środa, 1 sierpnia 2018

Scarlett Cole - Rozdarte Serce


Brody "Cujo" Matthews lubi kiedy wszystko jest proste. Nie pozwala sobie na związki i trzyma się z dala od skomplikowanych kobiet, takich jak jego matka, która porzuciła go i jego braci, gdy był dzieckiem. Jest tatuażystą, kobiet ma na pęczki i właściwie niczego mu nie brakuje. Kiedy zmuszony jest współpracować z Dreą, przyjaciółką narzeczonej swojego przyjaciela nad ich przyjęciem zaręczynowym, okazuje się, że być może będzie musiał złamać swoje zasady. Drea jest piękna, ognista, ale zmęczona życiem - opiekuje się swoją chorą matką, sypia ledwo dwie godziny i zapracowuje się na śmierć. Ostatnim czego potrzebuje to znosić obecność Cujo, który działa jej na nerwy jak nikt inny. Ich współpraca wywołuje niechciane pożądanie, które szybko prowadzi do czegoś głębszego. Ale kiedy Drea zostaje świadkiem przestępstwa, a świat Brody'ego staje do góry nogami, okazuje się, że nie zostaje im nic innego, jak nauczyć się polegać na drugiej osobie.

W zeszłym roku dane mi było przeczytać "Najtwardszą Stal" i książką byłam wręcz oczarowana. Trafiła ona nawet do mojej topowej dziesiątki premier 2017 roku, więc można się domyślić, że kiedy wydawnictwo ogłosiło zapowiedź drugiego tomu serii "Tatuaże", byłam w niebie. Tym razem mamy szansę poznać historię Cujo, najlepszego przyjaciela Trenta, oraz Drei, przyjaciółki Harper, znanych nam z pierwszej części. Miałam duże oczekiwania względem tej pozycji, niestety wypada ona o wiele słabiej niż pierwsza.

Cujo i Drea nie zaczynają dobrze, bo pałają do siebie niechęcią. Drea uważa go za leniwego dupka, który nie potrafi utrzymać swojego członka w spodniach, natomiast Cujo uważa ją za irytującą wariatkę. Dlatego kiedy zmuszeni są wspólnie urządzić przyjęcie zaręczynowe dla przyjaciół, zaczyna się od wielu sprzeczek, z czasem jednak nie potrafią zaprzeczyć pojawiającemu się przyciąganiu. Muszę przyznać, że autorka wykonała dobrą robotę budując ich relację, bo wszystko działo się w swoim czasie. Zarówno Cujo, jak i Drea niosą na swoich barkach niezły bagaż doświadczeń i cieszę się, że autorka o tym nie zapomniała, budując ich związek. W tle pojawiło się wiele dramatu, a bohaterowie musieli podjąć niejedną decyzję, która odbijała się na nich, ale z czasem rozpracowali jak sobie ufać i rozmawiać o ciężkich tematach. Coś co na początku było tak kruche i podsycane jedynie pożądaniem, powoli stało się czymś silnym, solidnym i poważnym. Nauczyli się dzielić swoimi problemami i lękami, budując tym samym mocną podstawę do związku.

"Naprawdę jesteś niesamowita, mała. I nie mogę się już doczekać, aż twoje wspaniałe serce zabije mocniej dla mnie."

Bohaterowie są przyjemni, jednak mam wrażenie, że autorka pisała o innym Cujo, niż tym, którego poznałam w pierwszym tomie. Może zabrakło mi tutaj jego poczucia humoru i zuchwałości, co nie zmienia jednak tego, że nadal go lubiłam. Scarlett Cole pokazała nam też jego troskliwą stronę, skorą do poświęceń w imię bliskich i przyjaciół. Spodziewałam się trochę więcej charakterku, który, ku mojemu zaskoczeniu, niejednokrotnie ukazała Drea. Zdecydowanie była tu bardziej zadziorna niż Cujo, jednak przez to zdarzało się, że podejmowała głupie i nierozsądne decyzje, które odbijały się nie tylko na niej, ale na wszystkich wokół. Nie jest to bohaterka, którą bym pokochała, ale mi nie przeszkadzała w lekturze.

W tle romansu pojawił się wątek kryminalny, który szczerze przyznam, zepsuł mi radość z lektury. Nie jestem pewna czy to przez niedopracowanie i nawał informacji, czy to ja czytałam nieuważnie, ale momentami całkowicie się gubiłam, przez co zupełnie nie mogłam się wkręcić w opowiadaną historię. Muszę jednak przyznać, że autorce udało się mnie zaskoczyć niektórymi wątkami, więc nie było kompletnie źle. Może gdyby zostało to lepiej napisane, trochę mniej chaotycznie, o wiele lepiej by mi się czytało. Pod względem kryminalnym pierwsza książka wypadła o wiele lepiej.

"Rozdarte Serce" opowiedziane jest z perspektywy trzeciej osoby, a ja ciągle powtarzam, że według mnie romanse powinny być pisane narracją pierwszoosobową. Wplątany jest tu wątek kryminalny i podejrzewam, że właśnie dlatego autorka zdecydowała się pisać jako narrator wszystkowiedzący, jednak dla mnie tutaj pojawił się problem, bo zupełnie nie potrafiłam się wkręcić w książkę. Nie dało się wręcz poczuć emocji głównych bohaterów i zaangażować w ich życie, więc jestem zawiedziona.

Mimo kilku wad, cała historia była przyjemna i ciekawa. Autorka połączyła tu gorący romans, rodzinne problemy i wątek kryminalny, jednak nie udało jej się pobić tomu pierwszego. Na szczęście to romans wychodzi tu na pierwszy plan, więc te kilka godzin czytania spędziłam dość przyjemnie. Pomimo niespełnionych oczekiwań, na pewno będę chciała przeczytać następne tomy :)

Tytuł: Rozdarte Serce
Autor: Scarlett Cole
Seria: Tatuaże. Tom 2
Tytuł oryginału: The Fractured Heart
Data premiery: 6 czerwca 2018
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.


6 komentarzy:

  1. Książka idealna na wakacje. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze tomu pierwszego i przyznam szczerze, że jakoś zniechęcają mnie okładki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnaś dać się zwieść okładkom, bo rzeczywiście są słabe, ale historia jest bardzo fajna :)

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu. Leży na półce :/
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za przeczytanie mojego wpisu! Byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił/a komentarz ze swoją własną opinią :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia