie, gdy byłam jeszcze mała, i przyczepiła się do rdzenia mojej duszy.
Nikt nie wie, co ta straszna noc ze mną zrobiła. Jaki rodzaj potwora zrodził się we mnie. Stałam się duchem, schowanym przed światem, by nikt nie mógł odkryć, jakie makabryczne pragnienia skrywam.
Do czasu, aż on mnie zauważył.
Thatcher Alexander Pierson – podstępny, inteligentny, przystojny.
Mężczyzna zrodzony z nasienia seryjnego mordercy. Znany z bogatego pochodzenia i ciuchów od Dolce&Gabbana. Jest moją najsilniejszą obsesją. Najsłodszym i najmroczniejszym uzależnieniem.
A ja jestem jego duchem.
Nawiedzałam go przez całe życie, a teraz?
Widzi mnie dokładnie taką, jaka jestem.
Morderczynią.
Obrzydzam go. Ale on zawsze mnie fascynował.
Kiedy wśród drzew Ponderosa Springs zaczyna grasować naśladowca mordercy, nasza lojalność zostaje wystawiona na próbę. Głupio wierzyliśmy, że po naszej zemście pozostaniemy bezkarni. Że miasto nie odpłaci nam za to, co zrobiliśmy.
Kiedy nasze życia zaczynają wisieć na włosku, Thatcher i ja nie mamy innego wyboru i musimy współpracować.
W mroku zatęchłych chat i nawiedzonych wież bibliotecznych moje mroczne sekrety i jego pragnienia zostają ujawnione.
Pozostaje więc pytanie: czym jest miłość bez obsesji?
 
 

Colleen Hoover - Reminders of Him

Premiera: 11.03.2026
 

Po pięciu latach pobytu w więzieniu Kenna Rowan wraca tam, gdzie wszystko się zaczęło.

Chce zmierzyć się z przeszłością i odzyskać córkę. Niestety, okazuje się, że mostów, które spaliła, nie da się odbudować. Bez względu na to, jak ciężko pracuje, wciąż są ludzie, którzy wykluczają ją z życia jej dziecka.

Jedyną osobą, która nie skreśliła Kenny, jest Ledger Ward, właściciel lokalnego baru. Między nimi rodzi się nić porozumienia, a potem fascynacja. Jednak romans oznacza ryzyko – relacja z Ledgerem może zadecydować o przyszłości Kenny i jej córki.

Kenna będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chce przeciwstawić się uczuciu i osiągnąć swój cel…
 
 
 
 

Catherine Walsh - Jak napisać historię miłosną

Premiera: 11.03.2026
 
Najtrudniej jest napisać własną historię miłosną.

Ciara Sheridan nigdy nie planowała kończyć sagi swojego zmarłego ojca – uwielbianego autora fantasy, którego fani wciąż czekają na wielki finał. Ona sama dawno przestała wierzyć w szczęśliwe zakończenia, a irlandzki dom i rodzinne dziedzictwo od lat przygniatają ją bardziej, niż jest w stanie przyznać.

Sam Avery, pracowity redaktor z Nowego Jorku i oddany fan serii, przyjeżdża do County Kerry z jednym zadaniem: doprowadzić do powstania ostatniego tomu. Problem w tym, że Ciara od tygodni nie napisała ani linijki… i nie zamierza mu nic ułatwić.

Ich współpraca szybko przeradza się w pełen iskier pojedynek osobowości. Złośliwe uwagi, różnice zdań i brak zaufania nie wróżą nic dobrego–a jednak podczas wspólnego pisania, wertowania notatek i odkrywania inspiracji Franka Sheridana między Ciarą a Samem zaczyna kiełkować coś, czego żadne z nich nie przewidziało.

Bo książkę można zaplanować. Miłości–nigdy.
 
 
 

Rina Kent - God of Wrath

Premiera: 19.03.2026
 
Wpadłam w szpony samego diabła.
To, co zaczęło się od zwykłej pomyłki, przerodziło się w prawdziwe piekło. Na swoją obronę mogę powiedzieć tylko tyle, że wcale nie chciałam wchodzić w żadne układy z następcą mafijnego tronu.

Niemniej on miał własne plany.
Śledził mnie z ukrycia, po czym skradł znane mi dotąd życie.

Jeremy Volkov na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie czarującego, ale w jego wnętrzu kryje się okrutny drapieżnik.
Postanowił mnie posiąść, zawładnąć moim ciałem i zatrzymać na zawsze.

Tyle tylko, że ja wcale nie zamierzam tkwić w jego skąpanym we krwi świecie.
A przynajmniej tak mi się wydaje.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
 
 

Kyra Parsi - Jak rozkochać Gbura

Premiera: 25.03.2026
 
Ten arogancki miliarder był moją zmorą, a teraz stanie się moją codziennością.

Nigdy wcześniej nie miałam problemów ze znalezieniem pary dla klienta. Do czasu, gdy Jackson Sinclair przeciągnął mnie przez osiem miesięcy matchmakingowego piekła, zostawiając za sobą tylko złamane serca. Nie zamierzam jednak stracić wymarzonej pracy przez jakiegoś irytująco przystojnego miliardera, który wymyślił absurdalne kryteria dla swojej przyszłej żony.

Plan jest prosty.

Muszę tylko dostać się do jego apartamentu pod pretekstem randki w ciemno i sprawdzić, co właściwie jest z nim nie tak. On nie wie, jak wyglądam. Ale po tym, jak omal nie topię się w jego olbrzymim basenie, Sinclair domyśla się, kim jestem, i zmusza mnie, bym spędziła u jego boku najbliższy miesiąc.

To koszmar… do czasu. Jackson Sinclair nie wierzy w miłość ani pokrewieństwo dusz – ale jeszcze nie wie, że trafił na kobietę, która w końcu dorówna mu w tej grze. 
 
 

Samantha Young - To, co bezcenne

Premiera: 11.03.2026
 

Dziewięć lat temu Emery Saunders porzuciła wygodne, ale i puste życie miliarderki i przeniosła się do Hartwell, uroczego nadmorskiego miasteczka, gdzie otworzyła księgarnio-kawiarnię. I choć wreszcie mogła żyć tak, jak chciała, za sprawą bolesnej przeszłości nie znajdowała miejsca wśród lokalnej społeczności. Z biegiem czasu zyskała przyjaciół, lecz dla większości mieszkańców pozostała zagadką.

Jack Devlin wiedział, że Emery to miłość jego życia, gdy tylko ją zobaczył. Ale kiedy zdawało się, że zmierzają w dobrym kierunku, los z nich zadrwił. Jack nie miał wyboru: by chronić tych, na których mu zależało, musiał trzymać się od nich z daleka. Nawet jeśli to oznaczało, że złamie Emery serce. Teraz chce za wszelką cenę odkupić swoje błędy. Tyle że ona nie potrafi już mu zaufać. Jack ma ostatnią szansę, by ją przekonać, że to, co ich łączy, jest godne miłosnej legendy Hart’s Boardwalk.
 
 
 
 

Dustin Thao - Tu Oliver

Premiera: 10.03.2026
 
Minął rok, odkąd Sam zginął w wypadku.

Oliver, choć wrócił do normalnego życia, wciąż pisze do niego esemesy. Wie, że nie dostanie odpowiedzi, ale nie potrafi się powstrzymać – zwłaszcza że zbliża się rocznica śmierci Sama, a wszystko wokół nieustannie mu o nim przypomina.

Któregoś wieczoru Oliver przez przypadek dzwoni, zamiast wysłać esemesa.

Ktoś odbiera…

Okazuje się, że Ben, student astronomii z Seattle, od miesięcy czyta jego najskrytsze wyznania. Między nimi iskrzy od pierwszej rozmowy. Piszą do siebie po nocach, rozmawiają o gwiazdach, o stracie i o tym, jak wygląda przyszłość, gdy wszystko wymyka się z rąk.

W końcu postanawiają się spotkać, ale to okazuje się trudniejsze, niż myśleli. Jakby czas i przestrzeń sprzysięgły się przeciwko nim.

Pełna tęsknoty i magii opowieść o tym, że trzeba zostawić przeszłość za sobą, by zobaczyć kogoś, kto od dawna jest tuż obok.

Myślę o tobie w każdej sekundzie.

Ale czas się pożegnać.

Dlatego to będzie chyba ostatnia wiadomość ode mnie.

Żegnaj, Sam.

Wybacz, że piszę to dopiero teraz.

Tęsknię za tobą bardziej, niż ci się zdaje. 
 
 
 
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia