czwartek, 11 czerwca 2026

Podsumowanie czytelnicze maja


Wraz z moim comiesięcznym podsumowaniem czytelniczym postanowiłam tym razem zebrać trochę myśli, które ostatnio chodzą mi po głowie. W tym roku zdecydowanie spowolniłam jeśli chodzi o ilość czytanych książek - i nadal ciągle sobie przypominam, że czytanie to żaden wyścig. Nie bez powodu podjęłam decyzję o ograniczeniu nowości, po które sięgam i sięganiu częściej po te powieści, które już dłuższy czas czekają na moich półkach i na które mam w danym momencie ochotę. Nie zmuszam się też do tego, by czytać codziennie i możecie też zauważyć, że ograniczyłam dość mocno ilość współprac. I wiem, dla przeciętnego czytelnika może jest to dziwne, ale jako osoba siedząca głęboko w książkowych mediach przez wiele lat czułam przeogromną presję by czytać dużo, codziennie, gonić za nowościami (no bo co jak mnie ominie coś ważnego, o czym u siebie nie wspomnę? czy wtedy nie zginę spośród całej masy wspaniałych profili, które wrzucają o wiele ciekawszy content?) i w końcu wpadłam w błędne koło, gdzie czytanie przestało mi sprawiać przyjemność, a stało się obowiązkiem - a wszystko to z powodu presji, którą sobie narzuciłam.

Teraz czytam dużo mniej i rzadziej, a jednak w końcu znowu czerpię z tego przyjemność, bo uczę się na nowo mieć zdrową relację z książkami. W maju na przykład dalej kontynowałam moją hokejową obsesję i przy okazji wróciłam do autorek, których książki chcę nadrobić już od dawna. Małymi kroczkami powracam do zdrowszych nawyków i staram się czytać w swoim tempie i tylko to, na co mam ochotę, a nie to, co czuję, że powinnam. Mam więc nadzieję, że jeśli wy również ostatnio odczuwacie presję (nic dziwnego, rynek książki stał się trochę takim fast fashion, a siedząc w bookstagramowym świecie nietrudno jej nie odczuwać), to będzie to wasze przypomnienie, żebyście zrobili parę kroków w tył, odetchnęli, może sięgnęli po starą, ulubioną książkę i przypomnieli sobie, za co kochacie czytanie.

UKŁAD. THE DEAL


Na moim profilu o całym Off Campus wspominałam już milion razy, nie tylko jako fanka, ale też jako patronka, więc nie będę się powtarzać z kolejną już recenzją "Układu" - w maju przeczytałam sobie tę książkę z okazji premiery ekranizacji na Prime Video. Hannah i Garrett to para, która zapoczątkowała podkategorię romansów hokejowych wieeele lat temu nie bez powodu. Ta historia ma w sobie wszystko - humor, wspaniałe przyjaźnie, mnóstwo hokeja, udawany związek, dużo pikanterii i bohaterów, którzy zostają twoimi przyjaciółmi. Jasne, czuć momentami, że ta historia ma już ponad dekadę i jej pewne elementy są przestarzałe, ale ja darzę ją ogromnym sentymentem do dzisiaj.
 
 

IN YOUR DREAMS - 4,5


"In Your Dreams" to jeden z moich ulubionych romansów tego roku. Sarah Adams po prostu wie, co kocham w książkach. Kiedy potrzebuję komfortowej i słodkiej powieści, ale napisanej z sercem, takiej prawdziwej i w swojej prostocie zachwycającej (plus bez pikanterii, której niewam niestety przesyt), jej książki przychodzą mi na ratunek. James i Maddie sprawili, że nie mogłam przestać się śmiać, chichotałam czytając ich docinki i odpały, a także zakochiwałam się w ich miłości okazywanej na tak wiele małych i dużych sposobów. James to ideał książkowego chłopaka, definicja usychania z tęsknoty i pragnienia. Nie potrafię już wybrać mojej ulubionej części tej serii, bo wszystkie są wspaniałe.
 
 

WILD SIDE - 3,5

Realizując moje postanowienie, że w tym roku będę zmniejszać mój stosik hańby, w maju powróciłam do serii "Rose Hill" i przeczytałam tom trzeci, w którym mamy małżeństwo z rozsądku. Niestety moja przygoda z tą książką to była wyboista droga. Początek mi się dłużył, autorka ciągle wybijała mnie z rytmu przeplatającymi się motywami śmierci i żałoby z wrzucanymi w nieodpowiednich momentach komentarzach o seksualnym przyciąganiu bohaterów (co w jej książkach irytuje mnie najmocniej). W drugiej połowie na szczęście się wciągnęłam. Mimo wszystko chemia między Rhysem i Tabithą jest świetna, dobrze mi się o nich czytało i chyba po raz pierwszy lepiej się bawiłam, gdy już się do siebie zbliżyli, bo ich relacja była piękna. Nie jest to jednak mój ulubiony tom tej serii.
 

SLAP SHOT - 4


Będąc w pełni w hokejowym humorze w maju powróciłam też w końcu do serii "D. C. Stars" i zapoznałam się ze "Slap Shot" - historią o samotnej mamie i hokeiście NHL, który potrzebuje prywatnego szefa kuchni. Nie jest to tom bez wad, trochę w drugiej połowie mój entuzjazm opadł (nie jestem fanką ilości scen erotycznych), zaczęło się robić trochę powtarzalnie. Mimo wszystko jest to bardzo urocza i komfortowa historia i tworzeniu własnej małej rodziny, stawaniu na nogi po upadkach, jakie serwuje nam życie i poszukiwaniu własnego szczęścia. Hudson jest szczerze jednym z moich ulubionych fikcyjnych hokeistów, a Madeline i Lucy idealnie wpasowują się w jego świat.
Czytaj dalej »

piątek, 5 czerwca 2026

Elsie Silver - Wild Side


 

Tabitha Garrison nigdy nie wyobrażała sobie swojego ślubu, więc z pewnością nie spodziewała się, że jej mężem zostanie mężczyzna, którego nienawidziła.

Ale kiedy opiekę nad jej siostrzeńcem ma przejąć Rhys Dupris, kobieta postanawia, że zrobi wszystko, żeby chłopiec został w Rose Hill. Nawet jeżeli oznacza to dla niej poślubienie wroga.

Mężczyzna jest skryty, tajemniczy, i doprowadza Tabithę do szału. Dodatkowo znika na całe tygodnie, wymawiając się pracą, a gdy wraca, na jego ciele widnieją siniaki, o których nie chce rozmawiać. W zasadzie małżonkowie w ogóle ze sobą nie rozmawiają.

Owszem, Rhys nic nie mówi, ale w nieprzyzwoity sposób gapi się na Tabithę. Pełna napięcia atmosfera wisiała między nimi od zawsze, ale mieszkanie pod jednym dachem zmienia ją w niebezpieczną pokusę.

Kobieta obiecała sobie, że nigdy mu nie wybaczy. Ale to było, zanim go poznała. Rhys okazuje się uczuciowy, oddany, delikatny i cierpliwy.

Jest kimś zupełnie innym, niż wcześniej myślała.

 
Moja relacja z Elsie Silver stała się... cóż, mocno skomplikowana. Dotychczas każda jej książka, po którą sięgnęłam, to dla mnie niespodzianka - nigdy nie wiem, czy mi się spodoba, czy raczej wpakuję się przez nią w zastój. W teorii tworzy ona powieści, które powinny się idealnie wpasować w mój gust, a w praktyce często wypadają słabo, jakby ich potencjał nie został wykorzystany. I niestety podobne mam odczucia wobec Wild Side, która jest już trzecim tomem jedynej dotychczas serii Elsie, która mi się podobała. Była to historia, wobec której narobiłam sobie wiele oczekiwań i naprawdę byłam przekonana, że się zakocham, a niestety parę rzeczy przyczyniło się do tego, że skończyłam ją z bardzo mieszanymi uczuciami.

Wieści o śmierci siostry przytłaczają Tabithę, która tak desperacko próbowała pomóc jej stanąć na nogi przez ostatnie lata. A najbardziej boli ją świadomość, że Erika zostawiła na świecie kilkuletniego synka, który nie ma pojęcia, że jego świat zmienił się właśnie bezpowrotnie. Nie spodziewa się natomiast kolejnego ciosu ze strony sąsiada Eriki, Rhysa, który informuje ją, że to on dostał prawa do opieki nad Milo. Tego samego Rhysa, który wyrzucił jej siostrę na bruk parę tygodni tremu i nieświadomie przyczynił się do początku jej upadku. Tabitha gotowa jest jednak zrobić wszystko, aby Milo mógł zamieszkać z nią w Rose Hill, a to oznacza dogadanie się z Rhysem dla dobra chłopca. Nawet jeśli oznacza to wzięcie z nim ślubu i zamieszkanie pod jednym dachem, aby sprzedać pełny obrazek rodziny i zapewnić Rhysowi możliwość legalnego przebywania w kraju...

Miałam już okazję czytać sześć książek Elsie i zauważyłam jedną tendencję, która jest chyba powodem, dlaczego tak trudno mi się do jej twórczości przekonać - to, że autorka bardzo mocno polega na fizycznym przyciąganiu podczas budowania relacji między postaciami. W tej książce już od pierwszych stron irytowało mnie to wyjątkowo, bo mamy do czynienia z tak delikatnymi tematami, jakimi są śmierć i osierocenie chłopca, a z jakiegoś powodu co parę zdań czytamy o tym, jak wielki jest pociąg seksualny pomiędzy Rhysem i Tabithą. Kłócą się o coś tak ważnego, jak sprawowanie opieki nad Milo, gdy oboje radzą sobie na swój sposób z żałobą? Nie możemy zapomnieć o tym, że Rhys wygląda seksownie z tą swoją tajemniczą i gburowatą postawą, a Tabitha najlepiej wspięłaby się po nim jak na drzewo. No ludzie, jest miejsce i czas na takie rzeczy, a tutaj autorka w ogóle nie ma taktu.

Ten aspekt łączy się ogólnie z faktem, że cały element niespodziewanego rodzicielstwa, z jakim muszą się zmierzyć Rhys i Tabitha, zostaje potraktowany po macoszemu. Pomyśleć, że seria, w której każda historia w ten czy inny sposób ukazuje samotne rodzicielstwo postawi ten wątek na przodzie, a tak naprawdę Milo mogłoby równie dobrze nie być, bo na palcach u jednej ręki mogłabym policzyć chwile, kiedy miał w ogóle znaczenie. Śmierć Eriki została wykorzystana jedynie jako powód, by popchnąć tę dwójkę do małżeństwa z konieczności, a nie jako coś, co jakoś mocno ich wszystkich dotyka. Nawet rozmowa z Milo, w której Tabitha i Rhys mówią mu o śmierci mamy, dzieje się gdzieś w tle i nie mamy nawet szansy jej przeczytać.

Ta historia ma dość poważny problem z tempem i skupieniem się na wątkach, które powinny być najważniejsze. Rhys i Tabitha od wzajemnej niechęci do uczuć przechodzą właściwie w mgnieniu oka i już na ich ślubie (który miał być z przymusu) zachowują się jak para, która po prostu nie mówi na głos o swoich uczuciach. A w międzyczasie mija może parę dni, z czego przez większość czasu nawet ze sobą nie rozmawiają. To chyba pierwszy raz w życiu, kiedy bardziej podobał mi się już ten moment, w którym się do siebie zbliżają i zaczynają budować prawdziwą relację, niż wszystko przedtem (a ja jestem fanką slow burnów!), bo początek ich historii to był dla mnie wielki bałagan, przez który bardzo ciężko mi się było wciągnąć.

Na szczęście druga połowa książki jest o wiele lepsza i dopiero kiedy do niej dotarłam w końcu zaczęło sprawiać mi przyjemność jej czytanie. Ponarzekałam trochę, ale muszę też przyznać, że mimo wszystko polubiłam Rhysa i Tabithę, dlatego czuję się tym bardziej sfrustrowana, że pierwsza połowa jest tak niedopracowana. Pomijając już te wszystkie wady, tę dwójkę łączy świetna chemia i kiedy skupiamy się na czymś więcej, niż na seksualnym pociągu, widać ich więź, wzajemne zrozumienie i to, co ich do siebie przyciąga. 

Obydwoje wbrew pozorom mają ze sobą wiele wspólnego. Tabitha całe życie odsuwała swoje własne uczucia i potrzeby na bok, aby zaopiekować się tymi, na których jej zależy. Nosi w swoim sercu ogromny ciężar i poczucie winy, że tym razem nie udało jej się uratować siostry. To był jedyny element tej historii, który chwytał za serce, bo można było odczuć stratę Tabithy i jej skomplikowane uczucia wobec jej siostry. Widać jej pragnienie zaopiekowania się wszystkimi naokoło we wszystkim, co robi, a w szczególności w jej wsparciu Rhysa i jego kariery. Ja sama fanką wrestlingu nie jestem (i dlatego ten element historii Rhysa trochę mnie nudził), ale nie można się było nie uśmiechnąć, kiedy Tabitha zachowywała się jak jego prawdziwa fanka, w szczególności, że Rhys nigdy nie miał w nikim wsparcia, ani bliskiej osoby, która by mu kibicowała.

Rhys dorastał bez stałego miejsca i rodziny, skrycie pragnąc stabilności i to głównie dlatego łączy go tak silna więź z Milo, który również wiele stracił w młodym wieku. Chciałabym trochę lepiej zrozumieć jego relację z samą Eriką, ale tutaj autorka też niewiele nam zdradza poza tym, że traktował ją jak siostrę i zawsze chętnie pomagał jej w opiece nad Milo. Jak na człowieka z tak twardą i onieśmielającą postawą Rhys jest przekochany i poruszyło mnie to, jak bardzo zależało mu na tym, aby jakoś ulżyć Tabicie w żałobie i się o nią zatroszczyć. Ta dwójka niejednokrotnie wywołała motylki w moim brzuchu.

Wild Side to książka, która w teorii miała szansę być naprawdę dobrym romansem i te zalążki widać w szczególności w drugiej połowie, ale niestety w praktyce jej liczne wady sprawiły, że jak na ten moment w porównaniu z Wild Love i Wild Eyes wypada najsłabiej, przynajmniej dla mnie. Konflikt pod koniec tylko jeszcze bardziej mnie zirytował, bo już można się było bez niego obyć. A szkoda, bo pomimo wszystkiego nie uważam, że jest to zła książka, po prostu pod wieloma względami miała potencjał być o wiele lepsza.



Elsie Silver jest kanadyjską autorką bestsellerów USA Today. Mieszka na obrzeżach Vancouver w Kolumbii Brytyjskiej z mężem, synem i trzema psami. Uwielbia gotować i próbować nowych potraw, a także spędzać czas ze swoimi chłopcami. Jest miłośniczką koni i dobrego wina.


Tytuł: Wild Side
Autorka: Elsie Silver
Seria: Rose Hill. Tom 3
Wydawnictwo: Niezwykłe
Premiera: 18.09.2025
Liczba stron: 442
Ocena: 6/10
Czytaj dalej »

środa, 3 czerwca 2026

Zapowiedzi premier książkowych czerwca

 
Na zewnątrz czuć już pierwsze oznaki zbliżającego się lata (halo, skąd te upały?), a więc oficjalnie chyba wchodzimy w okres wakacyjnych premier książkowych. Wydawnictwa przygotowały dla nas całą masę wspaniałych pozycji, w tym nowości od Elsie Silver, Chelsei Curto (w końcu doczekałam się polskiego wydania serii D. C. Stars!), Meghan Quinn, czy Rebekki Ross. Powraca też Elle Kennedy z nowym, specjalnym wydaniem Układu w twardej oprawie. Zapraszam do zapoznania się z listą:

Elle Kennedy - The Deal. Układ (wydanie specjalne)

Premiera: 23.06.2026

Ona ma właśnie pójść na pewien układ z niegrzecznym studentem, on bez wahania składa jej 

Niemoralną propozycję… 

Hannah Wells w końcu znalazła chłopaka, który wzbudził jej zainteresowanie. Żeby jednak zwrócić uwagę swojego wybranka, gotowa jest pójść na pewien układ i w zamian za udzielenie korepetycji nieznośnemu, wkurzającemu i zadufanemu w sobie kapitanowi drużyny hokejowej zgadza się na fałszywą randkę… 
 
Garrett Graham od zawsze marzył o zawodowej karierze hokejowej, ale gdy średnia jego ocen gwałtownie spada, grozi mu katastrofa. W zamian za pomoc w nauce decyduje się wzbudzić zazdrość w chłopaku, którego upatrzyła sobie pewna brunetka. Tyle, że jeden nieoczekiwany pocałunek uświadamia mu, że tym razem udawanie nie wchodzi w grę… 



Chloe Walsh - Releasing 10

Premiera: 25.06.2026

Miłość, którą mogła zniszczyć tylko prawda.

Lizzie Young zawsze czuła, że wszyscy mają jej dość. Już w młodym wieku zdiagnozowano u niej chorobę afektywną dwubiegunową, nigdy nie dopasowała się do rodziny, przyjaciół i otoczenia. Chciała być akceptowana i rozumiana, ale mogła liczyć zaledwie na garstkę najbliższych, a własne brzemię musiała dźwigać samotnie.
Lecz gdy w szkolnym autobusie poznała pewnego miłego chłopaka, pierwszy raz w jej życiu zaświeciło słońce…

Hugh Biggs ma dojrzałą duszę i mądrość przerastającą jego wiek. To chłopak o bystrym umyśle i ugruntowanym kodeksie etycznym. Dostrzega w Lizzie coś, czemu nie potrafi się oprzeć. Chce stać się dla niej wszystkim i pomóc jej nieść ciężar codzienności. Ona również tego chce.

Więź Lizzie i Hugh wydaje się nierozerwalna – łączy ich chemia, potężna miłość, doświadczyli zjednoczenia dusz… ale istnieją wymykające się kontroli siły, które potrafią wstrząsnąć nawet najprawdziwszą miłością.


Catherine Cowles - Rozbita przystań

Premiera: 04.06.2026

Od kiedy nasze życie posypało się niczym domek z kart, jedyne, co się dla mnie liczy, to stworzenie dobrych warunków mojemu synowi. Zbudowanie życia, w którym byłby szczęśliwy i bezpieczny. Nigdy nie przypuszczałam, że odnajdę to przy boku hokeisty, słynącego z brutalnej dominacji na lodzie i lekkomyślności poza lodowiskiem.

A jednak Cope Colson to ktoś więcej.

Ma w sobie czułość i dba o nas. Nosi w sobie ogrom radości i troskę, którą okazuje mojemu synowi. I naprawdę widzi mnie i moje potrzeby.

Gdy życie rozpada mi się na nowo, to właśnie Cope pomaga mi je uporządkować. Teraz mieszkamy w jego domu i łapię się na tym, że nie tylko mój syn zaczyna go uwielbiać.

Ja również.

Bo wystarczy jeden dotyk tego faceta, a ja tracę rozum. Przestaję przejmować się bezpieczeństwem. Myślę tylko o tym, jak rozpalam się na każde jego spojrzenie, jak zatracam się nawet w najdelikatniejszym muśnięciu jego palców. Dlatego kiedy w końcu ulegamy pokusie… Jestem stracona.

Tyle że Cope, tak samo jak ja, ma swoje tajemnice. Gdy przeszłość powraca i daje o sobie znać, okazuje się, że może bezwzględnie zakończyć nasze szczęście…


Catharina Maura - The Secret Fiancee

Premiera: 17.06.2026

Czy uczucie ma szansę przetrwać, gdy zaczyna się od sekretów? 

Lexington Windsor, miliarder i prezes motoryzacyjnego imperium, odkrywa, że babcia zaplanowała dla niego aranżowane małżeństwo. Nie chcąc wchodzić w ten układ na ślepo, postanawia odnaleźć dziewczynę, która ma zostać jego żoną. Okazuje się nią Raya Lewis – studentka robotyki, zaangażowana w walkę o przyszłość rodzinnej firmy motoryzacyjnej, która znalazła się w poważnych tarapatach finansowych. 

Ich pierwsze spotkanie w barze, pod przykrywką gry w „prawdę czy wyzwanie”, szybko przeradza się w niebezpieczną grę emocji. Po ślubie namiętność miesza się z brakiem zaufania, a bolesna przeszłość Lexa prowadzi do dramatycznych decyzji, które mogą zniszczyć wszystko, co między nimi powstało.
Czy z relacji, która zaczęła się od ukrytych intencji i sekretów, może narodzić się coś prawdziwego?



S. T. Abby - Sidetracked

Premiera: 18.06.2026

Próbują mnie złamać, lecz stałem się zbyt potężny. Niezniszczalny.
A przynajmniej tak było… dopóki nie pojawiła się ona.

LOGAN

Tak długo skupiałem się wyłącznie na jednym celu, że zapomniałem o wszystkim innym. Aż spotkałem Lanę. Ona jest zagadką, której nie potrafię rozwikłać, ale to właśnie jej nieprzewidywalność tak mnie urzekła. Ta kobieta stała się obsesją pochłaniającą wszystkie moje myśli. Widzę jednak, jak się zamyka, skrywając przede mną fragmenty swojego życia. 

Mam nadzieję, że pewnego dnia całkowicie mi zaufa.

Dopiero gdy z mojej winy zaczyna grozić jej niebezpieczeństwo, uświadamiam sobie, że mam do czynienia z prawdziwą wojowniczką, a mimo to, nadal pragnę ją chronić. Powinienem odejść – tak byłoby dla niej najlepiej – lecz nie potrafię. Dlatego muszę znaleźć inny sposób, by pozostała bezpieczna.

Liczę jedynie, że to wystarczy.

Bo wbrew drzemiącej w niej sile wciąż tak łatwo ją zranić… Prawda?


Bal Khabra - Revolve. Na krawędzi uczuć

Premiera: 17.06.2026

 
 
On walczy o karierę. Ona – o odwagę, by wrócić.

Dylan Donovan, gwiazda uniwersyteckiej drużyny hokejowej, zostaje zawieszony po jednej nieodpowiedzialnej decyzji. Sierra Romanova, była olimpijka w łyżwiarstwie figurowym, próbuje wrócić na lód po wypadku, który zostawił ją z traumą i panicznym lękiem.

Kiedy zostają zmuszeni do wspólnych treningów, żadne z nich nie jest tym zachwycone. On musi udowodnić, że wie, co to dyscyplina. Ona potrzebuje partnera, który pomoże jej odzyskać pewność siebie. Z czasem napięcie między nimi zmienia się w zaufanie, a współpraca zaczyna znaczyć więcej niż osobiste ambicje. Każde z nich wie jednak, że sukces wymaga poświęceń. Czy rodzące się uczucie okaże się ważniejsze niż kariera?
 
 


Chelsea Curto - Zderzenie

Premiera: 17.06.2026

Marzenie Emerson Hartwell w końcu się spełniło. Jest pierwszą kobietą w historii, która dostała się do zespołu NHL i zagra u boku największych gwiazd hokeja. Jako zawodniczka D.C. Stars musi dogadać się z innymi hokeistami, ale przede wszystkim zdobyć uznanie Mavericka Millera, wymagającego kapitana drużyny.

Mav ma swoje priorytety – chce, by to był sezon, w którym D.C. Stars nareszcie wygra play-offy i zdobędzie Puchar Stanleya. Jednak kapitan ma problem ze skupieniem się na grze. Piekielnie utalentowana, seksowna i wygadana Emmy zaprząta wszystkie jego myśli. I choć ciągle się sprzeczają, chemia między nimi jest… odurzająca.

Gdy emocje sięgają zenitu, Emmy i Mav lądują w łóżku. To ma być jednorazowa przygoda: ona przecież nie spotyka się z hokeistami, a on jest znanym playboyem i nie angażuje się w poważne związki. Pierwszy raz prowadzi do drugiego, drugi do kolejnego… Pożądanie i czułość będą jednak musiały zderzyć się z bezwzględnymi wymogami sportowej rywalizacji.


Danielle Baker - Honor

Premiera: 17.06.2026

Mężczyzna, który całe życie oddał ogniu.
Kobieta, która po stracie zamknęła swoje serce.

Dla Xandera gaszenie pożarów w dziczy to pasja, cel i cały świat. Zna jednak cenę tej pracy. Widział, jak zniszczyła małżeństwo jego rodziców. Dlatego już dawno postanowił: związki nie są dla niego.

Wszystko się zmienia, gdy u boku przyjaciela-strażaka pojawia się jego siostra Teddy – owdowiała, ciężarna kobieta z dwojgiem dzieci. Gdy Xander towarzyszy jej przy nagłym porodzie, ich wieloletnia relacja wkracza na zupełnie nowy poziom.

Po stracie męża Teddy zamknęła serce w twierdzy, której nikt nie miał zdobyć. Xander chce jednak udowodnić, że nie zniknie. Zamierza zostać dla niej i jej dzieci, budując ich wspólną przyszłość.

Obowiązek zawsze był dla niego priorytetem, ale miłość do Teddy zmienia zasady gry. Xander musi zdecydować, czy trzymać się dawnego życia, czy porzucić zasady dla kobiety, której nie może stracić.


Sophie Lark - Złamana przysięga

Premiera: 18.06.2026

 
Zamierzam ją chronić… czy jej się to podoba, czy nie.

Riona Griffin to piękna, inteligentna i silna kobieta. Byłaby idealna, gdyby tylko nie nienawidziła mnie aż tak bardzo.

Uważa się za niezależną, lecz mnie potrzebuje.

Ściga ją bezwzględny zabójca, który nigdy nie odpuszcza.

Zamierzam trwać przy niej dzień i noc, aby zapewnić jej bezpieczeństwo. Riona jednak wolałaby umrzeć, ale wiem, że nauczy się mnie kochać.

Jeśli płatny zabójca chce ją dopaść, najpierw będzie musiał rozprawić się ze mną.




K. Bromberg - Na krawędzi

Premiera: 10.06.2026

Czy udawany związek może uratować zrujnowaną reputację?

Dla Cruza Navarro, gwiazdy Formuły 1, to w tym momencie jedyne wyjście. Skandal goni skandal, współprace wiszą na włosku, a agent stawia sprawę jasno: przez kilka miesięcy Cruz będzie musiał odgrywać najgrzeczniejszą możliwą wersję siebie. Albo przedstawi mediom przekonującą historię o bad boyu przemienionym w miłego chłopaka… albo koniec z karierą. Na szali jest kontrakt jego życia i sportowa przyszłość.

Do ocieplenia wizerunku Cruzowi potrzebna jest druga połówka. W teorii wszystko brzmi dobrze: udawać zakochanego w cichej, spokojnej stażystce. Problem w tym, że Maddix Hart nie chce być tłem dla cudzej historii. To inteligentna, bezkompromisowa, autentyczna kobieta, która zdecydowanie nie pozwoli się kontrolować.

Granica między prawdą i fałszem zaczyna się zacierać o wiele szybciej, niż ktokolwiek mógłby przewidzieć. Kłamstwo, które miało wszystko naprawić, staje się największym zagrożeniem. A kiedy nadejdzie właściwy czas, Cruz będzie musiał się zastanowić, czy powinien zaryzykować wszystko dla czegoś, co nigdy nie miało być prawdziwe.


Samantha Young - Jutro będziesz mój

Premiera: 17.06.2026

Zamek w Ardnoch w Szkocji jest bezpieczną przystanią sławnych i bogatych. Dla ludzi spoza wyższych sfer jest jednak niedostępna i równie tajemnicza, co jej właściciel, były gwiazdor Hollywood, zabójczo przystojny Szkot Lachlan Adair. Teraz spokojnej rezydencji grozi realne niebezpieczeństwo.

Była policjantka Robyn Penhaligon przyjeżdża do Szkocji, chcąc odnowić kontakt z ojcem, który wiele lat temu odszedł, by poświęcić się pracy prywatnego ochroniarza. Na miejscu dziewczyna poznaje jego pracodawcę i celebrytę, Lachlana Adaira. To on właśnie, zatrudniając jej ojca, odebrał go jej na dobre. Każda interakcja między nimi tylko potwierdza opinię o mężczyźnie – Lachlan jest despotyczny, zarozumiały i… intrygujący. Jego pewność siebie tak ją pociąga, że z trudem opiera się pokusie zaangażowania się w romans.

Kiedy jej ojciec staje się ofiarą niebezpiecznego stalkera, ekspolicjantka postanawia zrobić wszystko, aby zapewnić mu bezpieczeństwo. Rozpoczynając prywatne śledztwo w sprawie dramatycznych zdarzeń, musi się liczyć z tym, że od teraz Lachlan będzie jej towarzyszył na każdym kroku, a ogień, który się między nimi tli, zapłonie na dobre.


Elsie Silver - Fever Dream

Premiera: 17.06.2026

Gdy niechęć zmienia się w zakazaną miłość na kanadyjskim ranczu

Fever Dream to pierwsza powieść z nowej serii kowbojskich romansów Elsie Silver, autorki bestsellerów z list New York Timesa. Historia rozgrywa się w malowniczym Emerald Lake, gdzie profesjonalny jeździec rodeo Emmett Bush zgadza się na udział w programie Ranczo Romans, by uratować rodzinną farmę przed bankructwem. Wszystko się komplikuje, gdy na planie pojawia się Julia Silva, inteligentna konsultantka do spraw lokalizacji i młodsza siostra zawodowego rywala Emmetta. Mimo początkowej wzajemnej niechęci ich relacja przeradza się najpierw w przyjaźń, a potem w coś głębszego, stawiając pod znakiem zapytania nie tylko kontrakt Emmetta, ale także przyszłość rodzinnego dziedzictwa.

Emmett Bush nie szuka miłości szuka sposobu na uratowanie Stajni Brandt, farmy należącej do jego rodziny od pokoleń. Gdy zgadza się na udział w randkowym reality show, wie, że to tylko gra o pieniądze. Jednak pojawienie się Julii Silvy zmienia wszystko. Siostra jego największego rywala jest ostatnią kobietą, która powinna go zainteresować. Skradzione pocałunki, tajne spotkania i narastające napięcie prowadzą do konfliktu między sercem a obowiązkiem, gdy Emmett musi wybierać pomiędzy miłością i losem rodzinnej ziemi.


Meghan Quinn - Póki lato nas nie rozłączy

Premiera: 02.06.2026

Scottie Price właśnie rozpoczęła nową pracę. Jest jedyną kobietą w zespole, dlatego w biurze spodziewa się raczej atmosfery kawalerskiego mieszkania. Szybko zostaje wyprowadzona z błędu. Dowiaduje się bowiem, że wszyscy żyją w szczęśliwych małżeństwach.

Chcąc zaimponować szefowej podczas spotkania firmowego, Scottie wspomina o swoim nieistniejącym mężu. W panice wymyśla historię o problemach małżeńskich. Na jej nieszczęście szefowa ma rozwiązanie – indywidualną sesję z najlepszym doradcą dla par.
Scottie nie ma wyjścia i zgadza się na spotkanie. Zdesperowana prosi o pomoc najlepszego przyjaciela, która umawia ją ze swoim bratem. Wilder jest aż nazbyt chętny, by wziąć udział w tym  "przedsięwzięciu”. Uczy Scottie głównej zasady improwizacji: zawsze mów "tak”, i  jakimś cudem zapisuje ich na ośmiodniowy letni obóz małżeński, w którym uczestniczą wszyscy współpracownicy Scottie. 

Jak dziewczyna przetrwa w jednym domku ze swoim zdecydowanie zbyt przystojnym "mężem”?



Carley Fortune - Każde kolejne lato (wydanie serialowe)

Premiera: 17.06.2026

Sześć lat, aby się zakochać. Jedna chwila, aby wszystko legło w gruzach. Dwa dni, by to naprawić.

Dla Persephone Fraser i Sama Florka przez sześć lat wakacje były takie same. Błogie dni nad jeziorem, praca w rodzinnej restauracji i czas z książkami. Tych dwoje każdego lata było nierozłącznych. Nikogo więc nie dziwiło, że ich przyjaźń przerodziła się w miłość – taką, która zdarza się tylko raz w życiu. I choć Percy nie wyobrażała sobie życia bez Sama, przewrotny los rozłączył ich na lata. 

Niespodziewana konieczność ponownego przyjazdu do Barry’s Bay oznacza spotkanie z Samem. Powrót nad jezioro, letnie słońce i obecność przyjaciela przywołują wspomnienia i sprawiają, że głęboko skrywane uczucia na nowo odżywają.

Czy Percy i Sam będą w stanie stawić czoła decyzjom podjętym przed laty? Czy ich miłość jest dość silna, by przezwyciężyć błędy młodości? Wszystko wyjaśni się w jeden weekend nad jeziorem.



Elise Kova - Klątwa smoka

Premiera: 17.06.2026

Chwila, w której widzisz smoka, zazwyczaj jest twoją ostatnią…

Odkąd pojawiły się smoki – wraz z plagą, która spustoszyła nasze ziemie i ludność – pozostało tylko jedno ludzkie miasto: Vingard. Ale piekielny ogień spadający z góry to nic w porównaniu z zagrożeniem płynącym z wewnątrz. Nie ma bowiem gorszego losu od smoczej klątwy. Powoli i w męczarniach zmieniasz się w bezmyślną bestię, która niszczy wszystko – i wszystkich – których kochasz.

Każdy z nas może być przeklęty. Każdy z nas może kłamać. Każdy z nas może zostać złapany i zabity przez władze.

Boję się, że będę następna.

Tylko jedna osoba może podejrzewać, jaki skrywam sekret. Jest jak mój cień, podąża za mną wszędzie. Po części opiekun, po części dręczyciel, totalnie irytujący. Czasami myślę, że jestem tylko jedną z jego miliona niezgłębionych tajemnic.

Bo Lucan z pewnością coś wie.

A jeśli jestem przeklęta przez smoka, śmierć to jedyne miłosierdzie, na jakie mogę liczyć.


Allison Saft - Utkane zaklęcia

Premiera: 17.06.2026

Przyszłość, o której nie śmiała marzyć i uczucie, które może stać się jej największym wybawieniem...  albo zgubą.

Niamh Ó Conchobhair włada rzadką magią – wszywa emocje i wspomnienia w tkaniny, tworząc coś więcej niż zwykłe stroje. Ale każda nić magii przybliża ją do śmierci. Gdy dostaje szansę zaprojektowania strojów na królewski ślub w tajemniczym królestwie Avaland, nie waha się ani chwili  – to może być jej jedyna okazja, by zapewnić przyszłość swojej rodzinie.

Na miejscu szybko odkrywa, że Avaland nie jest bajką. Pod powierzchnią eleganckich bali i wystawnych przyjęć narasta bunt, a sam pan młody, Kit Carmine, wcale nie przypomina księcia z marzeń. Ostry, zbuntowany i zmuszony do małżeństwa z powodów politycznych, staje się dla Niamh kimś, kogo nie powinna pragnąć. A jednak napięcie między nimi jest tak intensywne, że każde spojrzenie parzy, a każdy przypadkowy dotyk grozi wybuchem czegoś, czego żadne z nich nie zdoła już zatrzymać.


Rebecca Ross - Klątwa snów

Premiera: 03.06.2026

Na Królestwo Azenor spadła klątwa

Podczas każdego nowiu magia spływa z pobliskiej góry i ożywia nocne koszmary. Tylko strażnicy posiadający moc stoją pomiędzy ludźmi a ich najgorszymi snami.

Clementaine Madigan jest córką maga chroniącego miasteczko u stóp góry i od lat szkoli się na jego następczynię. Dziewczyna kocha to miejsce i cieszy się nadchodzącą przyszłością. Do czasu gdy do Hereswith przybywają dwaj młodzi magowie. Rzucają oni jej ojcu wyzwanie i pozbawiają Clementine wszystkiego, o czym marzyła.


Zemsta wydaje się jedynym rozwiązaniem, ale jej smak słodki jak miód psuje łyżka dziegciu - przystojny Phelan, który zyskuje przy bliższym pozaniu i skrywa sekrety, które mogą uratować królestwo.

Dziewczyna musi sprzymierzyć się z wrogiem, by stawić czoła klątwie, z którą jest bardziej związana, niż jej się to kiedykolwiek śniło.

Czytaj dalej »

poniedziałek, 25 maja 2026

Sarah Adams - In Your Dreams. W twoich marzeniach



Madison Walker wyjechała z Rzymu w Kentucky, żeby udowodnić, że poradzi sobie w świecie kulinarnym. Ale po latach gonienia za sukcesem w Nowym Jorku, jedyne, co jej zostaje, to złamana pewność siebie i desperacka potrzeba, żeby zacząć od nowa. Powrót do domu nie jest częścią jej planu – aż pojawia się przed nią niespodziewana oferta pracy, dająca szansę na odbudowanie wszystkiego, co straciła: stanowisko szefa kuchni w nowej restauracji w mieście, w której produkty z farmy będą trafiać prosto na stół. Jedyny haczyk? Propozycja pochodzi od Jamesa Huxleya, najlepszego przyjaciela jej brata… i ostatniej osoby, dla której chciałaby pracować.

James zawsze postępował ostrożnie, nie wychylał się, robił to, czego od niego oczekiwano w rodzinnym interesie – do chwili, kiedy na szali spoczęło szczęście Madison. Jedyny problem? Jego czarujący, odnoszący ogromne sukcesy młodszy brat Tommy wydaje się zdeterminowany, żeby zdobyć ją jako pierwszy.

Między tą trójką utrzymanie spraw ściśle profesjonalnymi staje się niemożliwe. A gdy niespodziewana katastrofa w wieczór otwarcia restauracji łączy się z od dawna narastającą kłótnią braci, zarówno Madison, jak i James będą musieli stawić czoła swoim największym niepewnościom – i zdecydować, czy miłość jest warta ryzyka, czy może niektóre marzenia lepiej pozostawić nietknięte.


Jednym z moich ulubionych momentów w roku to chwila, kiedy wychodzi nowa część serii "When in Rome", a ja mogę powrócić do jednego z moich ulubionych fikcyjnych małych miasteczek i do bohaterów, których uwielbiam. Ta seria to idealne połączenie ciepła i komfortu z trudami codziennego życia oraz bohaterami, którzy przechodzą przez rzeczy, przez które przechodzi każdy z nas. To słodko-gorzkie uczucie, że "In Your Dreams" to już ostatni tom, bo szczerze jest to jedna z tych serii, do której mogłabym wracać w nieskończoność i zawsze miałabym tak samo szeroki uśmiech na twarzy. Czytając ostatnie rozdziały poleciały mi nawet łzy ze wzruszenia!

Madison Walker zawsze żyła wielkimi marzeniami, dlatego też dwa lata temu wyjechała ze swojego rodzinnego miasteczka do Nowego Jorku, gotowa zostać wielką szefową kuchni. Niestety nikt z jej bliskich nie wie, jak bardzo nieszczęśliwa się czuje w dużym mieście i jak bardzo żałuje swojej decyzji. A przyznanie się do kolejnej porażki w życiu nie wchodzi w grę - i tak czuje się już jak czarna owca w swojej rodzinie. Nie spodziewa się, że na ratunek przyjdzie jej James Huxley, facet, który zawsze uważał ją jedynie za irytującą młodszą siostrę swojego najlepszego przyjaciela... a przynajmniej tak sądziła. James proponuje jej powrót do Rzymu (w Kentucky) i objęcie stanowiska szefowej kuchni w nowej restauracji, którą planuje otworzyć na farmie. Oznacza to też ścisłą współpracę z jego młodszym bratem, Tommy'm, który zdaje się być zdeterminowanym, by zabrać ją na randkę, co Jamesowi bardzo się nie podoba. Madison postanawia przyjąć tę posadę i zachować ściśle profesjonalną relację z braćmi... ale liczne godziny spędzone z Jamesem otwierają jej oczy na rzeczy, których dotychczas nie dostrzegała i zmuszają bohaterów do konfrontacji z uczuciami, które ignorowali przez długie lata.

Muszę przyznać, jako czytelniczka, która szczerze nie znosi trójkątów miłosnych, bałam się trochę tej książki. Opis zdecydowanie wybrzmiewa tak, jakby szykowała się tu drama z bohaterką i braćmi w roli głównej (kolejny bardzo znienawidzony przeze mnie motyw, a z jakiegoś powodu tak uwielbiany przez autorów) - dlatego, jeśli wy też się tego obawialiście, to mogę wam śmiało napisać, że nie ma czego, bo żadnego trójkąta tu nie ma. Właściwie postać Tommy'ego jest dla mnie jedyną wadą tej książki, bo mam wrażenie, że wyszła z niego taka przerysowana postać, która niby popycha do siebie Madison i Jamesa, a w rzeczywistości nie ma tu większego znaczenia.

Na tym wady się kończą, bo szczerze bawiłam się na tej książce wyśmienicie. Dosłownie uśmiech nie schodził mi z twarzy! Od pierwszej do ostatniej strony pochłaniałam każdy kolejny rozdział, zakochując się na nowo w postaciach i tym małym miasteczku. Madison to kolejna już bohaterka, z którą natychmiast poczułam więź. Autorka potrafi świetnie ukazać w swoich postaciach ludzkie wady i niedoskonałości, a także ich wewnętrzne rozterki oraz kompleksy, bo w każdej z sióstr Walker znalazłam coś z siebie. Tym razem uderzyło mnie wewnętrzne poczucie Maddie, że jej życie jest ciągiem kolejnych porażek i niespełnionych marzeń, w szczególności, gdy porównuje się ze swoimi bliskimi, którzy zdają się mieć wszystko poukładane. To tak realistyczne uczucie, z którym zapewne zmagamy się wszyscy, że Madison z łatwością stała mi się bardzo bliska - jak zresztą wcześniej Annie i Emily.

A James? Największa zielona flaga, o jakiej ostatnio czytałam. Walczy z Jacksonem z "Beg, Borrow, or Steal" o podium najbardziej zakochanego faceta, który przez lat usychał z miłości i tylko czekał, aż ta jedna osoba w końcu dostrzeże w nim coś więcej. James to bohater, który nosi swoje serce na dłoni. Nie tylko samodzielnie zajmuje się farmą i robi to kosztem własnego zdrowia (dlatego tak zdenerwował mnie jego brat, który zachowywał się, jakby zawsze wszystko lepiej wiedział), ale też dba o serce Maddie, jakby była to najcenniejsza rzecz w jego życiu. Kibicuje jej marzeniom i wierzy w nią, gdy nawet jej własna rodzina sprawia, że czuje się niedoceniana.

James i Madison szczerze sprawili, że czułam się tak, jakbym sama się zakochiwała. Ich dynamika już od pierwszej rozmowy mnie uzależniła - ich docinki, sekretne żarty, niewyparzony język Maddie i jej lekko dzikie serce, które on tak uwielbia, to, że wydobywają z siebie to, co najlepsze i opiekują się sobą, gdy nikt inny tego nie robi. A najbardziej pokochałam w nich to, że podstawą dla ich uczuć staje się prawdziwa przyjaźń, która gdzieś tam tkwiła skryta przez wiele lat, dopóki nie postanowili w końcu o nią zawalczyć. Miałam poczucie, jakbym czytała o dwójce osób, których przeznaczeniem zawsze było odnaleźć drogę do siebie, bo tak dobrze współgrają, pod każdym względem. Ich historia to gwarantowane motylki w brzuchu i śmiech.

Sarah Adams posiada umiejętność sprawienia, że jako czytelnik znajdujesz cząstkę siebie w każdym bohaterze, o którym pisze. Być może dlatego zostawiam z tą serią kawałek mojego serca. Jeśli pokochaliście poprzednie tomy tej serii, to jestem przekonana, że ten również pokochacie - a jeśli to wasz początek z twórczością autorki, to mam nadzieję, że po tej książce sięgniecie również po kolejne, bo znalezienie tak bardzo komfortowych historii szczerze nie jest łatwe. Za każdym razem, jak powracam do Rzymu, mam wrażenie, jakbym czytała o bohaterach, którzy są mi bliscy. I za każdym razem zakochuję się w nich tylko mocniej. James i Madison dołączyli teraz do tej listy i mogę mieć tylko nadzieję, że wy również ich pokochacie!


Sarah Adams to niezadeklarowana introwertyczka, matka dwóch córek, żona swojego najlepszego przyjaciela. Woli przekąski od posiłków i marzy o tym, by zawsze pisać historie, które rozbawią, a może nawet doprowadzą czytelników do łez - jednak zawsze pozostawią ich szczęśliwszych niż przed rozpoczęciem lektury.


Tytuł: In Your Dreams. W twoich marzeniach
Autorka: Sarah Adams
Seria: When in Rome. Tom 4
Data premiery: 06.05.2026r.
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 496
Ocena: 9/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia:
Czytaj dalej »

niedziela, 17 maja 2026

Podsumowanie czytelnicze kwietnia


Przepołowiliśmy już co prawda maj, a ja dopiero przychodzę z podsumowaniem kwietnia, ale musicie mi wybaczyć - opętała mnie obsesja na punkcie ekranizacji Off Campus. Kwiecień był u mnie zresztą bardzo powolnym miesiącem pod względem czytelniczym. Staram się nie zmuszać do czytania, jeśli nie mam na to ochoty, bo zawsze wtedy wpakowuję się w zastój, więc przeczytałam jedynie cztery książki (i jedną, której tytułu nie mogę na razie zdradzić, ale była świetna!) i zakochałam się tylko w jednej z nich. Łapcie moje krótkie opinie:

TEORIA ŚNIENIA - 3


Ta kontynuacja to była jedna z moich najbardziej wyczekiwanych premier, bo zakończenie "Studium zatracenia" było jednym z tych, o których nie mogłam zapomnieć na wiele tygodni po skończeniu lektury. Powiedzieć więc, że moje oczekiwania były wysokie, to niedopowiedzenie. Dlatego tym smutniejsze jest to, że niestety uważam, że ta historia jednak wypada lepiej jako jednotomówka. Fabularnie historia nie oferuje nic ekscytującego, jak spodziewałam się po takim zakończeniu pierwszego tomu, a bohaterowie są właściwie cząstkami dawnych siebie. Jestem zakochana w pięknym stylu autorki i w tym świecie, ale daleko tej książce do tego, jak wspaniała była pierwsza część.
 
 
 

SECRET OR SHUTOUT - 4


 
Uwielbiam książki Leah, gdy mam ochotę na hokejówkę, ale bez całej masy pikanterii, która zazwyczaj się z tym motywem wiąże. Autorka fajnie ukazuje grupę przyjaciół, hokej, który jest ważną częścią ich życia i tworzy świetny klimat. Niestety nie jestem fanką insta love, dlatego ten tom nie zachwycił mnie tak bardzo, jak poprzednie, ale i tak miło mi się go czytało. W tej historii poruszane są bardzo ważne tematy, w szczególności bezpłodności, a to już samo w sobie jest jej ogromnym plusem. "Secret or Shutout" to dobra historia na jeden wieczór, zwłaszcza jeśli macie ochotę na coś lżejszego.
 
 

ROOKIE SEASON - 5


 
Muszę przyznać, kompletnie nie spodziewałam się, że tak pokocham "Rookie Season". Ta historia jest jak ciepły uścisk, nie mogłam się przestać uśmiechać, gdy ją czytałam. Ponownie - zero pikanterii, jedynie trochę sugestywnych dialogów, a chemia między bohaterami była tak wspaniała, że nie mogłam się od książki oderwać. Świetni bohaterowie drugoplanowi, którzy nadają tej historii swojskości i całej masy humoru, romans wywołujący szybsze bicie serca i wielowarstwowi bohaterowie. To początek kolejnej cudownej serii i już nie mogę się doczekać kolejnych tomów!
 
 

POWIEDZ, ŻEBYM ZOSTAŁ - 3,5


Po "Jesteś moim jutrem", pierwszej książce autorki, którą czytałam, bardzo chciałam nadrobić jej poprzednie książki. "Powiedz, żebym został" to jej debiut, więc wydawało mi się, że to dobry wybór... niestety jest to bardzo czuć, że autorka nie miała jeszcze wielkiego doświadczenia w pisaniu. Książka ma świetny zamysł, a jednak nie został w pełni wykorzystany. Wątki zostały poprowadzone chaotycznie, często porzucone lub słabo rozwinięte, a sam romans zbyt szybko przeszedł od niechęci do wielkiej miłości. Szybko mi się ją czytało i to była nawet przyjemna rozrywka na parę wieczorów, ale trochę się nią rozczarowałam.


Czytaj dalej »

piątek, 15 maja 2026

Chelsea Curto - Slap Shot

 

Hudson Hayes, star defenseman for the DC Stars, needs help. He’s been looking for a private chef for months but keeps coming up short. With the NHL season starting and no prospects in sight, he’s close to giving up.

Madeline Galloway needs a job. Recently let go from her executive chef position in Las Vegas, she’s desperate as can be when she reaches out to an old acquaintance about a possible job opportunity…. in DC.

After hitting it off with her prospective employer, the blond hockey star who seems to have a heart of gold, she and her daughter, Lucy, make the move east.

The rules were simple: no personal relationships. No falling for the romantic guy who always made her smile, even if they were living together and spending all their free time with each other.

But after a kiss on New Year’s Eve, everything changes. The lines blur. Being Hudson’s friend—and only his friend—is the last thing on her mind.

And when Hudson learns American Sign Language for her daughter? It might be a slap shot to the heart.

  
"Slap Shot" to trzeci tom hokejowej serii Chelsei Curto (która nadchodzi też po polsku!) i zarazem historia, którą byłam chyba najbardziej podekscytowana. Mam największą słabość do golden retrieverów, a Hudsona pokochałam już w poprzednich tomach i czekałam tylko na odpowiednią chwilę, aby w końcu poznać jego historię. I jaka to była cudowna, ciepła powieść z solidną dawką hokeja! Miała może parę wad, które można było dopracować, ale szczerze miło spędziłam z nią czas i z pewnością będę niedługo czytać kolejne tomy.

Madeline Galloway w życiu zależy tylko na jednym - na swojej córeczce, którą wychowuje samotnie i której chce zapewnić jak najlepsze życie. Kiedy niespodziewanie traci pracę w restauracji, wszystko staje na głowie. Po wielu dniach poszukiwań nowej posady postanawia odezwać się do znajomej osoby w Waszyngtonie, która proponuje jej pracę prywatnej szefowej kuchni dla gracza NHL. Hudson Hayes może i jest gwiazdorem drużyny, ma mnóstwo pieniędzy i wszędzie przyciąga uwagę ludzi, ale okazuje się być najmilszą, ugruntowaną osobą, jaką Madeline poznała. Tym sposobem postanawia spakować całe swoje życie i razem z córką zamieszkać pod jednym dachem z hokeistą i jego dwoma psami. Zasady są proste: zero zakochiwania się w swoim nowym kliencie, zero wyobrażania go sobie bez koszulki, czysty profesjonalizm. Ale kiedy napięcie między nimi rośnie, granice między przyjaźnią, a czymś więcej, zaczynają się zacierać...

Początek tej książki to jest dla mnie pięć gwiazdek, solidne wprowadzenie do historii, po którym szczerze zastanawiałam się, czy Slap Shot nie zdetronuje mojego ulubionego Face Off. Autorka powoli wprowadza nas w życie bohaterów i przez dłuższy czas jedyne co łączy Madeline i Hudsona to wspaniała przyjaźń, która buduje fundamenty pod coś więcej. Przewijają się może jakieś subtelne chwile, w których widać, że jest między nimi chemia, ale obydwojgu zależy na tej współpracy i dobrze Madeline oraz jej córki na tyle, by nie przekraczać żadnych granic i nie wychodzić poza rosnącą w sile przyjaźń. To były szczerze moje ulubione momenty, kiedy autorka budowała ich więź, zaufanie, zrozumienie i prawdziwe wsparcie, które wyszły z tego niecodziennego układu.

Hudson i Madeline zresztą oboje chcą dwóch zupełnie różnych rzeczy od życia. Madeline jest samotną matką i po rozwodzie przysięgła sobie, że nie potrzebna jest jej romantyczna miłość do szczęścia, jeśli prowadzi ona tylko do zranienia. Jej niedosłysząca córka, Lucy, jest jej całym światem i nigdy nie chciałaby zrobić czegoś, co by jej zaszkodziło. Hudson w przeciwieństwie do niej zawsze był facetem, który chciał stabilnego związku. Nie sypia z kim popadnie jak jego koledzy z drużyny, bo w głębi duszy jest romantykiem. Łatwiej jest im więc zepchnąć takie myśli na drugi plan, bo obydwoje wiedzą, że to granica, której nie ma sensu przekraczać.

Ale potem dostrzegamy wszystkie te cudowne rzeczy, które Hudson robi dla Madeline i Lucy, te chwile pełne rodzinnego ciepła, to, jak wszyscy jego bliscy przyjmują je do swojej grupy z największą łatwością i coraz trudniej jest im przymykać oko na to, że być może zależy im na sobie bardziej, niż chcieliby przyznać. To był dla mnie niestety moment, kiedy historia zaczęła mi się trochę dłużyć. W połowie trochę utknęłam, bo miałam wrażenie, że czytam w kółko to samo. Styl pisania Chelsei ma swoje dobre i gorsze momenty, ma tendencję do powtarzalności i trochę właśnie tak było w tym tomie.

Miałam też trochę problem z chemią między Madeline i Hudsonem, bo kiedy na początku aż przybierałam rękami i nogami, by dostać jakiś zalążek ich interakcji ponad przyjaźń, to kiedy już przekroczyli tę granicę i zaczęło się robić pikantniej, moje zainteresowanie spadło. Może to problem ze mną, ale oddałabym te liczne sceny zbliżeń za więcej momentów, kiedy zwyczajnie spędzali razem czas jako taka niekonwencjonalna rodzina. Gdyby ich historię trochę skrócić i niektóre momenty dopracować, może nie miałabym takiego problemu z utrzymaniem zainteresowania.

Moimi ulubionymi momentami jednak nadal pozostaną sceny z chłopakami z drużyny. Żadna nowość, że jestem fanką historii, które rozwijają także drugoplanowych bohaterów i tworzą niepowtarzalny klimat, bo głównie to mnie do tej serii przyciągnęło. A chłopaki z D. C. Stars zagwarantują dużo śmiechu, zabawy i rozrywki, nawet jeśli czasami ma się ochotę przewracać oczami. Jasne, nie ma w tym za wiele realizmu, bardzo jest czuć, że są to faceci napisani przez kobietę, ale czasami potrzeba takiej świeżości w romansach. Zresztą bardzo ważnym elementem są też żeńskie przyjaźnie, które szczerze wywołują uśmiech na twarzy czytelnika.

Świetnie się bawię czytając tę serię, jedne tomy są mocniejsze od innych, ale mimo wszystko jest to dobra rozrywka na parę wieczorów i jako fanka hokejówek chętnie do tego świata powracam. Slap Shot to historia, która wywołała na mojej twarzy uśmiech wiele razy i może żałuję trochę, że nie zakochałam się w niej aż tak mocno, jak początkowo się spodziewałam, ale i tak ją wam bardzo polecam. Naprawdę ciężko nie polubić Hudsona, Madeline i Lucy, czekam więc niecierpliwie na polskie wydanie!



CHELSEA CURTO to stewardessa oraz autorka zabawnych, słodkich i pikantnych romansów. Jej najpopularniejsze serie to "D.C. Stars" o hokeistach oraz "Love Through a Lens".


Tytuł: Slap Shot
Autorka: Chelsea Curto
Seria: D. C. Stars. Tom 3
Data premiery: 14.02.2025
Język: angielski
Liczba stron: 530
Ocena: 8/10
Czytaj dalej »

niedziela, 10 maja 2026

Hannah Bonam-Young - Powiedz, żebym został

 
 
Chloe nie ufa swojej matce. Właśnie dlatego postanawia zostać prawną opiekunką dopiero co narodzonej siostry. Wątpliwa sytuacja finansowa Chloe nie stawia jej jednak w najlepszym świetle. Dziewczyna zostaje postawiona przed trudnym wyborem: albo pozwoli, by młodsza siostra trafiła do rodziny zastępczej, albo weźmie udział w nowym programie socjalnym o nazwie: Razem Raźniej.

Warren jest gburowatym mechanikiem, który ponad wszystko ceni swoją prywatność. Pewnego dnia i on staje przed nie lada wyzwaniem – pragnie zdobyć prawo do opieki nad piętnastoletnim głuchym bratem. Choć trudno mu w to uwierzyć, los się do niego uśmiecha i razem z Chloe dostają szansę na lepsze życie. Jest tylko jeden haczyk: muszą ze sobą zamieszkać. Dzięki temu ona nieco podreperuje budżet, a on będzie miał dom dla siebie i brata.

Ich relacja jest napięta, ale nie mają wyjścia – trwają w tym niezręcznym układzie, skupiając się na celu, jakim jest lepsza przyszłość. Ale gdy w grę zaczynają wchodzić emocje, sytuacja staje się wręcz nieznośna.

Czy dla kilku chwil uniesienia warto aż tak ryzykować?


Pragnęłam bardziej zgłębić twórczość Hannah Bonam-Young odkąd przeczytałam "Jesteś moim jutrem" i się w tej książce zakochałam. Niestety jak to zwykle bywa, inne jej książki czekały na przeczytanie od miesięcy i dopiero teraz udało mi się nadrobić kolejną. "Powiedz, żebym został" to nie byle jaka książka, a debiut literacki autorki - historia poruszająca wiele ważnych tematów, nietuzinkowa i poruszająca. Ale czy zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie, jakbym się spodziewała? Niestety nie do końca i jest kilka elementów, przez które nie mogłam się do końca w tę historię wkręcić i skończyłam ją czytać nie do końca usatysfakcjonowana.

Chloe dobrze wie, co to znaczy tułać się po domach zastępczych, porzucona przez matkę w młodym wieku. Dlatego kiedy dostaje informację, że jej matka niespodziewanie urodziła, zamierza zrobić wszystko, aby zapewnić swojej malutkiej siostrze lepsze warunki, niż te, w jakich dorastała sama. Niestety jej niestabilna sytuacja finansowa nie stawia jej w dobrym świetle i jej jedyne wyjście to wziąć udział w programie Razem Raźniej, które łączy opiekunów potrzebujących wsparcia. Oznacza to, że do jej mieszkania ma wprowadzić się chłopak ze swoim piętnastoletnim głuchym bratem, nad którym stara się uzyskać opiekę. Warren daje Chloe jasno do zrozumienia, że to tylko krótkoterminowy układ, a nie początek nowej przyjaźni. A jednak im dłużej spędzają razem czas, tym lepiej zaczynają się dogadywać. Jednak czy nowe uczucia są warte podjęcia ryzyka, jeśli wszystko może się przez nie zmienić?

Koncept tej książki brzmi naprawdę świetnie i byłam bardzo podekscytowana jej przeczytaniem. Jednym z moich ulubionych motywów jest found family, więc naturalnie, kiedy przeczytałam opis i zobaczyłam w nim, że bohaterowie mają razem zamieszkać, tworząc swego rodzaju niekonwencjonalną rodzinę, od razu zostałam kupiona. Tym bardziej jest mi szkoda, że jej wykonanie pozostawiło wiele do życzenia. Niestety mocno jest czuć, że jest to debiut autorki.

Pierwszą i chyba najważniejszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest to, jak bardzo nieskładnie poprowadzone są najważniejsze wątki. Całą tę książkę czytało mi się bardzo chaotycznie. Niektóre rzeczy zostają nienaturalnie pośpieszone i niestety jedną z nich jest sam wątek miłosny. Inne zostają zepchnięte na bok, pomimo tego, że mają duże znaczenie dla historii bohaterów. Największym przykładem jest kreacja Warrena. Poznajemy go jako bardzo zamkniętego w sobie faceta, który chce jedynie zaopiekować się bratem. Zachowuje się wobec Chloe jak dupek, bo chce trzymać ją na dystans i choć nie zgadzam się z jego zachowaniem, to potrafiłam to zrozumieć. Ale miałam wrażenie, że autorka nie wiedziała, co z nim czasami zrobić, bo w jednym momencie był dla Chloe okropny, a parę rozdziałów później był gotów wszystko dla niej zmienić, choć nie było niczego, co pozwoliłoby mi uwierzyć w jego chęć zmiany.

Podobnie zresztą było z całą ich relacją. Początkowo nie jest im łatwo wpaść we wspólny rytm. W takiej sytuacji, w jakiej się znaleźli, to wręcz naturalne, że musi minąć trochę czasu, aby nauczyli się, jak wspólnie żyć. Oczekiwałam wręcz, że minie trochę czasu, zanim ich stosunki się ocieplą i zaczną się na siebie otwierać. A jednak oni od tego chłodu przeskoczyli niemalże od razu do wielkiej miłości, a pomiędzy zabrakło jakiegokolwiek naturalnego rozwinięcia, chyba że zaliczamy do tego parę komentarzy, że się sobie fizycznie podobali. Zabrakło tu solidnego zbudowania napięcia i chemii, całe to przejście od nieznajomych do ogromnej miłości wypadło płytko i mało wiarygodnie.

Podobne odczucia mam niestety wobec kreacji reszty bohaterów. Chloe jest sympatyczną postacią, ale niewiele już o niej pamiętam, bo nawet jej historia z matką, która porzuciła ją w młodości, została poruszona przez autorkę i za chwilę zepchnięta na bok. Podobnie w przypadku jej opieki nad siostrą, która mam wrażenie została wykorzystana jedynie jako powód, by zmusić głównych bohaterów do zamieszkania razem, a nie jako ważny element historii. Czasami zupełnie zapominałam o jej istnieniu, bo właściwie przestawała mieć znaczenie. Cały czas czekałam też na zgłębienie postaci Luke'a, brata Warrena, bo kilka razy zostaje wspomniane, że ma jakieś problemy, ale nawet ten wątek został zlekceważony na rzecz romansu.

Myślę, że gdyby ta historia została bardziej dopracowana, to miałaby potencjał być naprawdę dobrą powieścią. Przymykając oko na niedoskonałości jest to ciepła, komfortowa i poruszająca historia, która ma swoje momenty i dlatego też nie skreśliłam jej kompletnie. Szczerze miło mi się ją mimo wszystko czytało, był to też szybki i niewymagający romans, którego było mi w tym momencie trzeba. Wątek przyszywanej rodziny miał duży potencjał, gdyby tylko autorka popracowała nad tempem fabuły i sprawieniem, że rozwój wątków wypadnie bardziej realistycznie. Jestem natomiast pod wrażeniem, jak bardzo zmienił się styl pisania autorki od czasu wydania tej książki do wydania "Jesteś moim jutrem", bo widać ogromny progres. Tymczasem "Powiedz, żebym został" mogę polecić jeśli macie ochotę na coś szybkiego, ale nie oczekujcie niczego odmieniajającego życie.



Hannah Bonam-Young jest autorką książek Powiedz, żebym został, Zawsze tu będę, Jesteś moim jutrem oraz Set the Record Straight. Pisze romanse, których bohaterowie to osoby z niepełnosprawnościami, odmienne, marginalizowane i LGBTQIA+, a warte uniesienia fabuły mieszają się z pięknymi, trudnymi i stanowiącymi wyzwanie życiowymi realiami. Jej książki przetłumaczono do tej pory na piętnaście języków.

Kiedy nie czyta ani nie pisze romansów, można ją znaleźć na salonowych imprezach tanecznych z jej dziećmi albo planującą towarzyskie okazje wymagające deski serów. Pochodzi z Ontario w Kanadzie, obecnie mieszka z Benem, przyjacielem z dzieciństwa, za którego wyszła, dwójką dzieci i buldogiem niedaleko wodospadu Niagara na rdzennym terytorium plemion Irokezów i Anishinaabe.



Tytuł: Powiedz, żebym został
Autorka: Hannah Bonam-Young
Tytuł w oryginale: Next of Kin
Data premiery: 10.04.2024
Wydawnictwo: Ale
Liczba stron: 392
Ocena: 6/10

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia