wtorek, 18 czerwca 2019

16 książek z motywem zakazanego romansu | Książkowe Zestawienie


Kto nie lubi dobrego, zakazanego romansu? Ukradkowych spojrzeń, dotyków i uśmiechów? Osobiście motyw zakazanej miłości jest jednym z moich absolutnie ulubionych. Dlatego też dzisiaj razem z Anielką mamy dla was zestawienie 34 książek z właśnie tym motywem. Przyznam szczerze, że sama wielu z tych książek nie miałam okazji jeszcze przeczytać, a niektóre z nich brzmią bardzo ciekawie. A wy co sądzicie o motywie zakazanej miłości? Lubicie, czy raczej nie przepadacie?

Drugą połowę książek niedługo znajdziecie na blogu Zaczytanej Anielki, czyli tutaj. Serdecznie zapraszam! :D


Corinne Michaels - Consolation & Conviction | recenzja


Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana. Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama.

Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.


Whitney G. - seria Domniemanie Niewinności | recenzja


Andrew Hamilton jest wziętym prawnikiem, który nie traci czasu na dłuższe związki, a noce spędza z poznanymi w sieci przypadkowymi kobietami. Interesują go tylko znajomości bez zobowiązań, które kończą się na jednej kolacji i jednym spotkaniu. Kiedy pewnej nocy zaczyna konwersację z Alyssą, jest przekonany, że rozmawia z młodą nieatrakcyjną prawniczką, która jest molem książkowym. Andrew myśli, że może jej zaufać i wkrótce dzieli się z nią nie tylko wiedzą, ale i szczegółami swoich podbojów. Wkrótce na staż do jego kancelarii zgłasza się długonoga blondynka o intrygującym spojrzeniu, która przedstawia się jako Aubrey Everhart i jest 22-letnią studentką prawa. Zszokowany Andrew łączy fakty i rozpoznaje w niej… Alyssę.

Czy to możliwe, aby jedyna kobieta, o której myśli od miesięcy, okazała się podstępną kłamczuchą? Czy Andrew zaufa komuś, kto zawiódł go tak bardzo?


Tijan - seria Fallen Crest | recenzja 1; recenzja 2



Życie Sam się rozpada, kiedy dziewczyna dowiaduje się, że jej rodzice się rozwodzą, a jej matka przeprowadza się z nią do domu nowego partnera. Bogaty biznesmen mieszka z dwoma synami. Logan i Mason to bracia, za którymi podąża bardzo zła sława. Popularni, rozpieszczeni i zabójczo przystojni są obiektem westchnień każdej dziewczyny w Fallen Crest. Jednak Samantha nie zamierza być jedną z nich i nawet nie próbuje się im przypodobać. Dziewczyna czuje się samotna i oszukana, ale nie jest typem grzecznej dziewczynki, więc nie przejmuje się lekceważeniem ze strony braci Kade. Jedyne na czym jej zależy to bieganie, które pozwala się wyciszyć i zapomnieć o problemach. Wkrótce Mason Kade zacznie na nią patrzeć w inny sposób.

Czy dziewczyna, której na niczym nie zależy zauważy dobrą stronę nowego życia? Czy poczuje coś więcej niż nienawiść do świata?


Abbi Glines - Vincent Boys | recenzja



Bad boy, zakazana relacja i lato, które wszystko zmieni.

Ashton jest zmęczona byciem grzeczną dziewczynką, która spełnia oczekiwania wszystkich Idealna uczennica, idealna córka, idealna dziewczyna swojego idealnego chłopaka, Sawyera. Kiedy Sawyer wyjeżdża z miasta, do życia Ashton ponownie wkracza ich wspólny, najlepszy przyjaciel z dzieciństwa, Beau. Chłopak jest prawdziwym bad boyem i najseksowniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek widziała. Chociaż dziewczyna wmawia sobie, że próbuje tylko odbudować dawną więź, to szybko przekonuje się, że stąpa po kruchym lodzie. Bycie grzeczną jeszcze nigdy nie było tak trudne. Czy Ashton będzie miała odwagę zrobić coś, czego sama pragnie?





Adriana Locke - Poświęcenie | recenzja


Moje życie zmieniło się na zawsze, kiedy zmarł mój mąż. Zostało mi tylko zmiażdżone serce, sterta rachunków i nasza córka, Everleigh. Nie chcę polegać na nikim, a już zwłaszcza nie na Crew Gentrym. Był moją pierwszą miłością i facetem, który prawie mnie zniszczył. Człowiekiem, który zawodził zawsze, gdy go potrzebowałam. Ale kiedy tragedia uderza po raz drugi, Crew może okazać się moją jedyną nadzieją.

Moje życie zmieniło się na zawsze, kiedy zmarł mój brat. Zostało mi tylko poczucie winy, sterta błędów i niewiele więcej. Opiekuję się Julią Gentry, wdową po moim bracie oraz ich córką. Wiem, że nie chce mojej pomocy, ale i tak ją dostaje. Jestem jej to winien. Kiedy nadchodzi kolejna katastrofa, staję przed szansą, by wszystko naprawić. Muszę to zrobić! I dla tej sprawy jestem gotowy poświęcić wszystko.





K.A. Linde - Zawsze przy Tobie | recenzja






Miałam cudowne życie, dopóki mój mąż nagle nie umarł. Nigdy sobie nie wyobrażałam, że będę samotną matką i wdową. Kiedy w moim życiu pojawia się David Calloway, nie mam w sercu miejsca na uczucie. Ale on postanawia być wobec mnie delikatny i troskliwy. Czyżby to była prawdziwa miłość? Jestem gotowa oddać mu serce. A on? Ale wokół mnie zaczynają mnożyć się sekrety. Mój świat się rozpada pod ich ciężarem. Nie wiem, czy zdołam to przetrzymać.







Penelope Ward - Mieszkając z wrogiem | recenzja

Dwudziestoczteroletnia Amelia musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem: zdradą. Pewnej namiętnej nocy odkryła, że nie jest dla ukochanego Adama jedyną kobietą. Mężczyzna przez wiele tygodni prowadził podwójną grę. Jakby tego było mało, zmarła ukochana babcia dziewczyny, która jednak pozostawiła jej spadek - rodzinną biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła Justinowi, jej przyjacielowi z dzieciństwa i bratniej duszy. Kiedyś chłopak nie tylko bronił Amelii i się nią opiekował, ale także układał dla niej piosenki, śpiewał i grał na gitarze. Dla dziewczyny Justin był jak najbliższy przyjaciel, dla jej babci - jak wnuk. Problem w tym, że wiele lat temu oboje rozstali się w wielkim gniewie.

Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Złośliwości, wzgarda, drwiny na każdym kroku. Dziewczyna Justina, Jade, na próżno starała się załagodzić sytuację i doprowadzić do normalnych stosunków. Natomiast dla Amelii rzeczywistość stawała się coraz trudniejsza. Powracały wspomnienia o chwilach, w których ona i Justin rozumieli się bez słów i byli sobie naprawdę bliscy. Niespodziewanie doszły do głosu tłumione wcześniej uczucia. I choć Justin nieraz wydawał się jej drogi jak nikt inny, po kilku minutach okazywał wobec niej zimną wrogość. Mieszkanie z kimś takim pod jednym dachem nie mogło być łatwe. Amelia zaczęła zdawać sobie sprawę, że ten kuriozalny konflikt rozwija się w dość nieoczekiwany sposób...


Kirsty Moseley - Nic do stracenia. Początek & Wreszcie wolni | recenzja


W dniu szesnastych urodzin Anna Spencer, córka senatora, bawi się w klubie ze swoim chłopakiem Jackiem. Ten wyjątkowy wieczór szybko zamienia się w koszmar, a nazwisko Cartera Thomasa, handlarza broni i narkotyków, na zawsze zaważy na jej życiu. Po kilku latach Anna przyczynia się do jego skazania, ale Carter nadal wysyła listy z pogróżkami. Ochroną Anny musi zająć się przystojny komandos Ashton Taylor. Aby nie wzbudzać podejrzeń, ma udawać chłopaka Anny. Początkowo Anna i Ashton perfekcyjnie odgrywają role zakochanych, ale stopniowo udawanie przestaje być grą. Odkrywają urok prawdziwego uczucia. Być może Ashtonowi uda się sprawić, by Anna pokonała dręczące ją koszmary i pogrzebała przeszłość. Może jego miłość sprawi, że ona wreszcie komuś zaufa? W końcu nie ma nic do stracenia.


L. J. Shen - Skandal | recenzja

Edie. Nazywają go Cichy nie bez powodu. Jest surowy, oziębły, wyrachowany i rzadko się odzywa. A kiedy to robi, w jego słowach słychać pogardę. A kiedy to robi, jego słowa nie są przeznaczone dla mnie. A kiedy to robi, mój żołądek fika koziołki, a mój świat wywraca się do góry nogami. Ma trzydzieści trzy lata.

A ja osiemnaście. Jest samotnym ojcem i partnerem biznesowym mojego ojca. A ja jestem dla niego tylko dzieckiem i córką jego wroga. Jest emocjonalnie niedostępny. I… coś do niego czuję. Coś, czego nie powinnam. Trent Rexroth złamie mi serce. Nieszczęście wisi w powietrzu, jest wyryte w mojej duszy. A mimo to nie potrafię trzymać się od niego z daleka. Skandal jest ostatnią rzeczą, której potrzebuje moja rodzina. Ale właśnie ten skandal im zapewnimy.

Och, to będzie piękny chaos.




Emma Chase - Książę w Wielkim Mieście, Królewsko Obdarowany | recenzja 1; recenzja 2


KSIĄŻĘ W WIELKIM MIEŚCIE:

Nicholas Arthur Frederick Edward Pembrook, następca tronu Wessco, znany też jako Jego Seksowna Mość, jest niebywale czarujący, okrutnie przystojny i bezwstydnie arogancki – chociaż o to nietrudno, kiedy wszyscy kłaniają mu się w pas.

Jednak pewnego śnieżnego wieczoru na Manhattanie książę poznaje piękną brunetkę, która nie postępuje jak reszta kobiet. Zamiast dygać, rzuca mu ciastem w twarz.

Nicholas pragnie dowiedzieć się, czy dziewczyna jest tak dobra jak jej wypiek. A królewski potomek przyzwyczajony jest, by dostawać wszystko, czego zapragnie.

Olivia Hammond nigdy nie marzyła, by spotykać się z księciem.

Królowa nie aprobuje szalenie nieodpowiednich wybryków dziedzica, nieustępliwi paparazzi ich śledzą, a opinia publiczna ocenia każdy krok. Choć rodzina królewska zmieniła karety na rolls-royce’y i już dawno nie ścięto nikomu głowy, to ich członkowie nie są skłonni zaakceptować zwykłej, przeciętnej dziewczyny.

Jednak dla Olivii młody mężczyzna wart jest wysiłku.

Cały świat przyglądał się dorastaniu księcia, a w tej chwili wszyscy czekają na królewski ożenek. Przychodzi jednak chwila, gdy Nicholas musi zdecydować kim jest i, co ważniejsze, kim chce być.

Królem… czy mężczyzną na zawsze zakochanym w Olivii.


KRÓLEWSKO OBDAROWANY:

Księżniczka Ellie Hammond od lat podkochuje się w swoim seksownym ochroniarzu, Loganie St. Jamesie. Choć wątpi, by on kiedykolwiek dostrzegł jej uczucia. Dla Logana dziewczyna jest tylko częścią pracy, osobą, którą poprzysiągł strzec. Teraz jednak, w wieku 22 lat, dziewczyna musi odłożyć na bok fantazje i odnaleźć swoje „i żyli długo i szczęśliwie”. Ma pójść w ślady siostry i znaleźć własnego księcia albo lorda. Niestety, Ellie wie, że trudno się rozstać z najsłodszymi marzeniami.

Logan St. James dorastał w rodzinie, która żyła na bakier z prawem. Ostatnio tatuaże zakrywa dobrym garniturem. Jest przystojny, lojalny, odważny i… bardzo sprawny. Każda kobieta marzy o takim mężczyźnie. Ale on pożąda tylko jej. Przez lata obserwował ją, strzegł i pomagał. Nauczył ją, jak zadawać ciosy i jak rozpoznać kłamcę. Piękna Ellie Hammond jest jednak niedostępna.

Wszyscy znają zasady ochroniarzy: nie rozpraszaj się, nie trać klientki z pola widzenia i nigdy, przenigdy się w niej nie zakochaj. Jednak nie ma takiej zasady, której nie można by złamać…


Penelope Douglas - Birthday Girl

Jordan
Przygarnął mnie, gdy nie miałam dokąd iść. Nie wykorzystuje mnie, nie rani ani o mnie nie zapomina. Nie traktuje tak, jakbym była niczym. Nie bierze mnie za pewnik. Nie sprawia, że czuję się zagrożona. Nie zapomina o mnie. Śmieje się razem ze mną. Patrzy na mnie. Słucha. Broni. Zauważa. Czuję na sobie jego oczy, gdy razem jemy śniadanie. Kiedy wraca z pracy, moje serce zaczyna bić szybciej na dźwięk parkującego na podjeździe samochodu. Muszę to zatrzymać. To się nie może wydarzyć. Siostra powiedziała mi kiedyś, że porządni faceci nie istnieją, a nawet jeśli na jakiegoś trafię, to i tak pewnie będzie zajęty. Sęk w tym, że to nie Pike Lawson jest zajęty. Tylko ja.

Pikei
Przygarnąłem ją, bo myślałem, że jej pomagam. W zamian czasem coś ugotuje i trochę posprząta. Jasny układ. Szybko zrozumiałem, że to wcale nie będzie takie proste. Muszę się powściągać, by o niej nie myśleć i przestać wstrzymywać oddech za każdym razem, gdy trafiamy na siebie w domu. Nie mogę jej dotknąć i nie powinienem tego pragnąć. Jednak za każdym razem, kiedy nasze ścieżki się przecinają, ona coraz bardziej staje się częścią mnie. Nie możemy sobie na to pozwolić. Ma dziewiętnaście lat, a ja trzydzieści osiem. Jestem ojcem jej chłopaka. I tak się niefortunnie składa, że oboje właśnie wprowadzili się do mojego domu.


Tammara Webber - Tak blisko

Kiedy Jacqueline przyjechała za swoim chłopakiem, do college’u, nie spodziewała się, że po dwóch miesiącach Kennedy zakończy wieloletni związek. Teraz musi odnaleźć się w zupełnie obcej rzeczywistości – jest singielką, studiuje ekonomię zamiast muzyki, a byli znajomi traktują ją jak powietrze.

Pewnej nocy, tuż po wyjściu z imprezy, Jacqueline zostaje zaatakowana przez Bucka, przyjaciela jej eks-chłopaka. Ocalona przez nieznajomego, który wydaje się być przypadkiem we właściwym miejscu i o właściwym czasie, dziewczyna chce tylko zapomnieć o koszmarnym wydarzeniu. Jednak Lucas, jej wybawca, nie spuszcza z niej oka. Jacqueline nie wie, czego może się spodziewać po skrytym mężczyźnie, który całe zajęcia spędza gapiąc się na jej plecy i szkicując w notatniku.

Kiedy okazuje się, że Buck nadal prześladuje Jacqueline, ta ma do wyboru: pozostać ofiarą albo nauczyć się bronić. Luke wydaje się być rycerzem na białym koniu, ale i on ma swoje tajemnice.


Mia Sheridan - Calder. Narodziny Odwagi



Kiedy dziesięcioletni Calder po raz pierwszy zobaczył ośmioletnią Eden, nie przeczuwał, że ich losy na zawsze splecie niewidzialna nić. Ale z pewnością wiedział, że jego uczucia nie zyskają aprobaty społeczności, w której przyszło mu żyć. Jako syn członków apokaliptycznej sekty o surowych zasadach moralnych nie powinien nawet marzyć o dziewczynce, która... miała zostać żoną przywódcy tej sekty. Sęk w tym, że ani Calder, ani Eden nie mogą tak po prostu zrezygnować z marzeń. Odważny chłopak i zdeterminowana dziewczyna postanawiają walczyć o własną godność, o prawo do decydowania o swoim życiu, wreszcie o swoją miłość.







Sally Thorne - Wredne Igraszki


Nienawiść od miłości dzieli cienka, subtelna linia

Lucy Hutton i Joshua Templeman nienawidzą się. Nie mają żadnych oporów z okazywaniem tego uczucia, kiedy tak siedzą naprzeciwko siebie w  wydawnictwie, w którym każde z nich jest asystentem swojego prezesa. Lucy nie rozumie sztywnego, pedantycznego podejścia, z jakim Josh traktuje  pracę. Z kolei Josh jest wiecznie skonsternowany zbyt kolorowymi strojami Lucy, jej bałaganiarstwem i dziwacznymi przyzwyczajeniami.

Kiedy szefostwo ogłasza konkurs na nowe stanowisko, Lucy i Josh wytaczają przeciwko sobie najcięższe działa, bo żadne z nich nie ma ochoty ustąpić: zdobycie tej posady to nie tylko awans, ale także okazja do upokorzenia rywala. Napięcie osiąga punkt wrzenia, ale Lucy znienacka odkrywa, że być może wcale nie nienawidzi Josha. I on też nie jest taki pewien swoich uczuć. A może to  tylko kolejna  gierka…


Jennifer L. Armentrout - seria Lux


Oni nie są tacy jak my…

Kiedy przeprowadziliśmy się do Zachodniej Wirginii, zanim zaczęłam mój ostatni rok w szkole, musiałam przyzwyczaić się do dziwacznego akcentu, rwącego się łącza internetowego i całego morza otaczającej mnie nudy... Aż do momentu, kiedy spotkałam mojego nowego, wysokiego sąsiada o niesamowitych, zielonych oczach. Wtedy sprawy zaczęły obierać zupełnie inny kierunek...

Ale kiedy zaczęłam z nim rozmawiać zrozumiałam, że Daemon jest wyniosły, arogancki i doprowadza mnie do szału. Zupełnie nam nie po drodze. Zupełnie. Jednak kiedy prawie nie zginęłam, a Daemon dosłownie zamroził czas, cóż... stało się coś zupełnie niespodziewanego…

Wpadłam w kłopoty, groziło mi śmiertelne niebezpieczeństwo. Jedyną szansą, żebym wyszła z tego cało, było trzymanie się blisko Daemona, aż przygaśnie blask…Jeśli oczywiście sama go wcześniej nie zabiję.


Vi Keeland - Show | recenzja

Jeden kontrakt, wiele zasad i wielka pokusa, żeby je złamać

Jedna z najpopularniejszych autorek romansów Vi Keeland wraca na polski rynek z nową elektryzującą historią, której bohaterka bierze udział w reality show!

Kiedy Kate zdecydowała się na udział show, w którym miała rywalizować z innymi dziewczynami o serce Flynna, zgodziła się na wszystkie zasady programu. Wydawało się jej, że nie będzie z tym problemu. Jednak wtedy nie znała jeszcze seksownego Coopera, który pokrzyżował jej wszystkie plany.

Wkrótce dziewczyna traci grunt pod nogami i nie wie, jak walczyć o względy Flynna, bo serce oddała Cooperowi. Jednak Kate wie, że kontrakt to kontrakt i musi trzymać się zasad, zwłaszcza że na ich straży stoi wcielony diabeł.

Złamanie zasad jeszcze nigdy nie było takie kuszące!
Czytaj dalej »

niedziela, 16 czerwca 2019

Kasie West - Przeznaczenie i pierwszy pocałunek


Lacey Barnes od zawsze marzyła o zostaniu autorką. Kiedy wreszcie dostaje główną rolę w hollywoodzkim filmie, jest to spełnienie jej największych marzeń i za wszelką cenę pragnie dać z siebie wszystko. Niestety życie w świetle reflektorów szybko okazuje się nie być takie kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Nawiązywanie przyjaźni na planie jest trudne, a na dodatek jej ojciec wykazuje się nadopiekuńczością i znajduje jej korepetytora, który ma pilnować jej obowiązków szkolnych na planie. I to nie byle kogo - chłopaka w jej wieku, który sprawia wrażenie, jakby co niedzielę występował w chórze kościelnym.

Gdy ktoś na planie próbuje zaszkodzić Lacey, okazuje się, że jej nowy korepetytor jest także świetnym przyjacielem i jedyną osobą, na której dziewczyna zawsze może polegać. Być może to właśnie życie pisze najlepsze scenariusze...

Powieści Kasie West są zupełnie niewinne, subtelne, lekkie w odbiorze, nie poruszają ciężkich tematów i są skierowane głównie w nastoletnią grupę docelową. I właśnie dlatego tak bardzo je uwielbiam, chociaż wiem też, że wiele osób z tych powodów niezbyt za nimi przepada. Osobiście uwielbiam sięgnąć po książkę Kasie West po jakieś ciężkiej lekturze, czy kiedy mam gorszy dzień, bo zawsze znajdę w nich coś, co mnie rozweseli i poprawi humor. I chociaż autorka pisze raczej historie, które z czasem wypadają z głowy, to na czas lektury zawsze umilają czas. Dlatego nie mogłam się doczekać, aż wreszcie zasiądę do najnowszej powieści West "Przeznaczenie i pierwszy pocałunek". I powiem tyle - jestem absolutnie, niezaprzeczalnie oczarowana! I mam ochotę przeczytać ją jeszcze raz, chociaż dopiero co ją skończyłam.

Są takie książki, po których nie spodziewasz się fajerwerków, a te zupełnie niespodziewanie cię przyjemnie zaskakują. "Przeznaczenie i pierwszy pocałunek" to właśnie taka książka - bo o ile wiedziałam, że będzie przyjemna, jak zawsze bywa z powieściami tej autorki, to żadna z jej książek nigdy nie zrobiła na mnie wrażenia w stylu "wow, nigdy o tej książce nie zapomnę". Ta historia z jakiegoś powodu oczarowała mnie od samego początku. Dzieje się ona w tym samym uniwersum co "Miłość i inne zadania na dziś", czyli historia Abby i Coopera, więc pojawiają się tutaj już znani nam bohaterowie. To właśnie Lacey znamy już z tamtej książki, bo została nam przedstawiona jako nowa koleżanka Abby, która rusza powoli ze swoją karierą aktorską. Gdy dostaje główną rolę w filmie musi się przeprowadzić nowego miasta i zamieszkać ze swoim nadopiekuńczym ojcem.

Dla Lacey praca na prawdziwym planie filmowym jest spełnieniem marzeń, zwłaszcza, że odgrywa główną rolę, a u jej boku gra bardzo popularny i lubiany aktor, Grant James. Niestety na planie szybko pojawiają się problemy - między nią, a Grantem zupełnie nie ma chemii, a przecież mają grać zakochanych. Na dodatek jej ojciec załatwia jej korepetytora, zdeterminowany, aby Lacey skupiła się także na lekcjach. Z tym, że okazuje się być nim chłopak w jej wieku, który chodzi do szkoły nieopodal. I jest bardzo sztywny i wygląda, jakby co niedziele śpiewał w chórze w kościele.

Lacey na początku może wypaść na marudną, rozpieszczoną nastolatkę, ale im dalej brniemy, tym bardziej widać, że po prostu bardzo jej zależy na spełnieniu swoich marzeń. Jest bardzo młoda i niezbyt znana, więc tym trudniej jest jej zaskarbić sympatię fanów. Gdy w jej życiu pojawia się Donovan, jej nowy korepetytor, nie jest z tego szczególnie zadowolona i dlatego ich relacja zaczyna się raczej od niechęci. Ale im dłużej czasu spędzają razem, tym bliżsi się sobie stają, aż w końcu rozwija się między nimi przyjaźń. Donovan i Lacey byli absolutnie przeuroczy i to właśnie dlatego tak bardzo mnie ta książka oczarowała. Kasie West rozwijała ich relacje bardzo powoli i chociaż jak to w stylu West romans nie wychodzi tutaj poza pocałunki, to wyraźnie czuć było między nimi uczucie, którym mnie kupili. Uwielbiałam ich przekomarzanki, ale z szerokim uśmiechem obserwowałam też, jak zaczynało się między nimi rozwijać uczucie, jak się o siebie troszczyli i znaleźli zrozumienie w swoim towarzystwie. Podoba mi się także to, że relacja Lacey i Donovana, w przeciwieństwie do większości poprzednich książek West, nie jest pełna nieporozumień i domysłów, a bohaterowie cały czas ze sobą rozmawiają i współpracują. Osobiście uważam, że jest to najlepiej napisany romans autorki, a nie jest on nawet na głównym planie.

Kasie West tym razem wplata w fabułę nutkę tajemniczości, bo w pewnym momencie dowiadujemy się, że ktoś na planie chce zaszkodzić Lacey i zrujnować jej szansę na pokazanie się w filmie. Oczywiście nie jest to żaden kryminał, nie ma też co oczekiwać wielkiego zaskoczenia na koniec, ale mimo wszystko był to bardzo miły dodatek, który pomógł też w rozwijaniu przyjaźni, nie tylko między Lacey i Donovanem, ale chociażby Lacey, a jej kolegami z planu - Grantem i Amandą. Miłym dodatkiem jest także scenariusz filmu, w którym gra Lacey, wpleciony między rozdziałami.

"Przeznaczenie i pierwszy pocałunek" z wielką łatwością stało się moją ulubioną książką Kasie West. Bohaterowie są błyskotliwi, sympatyczni, złożeni i niezwykle łatwi do polubienia. Autorka porusza nie tylko temat miłości, ale też przyjaźni i relacji rodzinnych, owitych nutą tajemniczości, kto tak naprawdę chce zaszkodzić Lacey. Historia zauroczyła mnie swoim humorem i słodkością na tyle, że po skończeniu lektury miałam ochotę zacząć od nowa. Uwielbiam czasami takie niewymagające, szybkie, a jednocześnie urocze historie, a tym razem Kasie West spisała się na medal. Naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Na pewno nie wszyscy podzielą moje zdanie, jestem tego świadoma. Ale jeśli lubicie takie słodkie, urocze, lekko przewidywalne historie młodzieżowe, to ta książka powinna wam się spodobać.

KASIE WEST to amerykańska powieściopisarka mieszkająca w środkowej Kalifornii. Ukończyła Uniwersytet Stanowy w Kalifornii we Fresno, a obecnie kończy studia doktoranckie. Prywatnie jest matką czwórki dzieci - trzech dziewcząt i chłopca. Pisze powieści młodzieżowe oraz jest autorką bloga. Aktualnie pisarka mieszka w Kalifornii wraz z mężem i czwórką dzieci. Amerykańska autorka debiutowała powieścią pod tytułem „Pivot Point” w 2013 roku. Czytelnicy docenili West zwłaszcza za konstrukcję bohaterów, którym daleko do papierowych ideałów. Postacie jej powieści żyją pełną piersią, ponoszą konsekwencje swoich czynów oraz popełniają błędy, do których są w stanie się przyznać. Dzięki tym zaletom obok książek West trudno jest przejść obojętnie.


Tytuł: Przeznaczenie i pierwszy pocałunek
Autor: Kasie West
Tytuł w oryginale: Fame, Fate and The First Kiss
Data premiery: 15 maja 2019
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 383
Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria Young!




Czytaj dalej »

czwartek, 13 czerwca 2019

Kate Stewart - Drive


Muzyka… najwierniejsze odbicie serca.

Przeciętna piosenka trwa trzy i pół minuty. Może sprawić, że zatrzymasz się, zamrugasz i pomyślisz o przeszłości lub przeniesie cię do rozrywających serce wspomnień.

W szczytowym okresie kariery miałam wszystko, czego pragnęłam i wiodłam wymarzone życie. Odnalazłam swoje tempo, wpadłam we właściwy rytm, ale jakiś czas później odebrałam telefon, który sprawił, że wszystko przepadło.

Widzisz, moje ulubione piosenki potrafiły się na siebie nakładać i grać równocześnie. Zakochałam się w melodii jednego mężczyzny a słowach drugiego. Jeśli chodzi jednak o podkład muzyczny naszego życia, to czy ktokolwiek potrafiłby wybrać ulubioną piosenkę? I właśnie po to, by wyzbyć się wątpliwości, zrezygnowałam z miejsca w pierwszej klasie samolotu i postawiłam na jazdę samochodem i przemyślenia.

Dwa dni.
Jedna playlista.
I długa droga do domu, do czekającego na mnie mężczyzny.


Muzyka to tak nieodłączna część mojego życia, jak chociażby oddychanie. Dlatego tak uwielbiam książki z motywem muzyki i to właśnie to przyciągnęło mnie do "Drive" Kate Stewart. Poza tym swego czasu za granicą było o niej bardzo głośno, wszyscy się książką zachwycali, a potem także wiele polskich czytelniczek mi ją gorąco polecało. Więc dlaczego potrzeba mi było niemal trzech miesięcy po premierze, żeby się do niej zabrać? A no dlatego, że nie wiedziałam jednego - że jest to historia oparta na trójkącie miłosnym, a wszyscy już chyba wiedzą, że to najbardziej znienawidzony przeze mnie motyw w romansach. Wreszcie postanowiłam, że czas dać jej szansę, bo przecież tak dobre opinie i wysokie oceny nie biorą się z niczego.

Wiele osób mówiło, że ta książka trafi na ich listę najlepszych powieści roku, dlatego czuję się dziwnie przyznając, że na mnie niestety nie zrobiła wielkiego wrażenia. Nie do końca wiem jak się czuć i jak ją ocenić. Czy mi się nie podobała? Absolutnie nie, jestem w stanie dostrzec dlaczego wiele osób sobie ją chwali. Ale czy zasłużyła na miano najlepszej książki roku? Dla mnie niestety nie, ale tutaj na ocenę wpływają moje osobiste preferencje, a mianowicie niechęć do trójkąta miłosnego, który odgrywa tutaj główną rolę. To ten przypadek, w którym nie zawiniła książka, a ja. Muszę jednak przyznać, że nie jest to taki trójkąt, z jakim zazwyczaj mamy do czynienia. Nie jest po to, aby namieszać w fabule, a po to, aby pokazać jak różny wpływ w życiu głównej bohaterki miała dwójka mężczyzn, których naprawdę kochała i jak ją ta miłość ukształtowała.

- Była miłość, było też wiele innych rzeczy.
- A potem?
- A potem zaliczyliśmy upadek.

Powieść zaczyna się tajemniczo, bo razem ze Stellą, główną bohaterką, dowiadujemy się, że jej były ukochany bierze ślub. W tym też czasie przebywa w innym mieście, wykonując zlecenie, dzięki któremu jej kariera rozkwita. Wiadomość ta wstrząsa nią na tyle, że postanawia zrezygnować z lotu do domu, a zamiast tego wsiąść w samochód i ruszyć w drogę, do czekającego na nią mężczyzny. W drodze uruchamia swoją specjalną playlistę, dzięki której wraca wspomnieniami do wydarzeń, które krok po kroku sprawiły, że znalazła się tam, gdzie właśnie jest. Do końca historii nie wiemy który z mężczyzn jest jej byłym, nie wiemy też do którego wraca, z którym ułożyła sobie życie.

Stella to w porządku bohaterka, chociaż nie stała się też moją ulubioną. Ogromną rolę w jej życiu odgrywa muzyka i chociaż sama nie ma żadnego talentu, by ją tworzyć, to zajmuje się pisaniem na jej temat. Jej marzeniem jest praca dla gazety i odkrywanie nowych talentów. Jest też osobą bardzo emocjonalną i mocno przywiązującą się do innych osób. Chociaż na początku nie mogłam się do niej przekonać, to jej charakter mocno zmienia się z kolejnymi latami i wiele rzeczy uczy się pod wpływem doświadczeń. Autorka świetnie poradziła sobie z rozwojem jej postaci (jak zresztą każdej innej).

Reid to przyjaciel siostry Stelli, z którym razem pracuje w restauracji, a na dodatek jest perkusistą w zespole. Kiedy Reid i Stella poznają się po raz pierwszy, oboje nie robią dobrego wrażenia. On jest ponury, zamknięty w sobie i widocznie nosi na swoich barkach ciężar pewnych wydarzeń, a ona zbyt wygadana i zbyt wścibska. Ale kiedy Stella zaczyna go bardziej poznawać i dostaje wgląd w jego popękaną duszę, jej serce zaczyna się o niego troszczyć. Reid nie jest ani trochę idealny, a już zwłaszcza wtedy, kiedy poznajemy go po raz pierwszy. Widocznie boryka się z czymś, co nie daje mu spokoju, niejednokrotnie też przegrywa walkę z mrokiem, jaki skrywa w środku siebie. Mimo tego, że podejmuje głupie decyzje i łamie serce Stelli, nie da się mu nie współczuć, bo jest to postać niezwykle torturowana przez życie. Cieszę się, że autorka przez kolejne lata rozwijała jego postać, bo on naprawdę starał się z całych sił stać się lepszym człowiekiem. Być może jestem zbyt miękka i moje serce już naturalnie lgnie do takich poturbowanych postaci, ale przywiązałam się do niego o wiele bardziej, niż do głównej bohaterki i to głównie jego historia sprawiła, że podeszłam do tej książki emocjonalnie.

Miłość nie umierała, nawet gdy przestawałeś ją karmić. Tęsknota za kimś, z kim dzieliło się serce, ciało i życie, nie miała daty ważności.

Nate pojawia się w życiu Stelli niedługo po tym, jak poznaje ona Reida. I chociaż wyraźnie okazuje jej zainteresowanie, Stella odmawia. Dopiero później Nate zaczyna odgrywać ważniejszą rolę. Nate to zupełne przeciwieństwo mrocznego i poturbowanego Reida, dlatego też wnosi do życia Stelli zupełnie inne uczucia. Sprawia, że czuje się bezpieczna i kochana, dba o nią, a ich miłość całkowicie różni się od tej, jaka łączyła ją z Reidem. Jest dobrym człowiekiem, takim, który wie jak zadbać o swoją kobietę i jak ją uszczęśliwić. I chociaż go polubiłam i nic do niego nie miałam, to jednak nie potrafiłam się jego postacią jakoś szczególnie przejąć. Być może dlatego, że przez większą część książki poznawałam postać Reida i już wtedy całkiem skradł moje serce. Może też było go w tej książce za mało, abym go poznała wystarczająco by zobaczyć to, co widziała w nim Stella. Jego postać zdecydowanie została rozwinięta najmniej i chociaż odegrał ogromną rolę w życiu głównej bohaterki, to ja niekoniecznie to poczułam.

Moim zdaniem nietrudno się domyślić z którym mężczyzną Stella dostanie szczęśliwe zakończenie, ja odgadłam to już po kilkudziesięciu pierwszych stronach. Więc czy jestem z tego zakończenia zadowolona? Nie jestem pewna. Nie jestem pewna, czy sama Stella jest zadowolona. Nie chcę wam niczego zdradzić, więc nie będę się za bardzo na tym skupiać, ale w moim osobistym odczuciu zabrakło w tej książce dobrego, solidnego epilogu. Po tym całym dramacie, bólu i cierpieniu przez jakie przeszli wszyscy bohaterowie chciałabym przeczytać trochę więcej o tym, jak wygląda życie Stelli i jej ukochanego te lata później. Autorka tak mocno skupiła się na tej emocjonalnej części, że zabrakło mi trochę tego szczęścia na koniec. Ale to też tylko moje osobiste preferencje, inni mogą uznać takie zakończenie za idealne. Muszę się też przyczepić do tego, że w pewnym momencie zupełnie się pogubiłam kiedy dzieje się akcja, ile czasu w końcu minęło. Autorka najpierw przeskoczyła w przeszłość, potem akcja przewijała się co kilka lat, miesięcy, aż w końcu nie wiem nawet kiedy trwała ta "teraźniejszość". Bardzo mnie to wybijało z rytmu.

W jego oczach dostrzegłam fragment siebie, który mi zabrał.

"Drive" to bardzo dobrze napisany romans, pełen uczucia i emocji, o potężnej sile miłości. Ale uświadomił mi też, że chyba czas najwyższy raz na zawsze skończyć z trójkątami miłosnymi, bo one zawsze odbierają mi przyjemność z lektury. Nie potrafię się w pełni wczuć w główną bohaterkę, która jest rozdarta między dwóch mężczyzn. To całkiem nie moja bajka i jestem świadoma, że przez to nie doceniam w pełni potencjału tej powieści. A Kate Stewart ma naprawdę świetny sposób pisania i jestem pewna, że jeśli kiedyś jeszcze pojawi się jakaś jej powieść na naszym rynku, to będę chciała po nią sięgnąć. Pisze bardzo emocjonalnie, wciąga czytelnika w świat i bohaterów, i nie daje o książce zapomnieć. Jestem pewna, że osoby, które nie mają problemu z trójkątami miłosnymi absolutnie się w tej powieści zakochają. W moim odczuciu ta książka byłaby o wiele lepsza bez przedstawiania drugiego obiektu miłosnego.





KATE STEWART mieszka w Charleston w Karolinie Południowej z mężem Nickiem i ich niegrzeczną suczką beagle Sadie. Pochodząca z Dallas Kate, porzucając ośmioletnią karierę, przeprowadziła się do Charleston już w trzy tygodnie po swojej pierwszej wizycie w tym mieście i określiła je mianem swojej muzy. Pisze pokręcone, seksowne, przepełnione emocjami współczesne romanse oraz komedie romantyczne i pełne napięcia erotyki, ponieważ właśnie to sama kocha czytać. Bawi się fotografią, potrafi zrobić na drutach szalik i fałszuje na ukulele.




Tytuł: Drive
Autor: Kate Stewart
Data premiery: 6 marca 2019
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 459
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Filia.




Czytaj dalej »

niedziela, 9 czerwca 2019

Drań z Hollywood - czy wersja filmowa jest wierna książce? | Recenzja filmu



Zaraz po lekturze książki "Drań z Hollywood" Alessandry Torre (recenzję znajdziecie tutaj), od razu zabrałam się za obejrzenie ekranizacji. Ekranizacji filmu podjął się Passionflix, a jego premiera odbyła się 20 września 2017 roku. Film oparty na powieści opowiada historię Cole'a Mastena, atrakcyjnego aktora Hollywood oraz Summer Jenkins, wiejskiej dziewczyny z Południa, których losy się łączą, gdy w mieście Quincy ma być nakręcony film, w którym gra i produkuje sam Cole. Nad głębszym opisem fabuły nie będę się ponownie skupiać, bo spokojnie możecie przeczytać moją recenzję książki, aby dowiedzieć się więcej.

W rolę naszej głównej bohaterki, Summer, wciela się Emma Rigby, która już od pierwszej sceny mnie całkowicie kupiła swoją interpretacją bohaterki. Ma w sobie niesamowitą charyzmę, a jej cięty język i gra aktorka sprawiły, że zaśmiewałam się do łez już od samego początku. Idealnie pasowała mi do Summer, jaką poznaliśmy w książce. Emma tchnęła w nią życie i nadała charakterku, przez co polubiłam ją jeszcze bardziej, niż w powieści. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to jej akcent, który na początku dość mocno mnie raził. Aktorka jest Brytyjką i niestety czasami mieszał się jej akcent z tym, który powinna grać - to jest dziewczyny z Południa. Ale w końcu zupełnie przestałam na to zwracać uwagę i się przyzwyczaiłam.


Troszkę gorzej w moim odczuciu wypada jej filmowy partner, Johann Urb, który wciela się w rolę Cole'a. Nie wypada najgorzej pod względem aktorskim, ale trochę inaczej wyobrażałam sobie książkowego Cole'a i nie do końca mogłam się do niego przekonać. Muszę jednak przyznać, że Johann i Emma mają niesamowitą chemię na ekranie, i genialnie oddają uczucia bohaterów. Aktorzy świetnie sobie radzą ukazując relację Cole'a i Summer, którzy przechodzą od nienawiści, przez pożądanie, do miłości.

Film z pewnością nie nadaje się dla młodszych widzów, bo zawiera bardzo dużo scen seksu, mamy trochę nagości i ogólnie jest GORĄCO. Uwierzcie, jak stwierdziłam, że książka momentami przyprawiała o rumieńce, tak film wszedł na zupełnie inny poziom, za co należą się brawa dla aktorów, bo świetnie sobie poradzili.


Najbardziej ciekawiło mnie jednak jak bardzo różny będzie scenariusz od samej książki. W końcu adaptacje filmowe są znane z tego, że bardzo często odchodzą od wydarzeń w książce i nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać. Na szczęście byłam świeżo po lekturze, więc wszystkie wydarzenia miałam dokładnie poukładanie w głowie. Już na początku się mocno zaskoczyłam, bo film jest praktycznie słowo w słowo taki sam jak książka. Oczywiście niemożliwe jest przeniesienie wszystkich wydarzeń z prawie pięćset stronicowej książki na ekran, więc te mniej ważne zostały wycięte, ale w ciągu tych dwóch godzin pojawiły się wszystkie ważne sceny, które bardzo wiernie oddają fabułę książki (dzięki Bogu za koguta Cocky'ego!). Nie było żadnych większych zmian, co mnie niesamowicie pozytywnie zaskoczyło. Brakowało mi jednak fragmentów z zakupami w Walmarcie, bo są one jednymi z moich ulubionych scen w książkach, no ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Twórcy i tak perfekcyjnie poradzili sobie z przeniesieniem postaci i wydarzeń z książki na ekran.

"Drań z Hollywood", zarówno książka, jak i film, jest moim zdaniem godny polecenia. Aktorka dobrana rewelacyjnie, jej chemia z filmowym partnerem na szóstkę. Można się mocno pośmiać i gwarantuję wam, że miło spędzicie czas. Także jeśli książka wam się spodobała, powinniście sprawdzić także film.

Czytaj dalej »

sobota, 8 czerwca 2019

Alessandra Torre - Drań z Hollywood


Cole Masten to jeden z najbardziej pożądanych aktorów w całym Hollywood. A na dodatek właśnie rozstał się ze swoją żoną i stał się seksownym kawalerem. Po zawodzie miłosnym wpada w wir imprez i niezobowiązującego seksu. Aby rozwód przeszedł bez większych komplikacji, adwokat Cole'a sugeruje mu, aby wyjechał do Quincy, gdzie wkrótce mają się rozpocząć zdjęcia do najnowszej produkcji Mastena i zajął się robotą.

Summer Jenkins to miła dziewczyna z Quincy, żyjąca marzeniami o wyprowadzce z miasta. Kiedy nadarza się taka okazja, zaczyna pomagać przy pracy przy filmie, aby zarobić wystarczająco pieniędzy na wyjazd. Do czasu, aż na progu jej mieszkania staje sam Cole Masten w całej swojej aroganckiej, seksownej postaci i wywraca jej świat do góry nogami.

Oboje się z dwóch różnych światów. On jest wielką gwiazdą i właśnie leczy serce po długoletnim związku, a ona nie myśli o zaangażowaniu się w związek z gwiazdorem. Faceci, tacy jak Cole, to same kłopoty. Ale być może jej serce właśnie tego pragnie.


Czy wyobrażaliście sobie czasami, że umawiacie się ze sławnym aktorem, czy też aktorką? Myślę, że większość z nas przeszła w swoim życiu taki okres zauroczenia jakąś sławną osobowością, a może nadal skrycie (albo i nieskrycie) to robimy. Głównie dlatego od czasu do czasu z chęcią sięgam po książki, których akcja dzieje się czy to na planie filmowym, czy ma z tą branżą jakiś związek. Lubię poczytać o tajnikach pracy przy filmie i przypomnieć sobie, że wcale nie jest tak kolorowo, jak to wygląda. Właśnie to było moim powodem zdecydowania się na lekturę książki "Drań z Hollywood". Do tej pory nie słyszałam nawet o tej autorce, a co więcej, nie skojarzyłam nawet, że to ta powieść doczekała się ekranizacji na Passionflixie, dopóki nie rzuciła mi się ta informacja gdzieś na Goodreads. Wtedy jeszcze bardziej wzrosła moja ciekawość tą książką.

Historia rozpoczyna się w momencie, kiedy do małego, pozornie dość biednego miasteczka Quincy na południu Stanów, zjeżdża się ekipa filmowa, mająca wkrótce nakręcić tam film. A dlaczego pozornie? Bo Quincy jest tak naprawdę miastem milionerów, którzy lata temu dorobili się fortuny na Coca Coli, napoju bardzo dobrze nam dzisiaj znanym. Co ciekawe, autorka kreuje Quincy na podstawie prawdziwego miasteczka o tej samej nazwie (ulokowanym na Florydzie), którego historia jest jak najbardziej prawdziwa. Film ma przedstawiać prawdziwą historię miasta, a w rolę głównego bohatera wciela się Cole Masten - uwielbiany aktor Hollywood, który zajmuje się także produkcją filmu. Jednak zanim dowiemy się czegokolwiek więcej, autorka cofa nas z akcją pół roku wcześniej, przedstawiając krok po kroku co doprowadziło do powstania tego filmu i poznania się naszych głównych bohaterów.

Summer Jenkins to miła mieszkanka Quincy, typowa dziewczyna z sąsiedztwa. Mieszka razem z matką pod dachem rodziny dla której pracuje i skrycie marzy, aby uciec z dala od tego miasta i ludzi, którzy na pierwszy rzut oka są dla niej mili, a w rzeczywistości ciągle wypominają jej wydarzenie sprzed kilku lat. Summer to taka postać, która od razu zaraża swoim pozytywizmem, ciętym językiem i postawą mówiącą o tym, że nikomu nie da sobie w kaszę napluć. Kilka miesięcy przed oficjalnym przyjazdem ekipy filmowej, na progu jej domu pojawia się Bennington Payne - nerwowy mężczyzna, który zajmuje się szukaniem scenerii do filmu. Szybko rozwija się między nimi pakt, gdzie Summer zgadza się pomóc Benowi poszukać lokalizacji u mieszkańców miasteczka w zamian za część jego wypłaty. I tak też zostaje wkręcona w filmowy świat, dopóki w miasteczku zupełnie niezapowiedziany nie pojawia się on - Cole Masten w swojej własnej osobie, gotów popracować nad przygotowaniami do filmu, zanim praca całkiem ruszy z kopyta.

Cole'a poznajemy natomiast kiedy rozpada się jego długoletnie małżeństwo, a jego żona wbija mu nóż w plecy. Gotów walczyć o swoje wykupuje najlepszego prawnika, Brada de Lucę, który stawia sprawę jasno - aby rozpoczęli współpracę, Cole musi przestać uprawiać seks z nienawiści i zemsty z wszystkimi kobietami, które są chętne by wskoczyć mu do łóżka, a najlepiej wyjechać do Quincy i zająć się filmem, a resztą pozwolić się zająć jemu. Tak też oboje lądują na progu domu Summer, kilka tygodni przed zaplanowanym początkiem prac nad filmem.

Na Summer przystojny Cole nie robi żadnego wrażenia, a właściwie od razu ma go za buca i człowieka o zbyt wielkim ego gwiazdora. Dlatego też w jego towarzystwie emocje wielokrotnie biorą nad nią władzę i pokazuje pazurki - a ja przysięgam, w tym momencie wiedziałam, że czeka mnie niezła jazda z tą dwójką. Uwielbiam relacje, które zaczynają się od nienawiści, a oni naprawdę wzajemnie działali sobie na nerwy i ciągle w jakiś sposób docinali. Ale cieszę się, że autorka ukazała tę historię z dwóch perspektyw, bo szybko przekonujemy się, że Cole wcale nie jest taki zły, jaki się wydaje i ma w sobie czar, dzięki któremu chcemy zagłębiać się w jego postać. Świat, z jakiego pochodzi jest tak różny od świata Summer, że często prowadziło to do wielu komicznych sytuacji. A także tych gorących, bo uwierzcie mi, momentami było między nimi tak gorąco, że aż parzyło! Oboje się nienawidzili, ale ich relacja pełna była przyciągania, pragnienia, frustracji, pożądania, przez co wyczekiwanie aż wreszcie oboje pękną i do czegoś między nimi dojdzie, było genialnym doświadczeniem.

"Drań z Hollywood" to powieść pełna błyskotliwego humoru, niesamowitej namiętności między głównymi bohaterami, nienawiści i napięcia seksualnego. Autorka wciąga nas w świat Hollywood i chociaż na początku nie wiedziałam, czego się do końca spodziewać, w końcu przepadłam do reszty. Torre genialnie przedstawia jak bohaterowie powoli przechodzą od nienawiści do miłości, jednocześnie wyjawiając, że oboje skrywają w sobie wiele przeżyć, które nie pozwalają im na wejście w coś więcej, niż zwykła relacja między współpracownikami. Chociaż historia jest pełna humoru i pikanterii, to nie zabraknie tutaj także takich fragmentów, na których niejedna osoba uroni łezkę. Autorka świetnie to wszystko połączyła, dzięki czemu lektura tej książki była przyjemna i niewymagająca. Owszem, raczej nie jest to historia, która zapada w głowie na dłużej, ale mimo wszystko miło spędziłam przy niej te kilka godzin. A już wkrótce możecie się spodziewać mojej recenzji filmu na podstawie książki!




ALESSANDRA TORRE to jedna z najbardziej znanych autorek romansów w USA, bestsellerowa autorka „New York Times’a”, „USA Today” i „The Wall Street Journal”. Jej książka Drań z Hollywod została zekranizowana i ukazała się jako pełnometrażowy film na PassionFlix. Alessandra jest szczęśliwą mężatką i mamą. Mieszka na Florydzie. Oprócz pisania książek i korespondowania ze swoimi fanami lubi także oglądać mecze amerykańskiego futbolu i jeździć konno.





Tytuł: Drań z Hollywood
Autor: Alessandra Torre
Tytuł w oryginale: Hollywood Dirt
Data premiery: 17 kwietnia 2019
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 476
Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu! :)




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia