Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szósty Zmysł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szósty Zmysł. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 stycznia 2022

Corinne Michaels - Beholden | Patronat



Próbowałam mu się opierać. Robiłam co w mojej mocy, by historia znów się nie powtórzyła.

Jackson i ja wiedzieliśmy, że ostatecznie on i tak wygra. Zburzył moje mury obronne, zlekceważył wszystkie wymówki i sprawił, że pokochałam go na przekór wszystkiemu.

A potem roztrzaskał moje serce na tysiąc drobnych kawałków.

Nie pozwolę mu na to ponownie. Oddanie mu serca po raz pierwszy było wystarczająco trudne. Jeśli znowu mnie zrani, nigdy tego nie przeboleję. Bez względu na to, co myśli sobie Jackson, nie uciekniemy przed własną przeszłością.


Z "Beholden" niestety wiąże się nieprzyjemna historia związana z patronatem medialnym, więc bez wchodzenia w szczegóły - książka leżała u mnie na półce od kilku miesięcy i niezbyt mnie ciągnęło, aby ją nadrobić. Jestem jednak ogromną fanką Corinne Michaels, a historia Catherine i Jacksona wciągnęła mnie już w "Beloved", więc w końcu udało mi się ją nadrobić. Niestety między lekturą pierwszego i drugiego tomu minęły już niemalże dwa lata, więc obawiałam się, że pamięć mnie zawiedzie, historia jednak toczy się dalej, niemalże od tego samego momentu, na którym skończyła się pierwsza część, nie miałam więc większych problemów. Jedynym wyzwaniem okazało się to, że kompletnie zapomniałam, że ta seria (a już zwłaszcza historia Catherine i Jacksona) to festiwal płaczu i złamanych serc. Myślałam, że ci bohaterowie przeszli już wystarczająco, ale okazuje się, że nie i moje serce ponownie zostało rozerwane na kawałki. 

Jak wspomniałam wyżej, historia rozpoczyna się w tym samym momencie, na którym skończył się pierwszym tom - Jackson i Catherine się rozstają, a Jackson niemalże umiera na polu walki. Chociaż między bohaterami wiele się wydarzyło, Catherine od razu wsiada w pierwszy samolot, aby być blisko ukochanego. Wie, że pomimo ich błędów i kłótni nie może pozwolić na to, aby nie było jej przy nim w momencie, gdy Jackson walczy o swoje życie. Ta niespodziewana tragedia ponownie zbliża bohaterów do siebie i pozwala im na naprawienie błędów i danie sobie drugiej szansy. Jednakże Catherine stawia Jacksonowi tylko jedno ultimatum: nigdy nie może jej okłamać, zdradzić, ani oszukać. W innym przypadku już nigdy nie da mu kolejnej szansy. Czy Jackson, niosący za sobą ogromny bagaż doświadczeń, zdoła spełnić daną jej obietnicę? Czy ich związek z góry skazany jest na niepowodzenie?

Strasznie mam mieszane uczucia odnośnie tej książki. Z jednej strony to Corinne Michaels - królowa emocjonalnych historii, autorka która swoimi słowami sprawiła, że wylałam morze łez i w tym przypadku też nie mogłoby być inaczej. Ta historia, chociaż nie była idealna, poruszyła moje serce niejednokrotnie i była napisana w naprawdę piękny, łamiący serce sposób. To historia dwójki zranionych i zagubionych osób, więc czasami ciężko było czytać o tym, jak bolesna przeszłość wpływała na ich związek. Zawsze można liczyć na Corinne, że wyciśnie z czytelnika wszystkie łzy i zostawi z niczym.

Z drugiej strony mam jednak wrażenie, że w tej części autorka trochę nie miała pomysłu jak sensownie podzielić te lekkie i trudniejsze wątki, bo w jednym momencie nudziłam się, czytając dziesiąte wyznania miłości, które w pewnym momencie zaczynały mnie już odrobinę mdlić, a w drugim czułam się przytłoczona kolejnymi dramatami i brakiem komunikacji między bohaterami. Nie trzymało się to kupy, bo w pierwszej połowie historii nie działo się praktycznie nic, a w drugiej działo się za wiele. I naprawdę ciężko mi to pisać, bo kocham książki Corinne, a jej duet opowiadający historię Natalie i Liama to jeden z moich absolutnie ukochanych romansów, ale kontynuacja historii Catherine i Jacksona mnie pod tym względem odrobinę zawiodła. Czasami miałam ochotę rzucić tę książkę w kąt i siłą myśli zmusić bohaterów to porozmawiania ze sobą, bo frustrował mnie ten brak komunikacji, zaufania i tajemnice.

Mam też wrażenie, że Catherine w tej części stała się o wiele bardziej nieznośna, zwłaszcza, że ciągłe widziała winę w innych, szczególnie w Jacksonie, a nigdy w sobie. Jej uparta natura i skłonność do dramatyzmu w pewnych sytuacjach doprowadzały mnie do bólu głowy, chociaż naprawdę starałam się ją rozumieć. Jasne, czasami zdecydowanie się z nią zgadzałam - cieszę się też, że autorka ukazała, że w miłości nie chodzi o to, aby poświęcić wszystko dla tej drugiej osoby i czasami na pierwszym miejscu trzeba postawić siebie, - ale przez większość czasu zachowywała się tak, jakby Jackson jej niemalże przeszkadzał. Ogromnym plusem jest natomiast historia Jacksona, którą wreszcie poznajemy ze szczegółami po tak długim wyczekiwaniu. Autorka przedstawia jego bolesną przeszłość i to, jak ogromny wpływ ma ona na jego życie i związki do dzisiaj, co kompletnie łamało mi serce. Oczywiście Jackson też nie jest idealnym bohaterem, tak samo jak Catherine popełnia błędy i potrafi się głupio zachowywać, ale poczułam się do niego bardziej przywiązana i wyrozumiała.

"Beholden" to była bardzo dobra książka pod względem stylu pisania i poziomu emocji, które wylewały się między stronami, ale w porównaniu z "Beloved" niestety moje zainteresowanie tymi bohaterami trochę opadło i obawiam się, że autorka niepotrzebnie przeciągnęła ich historię na dwa tomy. To zadziałało idealnie w przypadku Liama i Natalie z "Consolation" i "Conviction", ale tutaj skończyło się na tym, że pewnie dramaty były przeciągnięte na siłę i męczące. Z drugiej strony momentami naprawdę dobrze się bawiłam, bo Jackson i Catherine, chociaż nieidealni, mają chemię i łączy ich szczególny rodzaj miłości. No i trzeba przyznać, autorka pisze w cudowny i przepiękny sposób. Dlatego chociaż ten tom nie jest moim ulubionym, nadal bym go poleciła.


CORINNE MICHAELS to amerykańska autorka poczytnych romansów, która niedawno wkroczyła na polski rynek i od razu znalazła się również w polskiej czołówce najbardziej lubianych i popularnych autorów tego gatunku. Wiele z jej pobudzających zmysły i kradnących całą uwagę czytelników powieści znalazło się na listach bestsellerów takich czasopism jak „New York Times”, „Wall Street Journal” oraz „USA Today”. Corinne Michaels dorastała w New Jersey, na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Miłością do literatury romantycznej zapałała już jako trzynastolatka, kiedy zamiast oglądać telewizję zaczęła zaczytywać się w książkach Daniel Steele i Nory Roberts – autorka do dzisiaj pamięta, jak przeżywała z bohaterami tych książek zakręty życiowe, problemy, dylematy, tragedie i miłości. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła podczas wielomiesięcznej rozłąki ze swoim mężem, oficerem marynarki wojennej. Corinne Michaels przez dłuższy czas zabijała swoją samotność, czytając mnóstwo książek, aż w końcu sama usiadła przed klawiaturą i napisała pierwsze słowa swojej własnej powieści.





Tytuł: Beholden
Autor: Corinne Michaels
Data premiery: 5 listopada 2020
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Seria: Salvation. Tom 2
Liczba stron: 369
Ocena: 7/10





Czytaj dalej »

piątek, 7 sierpnia 2020

Corinne Michaels - Beloved | Patronat



Mężczyźni są do bani.

Łamią ci serce. Odchodzą. Biorą ile chcą, aż w końcu nic nie zostaje. Szczerze mówiąc, nie mam zamiaru dłużej im na to pozwalać. A zatem najwyższa pora dać sobie z nimi spokój. Rzucę się w wir pracy, bo to jedyna rzecz, która jeszcze nigdy nie sprawiła mi zawodu.

Jackson ma inne plany. Nie zamierzam dać się oczarować jego idealnym ciałem, uroczym dołkiem w policzku, ani seksownym zarostem na twarzy. Jacksonowi Cole zdecydowanie można się oprzeć.
Kogo ja próbuję oszukać?

W końcu uda mu się mnie złamać. Czuję to. Udowodni po raz kolejny, że nikomu na mnie nie zależy.

 

Chyba nie ma książki, którą wyczekiwałam dłużej, niż właśnie "Beloved". Lata temu wszyscy pokochaliśmy Corinne Michaels za historię Liama i Natalie z "Consolation" i "Conviction" - w tym oczywiście ja. Ale chociaż na tych książkach seria "Salvation" się nie kończy, wydawnictwo zamilkło i od tamtej pory nie usłyszeliśmy nic o jej kontynuacji na naszym rynku. Na szczęście, pomimo tego, że minęło już niemalże trzy lata od premiery pierwszej książki, wreszcie oficjalnie mogę powiedzieć, że "Beloved" można nabyć w księgarniach i to pod moim patronatem. A uwierzcie mi, Michaels po raz kolejny udowodniła nam, że jej talent jest ogromny i mało kto pisze tak piękne historie jak ona.

Catherine Pope nigdy nie sądziła, że osoba z którą planowała swoją przyszłość, mężczyzna, który miał być tym jedynym, zdradzi ją w najgorszy możliwy sposób i ją porzuci. Kolejne odrzucenie przypomina jej tylko o przykrych wspomnieniach z przeszłości, kiedy opuścił ją jej własny ojciec i od tamtej pory nawet nie spróbował nawiązać z nią kontaktu. Kobieta ma już dość mężczyzn, którzy tylko od niej biorą, wykorzystują i zostawiają ze złamanym sercem. Rzuca się w wir pracy i postanawia, że już nie otworzy tak łatwo serca na kogoś nowego. Jej serce ma jednak inne zamiary i daje o sobie znać kiedy przypadkowo poznaje przystojnego i czarującego Jacksona. Okazuje się jednak, że jest on prezesem firmy, z którą Catherine nawiązuje nową współpracę, a jej etyka nie pozwala jej umawiać się z klientem. Jackson nie ukrywa się z tym, że kobieta wpada mu w oko i chciałby się z nią umówić, nieustannie daje jej o tym znać i czaruje swoim cudownym uśmiechem oraz słodkimi słowami. Catherine została już jednak raz sparzona i nie pozwoli, aby powtórzyło się to ponownie, bo jej serce mogłoby już tego nie wytrzymać.

"Kochać" to czasownik. Podjęcie jakiegoś działania. [...] Każdy może wypowiedzieć te słowa, ale później musi ich dowieść.

Na początek warto zaznaczyć, że "Beloved" to tak naprawdę pierwsza część serii "Salvation", drugą jest "Beholden", czyli kontynuacja historii Catherine i Jacksona, a dopiero potem mamy dobrze już nam znane "Consolation" oraz "Convition". Może to wprowadzić w małe zaskoczenie i dezorientację, ponieważ w tle dzieje się wiele rzeczy, które będą kontynuowane dopiero potem, a Liam tak naprawdę nie pojawia się w ogóle. Więc jeśli tak jak ja zaczynaliście od kolejnych części, to ostrzegam, że może wam się coś nie zgadzać.

Catherine i Jackson poznają się kilka miesięcy po tym, jak kobieta nakrywa swojego wieloletniego narzeczonego na zdradzie z jedną ze swoich koleżanek. Kobieta zbiera kawałki swojego roztrzaskanego serca i nie ma głowy do kolejnego związku, więc kłamie na temat statusu swojego związku i jest przekonana, że już nigdy więcej go nie spotka. Los jednak płata im figle i już niedługo później okazuje się, że jej nowym współpracownikiem w firmie, z którą Catherine stara się załatwić współpracę, jest nie kto inny, jak sam Jackson. Jest między nimi natychmiastowe przyciąganie, oboje są zafascynowani drugą osobą i nie mogą przestać o sobie myśleć. Nie będę ukrywać, na początku jak dla mnie działo się to wszystko trochę za szybko, bo nie jestem fanką wątku miłości od pierwszego wejrzenia. A relacja między głównymi bohaterami rozwija się błyskawicznie i już przy pierwszym spotkaniu rozpala się ta iskra, która sprawia, że zapominają o swoich problemach i pragną ciągle przebywać obok siebie.

Szturmem wtargnął w moje życie. Dzięki niemu znowu poczułam, że żyję, zupełnie jakby zapalił we mnie jakiś przełącznik, a światło opromieniło wszystkie mroczne zakamarki. Wyostrza mi zmysły i napełnia nieskończoną ilością emocji - podnieceniem, strachem, humorem, wściekłością. Wstrząsa to mną do głębi i przeraża.

Ale potem, pomimo tego, że dość łatwo było przewidzieć jak rozwinie się historia, przyłapałam się na tym, że się w niej zakochiwałam. Chyba dużo miało to wspólnego z tym, że Jackson stawał się coraz bliższy mojemu sercu i rozkochał mnie w przeciągu kilku chwil, więc jak mogłabym być zła za to, że Catherine poczuła to samo? Corinne Michaels ma coś takiego, że bezbłędnie idzie jej tworzenie głównych męskich postaci, ponieważ, nawet pomimo tego, że Liam zawsze będzie na pierwszym miejscu i raczej nikt tego nie zmieni, to Jackson ciągle sprawiał, że rosło mi serducho, wywoływał szeroki uśmiech na mojej twarzy i ciągle robił coś czarującego. Jestem bardzo zainteresowana jego historią, której skrawki dostawaliśmy tu i tam, bo mam już swoje przepuszczenia co takiego skrywa, ale autorka dobrze wie jak trzymać w napięciu i temat unikać, aby czytelników zainteresować.

Historia Catherine i Jacksona nie jest prosta. W rzeczywistości, chociaż wszystko zaczyna się błyskawicznie i namiętnie, bardzo szybko pojawiają się pierwsze problemy, tajemnice i rzeczy, z którymi ciągle bohaterowie walczą. Dzięki temu książka jest pełna emocji, wywołuje szybsze bicie serca, a nawet łzy frustracji i bólu. Samo zakończenie wbija w krzesło i przeprowadza czytelnika przez rollercoaster emocji, z którego niełatwo się pozbierać. Nie wyobrażam sobie ile cierpienia czeka nas w drugim tomie, ale jestem gotowa.

Nadzieja to coś, co mamy wszyscy. Często jest jedyną rzeczą, której możemy się uczepić, gdy świat wokół nas wali się w gruzy.

Autorka porusza oczywiście także temat wojny i żołnierzy, będący ważną częścią całej serii i wiele akcji rozgrywa się w tle. To, co my już znamy z historii Liama i Natalie, tutaj zostało opisane ze szczegółami i wreszcie dostajemy więcej szczegółów tego, jak wszystko się potoczyło. Jednakże moim absolutnie ulubionym wątkiem w tej książce, poza samym wątkiem miłosnym, jest cudowna przyjaźń między Catherine oraz jej przyjaciółką i współlokatorką Ashton. Te dwie bohaterki mają bardzo wyjątkową relację, polegającą na wsparciu, byciu przy sobie i mówieniu prawdy kiedy sytuacja tego wymaga. Ich rozmowy były cudownym dodatkiem do tej historii i naprawdę nie mogę się doczekać aż poznamy Ashton trochę bliżej (bo ona także ma swoją książkę!).

"Beloved" to świetna historia o dwójce zranionych dusz, którzy odnajdują w sobie trochę spokoju i zrozumienia. Napisana z sercem, pikantnym dreszczykiem, świetnym poczuciem humoru i z ulubionymi bohaterami w tle, naprawdę sprawiła mi dużo przyjemności. Jestem przekonana, że drugi tom będzie równie emocjonalny, jak nie bardziej, i już nie mogę się doczekać. Z dumą mogę napisać, że objęłam ten tytuł patronatem. Polecam każdemu, kto kocha książki napisane z sercem i przepełnione emocjami. Teraz pozostaje nam tylko czekać na "Beholden" :)



CORINNE MICHAELS to amerykańska autorka poczytnych romansów, która niedawno wkroczyła na polski rynek i od razu znalazła się również w polskiej czołówce najbardziej lubianych i popularnych autorów tego gatunku. Wiele z jej pobudzających zmysły i kradnących całą uwagę czytelników powieści znalazło się na listach bestsellerów takich czasopism jak „New York Times”, „Wall Street Journal” oraz „USA Today”. Corinne Michaels dorastała w New Jersey, na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Miłością do literatury romantycznej zapałała już jako trzynastolatka, kiedy zamiast oglądać telewizję zaczęła zaczytywać się w książkach Daniel Steele i Nory Roberts – autorka do dzisiaj pamięta, jak przeżywała z bohaterami tych książek zakręty życiowe, problemy, dylematy, tragedie i miłości. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła podczas wielomiesięcznej rozłąki ze swoim mężem, oficerem marynarki wojennej. Corinne Michaels przez dłuższy czas zabijała swoją samotność, czytając mnóstwo książek, aż w końcu sama usiadła przed klawiaturą i napisała pierwsze słowa swojej własnej powieści.





Tytuł: Beloved
Autor: Corinne Michaels
Data premiery: 15 lipca 2020
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Seria: Salvation. Tom 1
Liczba stron: 438
Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł! :)





Czytaj dalej »

sobota, 26 stycznia 2019

16 książek z motywem drugiej szansy | Książkowe Zestawienie

Źródło zdjęcia: https://www.rd.com/culture/old-book-smell/

Dzień dobry, kochani! Dzisiaj wreszcie przychodzę do was z pierwszą realizacją pomysłu, który już od kilku dobrych miesięcy chodził mi po głowie. Rozpoczynamy na blogu nową serię, w której pojawiać się będą zestawienia książek z przeróżnymi motywami! Powstaje ona we współpracy z moją książkową bratnią duszyczką, Anielą z "Zaczytana Anielka". Postanowiłyśmy połączyć nasze siły i razem zrobić burzę mózgów, kiedy okazało się, że wpadłyśmy razem na ten sam pomysł. Mamy nadzieję, że seria wam się spodoba równie mocno, jak my się bawimy przy jej tworzeniu :)

Przyznam szczerze, że nie wszystkie te książki miałam okazję przeczytać. Żeby się niepotrzebnie nie rozpisywać po prostu podlinkuję wam recenzje do danych tytułów, napisane przeze mnie lub Anielkę. Mam nadzieję, że skusimy was do przeczytania niektórych z nich.


Leisa Rayven - Seria "Starcrossed" | recenzja
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 27.03.2017 & 13.09.2017 & 08.01.2018


Zły Romeo & Zła Julia: Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. Jednak zły Romeo złamał Julii serce...

Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat...

Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach?

Złe Serce: Elissa Holt, siostra Ethana, jest doskonałą inspicjentką. W pracę wkłada serce i nie chce się rozpraszać. Liam Quinn to gwiazda Hollywood. Razem z równie słynną narzeczoną Angel Bell otrzymał właśnie angaż do nowej sztuki wystawianej na Broadwayu. Godziny wspólnych przygotowań, wielkie napięcie i medialne zamieszanie zbliżają do siebie tych, którzy nie powinni być blisko. Bo serca – wbrew wszelkim regułom – piszą własny scenariusz.


Corinne Michaels - Powiedz, że zostaniesz | recenzja
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Premiera: 17.10.2018


Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość. Jest moją trucizną. Jest moim antidotum.

Jedno słowo. Zostań. To było wszystko co miał zrobić. Zamiast tego wsiadł do tamtego autobusu zabierając ze sobą moje serce. To było siedemnaście lat temu. Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek. Wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam, ale mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona. Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyboru jak tylko wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. Powinnam była być bezpieczna. Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać. Tym razem role się odwróciły. To moja decyzja. Drugie szanse istnieją naprawdę, ale nie wiem czy uda nam się naprawić coś, co już zostało popsute...


Mia Sheridan - Bez Pożegnania | recenzja
Wydawnictwo: Edipresse
Premiera: 06.03.2018


Lia Del Valle kochała Prestona Sawyera właściwie od zawsze. Córka ubogiej imigrantki z Meksyku, najmującej się do pracy na farmie, wychowała się w Dolinie Kalifornijskiej jako wyrzutek, mając za dom maleńki dawny budynek gospodarczy. Ale jej serce odnalazło wolność na bezkresnych polach farmy Sawyerów i w towarzystwie chłopców, którzy stali się jej jedynymi przyjaciółmi.

Preston wzdychał do Lii, odkąd był nastolatkiem. Ale przed uczynieniem pierwszego kroku powstrzymywała go złożona obietnica. Aż do pewnego skwarnego letniego wieczoru, kiedy połączyły się ich światy – i ciała. Zainicjowało to ciąg wydarzeń, który już na zawsze miał zmienić ich życie.

Lia wraca właśnie do miasteczka po tym, jak zniknęła bez śladu na długich sześć miesięcy. Jest pełna determinacji, aby odzyskać swoje serce, życie i dziecko – syna, który przyszedł na świat jako owoc namiętności, miłości i dojrzewającego latami pragnienia.

Preston radzi sobie z ciężką pracą na farmie i z wychowywaniem ukochanego synka, ale nie jest pewien, czy raz jeszcze poradzi sobie z uczuciem do Lii. I możliwe, że wcale nie ma ochoty próbować. Czy duma i gorycz powstrzymają go przed sięgnięciem po to, czego zawsze pragnął?

Jak naprawić to, co zostało nieodwracalnie zniszczone? Jak wybaczyć niewybaczalne? Jak zrozumieć, że prawdziwy honor bierze się nie ze słów ani z okoliczności, ale z głębi serca, gdzie kryje się prawda? Jak uporać się z dawnymi ranami i odkryć, że zdarza się taka miłość, która jest równie stała i niezmienna jak rodząca plony ziemia?


Brittainy C. Cherry - Poza Rytmem | recenzja
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 06.06.2018

Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu. Była licealną pięknością, podczas gdy ja grałem niezdarnie na ulicy. Łączyły nas jedynie muzyka i samotność. W jej oczach dostrzegałem, że nie zawsze uśmiechała się szczerze, choć jej głos dawał mi nadzieję, której poszukiwałem od tak dawna. Pewnego dnia jednak, dziewczyna zniknęła mi w okamgnieniu.

Kilka lat później stanęła przede mną na nowoorleańskiej ulicy. Zmieniła się, ale ja również byłem już inny. Życie sprawiło, że staliśmy się wycofani, zamknięci, oschli. Czas odebrał nam lekkość.

Nawet jeśli nie byliśmy już tacy, jak kiedyś, moje złamane serce rozpoznało jej smutek. Wróciła, więc nie mogłem pozwolić, by ponownie mi się wymknęła.

Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu, ale gdy spotkaliśmy się po latach, stałem się dla niej huraganem.


Mia Sheridan - Stinger. Żądło Namiętności
Wydawnictwo: Septem
Premiera: 13.03.2016


Los czasem płata figle...

Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi, mających całkowicie inne poglądy na świat i życie?

Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę... A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.

Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że w międzyczasie oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe?


Aurora Rose Reynolds - Until Lilly | recenzja
Wydawnictwo: Editio.red
Premiera: 06.06.2018


Kiedy Lilly Donovan poznała Casha Maysona, od razu straciła dla niego głowę - był taki przystojny i męski, że mogłaby zatonąć w jego niebieskich oczach. Cash z kolei od początku wiedział, że liczy się tylko ona: piękna, dobra, mądra. Dla niej chciał być wspaniałym mężczyzną i dobrym człowiekiem. Nie wyobrażali sobie życia osobno. Przyszedł jednak dzień, gdy jeden telefon zmienił wszystko. Cash został zmuszony do wyboru między miłością swojego życia a życiem nienarodzonego dziecka. Lilly musiała zmierzyć się z trudami życia samotnej matki i udowodnić, że jest silna. Wydawało się, że z tej miłości pozostanie im tylko garść słodko-gorzkich wspomnień.

Kiedy spotykają się po kilku latach, oboje mają za sobą sporo trudnych chwil. W jednym momencie zdają sobie jednak sprawę, że los zesłał im jeszcze jedną, być może ostatnią szansę, aby stworzyć prawdziwą, kochającą rodzinę. Łączy ich przecież ogromna moc prawdziwego uczucia. Są gotowi postępować mądrze, z troską i miłością. Ale Jules, była żona Casha i matka jego syna, robi wszystko, aby nie dopuścić do ich szczęścia. Nie kocha ani Casha, ani swojego dziecka, ale wie, że zrujnowanie ich życia przyniesie jej sporo satysfakcji...


Mia Sheridan - Bez Szans | recenzja
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 01.02.2017


W upadającym górskim miasteczku Kyland i Ten zakochują się w sobie wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości.

Kyland marzy tylko o tym, by przetrwać. Zaciska zęby i robi wszystko, by nie pokonała go bieda i samotność. Nie szuka miłości. Nie zamierza też oglądać się za siebie, gdy uda mu się wyrwać z piekła, w którym przyszło mu dorastać. Dla Ten codzienność to nieustanna walka o własną godność. Zmagania z chorobą matki i ludzką nieprzychylnością wymagają od niej wyjątkowej siły. Oboje rywalizują o bilet do lepszego życia, który może otrzymać tylko jedno z nich. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie. Czy po latach zdołają spojrzeć sobie w oczy, jeśli poświęcą miłość dla przetrwania?


Penelope Ward - Mieszkając z wrogiem | recenzja
Wydawnictwo: Editio.red
Premiera: 08.01.2019


Dwudziestoczteroletnia Amelia musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem: zdradą. Pewnej namiętnej nocy odkryła, że nie jest dla ukochanego Adama jedyną kobietą. Mężczyzna przez wiele tygodni prowadził podwójną grę. Jakby tego było mało, zmarła ukochana babcia dziewczyny, która jednak pozostawiła jej spadek - rodzinną biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła Justinowi, jej przyjacielowi z dzieciństwa i bratniej duszy. Kiedyś chłopak nie tylko bronił Amelii i się nią opiekował, ale także układał dla niej piosenki, śpiewał i grał na gitarze. Dla dziewczyny Justin był jak najbliższy przyjaciel, dla jej babci - jak wnuk. Problem w tym, że wiele lat temu oboje rozstali się w wielkim gniewie.

Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Złośliwości, wzgarda, drwiny na każdym kroku. Dziewczyna Justina, Jade, na próżno starała się załagodzić sytuację i doprowadzić do normalnych stosunków. Natomiast dla Amelii rzeczywistość stawała się coraz trudniejsza. Powracały wspomnienia o chwilach, w których ona i Justin rozumieli się bez słów i byli sobie naprawdę bliscy. Niespodziewanie doszły do głosu tłumione wcześniej uczucia. I choć Justin nieraz wydawał się jej drogi jak nikt inny, po kilku minutach okazywał wobec niej zimną wrogość. Mieszkanie z kimś takim pod jednym dachem nie mogło być łatwe. Amelia zaczęła zdawać sobie sprawę, że ten kuriozalny konflikt rozwija się w dość nieoczekiwany sposób...


Renee Carlino - Zanim Zostaliśmy Nieznajomymi
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 14.02.2018


Kiedyś byliśmy ty i ja. Kochankowie. Przyjaciele. Zanim wszystko się zmieniło. Zanim zostaliśmy nieznajomymi. Myślisz wciąż o mnie?

Wiolonczelistka Grace i fotograf Matt spędzają razem niezwykły czas w Nowym Jorku. Miasto, które nigdy nie śpi, jest świadkiem ich młodzieńczego romansu. Żarliwe uczucie obojgu daje nadzieję na wspólną przyszłość, jednak niespodziewane rozstanie i brak kontaktu łamią kochankom serca. Piętnaście lat później Matt i Grace spotykają się przypadkiem. Wystarczy jedno spojrzenie, a dawne uczucie wraca. Czy życiowe doświadczenia pozwolą im odnaleźć odpowiedzi na pytania, nad którymi zastanawiają się od rozstania?


Mia Sheridan - Bez Uczuć
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 02.08.2017

Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.

Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...

Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?


Colleen Hoover - Hopeless
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 18.06.2014


Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa. To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.




Mia Sheridan - Bez Tajemnic
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 16.01.2019


Prawdziwa miłość zamienia sekrety w wyznania.

Evie i Leo poznali się jako dzieci, w rodzinie zastępczej. Więź, która ich połączyła, pozwoliła im przetrwać najtrudniejsze chwile. Z czasem ich przyjaźń zmieniła się w miłość. Byli przekonani, że zawsze będą razem, jednak los miał wobec nich inne plany.

Gdy Leo otrzymał szansę na lepsze życie, przyrzekł, że nie zapomni o Evie, że wróci po nią. I zniknął, pozostawiając po sobie trwały ślad w jej sercu.

Osiem lat później wspomnienie utraconej miłości odżyło, gdy w życiu Evie pojawił się Jake, przyjaciel Leo. Przyniósł wiadomość, która wywróciła jej świat do góry nogami. Połączeni przez Leo Evie i Jake zaczęli zbliżać się do siebie, jednak dziewczyna nie mogła oprzeć się wrażeniu, że Jake nie mówi jej wszystkiego...

Jeśli przeszłość, która ich połączyła, ma zmienić się we wspólną przyszłość, Evie będzie potrzebowała wszystkich odpowiedzi.


Samantha Young - Żyj szybko, kochaj głęboko
Wydawnictwo: Burda Media Polska
Premiera: 14.09.2016


Czy można przyjaźnić się z kimś, kto był miłością twojego życia?

Ona była najfajniejszą dziewczyną w mieście, on właśnie się sprowadził z rodzicami i szybko zdążył złamać niejedno serce. Charley i Jake. Zakochali się w sobie niemal od pierwszego wejrzenia. Byli dla siebie stworzeni, snuli wielkie plany. Aż do tamtego feralnego dnia…

Na urodzinowym przyjęciu byłego chłopaka Charley dochodzi do tragedii. Niektórzy zrzucają winę na Jake’a. Po tym zdarzeniu chłopak zrywa związek i razem z rodziną wyjeżdża na zawsze z miasta.

Dała mu wszystko, każdą cząstkę siebie. A on od niej odszedł.

Przez kolejne cztery lata Charley stara się zapomnieć o Jake’u, ale los postanawia z niej zażartować. Dziewczyna wyjeżdża na studia do Szkocji, a tam na imprezie trafia na Jake’a i jego dziewczynę. Zranione serce daje znać o sobie z ogromną siłą. Mimo że Charley stara się unikać dawnego ukochanego jak ognia, on cały czas próbuje się do niej zbliżyć. Ale czy można zaufać komuś, kto wcześniej tak bardzo zranił?


Amy Harmon - Making Faces
Wydawnictwo: Editio.red
Premiera: 05.01.2017


W małym, cichym miasteczku mieszkała grupa przyjaciół. Wśród nich Ambrose Young – błyskotliwy i śmiały, młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nic dziwnego, że nie zwrócił uwagi na Fern Taylor. Zawsze miła i pogodna, nie rzucała się w oczy. Nie zauważył, że obdarzyła go uczuciem szczerym i silnym – to dla niego za mało.

Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose wraz z czterema przyjaciółmi z miasteczka wyruszył do Iraku. Wrócił sam, ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta.

To historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać.

Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?


J. Daniels - Moje Miejsce na Ziemi | recenzja
Wydawnictwo: Edipresse
Premiera: 31.01.2018


Gdy Mia Corelli wraca na lato do Alabamy, żeby spędzić je z Tessą, najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa, jedyną rzeczą, jakiej się obawia, jest spotkanie z bratem przyjaciółki, Benjaminem Kelly, największym dupkiem we wszechświecie. Mia nienawidzi go z całego serca i nie chce go już więcej oglądać. Przed wyjazdem postanawia oddać dziewictwo pierwszemu lepszemu mężczyźnie i przez przypadek, zupełnie nieświadomie, oddaje je właśnie Benjaminowi.

Ben nie może zapomnieć o dziewczynie, z którą spędził noc, i jest przekonany, że już nigdy jej nie spotka - aż do następnego popołudnia, gdy widzi ją na leżaku, opalającą się z jego siostrą.

Mia chce go nienawidzić, chociaż nie potrafi o nim zapomnieć. Ben chce udowodnić, że nie jest już tym samym okrutnym chłopakiem sprzed kilku lat.

Co się stanie, gdy osoba, o której istnieniu chce się zapomnieć, staje się osobą, bez której nie można żyć?


Tillie Cole - Raze
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 12.10.2016


Aby odzyskać życie, Raze musi najpierw zmierzyć się ze śmiercią…

Raze szkolony, aby okaleczać i zabijać, więzień numer 818, którego losem rządzi okrucieństwo i śmierć. Po latach niewoli w piekle w głowie kołacze mu się tylko jedna myśl: zemsta. Krwawa, powolna, brutalna zemsta. Zemsta na człowieku, który skłamał. Na człowieku, który go skrzywdził. Który go skazał i zmienił w pałającą wściekłością maszynę do zabijania. Potwora odartego z człowieczeństwa.

Kisa jest jedyną córką Kirilla „Silencera” Volkova, przywódcy niesławnej Trójcy bossów rosyjskiej Braci w Nowym Jorku. Jest chroniona, choć tak naprawdę żyje w więzieniu bez krat. 

Dziewczyna marzy o wolności. Zna jedynie okrucieństwo i poczucie straty. Pracuje jako managerka imperium śmierci swojego papy, a jej codzienność wypełniają jedynie smutek i ból. Jej narzeczony, Alik, kontroluje każdy aspekt życia Kisy, panuje nad każdą jej decyzją i pilnuje, by pozostała uległa i martwa w środku.

Ale jeden wieczór wszystko to zmienia.

Kisa wpada na ulicy na wytatuowanego i pokrytego bliznami mężczyznę, który obudzi w niej głęboko skrywane uczucia. Pragnienia znajome, choć zakazane. Dziewczyna od razu wie, że wpadła w tarapaty. W jego oczach czai się śmierć. Kisa ma na jego punkcie obsesję. Pragnie go. Łaknie jego dotyku. Musi zdobyć tego pięknego i tajemniczego mężczyznę, którego zwą Raze.


Co sądzicie o tego typu zestawieniach? Niektóre z tych książek czytałam i polecam wam z całego serduszka, po inne sama chętnie bym sięgnęła, bo motyw drugiej szansy to jeden z moich ulubionych motywów w romansach. Mam nadzieję, że jeśli najdzie was ochota na książkę o drugich szansach, ta lista wam pomoże. A to tylko 16 książek! Mamy dla was aż 32, a drugą część listy znajdziecie jeszcze dzisiaj na blogu Zaczytanej Anielki, do której was teraz serdecznie zapraszam :)

Zestawienie książek z jakim motywem chcielibyście zobaczyć następnym razem?


Czytaj dalej »

poniedziałek, 31 grudnia 2018

TOP 10 KSIĄŻEK ROMANSÓW ROKU | PODSUMOWANIE 2018 ROKU


Witam was kochani w ostatni dzień dwutysięcznego osiemnastego roku! Zanim wszyscy znikniemy i rozpoczniemy przygotowania do świętowania Nowego Roku, chciałabym wam przedstawić moją listę dziesięciu najlepszych romansów (lub serii), które przeczytałam w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Powiem wam, że wybór tylko tych dziesięciu książek był jednym z najtrudniejszych zadań, bo przeczytałam w tym roku tyle genialnych książek, że aż wielka szkoda, że nie mogę ich tutaj wszystkich przedstawić. Co prawda trafiały się i te gorsze, i średniaki, ale zdecydowaną większością są te dobre powieści. Polecam wam z całego serca książki, które tu wymieniam - w końcu nie bez powodu trafiły do mojej topowej dziesiątki. Kolejność jest zupełnie przypadkowa, więc nie sugerujcie się tym, która książka pierwsza, a która ostatnia :)

Więc zakończmy ten rok dobrym akcentem!


Mia Sheridan - Bez Pożegnania
Wydawnictwo Edipresse | Premiera: 28 luty 2018 | RECENZJA


Gdybym mogła, pewnie wymieniłabym w tym zestawieniu wszystkie książki Sheridan, jakie wyszły u nas w tym roku - a było ich aż trzy: Bez Pożegnania, Bez Lęku, Bez Złudzeń. Ale sobie na to nie pozwoliłam i wybrałam tę jedną, która podobała mi się najbardziej, a jest nią właśnie Bez Pożegnania. Wahałam się tutaj między Bez Lęku, ale koniec końców to właśnie historia Lii i Prestona skradła moje serce najbardziej. Zakochałam się w książkach Sheridan głównie za jej niepowtarzalną umiejętność przenoszenia emocji na papier i tworzenie tych prawdziwych, surowych postaci o druzgocących historiach życia. Historia Lii i Prestona całkowicie złamała mi serce i dobrze pamiętam, że płakałam przy niej jak dziecko. Jest to zdecydowanie najbardziej emocjonalna pozycja od Sheridan w tym roku i chociaż nie pobiła moich absolutnie ukochanych "Bez Słów" oraz "Bez Szans", to umieściłam ją zaraz za nimi. Mogę wam ją z czystym sumieniem polecić.

Byli braćmi – bliźniakami – i choć kochałam obu, moje serce należało tylko do jednego z nich.

Lia Del Valle kochała Prestona Sawyera właściwie od zawsze. Córka ubogiej imigrantki z Meksyku, najmującej się do pracy na farmie, wychowała się w Dolinie Kalifornijskiej jako wyrzutek, mając za dom maleńki dawny budynek gospodarczy. Ale jej serce odnalazło wolność na bezkresnych polach farmy Sawyerów i w towarzystwie chłopców, którzy stali się jej jedynymi przyjaciółmi.

Preston wzdychał do Lii, odkąd był nastolatkiem. Ale przed uczynieniem pierwszego kroku powstrzymywała go złożona obietnica. Aż do pewnego skwarnego letniego wieczoru, kiedy połączyły się ich światy – i ciała. Zainicjowało to ciąg wydarzeń, który już na zawsze miał zmienić ich życie.

Lia wraca właśnie do miasteczka po tym, jak zniknęła bez śladu na długich sześć miesięcy. Jest pełna determinacji, aby odzyskać swoje serce, życie i dziecko – syna, który przyszedł na świat jako owoc namiętności, miłości i dojrzewającego latami pragnienia.

Preston radzi sobie z ciężką pracą na farmie i z wychowywaniem ukochanego synka, ale nie jest pewien, czy raz jeszcze poradzi sobie z uczuciem do Lii. I możliwe, że wcale nie ma ochoty próbować. Czy duma i gorycz powstrzymają go przed sięgnięciem po to, czego zawsze pragnął?

Jak naprawić to, co zostało nieodwracalnie zniszczone? Jak wybaczyć niewybaczalne? Jak zrozumieć, że prawdziwy honor bierze się nie ze słów ani z okoliczności, ale z głębi serca, gdzie kryje się prawda? Jak uporać się z dawnymi ranami i odkryć, że zdarza się taka miłość, która jest równie stała i niezmienna jak rodząca plony ziemia?




Mona Kasten - seria Again
Wydawnictwo Jaguar | Premiera: 28 luty & 6 czerwca & 22 sierpnia 2018 | RECENZJA: Begin Again; Trust Again; Feel Again


Seria "Again" Mony Kasten składa się z trzech tomów: Begin Agazin, Trust Again i Feel Again. Każda indywidualnie śledzi losy innej pary, chociaż wszystkie historie są ze sobą powiązane, bo śledzą losy grupy znajomych. Nie bijcie, ale nie potrafię tutaj wybrać tej jednej, najlepszej części. Ta seria to chyba moje największe odkrycie tego roku, bo biorąc się za pierwszy tom zupełnie się nie spodziewałam szału. Właściwie sięgnęłam po nią z nudy, bo nie wiedziałam co przeczytać, a tu takie zaskoczenie, bo zupełnie i absolutnie przepadłam. Każdy z tych bohaterów skradł cząstkę mojego serca. Do tej pory nie potrafię określić co w tych książkach jest takiego, że tak mocno je pokochałam, ale coś jednak jest. Na pierwszy rzut oka historie zdają się być oklepane i przewidywalne, ale kiedy się już wkręcimy w ten świat, odkrywamy, że każdy z tych bohaterów ma w sobie coś, co wyróżnia go wśród setek innych postaci romansów. Jeśli jesteście ze mną od początku, to wiecie, że bardzo dużo o tej serii się nagadałam. Mona Kasten przekonała mnie do swojego stylu pisania, sprawiła, że nie mogłam się od tych książek oderwać i z całą pewnością jeszcze nie raz do nich powrócę. Już się nie mogę doczekać, bo wiem, że wydawnictwo ma w planach wydanie kolejnych powieści tej autorki w 2019 roku!

Begin Again: On ustanawia zasady - a ona łamie każdą po kolei. 

Zacząć wszystko od nowa - to największe marzenie Allie Harper. Dlatego przyjeżdża na studia do Woodshill. I dlatego nie jest zachwycona, gdy musi wynająć mieszkanie razem z zarozumiałym buntownikiem Kadenem. Kaden White jest co prawda bardzo atrakcyjny, ale tak nieznośny, że Allie nie ma najmniejszej ochoty mieszkać  z nim pod jednym dachem. Zwłaszcza gdy Kaden przedstawia jej listę zasad obowiązujących w mieszkaniu, z czego najważniejsza brzmi: między nami nigdy do niczego nie dojdzie. Allie szybko jednak dostrzega, że za surową fasadą Kadena kryje się o wiele więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. I im lepiej go poznaje, tym trudniej jest jej znieść narastające między nimi napięcie.

Trust Again: Ona postanawia skończyć z miłością. On nie chce z niej zrezygnować.

Od pierwszej chwili, gdy Dawn zobaczyła Spencera Cosgrove'a, wiedziała, że w jej życiu pojawił się właśnie poważny problem. Spender jest seksowny, szarmancki i pogodny, dokładnie w jej typie. Na dodatek od razu zaczyna z nią flirtować. Dawn jednak przysięgła sobie, że już nigdy nie zwiąże się z żadnym mężczyzną. Za bardzo cierpiała, gdy zaufała niewłaściwemu człowiekowi, za bardzo ciągle boli zadana przez niego rana. Ale Spencer nie daje za wygraną. A kiedy okaże się, że również on skrywa bolesną tajemnicę, Dawn zrozumie, że tym razem nie zdoła oprzeć się temu uczuciu, które stawia jej świat na głowie...

Feel Again: On miał być tylko jej projektem... Ale jej serce zdecydowało inaczej.

Sawyer Dixon jest młoda, twarda... i zawsze trzyma się na uboczu. Od śmierci rodziców z nikim nie nawiązuje bliższych relacji. Sytuacja zmienia się jednak, kiedy poznaje Isaaca Granta. Isaac w nerdowskich okularkach stanowi całkowite przeciwieństwo mężczyzn, z którymi Sawyer umawiała się na szybkie randki. Isaac, który ma dość statusu wiecznego singla, prosi dziewczynę o pomoc. Zawierają umowę: Sawyer zrobi z niego prawdziwego bad boya, a w zamian może utrwalić jego przemianę na kliszy fotograficznej w ramach projektu artystycznego. Jednego tylko Sawyer nie wzięła pod uwagę - emocji, które stopniowo pojawiają się między nią a Isaakiem.

Uwielbiam, że te książki tak naprawdę nie są tym, czym mogą się zdawać. Dopiero podczas czytania odkrywamy wiele wartościowych rzeczy. Strasznie nie mogę się doczekać czwartej części tej serii "Hope Again", którą autorka zapowiedziała na 2019 rok. Mam nadzieję, że i w Polsce doczekamy się jej jeszcze w nadchodzącym roku!


Kelly Oram - Cinder & Ella
Wydawnictwo Dolnośląskie | Premiera: 31 stycznia & 19 września 2018 | RECENZJA: TOM 1, TOM 2

Sięgając po te książki również zupełnie nie spodziewałam się, że tak mocno je polubię. Jestem takim dużym dzieckiem Disneya, więc zawsze z wielką chęcią sięgam po współczesne retellingi - z takiego też powodu przeczytałam "Cindera i Ellę". Zupełnie jednak nie spodziewałam się, że tak te książki polubię. Jasne, może nie są to powieści z najwyższej półki - w końcu są to młodzieżówki. Ale autorka idealnie połączyła słodką, ciepłą historię o dwójce przyjaciół, którzy się w sobie zakochują, wplatając w to kilka poważnych, dających do myślenia motywów. Drugi tom co prawda dla wielu może być zbędny, jednak fani Briana i Elli zdecydowanie go docenią. Jest to po prostu przedłużenie ich historii, taki dłuższy epilog, który zamyka nam wiele wątków i daje wgląd w ich wspólne życie - dla mnie świetny dodatek. Według mnie jest to jeden z lepszych retellingów Kopciuszka.

Niespełna rok temu osiemnastoletnia Ella uległa tragicznemu wypadkowi, w którym zginęła jej mama, a ona sama odniosła bardzo poważne obrażenia. Powrót do zdrowia jest trudny, dlatego dziewczyna trafia pod opiekę dawno niewidzianego ojca i jego nowej rodziny… na drugim końcu kraju. Teraz Ella musi musi przekonać innych, że potrafi żyć samodzielnie. Po dłuższej przerwie ponownie nawiązuje kontakt z kimś, kto jako jedyny jest gotów jej pomóc… I bardzo wiele dla niej znaczy. Anonimowy przyjaciel poznany na blogu. Cinder.


Ginger Scott - Zapadnij w serce
Wydawnictwo Kobiece | Premiera: 7 września 2018 | RECENZJA

Ginger Scott udało się w jednej książce połączyć wszystko, co lubię w romansach - świetnie wykreowanych bohaterów, z którymi bez trudu się utożsamiłam; garstkę genialnego humoru; trochę dramatu i kilka poważnych tematów tabu. Autorka doprowadziła mnie do śmiechu, łez i niemałego załamania nerwowego. Dałam tę książkę do moich topowych powieści, bo bardzo rzadko trafiam na takie romanse, które przemawiają do mnie od pierwszej do ostatniej strony. Ta historia przypomniała mi o tych pierwszych książkach, do których mam duży sentyment - świetnie mi się ją czytało i zdecydowanie poleciłabym ją niejednej osobie.

Po tragicznych wydarzeniach z przeszłości Rowe próbuje poukładać sobie życie na nowo. Chociaż każdego dnia towarzyszy jej strach, który zostawia głębokie blizny na duszy, dziewczyna decyduje się na odważny krok. Wyjeżdża na studia z dala od rodzinnego domu.

Kiedy na drodze dziewczyny staje przystojny Nate, Rowe powoli rozważa wyjście ze swojej skorupy. Zaprzyjaźnia się z popularnym sportowcem, skrycie zastanawiając się, czy jest warta czegoś więcej.

Czy jest gotowa zakochać się na nowo i pozwolić, aby ktoś pokochał ją? Czy uda się jej pogodzić z przeszłością i zacząć żyć bez strachu?


Colleen Hoover - Wszystkie Nasze Obietnice
Wydawnictwo Otwarte | Premiera: 14 listopada 2018 | RECENZJA

Myślę, że wszyscy możemy się zgodzić, że z książkami Colleen Hoover w ostatnim czasie bywało różnie. Chociaż jest to jedna z moich absolutnie ukochanych autorek i zawsze bez zawahania sięgam po jej powieści, to jednak największy sentyment mam do jej pierwszych książek. O książce "Wszystkie Nasze Obietnice" było strasznie głośno za granicą, dlatego długo wyczekiwałam jej u nas w Polsce. Nie bez powodu trafiła do mojej topowej dziesiątki roku - Colleen Hoover przeszła tą powieścią samą siebie. Poruszyła temat nietypowy dla romansów, bo napisała o rozpadającym się małżeństwie, które oddala się od siebie z powodu niemożności zajścia w ciążę. Już sam fakt, że historia opowiada o rzeczach, z którymi mogą się utożsamić tysiące ludzi na całym świecie, sprawia, że ta historia jest bardzo wartościowa. Autorka zupełnie rozwaliła moje serducho, a potem poskładała je w ten znany tylko dla CoHo sposób. Ta powieść jest o wiele dojrzalsza i surowsza niż każda inna, która wyszła spod pióra Hoover i to właśnie sprawia, że jest tak dobra. Dałam tę książkę do przeczytania nawet mojej mamie, która książki zaczęła czytać dopiero niedawno (bo ją do tego zmusiłam :P), a ona przeczytała ją dosłownie w dwa dni, tak bardzo ją wciągnęło. Więc, uwierzcie, jest to jakiś znak.

Idealna miłość.

Nieidealni ludzie.

Quinn i Graham przysięgali sobie miłość, wierząc, że wspólnie poradzą sobie z wszelkimi przeciwnościami losu. Ma to upamiętniać szkatułka, którą Graham podarował ukochanej w dniu ślubu.

Przez kilka następnych lat wzajemne przyrzeczenia stają się źródłem rozczarowań. W życiu małżonków zaczyna królować rutyna, a marzenia o założeniu rodziny stają się nieosiągalne. Oddalający się od siebie Quinn i Graham zaczynają wątpić w sens swojego związku.

Przyszłość ich małżeństwa kryje się jednak w śladach z przeszłości zamkniętych w szkatułce – pod sekretami, błędami i niedopowiedzeniami...

Historia Quinn i Grahama rozpoczyna się w momencie, gdy oboje rozstają się ze swoimi partnerami. Czy taki los spotka również ich związek?


Tillie Cole - Nasze Życzenie
Wydawnictwo Filia | Premiera: 31 październik 2018 | RECENZJA

"Nasze Życzenie" to chyba najpiękniej napisana książka, jaką przeczytałam w tym roku. Autorka zafascynowała mnie tematem synestezji, który odkrywał tak ważną rolę w tej historii. Nadal nie mogę wyjść z podziwu, że tak dobrze udało jej się wpleść w fabułę muzykę, że wręcz słyszałam, jak wylewała się ona z kartek. Może i nie jest to powieść idealna, zdecydowanie mogłabym się przeczepić do kilku rzeczy, ale to tak naprawdę jest mało ważne. Patrząc na całokształt, jest to powieść o której się nie zapomina - płakałam na niej od pierwszej, do ostatniej strony. Doprawdy, nie pamiętam czy kiedykolwiek wylałam aż tyle łez, jak podczas lektury tej książki. Być może to przez tę muzykę, a być może autorka jest po prostu tak dobra w posługiwaniu się słowem, że mnie roztroiła na kawałki. Napisałam to w swojej recenzji, powiem to jeszcze raz: ta książka to must read.

Dziewiętnastoletni Cromwell Dean jest wschodzącą gwiazdą muzyki. Uwielbiają go tysiące, choć tak naprawdę nikt go nie zna. W końcu pojawia się dziewczyna w fioletowej sukience, która potrafi przebić się przez nieprzenikniony mur.

Kiedy Cromwell porzuca Anglię, by studiować muzykę w upalnej Karolinie Południowej, nie liczy na możliwość ponownego spotkania z dziewczyną. I z pewnością nie spodziewa się, że myśl o niej utkwi w jego głowie, niczym nieustannie powtarzająca się piosenka.

Dla Bonnie Farraday muzyka jest całym życiem. Dziewczyna zapisuje każdą nutę w sercu. Dostrzega, że Cromwell ucieka przed swoją przeszłością. Próbuje trzymać się od niego z daleka, ale coś sprawia, że ciągle do niego wraca.

Bonnie jest kolorem w jego ciemności, Cromwell jest biciem jej serca.
Kiedy na jej życie pada cień, chłopak musi zdecydować, czy zostać jej światłem. Tylko on umie to zrobić. Musi pomóc dziewczynie odnaleźć dawno zaginioną w jej kruchym sercu melodię. Musi dodać jej sił za pomocą symfonii, którą tylko on potrafi skomponować.
Symfonii nadziei.
Symfonii miłości.
Symfonii przeznaczonej tylko dla niego i dla niej.


Brittainy C. Cherry - Poza Rytmem
Wydawnictwo Filia | Premiera: 6 czerwca 2018 | RECENZJA

"Poza Rytmem" to kolejna książka z motywem muzyki, chociaż tym razem autorka przenosi nas do magicznego Nowego Orleanu, który chyba wszystkim kojarzy się z uliczną muzyką, jazzem. Brittainy C. Cherry jest autorką, która ma ważne miejsce w moim sercu, więc naturalnie bardzo chciałam przeczytać tę powieść. Fabuła cały czas trzyma w napięciu i wywołuje emocje, było wiele momentów, kiedy musiałam powstrzymywać łzy. Ta książka była smutna, a jednocześnie radosna. Rozdziera serce, a jednak skleja je na nowo i ukazuje nadzieję i miłość. Jest prawdziwa i porusza sytuacje, które tak naprawdę dzieją się wokół nas.

Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu.

Była licealną pięknością, podczas gdy ja grałem niezdarnie na ulicy. Łączyły nas jedynie muzyka i samotność.

W jej oczach dostrzegałem, że nie zawsze uśmiechała się szczerze, choć jej głos dawał mi nadzieję, której poszukiwałem od tak dawna.

Pewnego dnia jednak, dziewczyna zniknęła mi w okamgnieniu.

Kilka lat później stanęła przede mną na nowoorleańskiej ulicy. Zmieniła się, ale ja również byłem już inny. Życie sprawiło, że staliśmy się wycofani, zamknięci, oschli. Czas odebrał nam lekkość.

Nawet jeśli nie byliśmy już tacy, jak kiedyś, moje złamane serce rozpoznało jej smutek. Wróciła, więc nie mogłem pozwolić, by ponownie mi się wymknęła.

Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu, ale gdy spotkaliśmy się po latach, stałem się dla niej huraganem.


Jessica Sorensen - Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena
Wydawnictwo Zysk i S-ka | Premiera: 24 września 2018 | RECENZJA

Ta książka ma specjalne miejsce w moim sercu z dwóch powodów. Jest to zakończenie jednej z najlepszych historii miłosnych, jakie przeczytałam w całym swoim dorobku czytelniczym. Callie i Kaydena pokochałam już lata temu za ogrom emocji, potęgę ich miłości i niepowtarzalną historię. W tym roku mieliśmy okazję pożegnać tych bohaterów. Autorka idealnie zwieńczyła losy tej dwójki, przypominając mi jak bardzo się za nimi stęskniłam. Długo wyczekiwałam dla nich szczęśliwego zakończenia i po tej jakże krętej drodze, przez jaką musieli przejść, wreszcie je dostali. Po drugie, na książce znajduje się moja pierwsza w życiu rekomendacja, a moje nazwisko na jednej z najbliższych mi historii znaczy dla mnie bardzo dużo. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji po nią sięgnąć, to nie mam pojęcia na co czekacie :)

Callie i Kayden w końcu odkrywają, czego tak naprawdę pragną od życia – razem i każde z nich z osobna.

Callie i Kayden tworzą szczęśliwy związek. Wszystko układa się pomyślnie. Czują się ze sobą pewnie i bezpiecznie. Tyle już w życiu razem przeszli. Callie jeszcze nigdy nie była taka silna. Jednak Kayden wciąż walczy ze swoimi demonami. Niestety, jego przeszłość powraca, by wystawić go na próbę, rozdarty między pragnieniem, by dać Callie wszystko, na co ona zasługuje, a ucieczką…

Callie dostrzega, że coś złego dzieje się z Kaydenem. Zawsze pragnęła być u jego boku i pomóc mu zapomnieć o przeszłości. Chciała go ocalić, tak jak on ocalił ją. I to właśnie chce zrobić.


Leisa Rayven - Złe Serce
Wydawnictwo Otwarte | Premiera: 10 stycznia 2018 | RECENZJA

O "Złej" trylogii chodzi wiele przeróżnych opinii. Ja osobiście należę do tej grupy, która bardzo ją lubi i ceni, mimo wszystko potrafię dostrzec dlaczego wielu z was może mieć z nią problemy. I mówię tu głównie o historii Cassie i Ethana. Natomiast "Złe Serce", historia siostry naszego Romeo, to zupełnie inna bajka. Pokochałam Liama i Elissę nawet bardziej, niż bohaterów dwóch poprzednich tomów. Czułam ich ból złamanych serc, tak, jakbym to ja była bohaterką tej historii - a przecież jestem tylko czytelniczką. W jednym momencie śmiałam się do łez, w drugim płakałam, zupełnie rozdarta niesprawiedliwością losu, w innym ryczałam ze szczęścia, wachlowałam zarumienione policzki i coraz bardziej zakochiwałam się w tej historii. Mogę śmiało stwierdzić, że ten tom jest najlepszy z całej serii. Nie musicie nawet sięgać po Złego Romeo i Złą Julię, jeśli nie czujecie potrzeby - ta historia jest całkiem inna, a mam przeczucie, że wielu z was może się spodobać.

Elissa Holt, siostra Ethana, jest doskonałą inspicjentką. W pracę wkłada serce i nie chce się rozpraszać. Liam Quinn to gwiazda Hollywood. Razem z równie słynną narzeczoną Angel Bell otrzymał właśnie angaż do nowej sztuki wystawianej na Broadwayu.

Godziny wspólnych przygotowań, wielkie napięcie i medialne zamieszanie zbliżają do siebie tych, którzy nie powinni być blisko. Bo serca – wbrew wszelkim regułom – piszą własny scenariusz.


Corinne Michaels - Consolation & Conviction
Wydawnictwo Szósty Zmysł | Premiera: 11 października & 5 grudnia 2017 | RECENZJA


Wiem, że te książki swoją premierę miały w dwutysięcznym siedemnastym, ale ja sięgnęłam po nie dopiero w tym roku i nie mogłam o nich tutaj nie wspomnieć. Pamiętam, jak strasznie się tymi książkami zachwycałam - zmusiłam nawet do przeczytania ich moją przyjaciółkę i mamę, obydwie były równie pod wrażeniem. Corinne Michaels to moje największe odkrycie tego roku, bo zaraz po tym duecie wpadłam w trans czytania wszystkich jej powieści, jakie tylko znalazłam. Czytając historię Liama i Natalie rozpływałam się w zachwycie, ta historia była tak idealnie słodko-gorzka, że nie da się jej nie pokochać. Ten nasz "Przystojniaczek", który sklejał taśmą i obwiązywał sznurki pieluszki córki Lee jest moim ulubionym męskim bohaterem tego roku. Chyba nie muszę pisać, że ją mocno polecam.

Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem.

Nawet nie byłam nim zainteresowana.

Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama.

Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.


Tym też oto wpisem kończymy ten jakże owocny rok 2018! Oby w następnym roku przeczytanych książek było jeszcze więcej. Mam nadzieję, że pojawi się również więcej postów około książkowych, które już sobie obmyślam :) Pochwalcie się w komentarzu jakie są wasze ulubione tegoroczne premiery :)

A ja chciałam wam jeszcze życzyć owocnego, radosnego Nowego Roku, w którym wreszcie spełnią się wasze plany i marzenia. Oby był jeszcze lepszy, niż 2018!
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia