piątek, 22 lutego 2019

19 książek z motywem hate-to-love | Książkowe Zestawienie


Hej, kochani! Jak wiecie, w styczniu razem z Anielką z Zaczytana Anielka zapoczątkowałyśmy nową serię zestawień książek z przeróżnymi motywami. Wpis pierwszy, poświęcony motywowi drugiej szansy, możecie znaleźć tutaj i tutaj. Natomiast dzisiaj przybywamy do was z jednym z moich ulubionych motywów - hate to love, czyli od nienawiści do miłości.

Kto nie lubi dobrych przekomarzanek, kłótni, gierek między bohaterami i tego gorącego napięcia seksualnego? Jak to się mówi, między nienawiścią, a miłością jest cienka linia, a wielu przypadkach daje to naprawdę genialne historie. Nawet się nie spodziewałam, że razem z Anielką zbierzemy aż tyle pozycji - mamy dla was aż 38 książek! Zupełnie jak poprzednio, niektóre z nich czytałam i kocham, na niektóre mam ochotę i planuję przeczytać. Jestem pewna, że fani tego wątku znajdą tutaj coś dla siebie. Zapraszam was do czytania, a potem na bloga Anielki, gdzie znajdziecie drugą część! :)

Jenn Bennett - Mój Alex | recenzja

Wydawnictwo: Amber
Premiera: 14 listopada 2017


Znalazła chłopaka swoich marzeń. Jedyny problem? Jeszcze nigdy się nie spotkali…

Bailey Rydell woli stare filmy od plotkowania z koleżankami. I czatowanie na forum dla takich jak ona kinomaniaków. Zwłaszcza że tu spotyka się z „Alexem”. Nie wie o nim dużo. Zna tylko jego internetowe przezwisko. Wie, że jest mądry i dowcipny. I że chyba się w nim zakochała… Powinna się więc cieszyć, że przeprowadza się do Kalifornii, do leżącego wśród słonecznych plaż miasteczka surferów, gdzie mieszka jej tata i… Alex. Ale Bailey ma mnóstwo wątpliwości (a co jeśli on jest paskudny?) i nie przyznaje się Alexowi, że tu jest. Ani że dostała pracę w tutejszym muzeum. Ani że codziennie czepia się jej mega wkurzający i mega atrakcyjny chłopak, Porter Roth. Lecz życie jest o wiele bardziej pogmatwane niż filmy i wkrótce Bailey odkrywa tę zwodniczą cienką linię pomiędzy nienawiścią, miłością i czymkolwiek jeszcze, co zaczyna czuć do Portera.

Czy pozostanie przy idealnej fantazji – Alexie? Czy zaryzykuje nieidealny real z Porterem? Wybór jest trudniejszy, niż jej się wydaje…


Jennifer L. Armentrout - seria "Lux"

Wydawnictwo: Filia
Premiera: 21 maja 2014


Kiedy przeprowadziliśmy się do Zachodniej Wirginii, zanim zaczęłam mój ostatni rok w szkole, musiałam przyzwyczaić się do dziwacznego akcentu, rwącego się łącza internetowego i całego morza otaczającej mnie nudy... Aż do momentu, kiedy spotkałam mojego nowego, wysokiego sąsiada o niesamowitych, zielonych oczach. Wtedy sprawy zaczęły obierać zupełnie inny kierunek...
Ale kiedy zaczęłam z nim rozmawiać zrozumiałam, że Daemon jest wyniosły, arogancki i doprowadza mnie do szału. Zupełnie nam nie po drodze. Zupełnie. Jednak kiedy prawie nie zginęłam, a Daemon dosłownie zamroził czas, cóż... stało się coś zupełnie niespodziewanego…
Wpadłam w kłopoty, groziło mi śmiertelne niebezpieczeństwo. Jedyną szansą, żebym wyszła z tego cało, było trzymanie się blisko Daemona, aż przygaśnie blask…Jeśli oczywiście sama go wcześniej nie zabiję.


Sally Thorne - Wredne Igraszki

Wydawnictwo: Rebis
Premiera: 5 czerwca 2018

Lucy Hutton i Joshua Templeman nienawidzą się wzajem. Nie to, że się nie lubią. Nie, że się niechętnie tolerują.

Oni się naprawdę nienawidzą. I nie mają żadnych oporów z okazywaniem swoich uczuć w ramach nawet najprostszych czynności, kiedy tak siedzą naprzeciwko siebie, każde przy swoim biurku w siedzibie wydawnictwa, w którym każde z nich jest asystentem swojego prezesa. Lucy nie potrafi zrozumieć ponurego, sztywnego, pedantycznego podejścia, z jakim Josh traktuje swoją pracę. Z kolei Josh jest wiecznie skonsternowany zbyt kolorowymi strojami Lucy, jej bałaganiarstwem i dziwacznymi przyzwyczajeniami. Otwiera się nowe stanowisko, ale zdobyć je może tylko jedno z nich i tym razem oboje wytaczają przeciwko sobie najcięższe działa, bo żadne z nich nie ma ochoty ustąpić: zdobycie nowej posady to nie tylko awans, ale także okazja do upokorzenia rywala.

Napięcie osiąga punkt wrzenia i Lucy znienacka odkrywa, że być może wcale nie nienawidzi Josha. I on też nie jest wcale taki pewien swoich uczuć.

A może to jest tylko kolejna gierka…


L.A. Casey - Dominic | recenzja

Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 5 październik 2017

Bronagh Murphy wie, czym jest ból po stracie. Kiedy była mała, jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Od tej pory trzyma innych na dystans. Ma już dość cierpienia. Wychodzi z prostego założenia – jeśli nie będzie rozmawiać z ludźmi ani wdawać się z nimi w relacje, zostawią ją w spokoju. Właśnie tego chce.

Kiedy spotyka Dominica Slatera zupełnie niechcący robi dokładnie to, co najbardziej go pociąga. Uparcie go ignoruje. Dominic jest zdezorientowany – zazwyczaj wszyscy skupiają na nim uwagę. A już na pewno WSZYSTKIE. Wszystkie z wyjątkiem pięknej, ale zimnej brunetki.

To wystarczy, żeby Dominic jej zapragnął. A jedynym sposobem na zaspokojenie pragnień, jaki Dominic zna jest siła.

Dominic zdobywa to, czego pragnie.




Mia Sheridan - Bez Winy | recenzja

Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 26 września 2016


Kira nie ma grosza przy duszy, za to mnóstwo kłopotów. W przeszłości odebrano jej to, co najważniejsze. Teraz musi postawić wszystko na jedną kartę, aby odmienić swój los.

Grayson walczy o przerwanie pasma życiowych niepowodzeń, ale przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia kruszy resztki jego nadziei na lepsze jutro. Kira składa mu propozycję, która może go ocalić. Wystarczy tylko, że złoży przysięgę, nawet jeśli nie zamierza jej dotrzymać…

Obiecali sobie wieczność, nie wiedząc, że jedna chwila może odmienić całe życie.

Czy miłość da im kolejną szansę, choć żadne z nich nie jest bez winy?





Katy Cannon - Przepis na miłość | recenzja

Wydawnictwo: Zielona Sowa
Premiera: 30 stycznia 2019


Tilly zawsze chciała pisać książki jak jej babcia - autorka bestsellerowych romansów. Kiedy więc ta prosi dziewczynę, żeby napisała za nią kolejny romans, Tilly czuje się, jakby ziściło się jej marzenie. Problem polega jednak na tym, że Tilly nigdy się nie zakochała, nigdy nie miała chłopaka, nigdy się nie całowała. Jak więc może napisać coś prawdziwego?

Ma jednak plan:
1) Flirtować.
2) Rozkochać w sobie nowego ucznia - superprzystojnego i popularnego chłopaka.
3) Zapisać nowe doświadczenia.

Łatwizna?
Ale prawdziwe życie wcale nie toczy się jak w książkach.




Jewel L. Ann - Pan Perfekcyjny | recenzja

Wydawnictwo: Filia
Premiera: 12 września 2019

Ta kobieta musi odejść! Niestety, jest jeden problem…

Ellen Rodgers wydawała się idealną kandydatką do zamieszkania nad biurem Flinta Hopkinsa. Miła, dobrze wyglądająca kobieta sprawiała przy tym wrażenie cichej i spokojnej. Tymczasem dziewczyna okazała się… bardzo energiczną muzykoterapeutką. Teraz Flint, zamiast skupić się na pracy, musi wysłuchiwać dźwięków bongosów, gitar i śpiewania.

Co gorsza, Ellen jest wkurzająco szczęśliwa i odczuwa ciągłą potrzebę naruszania przestrzeni osobistej Flinta – bez przerwy poprawia mu krawat, zapina guziki w koszuli i robi wiele innych rzeczy, wprowadzających w głowie mężczyzny niezły zamęt. Na dodatek kobieta trzyma w charakterze zwierzątek domowych… szczury. Tak, szczury!

Choć Flint marzy o wręczeniu Ellen wypowiedzenia najmu, jego autystyczny syn Harrison zdaje się przepadać za kobietą. Tych dwoje jest więc chwilowo na siebie skazanych, a z czasem ich miłosno-nienawistna relacja zaczyna się przeradzać w coś jednocześnie pięknego i tragicznego.


T.M. Frazier - King | recenzja

Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: listopad 2017


King to facet, którego nie chciałabyś wkurzyć. Nikt by nie chciał. Jedyną walutą, jaką przyjmuje w odwecie jest krew, pot albo seks. Ewentualnie wszystko naraz. Nie warto z nim zadzierać.

Doe, bezdomna dziewczyna z ulicy, straciła pamięć. Nie ma pojęcia, kim jest, ale zrobi wszystko, żeby przetrwać. Kiedy Nikki, jej koleżanka z ulicy, zabiera ją na imprezę z okazji wypuszczenia Kinga z więzienia, Doe decyduje się zrobić cokolwiek, byle tylko przeżyć kolejny dzień.

Przyszłość Kinga właśnie się waży, a Doe najpierw musi odkryć tajemnice własnej przeszłości. Kiedy bohaterowie się spotkają, nauczą się, że czasem rozsądek, pożądanie i serce w ogóle nie chcą współpracować.




Amo Jones - Srebrny Łabędź | recenzja

Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 16 luty 2018

Madison Montgomery to typowa dziewczyna z bogatego domu. W życiu nastolatki wszystko się zmienia, kiedy jej matka dopuszcza się zbrodni, a potem popełnia samobójstwo. Wybucha skandal, przez który dziewczyna znajduje się na językach wszystkich. Gdy ojciec Madison ponownie się żeni, zapada decyzja o przeprowadzce, a dziewczyna trafia do prywatnej szkoły. Mogłoby się wydawać, że to jej szansa na nowy start…

Madison przekonuje się, że mury szkoły skrywają straszne tajemnice, a wszystkimi uczniami rządzi grupa dziesięciu niepokornych chłopaków. Elite King’s Club rozsiewa wokół siebie aurę tajemniczości i terroru. Chociaż dziewczyna nie chce wierzyć plotkom na ich temat, zaczyna mieć wątpliwości, kiedy wpada w oko przywódcy elitarnego klubu. Okazuje się, że Bishop zaczął na nią polowanie.

Dlaczego członkowie Elite King’s Club nienawidzą Madison, a mimo to dyskretnie pilnują jej bezpieczeństwa? Co stało się z poprzednią dziewczyną, która związała się z jednym z nich? Dlaczego te wszystkie mroczne tajemnice są tak niebezpiecznie pociągające?


Carina Bartsch - Lato Koloru Wiśni & Zima Koloru Turkusu | recenzja | recenzja

Wydawnictwo: Media Rodzina
Premiera: 17 czerwiec 2015


Lekkie love story utrzymane w konwencji romansu akademickiego. Emely, obdarzona odrobinę sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa, szczerze cieszy się z przeprowadzki jej najlepszej przyjaciółki do Berlina. Nie wie jeszcze, że szalona Alex zamierza zamieszkać w mieszkaniu swojego brata, przystojnego, szmaragdowookiego bruneta, z którym Emely łączą niemile wspomnienia. Na szczęście wkrótce dziewczyna otrzyma romantyczny mail od tajemniczego wielbiciela...

K.A. Tucker - Zostań Ze Mną | recenzja

Wydawnictwo: Filia
Premiera: 20 luty 2019

Calla Fletcher nie miała nawet dwóch lat, gdy matka wywiozła ją z Alaski, nie mogąc dłużej znieść izolacji i wiejskiego trybu życia. Dwudziestosześcioletnia dziewczyna zna tylko życie w wielkim, zatłoczonym Toronto. Kiedy dowiaduje się jednak, że dni jej ojca, który pozostał na Alasce, są policzone, zdaje sobie sprawę, że nadszedł czas na długą podróż do odległego miasteczka, w którym się urodziła.

Calla stawia czoła dzikiej przyrodzie, dziwacznym porom naturalnego światła, wygórowanym cenom, nawet konieczności korzystania z wychodka, a wszystko to, by poznać ojca. Podczas gdy dziewczyna stara się przywyknąć do surowego środowiska, nieuczesany, arogancki miejscowy pilot, który pomaga w prowadzeniu firmy czarterującej samoloty jej ojca, nie potrafi sobie wyobrazić życia w jakimkolwiek innym miejscu na świecie. I z chęcią odstawi Call do domu, przekonany, że jest zbyt rozpieszczona, by poradzić sobie na odludziu.

Niebawem jednak między dwojgiem zupełnie różnych ludzi, rodzi się nieoczekiwane uczucie. Calla nie zamierza jednak zostać na Alasce, a Jonah nigdy z niej nie wyjedzie.
Czy przystojny pilot i rozkapryszona dziewczyna z Toronto znajdą w końcu do siebie drogę? Czy będą potrafili poświęcić się dla miłości? Czy powtórzy się historia rodziców dziewczyny?


Leisa Rayven - Zły Romeo

Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 29 marca 2017



Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. Jednak „zły Romeo” złamał „Julii” serce...

Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat...

Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach?





Penelope Douglas - Dręczyciel | recenzja

Wydawnictwo: Editio.red
Premiera: 15 lutego 2017

Tate i Jared znali się od dzieciństwa. Łączyła ich przyjaźń, byli sobie bliscy. Wszystko się zmieniło, gdy oboje mieli czternaście lat. Z dnia na dzień Jared zaczął dręczyć Tate — bez wyraźnego powodu. Upokarzał ją, poniżał, robił wszystko, aby zrujnować jej życie. Im bardziej Tate schodziła mu z drogi, tym bardziej sadystycznie ją prześladował. Wreszcie Tate uciekła na rok do Paryża. To ją odmieniło: przestała być przerażoną, zaszczutą dziewczynką, stała się młodą, pewną swojej wartości kobietą. Stała się silna, bardzo silna i zdecydowana. I postanowiła, że nie pozwoli więcej się dręczyć. Wreszcie była gotowa podnieść głowę i nie cofać się przed swoim prześladowcą. Wiedziała, że nie będzie łatwo. Gdy przyjaciel staje się wrogiem, ma ogromną przewagę. Zna wszystkie sekrety, lęki, myśli swojej ofiary i wie, co zaboli najmocniej.

Dlaczego Jared stał się prześladowcą Tate? Jakie tajemnice skrywa? Możesz się tylko domyślać mrocznej przeszłości i niezagojonych ran, tych przerażających zdarzeń, które wszystko skomplikowały...



Whitney G. - cykl Domniemanie Niewinności | recenzja | recenzja

Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 15 marca 2018 & 21 czerwca 2018


Andrew Hamilton jest wziętym prawnikiem, który nie traci czasu na dłuższe związki, a noce spędza z poznanymi w sieci przypadkowymi kobietami. Interesują go tylko znajomości bez zobowiązań, które kończą się na jednej kolacji i jednym spotkaniu.
Kiedy pewnej nocy zaczyna konwersację z Alyssą, jest przekonany, że rozmawia z młodą nieatrakcyjną prawniczką, która jest molem książkowym. Andrew myśli, że może jej zaufać i wkrótce dzieli się z nią nie tylko wiedzą, ale i szczegółami swoich podbojów.
Wkrótce na staż do jego kancelarii zgłasza się długonoga blondynka o intrygującym spojrzeniu, która przedstawia się jako Aubrey Everhart i jest 22-letnią studentką prawa. Zszokowany Andrew łączy fakty i rozpoznaje w niej… Alyssę.
Czy to możliwe, aby jedyna kobieta, o której myśli od miesięcy, okazała się podstępną kłamczuchą? Czy Andrew zaufa komuś, kto zawiódł go tak bardzo?


L.J. Shen - Intryga | recenzja

Wydawnictwo: Edipresse
Premiera: 14 czerwca 2018

Emilia:
Podobno miłość i nienawiść to te same uczucia, tylko doświadcza się ich w trakcie różnych okoliczności. To prawda. Mężczyzna, o którym marzę, nawiedza mnie również w koszmarach. To znakomity prawnik. Utalentowany kryminalista. Piękny kłamca. Dręczyciel i wybawiciel, potwór i kochanek.
Dziesięć lat temu zmusił mnie do ucieczki z małego miasteczka, w którym mieszkaliśmy. A teraz przyszedł do mnie w Nowym Jorku i nie odejdzie, dopóki nie weźmie tego, co należy do niego.

Vicious:
Emilia to biedna artystka. Jest piękna i nieuchwytna niczym kwiat wiśni. Dziesięć lat temu wkroczyła do mojego życia nieproszona i wywróciła je do góry nogami. I słono za to zapłaciła.
Emilia LeBlanc jest dla mnie niedostępna. To była dziewczyna mojego najlepszego przyjaciela. To kobieta, która zna mój najmroczniejszy sekret, córka pokojówki, którą wynajęliśmy do pomocy w naszej posiadłości. To powinno mnie zniechęcić do pogoni za nią, ale jest inaczej.
Ona mnie nienawidzi. Też mi coś. Niech się lepiej do mnie przyzwyczaja.

Jennifer Echols - Dziewczyna, która chciała zbyt wiele

Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: październik 2012


Wszystko, czego pragnie Meg, to uciec. Uciec z rodzinnego miasteczka. Uciec ze szkoły. Uciec od przywiązanych do skrajnie nudnego życia rodziców. To dlatego pewnego dnia posuwa się za daleko. Łamie prawo i zostaje nakryta przez policję.

John ma dziewiętnaście lat. Był najlepszym uczniem w szkole. Mógł iść do collage’u. A jednak zdecydował się zostać. Przestrzegać prawa. Służyć i chronić. To dlatego nie potrafi spojrzeć przez palce na wybryk Meg i postanawia dać dziewczynie nauczkę, której szybko nie zapomni.

Zbuntowana nastolatka i młody policjant. Ona wyśmiewa jego zasady. On krytykuje jej rebelianckie zapędy. Doprowadzają się do szału. Testują swoje granice. Aż, któregoś dnia, posuwają się za daleko.




Penelope Ward - Mieszkając z Wrogiem | recenzja

Wydawnictwo: Editio.red
Premiera: 8 stycznia 2019

Dwudziestoczteroletnia Amelia musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem: zdradą. Pewnej namiętnej nocy odkryła, że nie jest dla ukochanego Adama jedyną kobietą. Mężczyzna przez wiele tygodni prowadził podwójną grę. Jakby tego było mało, zmarła ukochana babcia dziewczyny, która jednak pozostawiła jej spadek — rodzinną biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła Justinowi, jej przyjacielowi z dzieciństwa i bratniej duszy. Kiedyś chłopak nie tylko bronił Amelii i się nią opiekował, ale także układał dla niej piosenki, śpiewał i grał na gitarze. Dla dziewczyny Justin był jak najbliższy przyjaciel, dla jej babci — jak wnuk. Problem w tym, że wiele lat temu oboje rozstali się w wielkim gniewie.

Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Złośliwości, wzgarda, drwiny na każdym kroku. Dziewczyna Justina, Jade, na próżno starała się załagodzić sytuację i doprowadzić do normalnych stosunków. Natomiast dla Amelii rzeczywistość stawała się coraz trudniejsza. Powracały wspomnienia o chwilach, w których ona i Justin rozumieli się bez słów i byli sobie naprawdę bliscy. Niespodziewanie doszły do głosu tłumione wcześniej uczucia. I choć Justin nieraz wydawał się jej drogi jak nikt inny, po kilku minutach okazywał wobec niej zimną wrogość. Mieszkanie z kimś takim pod jednym dachem nie mogło być łatwe. Amelia zaczęła zdawać sobie sprawę, że ten kuriozalny konflikt rozwija się w dość nieoczekiwany sposób...

Historia zawarta w tej książce zaczyna się dość banalnie. Z każdą kolejną kartą przekonasz się jednak, że bardzo trudno się od niej oderwać, gdyż opowiada o uczuciach, wspomnieniach, błędach z przeszłości i wstydliwych rodzinnych sekretach. Mówi także o przebaczeniu i namiętnościach tlących się w sercu przez długie lata. Justin i Amelia wydają się sobie przeznaczeni — od zawsze i na zawsze. Coś jednak sprawia, że pozostają rozdzieleni. Będziesz śledzić ich rozstania i powroty ze ściśniętym gardłem!

Emma Chase - Zaplątani

Wydawnictwo: Filia
Premiera: 4 marca 2015




Drew Evans to zwycięzca. Przystojny, arogancki, czarujący. Jednym uśmiechem uwodzi najpiękniejsze kobiety Nowego Jorku. Ma lojalnych przyjaciół i wpływową rodzinę. Dlaczego więc ostatnie siedem dni spędził zamknięty w swoim apartamencie, pogrążony w depresji? On powie Wam, że ma grypę.
Ale wszyscy wiemy, że to nieprawda.
Katherine Brooks jest błyskotliwa, piękna i ambitna. Nikomu nie pozwoli stanąć na ścieżce do kariery. Gdy zatrudnia ją ojciec Drew, życie pewnego siebie playboya wywraca się do góry nogami. Kate jest profesjonalna, perfekcyjna i… irytująca.
Drew staje przed wielkim wyzwaniem. Czy połapie się w swoich uczuciach?





Vi Keeland - Egomaniac | recenzja

Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 15 marca 2018


Emerie Rose poznaje Drew Jaggera w nietypowych okolicznościach. Bierze go za przestępcę, który włamał się do jej biura. Okazuje się jednak, że przystojniak jest właścicielem lokalu, a Emerie została oszukana przez człowieka, który wynajął go jej bezprawnie.

Po kilku godzinach spędzonych na posterunku Drew lituje się nad dziewczyną i składa ofertę nie do odrzucenia. W zamian za pomoc w biurze pozwala jej zostać w lokalu, dopóki nie znajdzie własnego. Terapeutka małżeńska i cyniczny prawnik rozwodowy zostają skazani na pracę obok siebie.

Pełna temperamentu Emerie powinna być wdzięczna i nie komentować pracy Andrew. Nie może się jednak powstrzymać. Para wdaje się w potyczki słowne i dokucza sobie na każdym kroku. Z każdym dniem przyciąganie między nimi jest coraz większe.




Mam nadzieję, że zestawienie wam się podobało. Piszcie w komentarzach jakie motywy chcielibyście zobaczyć jako następne :)
Czytaj dalej »

środa, 20 lutego 2019

K.A. Tucker - Zostań ze Mną


Calla Fletcher nie widziała swojego ojca, odkąd jej matka wywiozła ją z Alaski dwadzieścia cztery lata temu, nie mogąc znieść wiejskiego trybu życia, izolacji i samotności, a jej ojciec im na to pozwolił. Nie rozmawiała z nim od dwunastu, kiedy zawiódł ją po raz ostatni. Jednak kiedy dostaje telefon od jego przyjaciółki, w którym ta informuje ją o tym, że jej ojciec ma raka płuc, Calla decyduje się wsiąść w samolot na Alaskę i spróbować naprawić ich relacje, zanim będzie za późno. Stawia czoła dzikiej przyrodzie, dziwnym porom dnia, wygórowanym cenom, a nawet konieczności korzystania z wychodka, życiu, który jest tak bardzo różne od miejskiego trybu życia, jaki znany jest jej na co dzień - a wszystko to dla ojca, który od lat nie fatygował się, by się z nią skontaktować.

Nie spodziewa się też, że jej osobisty pilot przysłany przez ojca, Jonah, już pierwszego dnia zniechęci ją do tej wycieczki. Jego nieokrzesany wygląd yeti, to nic w porównaniu z jego aroganckim, zimnym podejściem do Calli. Uważa, że jest zbyt rozpieszczona i nie nadaje się do alaskańskiego trybu życia. Jedną sprawą jest to, że ma prawdopodobnie racje, ale Calla pragnie mu udowodnić, że nie jest taka głupia i zła, na jaką wygląda. Im dłużej czasu przebywają w swoim towarzystwie, tym lepiej się rozumieją, a ich więź staje się silniejsza. Kiedy na Callę spływa kolejna tragiczna wiadomość, być może to właśnie jego ramiona pomogą jej przetrwać. Nieoczekiwane uczucie jednak nie może mieć szansy na przyszłość - ona pochodzi z Toronto i to tam jest jej życie, a Jonah nie ma zamiaru nigdy opuścić Alaski. Czy dwójka ludzi z zupełnie innych światów ma jakąkolwiek szansę na bycie razem, czy powtórzy się historia rodziców dziewczyny?

Dawno temu miałam okazję przeczytać i pokochać serię "Dziesięć Płytkich Oddechów" K.A. Tucker i od tamtej pory autorka jest jedną z moich ulubionych pisarek romansów. Na wydanie "Zostań Ze Mną" czekałam już od bardzo długiego czasu, bo ciągle widziałam coraz to nowsze pozytywne opinie zagranicznych czytelników, co tylko podsycało moje podekscytowanie. Nawet nie sądziłam, jak bardzo zatęskniłam za twórczością Tucker, dopóki znowu nie porwała mnie na zapierającą dech w piersiach przygodę, opisaną tak pięknie i prawdziwie. Wow, po prostu wow.

To nie jest typ książki, która sprawi, że będziemy czytać ją z otwartymi ustami, czy z roztrzaskanym sercem. Mogę nawet zrozumieć, czemu niektórym może być trudno się w nią wciągnąć, bo akcja rozwija się bardzo powoli, krok po kroku. "Zostań Ze Mną" jest wciągająca na taki subtelny sposób, który ciężko mi wytłumaczyć. Kartka po kartce historia coraz bardziej wciąga, sprawia, że zakochujemy się w tym małym miasteczku, w każdej pojedynczej postaci, którą autorka nam przedstawia. Historia jest trochę melancholijna, przez co byłam do niej przywiązana na dobre kilka godzin i nie odłożyłam jej, dopóki nie skończyłam czytać.

- Wiesz, kto dorysował kaczkom sutki? - Wciąż zapominam zapytać o to tatę.
- Co dorysował?
- Sutki. Kaczkom.
Marszczy brwi, uważniej patrząc na tapetę.
- O czym ty mówisz?
- O tym! - Podchodzę, pochylam się nad stołem i stukam paznokciem w ścianę. - Widzisz? Sutki. Tu, tu i tu. Ktoś dorysował każdej kaczce sutki.
- Powtórz to jeszcze raz.
- Co? - Odwracam się i widzę, że próbuje się nie śmiać. W końcu pojmuję, że od początku wiedział, o czym mówię. - Zamknij się. Jesteś dzieciakiem.

Książka rozpoczyna się prologiem oczami matki Calli, Susan, kiedy opuszcza Alaskę i swojego męża Wrena w 1993r., kiedy sama Calla ma ledwo dwa latka. Jest on na tyle ważny, że wątek miłości rodziców głównej bohaterki jest motywem pobocznym, który nadaje powieści melancholijnego nastroju, o którym pisałam wyżej. Teraz, lata później, kiedy każde z nich ma ułożone życie, Calla powraca w rodzinne strony, aby spotkać się z chorym na raka ojcem, którego nie widziała odkąd była niemowlakiem. Wątek rodzinny był tu nie mniej ważny, jak sam romans. Z wielkim zainteresowaniem obserwowałam, jak Calla i jej ojciec powoli otwierali się na siebie, starali się stworzyć więź i wybaczyć sobie wzajemnie błędy przeszłości. Żadnemu z nich nie było łatwo, w Calli było wiele bólu i niezrozumienia, a przede wszystkim odrzucenia przez człowieka, który powinien był ją bezwarunkowo kochać, ale cieszę się, że dała mu szansę. Podobało mi się też to, że autorka nie potraktowała po macoszemu relacji Susan i Wrena, a zakończyła ją w należyty sposób, który koniec końców sprawił, że się rozpłakałam jak dziecko. Ich historia sprawiła, że moje serce bolało przez większą część książki.

Wyciąga do mnie rękę.
Podaję mu swoją i wstaję.
Mimowolnie myślę, że właśnie dzięki Jonahowi mi lepiej.
A przynajmniej sprawia, że wszystko boli odrobinę mniej.

Tak łatwo było się zakochać w każdej pojedynczej postaci z tej książki. Nie tylko w Calli i Jonahu, ale w każdym innym bohaterze, nawet epizodycznym, bo tutaj każdy miał swoją własną historię i trafiał do serca czytelnika. Calla rzeczywiście na pierwszy rzut oka wydaje się być typową miejscową dziewczyną, która lubi się modnie ubierać, dużą uwagę przykłada do swojego wyglądu i nałogowo wstawia swoje fotki na instagrama oraz bloga. Nie mogłam winić Jonaha za to, że ocenił ją jako rozpieszczoną miastową Barbie, bo ja też na początku miałam takie wrażenie. Co prawda nie zachowywała się jak to w filmach, wiecie, wybuch płaczu na widok zepsutych butów, ale zdecydowanie nie pasowała do alaskańskiego trybu życia. Z czasem jednak Calla przeszła naprawdę ogromną zmianę i pokazała, że jest w niej coś więcej, niż wygląd. Im dłużej przebywała w tym dzikim, nieokiełznanym miejscu i im więcej ludzi poznawała, tym większego szacunku nabywała do sposobu, w jaki żyli. Pokazała, że ma naprawdę ogromne serce, jest wrażliwa i potrafi dawać ludziom drugą szansę. Czytanie jej historii było dla mnie przyjemnością.

- Jesteś w alaskańskim buszu. Przestań się malować - mamrocze, ale zwalnia. Mimo to droga jest zbyt wyboista, bym mogła się pomalować.
Poddaję się, zakręcam tusz i wrzucam go do torebki.
- Dlaczego wszyscy nazywają to buszem? Busz oznacza gęsty las, a takie występują na terenach, z których pochodzę. Tutaj nie ma żadnego. Tylko jakieś drzewa. Nie ma buszu - dodaję cicho - poza tym na twojej twarzy.
- Ależ jesteśmy dziś pyskaci - mówi rozbawiony.

Jonah na początku jest dla Calli irytującym, aroganckim dupkiem, pilotem w firmie jej ojca, który ze swoją długą brodą i niezadbanymi włosami przypomina jej trochę yeti. Gdy go poznajemy, bardzo łatwo osądza główną bohaterkę i nie daje jej nawet szansy na przedstawienie się. Ja oczywiście od razu dla niego przepadłam, bo chyba mam słabość do takich gburowatych książkowych facetów, a Jonah to bez dwóch zdań mój typ książkowego męża. Jednak za jego zimnym zachowaniem skrywa się wiele cierpienia, które w końcu wychodzi na jaw. Od razu go pokochałam za jego sarkastyczne uwagi, gierki i żarty, jakie sobie stroił, chociaż momentami miałam też ochotę trzepnąć go w głowę.

- Oboje wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo - szepcze.
- Pewnie tak. Nie sądziłam tylko, że będzie aż takie trudne.

Jonah i Calla nie zaczęli najlepiej i trochę im zajęło dostrzeżenie, że w drugiej osobie jest coś więcej. Ale kiedy w końcu zaczęli się prawdziwie dostrzegać i poznawać, nie dało się im nie kibicować. Ich początkowe sprzeczki i wzajemne gierki był przezabawne, a przy niektórych akcjach zalewałam się łzami ze śmiechu. Ta dwójka naprawdę jest z całkiem innych światów - ona prawdziwa mieszczanka, a on zakochany w lataniu, nie widzący życia poza Alaską. A jednak było w nich coś, co sprawiło, że jednak tak bardzo do siebie pasowali. Co prawda ich droga do zakochania się była bardzo powolna, ale to właśnie to sprawiło, że tak ich pokochałam. Sposób w jaki autorka potraktowała ich relację był bardzo prawdziwy i w pewien sposób odświeżający - mało który romans jest tak dobrze pokierowany. Zabrakło mi na koniec tych kilkunastu stron, które byłyby przedłużeniem zakończenia. Nie zdradzę wam, czy podzielili los rodziców Calli, czy udało im się pogodzić ich różne życia, ale zdecydowanie chciałabym przeczytać więcej.

Nie dogadalibyśmy się lepiej, nawet gdybyśmy się starali. Jesteśmy jak groszek i marchewka, Wren. Pieprzony groszek i marchewka.

"Zostań ze Mną" to książka, której lektura była czystą przyjemnością. Tutaj każde wydarzenie miało znaczenie, każdy bohater wnosił do historii piękna. Zakochałam się w tym, jak nastrojowa była ta powieść, umieszczenie akcji na Alasce zdecydowanie było tu dobrym pomysłem. Sposób, w jaki autorka przedstawiła problemy codziennego życia mieszkańców tej małej wioski był wzruszający. Jonah, Calla, Wren, Agnes, Mabel, Susan, Simon... teraz każdy z nich ma szczególne miejsce w moim sercu i jestem przekonana, że jeszcze nie raz wrócę do ich historii. Gdybym miała co, czytałabym dalej. Ta książka pięknie opisuje relacje między ojcem, a córką, którzy być może mają ostatnią szansę, żeby wszystko między sobą naprawić. Autorka ukazuje w książce potęgę miłości, nawet pomimo upływu wielu lat. Historia pochłonęła mnie całkowicie w sposób, w jaki nie zrobiła tego żadna inna książka - a nie potrzeba było nawet zaskakujących zwrotów akcji, czy niepotrzebnych dramatów. Ona po prostu była wartościowa na swój cichy, piękny sposób. Śmiałam się, a nawet płakałam, pomimo tego, że obiecałam, iż tego nie zrobię. Zdecydowanie polecam.




K.A. TUCKER - K.A. Tucker to kanadyjska pisarka urodzona w małym mieście niedaleko Ontario. Pierwszą książkę napisała w wieku sześciu lat - z pomocą zaprzyjaźnionej bibliotekarki i pudełka kredek. Jest bibliofilką, lubiącą czytać książki bardzo różnorodnych gatunków - począwszy od fantasy, po literaturę z gatunku chick lit. Jest autorką bestsellerowych serii: Dziesięć płytkich oddechów oraz Burying Water. Pisze również porywające historie, takie jak: Przez niego zginę oraz Zanim odejdziesz (wkrótce). Obecnie mieszka wraz z mężem i dwiema pięknymi córeczkami w spokojnym miasteczku niedaleko Toronto.




Tytuł: Zostań ze Mną
Autor: K.A. Tucker
Tytuł oryginału: The Simple Wild
Data premiery: 20 lutego 2019
Liczba stron: 471
Wydawnictwo: Filia
Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia! 





Czytaj dalej »

niedziela, 17 lutego 2019

Jennifer L. Armentrout - Dwa Światy



Hematoi pochodzą ze związków bogów ze śmiertelnikami, a dziecko pary czystokrwistych posiada nadludzkie moce. Potomkowie Hematoi i śmiertelnika, półkrwiści, mają dwa wyjścia: mogą zostać wyszkolonymi protektorami, którzy tropią i zabijają daimony lub sługami.

Matka siedemnastoletniej Alex, która robiła wszystko, aby zapewnić swojej córce dobre życie poza murami Przymierza, szkoły dla półkrwistych, pewnego dnia zostaje zabita przez daimona. W wyniku tego Alex powraca do Przymierza, gdzie pragnie kontynuować naukę i w przyszłości zostać protektorem, aby pomścić jej śmierć. Alex woli ryzykować życie w walce, niż skończyć jako służąca. Musi jednak przestrzegać kilka ważnych zasad, a Alex ma z tym wyraźny problem - zwłaszcza z najważniejszą z nich: związki pomiędzy tymi czystej krwi, a półkrwistymi są zakazane. Niestety, dziewczynie bardzo podoba się niesamowicie przystojny Aiden, który zostaje jej nowym trenerem. Uczucie, jakim go darzy, nie stanowi jednak jej największego problemu. Dużo trudniej jest pozostać przy życiu na tyle długo, by ukończyć szkołę Przymierza i stać się protektorem.


Jennifer L. Armentrout jest autorką mojej ukochanej serii Lux, jak i zresztą wielu innych książek. I chociaż nie przepadam za fantasy, to jest to jedna z niewielu autorek, której potrafię zaufać w kwestii książek spoza mojej strefy komfortu. Kiedy ogłoszona została premiera nowej serii Armentrout (nowej u nas, chociaż w oryginale wyszła ona jakieś 8 lat temu), byłam bardzo podekscytowana, żeby po nią sięgnąć. Nie wiedziałam nawet w co dokładnie się pakuję, po prostu pragnęłam przeczytać coś nowego spod jej pióra. A teraz, już po lekturze... mam bardzo mieszane odczucia. 

Jestem świadoma, że praktycznie każda recenzja tej serii porusza temat plagiatu fabuły, porównując ją do "Akademii Wampirów". Ja osobiście nie znam tej serii, więc nie mam żadnego odniesienia - wampiry mnie nie kręcą. Mogę powiedzieć tyle, że zdecydowanie jest ciekawie i opowiedziane w sposób, w jaki to Armentrout potrafi. Co prawda jest to dopiero pierwszy tom, więc domyślam się, że wszystko co czytelników doprowadzi do palpitacji serca będzie działo się dopiero w późniejszych częściach. W "Dwóch Światach" głównie zostajemy wprowadzeni w świat bogów, Hematoi, półkrwistych, daimonów i wielu innych stworzeń. Większość fabuły skupia się na powrocie Alex do Przymierza, kolejnych tajemnicach, które odkrywa o sobie, swojej rodzinie i przyszłości, no i jej zakazanej relacji z Aidenem. 

Zabijesz tych, których kochasz. Masz to we krwi, taki twój los. Bogowie o tym mówili, bogowie to przewidzieli.

Główna bohaterka, Alexandria Andros, właśnie przeżywa stratę swojej matki i powraca do Przymierza, aby trenować na protektorkę. Jeśli mam być kompletnie szczera, nie jestem do niej całkowicie przekonana. Nie powiem, że mnie irytowała, bo tak nie było, ale nie zapałałam również do niej większą sympatią, tak jak się tego spodziewałam po tylu przeczytanych recenzjach, które mówiły, że jest silna, zażarta i nieustraszona. W moich oczach momentami wypadała na impulsywną, nigdy nie myślała nad swoimi czynami i szybko oceniała innych. Ale nie mogę też powiedzieć, że jest zła. Widziałam, jak bardzo dotykały ją otaczające ją sekrety, strata jej matki i momentami było mi jej szkoda. Zobaczyłam w niej tę wojowniczkę, ale podejmowała wiele głupich decyzji, na których mam nadzieję, w końcu się zacznie uczyć.

Natomiast Aiden... oh, Aiden, Aiden. Nie wiem czy Armentrout ma jakiś kompleks tworzenia tych cudownych męskich bohaterów, w których zakochujemy się bez większego oporu, ale znowu jej się to udało. Bo ja zupełnie dla niego przepadłam. Aiden jest dla Alex zakazanym owocem - to Hematoi, a ona jest półkrwistą. Jest jej trenerem, a zarazem protektorem. Aiden jest szczery, władczy, silny, inteligentny, a dla tych, na których mu zależy, zrobiłby wszystko. Kiedy zdradził swoją historię, miałam ochotę przytulić go z całej siły i nigdy więcej nie puścić. Autorka powoli, stopniowo rozwija relację jego oraz Alex, sprawiając, że już od pierwszych stron im kibicujemy, chociaż związek pomiędzy nimi z góry skazany jest na niepowodzenie.

Jesteś taka piękna. Taka odważna, pełna życia. - Odchylił moją głowę, złożył słodki pocałunek na mojej bliźnie. - Nawet nie masz pojęcia, prawda? Masz w sobie tyle życia...

I tu pojawia się problem... Seth - apolion, najpotężniejszy z nich wszystkich. Seth od razu wzbudza w Alex niechęć swoją arogancją, a ja od razu poczułam, że coś się szykuje, kiedy został nam przedstawiony. Nie chcę wam zdradzić ważnego elementu fabuły, ale moja ekscytacja w tym momencie opadła i domyśliłam się, w jakim kierunku pójdzie autorka w kolejnych częściach. Nie było zbyt wielu okazji, aby poznać jego postać, ale dowiadujemy się, że on pozostanie w życiu Alex na troszkę dłużej... a co to może oznaczać? No tak, zapowiada się trójkąt miłosny. Nie mam zielonego pojęcia jak rozwinie się akcja, ale coś czuję, że czekają mnie godziny pełne irytacji, jak to u mnie z trójkątami bywa. Będę musiała się potrójnie zastanowić, czy na pewno warto tę serię kontynuować.

Pochylił głowę, przytulił się do mojego policzka. Poczułam ciepło i mrowienie, gdy przysunął usta do mojego ucha.
- Powinnaś powiedzieć, bym przestał.
Milczałam.

"Dwa Światy" to ciekawy początek serii i chociaż nie było tu zbyt wiele akcji, to jestem pewna, że nie zabraknie jej w kolejnych częściach. Jennifer L. Armentrout przedstawia wielu mocnych bohaterów, a każdy z nich ma ważną rolę w historii. Zdecydowanie nie ma kiedy się nudzić, bo kartki praktycznie same się przekręcają. No i jest mój kochany Aiden, którego chętnie przygarnęłabym dla siebie. Ale... ale czy na pewno chcę kontynuować tę serię? Nie poczułam do tej historii takiej miłości, jak do Lux. Jasne, książka była dobra, ale nie znakomita - nie powaliła mnie na kolana i nie sprawiła, że dla niej oszalałam. Nie mam takiej potrzeby, że po prostu muszę poznać kolejne części. Poza tym, zupełnie nie cieszy mnie perspektywa trójkąta miłosnego, bo jest to motyw, który staram się w książkach omijać (co pewnie już wiecie). Dlatego ja osobiście nie wiem, czy jest to seria dla mnie i czy zdecyduję się na kolejne tomy. Ale jeśli wy lubicie książki fantasy, to myślę, że warto dać jej szansę. Nie wypowiem się na temat jej podobieństwa do Akademii Wampirów, ale nawet jeśli - to w końcu książki Jennifer L. Armentrout, one na ten sposób, czy inny, zawsze są dobre i zaskakują. Z tego też powodu uważam, że warto dać jej szansę. Może to akurat coś dla was :)


JENNIFER L. ARMENTROUT - Bestsellerowa autorka New York Timesa i USA Today.  Jennifer pochodzi z Zachodniej Virginii i tam też mieszka do tej pory z mężem i psami. Urodziła się 11 czerwca 1980 roku. Autorka twierdzi, iż pisze przez 8 godzin niemal każdego dnia. Jeśli tego nie robi, swój czas spędza czytając, ćwicząc, oglądając filmy zombie i udając, że pisze.
W 2011 roku w Stanach Zjednoczonych jej książki sprzedały się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy, dostały się do finałów Goodreads Choice Awards, w 2017 roku wygrały w plebiscycie romansów RITA, a także były nominowane do wielu innych nagród. 

Tytuł: Dwa Światy
Autor: Jennifer L. Armentrout
Tytuł oryginału: Half-Blood
Seria: Covenant. Tom 1
Data premiery: 30 stycznia 2019
Liczba stron: 380
Wydawnictwo: Filia
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia! :)


Czytaj dalej »

środa, 13 lutego 2019

Katy Cannon - Przepis na Miłość


Tilly Frost jest wnuczką bestsellerowej autorki romansów i od lat pomagała w pisaniu jej powieści. To dzięki babci rozwinęła się w niej miłość do pisania. Kiedy babcia proponuje jej napisanie pierwszych trzech rozdziałów jej najnowszej książki, Tilly się zgadza. Jednak problemem jest to, że chociaż lubi czytać miłosne historie, sama ma zerowe doświadczenie - nigdy nie była zakochana. Tilly w swojej szkole jest znana z tego, że nie umawia się na randki z chłopakami ze szkoły, bo uważa, że są zbyt niedojrzali i nie ma w nich nic romantycznego. Jednakże kiedy pojawia się nowy uczeń, niezwykle atrakcyjny i popularny Zach, który sprawia, że Tilly czuje rzeczy, jakich nigdy nie czuła, dziewczyna widzi w nim okazję na przeżycie wielkiego romansu, który będzie jednocześnie jej inspiracją do napisania książki. Z pomocą swoich przyjaciół stara się go w sobie rozkochać i być może dostać wreszcie swój upragniony pierwszy pocałunek. Ale czy miłość można sobie zaplanować?


Może i w dorosłość weszłam dopiero niedawno, ale książki typowo młodzieżowe raczej zostawiłam za sobą już jakiś czas temu. Zdecydowanie wolę powieści bardziej emocjonalne, skierowane do starszej grupy docelowej. Mimo wszystko od czasu do czasu nawet powieść młodzieżowa mnie skusi, tak jak było właśnie w przypadku "Przepisu na Miłość". Książka okazała się być słodka i chociaż nie oszalałam na jej punkcie, to była miłym umilaczem czasu.

Główną bohaterką jest szesnastoletnia Tilly Frost, wnuczka popularnej pisarki Beatrix Frost. Pomimo tego, że jak to nastolatka, była dość naiwna, skupiona na sobie i swoich problemach, a wszystko, co jej się nie udawało, zdawało się być końcem świata, to jednak bardzo się z nią polubiłam. No bo w końcu kto w tak młodym wieku ma jakiekolwiek pojęcie o świecie? A ona była naprawdę przyjemną i kolorową bohaterką, w którą wczułam się z łatwością. Fabuła skupia się na jej próbach w randkowaniu z przystojnym chłopcem, Zachem, który to ma być jej inspiracją do książki. Ale chociaż wydaje się on być jej idealnym bohaterem romansu, w rzeczywistości wszystko okazuje się wyglądać inaczej. Jeśli chodzi o Zacha, to nie mam na jego temat zdania. Był sobie w książce, bo był, ale nie było w nim nic ciekawego, co sprawiłoby, że bym go polubiła.

"Sądzę, że czasami nikt z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jakim jest szczęściarzem. Aż do czasu, gdy już nim nie jest."

Moim ulubionym bohaterem był Drew, czyli chłopak, z którym Tilly ciągle wchodziła w sprzeczki na temat literatury. I on miał bardzo ważną rolę w życiu bohaterki, bo pomimo tego, że oboje cały czas skakali sobie do gardeł, ich relacja w pewnym momencie obrała bardzo ciekawy kierunek. Bardzo polubiłam jego cięty język i gburowatą postawę, bo okazało się, że za nią kryje się świetny chłopak, który w zanadrzu miał też wiele życiowych mądrości. "Przepis na Miłość" posiada wiele ciekawych i unikatowych bohaterów pobocznych i każdy z nich wnosi coś do tej książki. Nie byli tylko postaciami w tle, ale mieli swoje role do odegrania i to mi się bardzo podobało. Pokochałam przyjaciół Tilly, Anję i Rohana, a przede wszystkim zakochałam się w całej rodzinie głównej bohaterki. Jej babcia była perełką tej historii, relacja jej i Tilly była kochana i przesłodka.

Wbrew pozorom książka nie opowiada tylko o miłości i pisaniu książek. Katy Cannon porusza tutaj również temat przyjaźni, stosunków rodzinnych, choroby. Każda relacja, każdy związek został bardzo dobrze przemyślany i opracowany. A co najlepsze, nigdy jeszcze nie miałam okazji przeczytać książki o pisaniu książki, a zdecydowanie było to bardzo ciekawym doświadczeniem. "Przepis na Miłość" może i nie jest książką najwyższych lotów, ale mi się ją bardzo przyjemnie czytało. Może fabuła jest przewidywalna, ale prosty i wciągający styl pisania autorki sprawił, że kiedy już zaczęłam tę książkę czytać, nie chciałam jej odłożyć. Wiem, że powieści młodzieżowe nie są dla każdego. Ja sama nie należę do ich największych fanek. Ale ta historia była tak słodka i ciepła, że warto poświęcić jej uwagę :)


KATY CANNON - Urodziła się w Abu Zabi, a wychowała w Walii. Ukończyła Uniwersytet w Lancaster, a następnie przez pięć lat pomieszkiwała w Londynie i Hertfordshire oraz hotelach na całym świecie. Potem osiadła na stałe w niewielkim mieście targowym niedaleko Cambridge. Ma męża, dwoje dzieci, złotą rybkę i o wiele za dużo notatników. Jako nastolatka stale wpadała w kłopoty wynikające z tego, że kiedy powinna była robić co innego, czytała. Obecnie wpada w nie głównie z tego powodu, że wymyśla kolejna historie do opowiedzenia, zamiast pisać te, nad którymi zaczęła już pracować.



Tytuł: Przepis na Miłość
Autor: Katy Cannon
Tytuł w oryginale: How To Write a Love Story
Data premiery: 30 stycznia 2019
Liczba stron: 380
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa!





Czytaj dalej »

wtorek, 12 lutego 2019

Przeczytaj fragment nowej książki K.A. Tucker "Zostań ze Mną"!


Prawdopodobnie tego nie wiecie, ale K.A. Tucker to jedna z moich absolutnie ukochanych autorek. Napisała ona jedną z moich ulubionych serii, a mianowicie cykl "Dziesięć Płytkich Oddechów". Odkąd przeczytałam jej pierwszą książkę, po każdą kolejną sięgałam bez zastanowienia. Jej najnowszej powieści pt. "The Simple Wild" bardzo długo wyczekiwałam na polskim rynku i wreszcie się doczekałam - jej premiera pod nakładem Wydawnictwa Filia, o tytule "Zostań ze Mną", już 20 lutego! Książka zebrała wiele bardzo pozytywnych opinii za granicą, co tylko spotęgowało moje podekscytowanie. A dzisiaj chciałabym się z wami podzielić fragmentem książki, który udostępniło same wydawnictwo. Ja się już nie mogę doczekać!

Calla Fletcher nie miała nawet dwóch lat, gdy matka wywiozła ją z Alaski, nie mogąc dłużej znieść izolacji i wiejskiego trybu życia. Dwudziestosześcioletnia dziewczyna zna tylko życie w wielkim, zatłoczonym Toronto. Kiedy dowiaduje się jednak, że dni jej ojca, który pozostał na Alasce, są policzone, zdaje sobie sprawę, że nadszedł czas na długą podróż do odległego miasteczka, w którym się urodziła.
Calla stawia czoła dzikiej przyrodzie, dziwacznym porom naturalnego światła, wygórowanym cenom, nawet konieczności korzystania z wychodka, a wszystko to, by poznać ojca. Podczas gdy dziewczyna stara się przywyknąć do surowego środowiska, nieuczesany, arogancki miejscowy pilot, który pomaga w prowadzeniu firmy czarterującej samoloty jej ojca, nie potrafi sobie wyobrazić życia w jakimkolwiek innym miejscu na świecie. I z chęcią odstawi Call do domu, przekonany, że jest zbyt rozpieszczona, by poradzić sobie na odludziu.
Niebawem jednak między dwojgiem zupełnie różnych ludzi, rodzi się nieoczekiwane uczucie. Calla nie zamierza jednak zostać na Alasce, a Jonah nigdy z niej nie wyjedzie.
Czy przystojny pilot i rozkapryszona dziewczyna z Toronto znajdą w końcu do siebie drogę? Czy będą potrafili poświęcić się dla miłości? Czy powtórzy się historia rodziców dziewczyny?


Czytaj dalej »

niedziela, 10 lutego 2019

Angel Payne - Piorun


"Piorun" to książka, o której w ostatnim czasie jest bardzo głośno, ale niestety nie z pozytywnych powodów. Kiedy decydowałam się na nią, oczekiwałam historii o zakazanej miłości, między szefem i podwładną, kierowałam się też przystojnym panem na okładce i zupełnie nie zwróciłam uwagi na to, że to historia o superbohaterze. Byłam przekonana, że to coś dla mnie. A jak się okazało? Czuję się obdarta z cennych godzin mojego życia, które straciłam na przeczytanie tej beznadziejnej książki... Ta pozycja leżała na mojej półce już od dobrych kilku tygodni. Na początku byłam nią naprawdę zainteresowana, ale potem z dnia na dzień pojawiało się coraz więcej negatywnych opinii, które mówiły, że to najgorsza książka roku i mój entuzjazm opadał, aż w końcu całkowicie odechciało mi się po nią sięgać. Ale niestety mam zobowiązania, więc pomyślałam sobie, że dam jej szansę, kiedy poczułam, że trzeba mi jakiegoś niewymagającego odmóżdżacza po intensywnej, łamiącej serce lekturze "Jesteś Moim Teraz" (której recenzja post niżej). Podchodziłam do niej bez żadnych wymagań, pragnąc mieć ją już z głowy. Ale nawet to nie przygotowało mnie na to, co dane mi było przeczytać.

Nie wiem czy kiedykolwiek przeczytałam takie dno, jakim jest ta książka. Bardzo przykro mi to mówić, bo w końcu jest to czyjaś praca, no ale nie będę owijać w bawełnę. Ostatnim razem, kiedy książkę oceniłam jedną gwiazdką, byłam jeszcze niezbyt doświadczonym czytelnikiem, a i tak już nic z tamtej książki nie pamiętam. I to był jedyny raz, kiedy oceniłam coś tak nisko. No i w końcu musiał nadejść ten czas, kiedy trzeba było zrobić to jeszcze raz. Ta książka... tak naprawdę nie wiem co mogłabym o niej powiedzieć, bo jest to po prostu zlepek żałosnych, nudnych jak flaki z olejem scen seksu między dwójką bohaterów, o których wiem tylko tyle, jak się nazywają i gdzie pracują. Tytułowy "Piorun", czy Reece Richards, to właściciel pięciogwiazdkowego hotelu w centrum Los Angeles, a w nocy także superbohater ratujący ludzkość przed złymi ludźmi. Emmalina Crist to jego pracownica, która jako jedyna nie uważa go za dziwaka, jakim go wszyscy nazywają. Obydwoje czują do siebie pożądanie... no i to by było na tyle. Nie dajcie się zwieść opisowi z tyłu książki, tak jak zrobiłam to ja, i wiele innych czytelniczek. Bo on nie ma tak naprawdę nic wspólnego z tą historią.

Nie mogłabym być bardziej niezainteresowana losami tych bohaterów. Naprawdę chciałam dać szansę tej książce i nie skreślać jej na starcie przez negatywne opinie, ale tak naprawdę książka przegrała w momencie, kiedy Reece i Emma się poznają, a dosłownie kilka minut później ze sobą zaczynają sypiać, pomimo całego tego gadania, że to złe i nieetyczne. I tak naprawdę to by była cała książka, czyli oni uprawiający seks w każdym możliwym miejscu i gdzieś tam pomiędzy Reece latający ratować ludzi i walczący ze swoją byłą dziewczyną wariatką. Wybaczcie, ale te sceny łóżkowe... po dwudziestu stronach po prostu je kartkowałam i mijałam, bo nie mam ochoty czytać o "cipce jak błyskawica", czy "świecącej spermie". Dziękuję bardzo, mam swoją godność. A sama relacja między Reecem i Emmą to śmiech na sali, bo kiedy oni w końcu wyznali sobie miłość, to byłam gotowa rzucić tą książką przez okno. Kto wyznaje sobie miłość po kilku dniach, nie wiedząc o sobie nic, a nic? No ale pomiędzy jednym pieprzeniem, a drugim, przecież nie było między nimi czasu na rozmowę, żeby poznać o sobie coś więcej, niż imię i nazwisko. Chyba muszę mieć wypaczone spojrzenie na miłość, bo w moim świecie to coś więcej, niż szałowe przyciąganie i ciągła ochota na seks.

Weszłam z ciekawości na niezawodnego Goodreads'a, aby poczytać opinie innych ludzi i pomijając już to, że nie rozumiem, jak ktokolwiek mógł ocenić tę książkę na pięć gwiazdek, to zauważyłam jeszcze jedno. To jest tylko jedna część. Z osiemnastu. Osiemnaście cholernych części o jednej i tej samej parze. O czym tu tyle pisać? I kto o normalnych zmysłach w ogóle przeczytałby kolejne części? Ja się wynudziłam jak nigdy podczas lektury tych niecałych trzystu stron, a do tego czułam się zażenowana, że w ogóle tracę swój czas na taki gniot. I gdzie jest ta "niezwykle gorąca i zabawna historia", jak to było napisane na okładce? Bo ja nie zaśmiałam się ani razu, chyba, że z głupoty i naiwności głównej bohaterki. Nie potrafię zrozumieć dlaczego wydawnictwo Edipresse w ogóle pomyślało, że wydanie czegoś takiego może być dobrym pomysłem. Nie znam nawet jednej osoby, której ta książka by się spodobała.

"Piorun" miało być zabawną historią o zakazanym romansie, a w rzeczywistości okazało się być ogromnym rozczarowaniem i jedną z najbardziej żenujących, jak nie najbardziej żenującą historią, jaką w życiu przeczytałam. Nie rozumiem jaki był cel tej książki, nie było w niej żadnej fabuły, żadnego rozwoju czy przedstawienia postaci, już nie wspominając o tej ich, pożal się Boże, miłości, która polegała raczej na ciągłym seksie. Zupełnie nie przypadł mi do gustu styl pisania autorki, miałam wrażenie, że wszystko było opisane bardzo chaotycznie, czasami nie wiedziałam co się dzieje, o co chodzi, bohaterowie byli denni, mdli, bez jakichkolwiek barw. Wcale nie mogłam się z tą historią połączyć. Szczerze? Nie wydałabym na tę książkę nawet złamanego grosza i szkoda mi każdego, kto tak jak ja, skusił się perspektywą fajnej historii o zakazanej miłości między szefem, a pracownicą i stracił na nią swoje pieniądze. Zdecydowanie nie polecam.

ANGEL PAYNE - Autorka bestsellerowych romansów, współpracowała z czterema różnymi wydawnictwami, publikuje też niezależnie. Uwielbia koncentrować się na gorących historiach, gdzie bohaterami są niezapomniani faceci w typie apla i kobiety, które ich kochają.
Jest autorką wielu poczytnych cykli, w tym serii Suited for Sin, sagi o Cimarronach, serii Temptation Court, serii Secrets of Stone (z Victorią Blue), cyklu historycznego Lords of Sin oraz popularnej serii WILD Boys Special Forces i wielu innych książek, między innymi powieści z cyklu Zmysłowa Dziewczyna.
Obecnie pełni funkcję wiceprezeski jednej z sekcji stowarzyszenia Romance Writers for America. Mieszka w Kalifornii Południowej z mężem, który jest jej bratnią duszą, i śliczną córeczką. Uwielbiają całą rodziną podróżować po świecie, poznawać nowe miejsca i brać udział w popkulturowych festiwalach.


Tytuł: Piorun
Autor: Angel Payne
Tytuł oryginału: The Misadventures With a Super Hero
Data premiery: 16 stycznia 2019
Liczba stron: 293
Wydawnictwo: Edipresse

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Edipresse:



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia