poniedziałek, 3 marca 2025

Rebecca Yarros - Onyx Storm. Onyksowa burza



Po spędzeniu niemal osiemnastu miesięcy w Uczelni Wojskowej Basgiath Violet Sorrengail wie, że nie ma już czasu na naukę. Nie ma już czasu na niepewność. Ponieważ bitwa zaczęła się na dobre, a wraz z wrogami nadchodzącymi z zewnątrz, jak i tymi kryjącymi się w ich szeregach, nie wiadomo już komu ufać.

Teraz Violet musi wybrać się za upadające aretiańskie osłony, aby znaleźć sprzymierzeńców na obcych ziemiach, którzy będą gotowi stanąć do walki razem z Navarrą. Podróż ta podda próbie jej inteligencję, szczęście i siłę, ale ona zrobi wszystko, żeby uratować ukochanych – swoje smoki, rodzinę, dom oraz jego.

Nawet jeśli oznacza to trzymanie tajemnicy tak wielkiej, że mogłaby wszystko zniszczyć. Potrzebują armii. Potrzebują mocy. Potrzebują magii. I potrzebują jednej rzeczy, którą tylko Violet może odnaleźć – prawdy.

Jednak burza nadchodzi… I nie wszyscy przetrwają jej gniew.


Nie ma wielu takich książek, na których premierę czekałam jak na szpilkach, ale "Onyx Storm" zdecydowanie się do nich zalicza. Yarros, królowa cliffhangerów i zostawiania swoich czytelników z poczuciem, że pragną tylko więcej, już się o to upewniła, zostawiając nas w "Iron Flame" w tak kluczowym dla fabuły i rozwoju bohaterów momencie. Jeśli natomiast spodziewaliście się szybkiej odpowiedzi na zapewne milion pytań wirujących w waszych głowach... to cóż, szykujcie się na długą i pełną emocji przejażdżkę, bo autorka niczego nie ułatwia, ponownie zabierając swoich bohaterów w pełną wrażeń, poświęceń i przeróżnych emocji przygodę.

Akcja trzeciego tomu rozpoczyna się niedługo po finale poprzedniej części, w której bohaterom nie tylko udaje się uchronić Basgiath przed atakiem, ale gdzie dowiadujemy się szokującej informacji na temat przemiany Xadena. Violet jest zdeterminowana uratować swojego ukochanego przed ciemną magią, która tylko czeka, aż wybuchnie i na dobre zabierze ostatnie części Xadena, które w nim jeszcze pozostały, a on powoli zaczyna się godzić z tym, że być może nie ma dla niego ratunku. Jednocześnie coraz szybciej ucieka czas na uratowanie królestwa i jedyną możliwą szansą na zwiększenie szans wygrania tej wojny oraz uratowania Xadena leży w odnalezieniu rodziny Andarny - siódmej rasy smoków - oraz przeszukanie każdych możliwych zapisków ojca Violet, który spędził lata na badaniu niezmierzonych wysp Kontynentu. Violet, Xaden i reszta szukają sojuszników w podróży, która będzie ich największym testem, ale Violet gotowa jest zrobić wszystko, aby uratować królestwo, smoki i przede wszystkim Xadena.

Początek tej książki (a nawet bardziej pierwsza jej połowa) to chwila odpoczynku po bitwie pełnej poświęceń, która spustoszyła Basgiath, ale wcale nie oznacza to spoczywania na laurach. Bohaterowie zagłębiają się w historię, poszukując ratunku dla królestwa i wyruszają w kolejne podróże, aby nawiązać sojusze z innymi królestwami. To była część która osobiście trochę mi się dłużyła, niektóre momenty mogły być skrócone albo nawet wycięte, aby utrzymać gładkie tempo akcji. Jednocześnie Yarros nigdy nie przestaje zaskakiwać, nawet w tych chwilach, kiedy akcja spowalnia - za rogiem czekają kolejne zwroty akcji, które wstrząsają czytelnikiem.

Natomiast mniej więcej w drugiej połowie, a już zwłaszcza w ostatnich 150 stronach, zaczyna się taka jazda, że co chwilę siedziałam z rozdziawioną buzią, próbując sobie wszystko jakoś poukładać w głowie. Ten tom zdecydowanie wymaga dużego skupienia, uważnego śledzenia politycznych działań, wyszukiwania wskazówek, które mogą naprowadzić na pewne rewelacje. Jednocześnie mam wrażenie, że lektura tej części pozostawiła mnie z jeszcze większą ilością pytań, niż końcówka Iron Flame. Zdecydowanie wiem mniej, niż przed przeczytaniem tego tomu. Zakończenie było tak dezorientujące, że musiałam je przeczytać kilka razy i nadal nic z niego nie rozumiem - co zdecydowanie sprawia, że jak najszybciej pragnie się sięgnąć po kolejny tom.

Chyba największym pozytywnym zaskoczeniem Onyx Storm była dla mnie relacja Xadena i Violet. Pod żadnym pozorem nie są idealni, ani jako para, ani osobno, ale jedno jest pewne - ich miłość jest w stanie zwalczyć wszystko, nawet największy mrok, jaki na nich czeka. Po wielu turbulencjach, łamiących zaufanie sekretach i wstrząsających rewelacjach zdaje się, że nic już nie może ich rozdzielić, ale w tym tomie muszą zmierzyć się z prawdopodobnie największą przeszkodą - uciekającym czasem, na który żadne z nich nie ma wpływu. Serce łamała mi bezradność Xadena i jego rezygnacja związana z tym, kim się nieuchronnie powoli stawał. Ale byłam też pod wrażeniem determinacji Violet, dla której uratowanie go stało się priorytetem ponad wszystko. Można to oceniać jako z lekka nierozważne, ich gotowość do porzucenia wszelkiego rozsądku w momencie zagrożenia życia tej ukochanej osoby, ale ja to widzę jako ogromny krok do przodu, jak na postać, która jeszcze książkę temu nie była pewna, czy może Xadenowi w pełni zaufać.

Dla mnie natomiast chyba największą zaletą tej historii są rozwijane relacje między postaciami drugoplanowymi i zgłębienie kilku postaci, które wcześniej pozostawały jedynie w tle - mam tu na myśli przede wszystkim Ridoca, którego pokochałam chyba najbardziej za jego humor i umiejętność rozluźnienia napięcia, którego tutaj nie brakowało. Nie jestem natomiast pewna, czy podoba mi się kierunek, który zdaje się obierać pod koniec tego tomu, jeśli chodzi o pewnych bohaterów drugoplanowych. Ale nie nastawiam się na razie w żaden sposób, bo tutaj też nie ma nic pewnego. Niezmienne natomiast uwielbiam postacie smoków, w szczególności gburowatego Tairna oraz ciągle dorastającą Andarnę, o której dowiadujemy się w tym tomie więcej, niż dotychczas. Pewna scena z nią i Violet tak mnie emocjonalnie zdruzgotała, że musiałam odłożyć książkę na parę godzin, bo byłam w dużym szoku - a takich momentów zdecydowanie tutaj nie brakuje.

Patrząc na całość po upływie pewnego czasu od mojej lektury ogólnie uważam Onyksową burzę za dobrą kontynuację, ale też wyraźnie widać, że pod wieloma względami jest to trochę "zapełniacz czasu" - przynajmniej ta pierwsza połowa. Chyba oczekiwałam trochę więcej odpowiedzi, bo chociaż dobre jest to, że seria nadal trzyma w napięciu i ciekawość czytelnika wzrasta z każdym kolejnym rozdziałem, to jednak fajnie by było na tym etapie mieć już pewną jasność niektórych sytuacji, a przynajmniej jakieś solidniejsze fundamenty pod teorie. Tymczasem większość wątków nadal pozostaje do zgłębienia, autorka ciągle niejasno wokół nich krąży i nie do końca już wiem, czego mam się dalej spodziewać. Czekam z niecierpliwością na czwarty tom, bo uwielbiam tę serię mimo wszystko, ale mam też nadzieję, że w kolejnej książce dostaniemy więcej odpowiedzi, niż kolejnych pytań.


Rebecca Yarros jest absolwentką Uniwersytetu w Troy, gdzie studiowała historię Europy i język angielski. Mieszka w stanie Nowy Jork i jest żoną pilota wojskowego. Militarne życie na tyle ją zafascynowało, że założyła tematyczny blog dla wojskowych mam i żon -„The only girl among boys”. Przede wszystkim jednak jest autorką książek z gatunku literatury dla młodych dorosłych. Jako pisarka, Rebecca Yarros zadebiutowała w 2014 roku, a jej powieść „Wszystkimi zmysłami” szybko wywindowała ją do grona najbardziej znanych autorek powieści young adult. Polskie czytelniczki mogą znać ją również z takich książek, jak "Ostatni list” czy „Rzeczy, których nie dokończyliśmy”. Największą popularność przyniósł jej jednak debiut fantasy "Fourth Wing".


Tytuł: Onyx Storm. Onyksowa burza
Autor: Rebecca Yarros
Seria: Empireum. Tom 3
Data premiery: 26.02.2025
Wydawnictwo: Filia (Hype)
Liczba stron: 608
Ocena: 8/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia:


Czytaj dalej »

niedziela, 2 marca 2025

13 zapowiedzi książkowych marca

 
Witam was w marcu, kochani! Mam nadzieję, że zimna i ponura zima w końcu zacznie przechodzić w cieplutką wiosnę, bo mam już dość tego chłodnego nastroju. Ale dla umilenia tego czasu mam dla was całą masę marcowych zapowiedzi, w których znalazło się kilka naprawdę świetnych książek. Osobiście patronuję jednej z nich - w tym miesiącu w końcu powraca moja ukochana Mariana Zapata z nową książką "Under Locke"! Skusicie się na którąś z poniższych pozycji?

Mariana Zapata - Under Locke | Współpraca patronacka

Premiera: 13.03.2025

To był mój szef, członek klubu motocyklowego, przestępca. Mężczyzna, którego widywałam z wieloma kobietami. Ale przyciągał mnie całym sobą, co wydawało mi się zarówno dobre, jak i złe. W najgorszym wypadku,  gdyby sprawy pomiędzy nami potoczyły się niezręcznie, mogłabym pójść gdzie indziej. Moje serce zostało już kiedyś złamane. Kolejny zawód miłosny mnie nie zabije.

Po sześciu miesiącach bez pracy, Iris Taylor wyprowadza się z rodzinnego miasta do Austin. Wie, że powinna się cieszyć, że udało jej się szybko znaleźć zatrudnienie… nawet jeżeli właścicielem firmy był członek klubu motocyklowego. Do tego samego należał jej ojciec, który ją porzucił.

Tylko że Dex Locke może okazać się największym dupkiem, jakiego w życiu spotkała. Jest nieuprzejmy, niecierpliwy i nie zna się na zegarku.

A ostatnią rzeczą, jakiej oboje się spodziewali, byli oni sami.


Sarah A. Parker - Kiedy wykluł się księżyc

Premiera: 12.03.2025




Raeve pracuje dla grupy rebeliantów jako elitarna zabójczyni. Jej zadaniem jest wykonywać rozkazy i nie dać się złapać. Do czasu, kiedy rywal Raeve, łowca nagród, obraca w gruzy jej świat, a on a sama wpada w ręce Gildii Szlachty, grupy wpływowych fae.

Kaan Vaegor, jeździec smoków, pogrążony w żałobie po stracie bliskiej osoby, przejmuje władzę w sąsiednim królestwie. Aby ukoić niedający mu spokoju ból serca, wyrusza w podróż, która zaprowadzi go do pilnie strzeżonego więzienia o zaostrzonym rygorze. Tam natyka się na uwięzioną Raeve.

Razem muszą zmierzyć się z prawdą o swojej przeszłości.





Corinne Michaels - Zamknięte serca

Premiera: 12.03.2025

Pierwsza zasada bycia nianią? Nie zakochuj się w samotnym ojcu. Nieważne, jak bardzo jest seksowny…

Kiedy zrzędliwy szeryf Asher Whitlock po raz ostatni widział Phoebe Bettencourt, była nieodpowiedzialną nastolatką, która przypadkowo pozwoliła jego córce obciąć sobie włosy. Teraz kobieta wróciła do rodzinnego miasteczka Sugarloaf, by spróbować odzyskać równowagę po trudnym roku na studiach. Niania Olivii, córki Ashera, właśnie niespodziewanie odeszła z pracy, a mężczyzna musi szybko znaleźć dla niej zastępstwo. Nie jest zachwycony kandydaturą Phoebe, ale dziewczyna zna język migowy, co ułatwia jej szybkie nawiązanie więzi z niesłyszącą Olivią.

Phoebe i Ashera dzieli czternaście lat, a w dodatku ojciec Phoebe jest szefem Ashera. Kiedy zaczyna między nimi iskrzyć, oboje wiedzą, że ulegnięcie pokusie może sprowadzić na nich wyłącznie kłopoty. Poza tym Phoebe ukrywa przed wszystkimi sekret, który wychodzi na jaw. Nie powinna obciążać nim Ashera, jednak im więcej czasu spędzają razem, tym trudniej im oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Czy ich uczucie ma szansę przetrwać? A może złamią sobie serca, a pod koniec lata staną się dla siebie nawzajem tylko miłym wspomnieniem?


Kennnedy Raven - Glow

Premiera: 19.03.2025


Król nie żyje, ale czy to oznacza, że Auren jest wolna?

Wyswobodziłam się spod panowania Midasa i znam swoją wartość. Już nigdy więcej nie pozwolę na to, bym stała się narzędziem w cudzych rękach.

Moje życie składało się z pozłacanych kłamstw, ale opuściłam złotą klatkę. A teraz pragnę powstać niczym Feniks z popiołów i nauczyć się władać moją mocą. To nie będzie proste, bo zabicie króla niesie za sobą konsekwencje.

Na szczęście mam u swego boku innego króla. Będę walczyć dla niego, a on będzie zabijał dla mnie. I jeśli trzeba, ...zostaniemy złoczyńcami.

Nadszedł czas, bym szła własną drogą.



Vi Keeland - Zdarzyło się nad jeziorem

Premiera: 26.03.2025

To miało być sielskie lato nad jeziorem…

Josie Preston potrzebuje przerwy od swojego stresującego, pełnego chaosu życia w Nowym Jorku. Idealnym miejscem na naładowanie akumulatorów wydaje się jej Laurel Lake, w którym dorastał jej ojciec. Jego opowieści sprawiły, że Josie wyobraża sobie to miasteczko jako idylliczne i pełne uroku. Kobieta uznaje więc, że nadszedł czas, aby spakować walizki i odwiedzić wreszcie dom, który odziedziczyła po ojcu.

Miasteczko słynie z przyjaznej atmosfery. Josie ma jednak pecha, bo pierwszą osobą, jaką w nim spotyka, jest jej burkliwy sąsiad Fox Cassidy, były hokeista. W dodatku kobieta robi na nim fatalne pierwsze wrażenie, kiedy przypadkowo wjeżdża w jego skrzynkę pocztową. Mimo to mężczyzna przychodzi Josie z pomocą, kiedy okazuje się, że ze względu na stan domu jej pobyt w Laurel Lake nie będzie przypominał beztroskich wakacji.

Z każdym dniem spędzonym u boku Foxa kobieta zaczyna dostrzegać, że pod jego surową maską kryje się ktoś znacznie bardziej skomplikowany i intrygujący, niż początkowo sądziła.


Samantha Young - As Dust Dances

Premiera: 26.03.2025

Co możesz poświęcić dla miłości?

Dawno temu Skylar Finch była wokalistką amerykańskiego zespołu pop-rockowego odnoszącego wielkie sukcesy. Jednak sława nie dawała jej szczęścia i kosztowała zbyt wiele wyrzeczeń. Lata życia w zakłamaniu zakończyły się tragedią, a Skylar zniknęła z muzycznej mapy Ameryki.

Mija półtora roku. Skylar znajduje swoje miejsce do życia w Glasgow. Ale jest bezdomna, sypia w namiocie na cmentarzu. Zarabia na jedzenie, występując jako uliczna artystka. Udaje się jej zachować anonimowość, ale mimo to przyciąga uwagę Killiana O’Dea, ambitnego dyrektora artystycznego Scyscrapers Records – najważniejszej szkockiej wytwórni fonograficznej.

Killian, od dziecka wychowywany przez wuja, właściciela firmy płytowej, dorastałby w świecie pozbawionym miłości, gdyby nie jego kochająca siostra. Chłopak chce za wszelką cenę zapewnić firmie jeszcze większe sukcesy, a bezdomna dziewczyna, występująca na głównej ulicy Glasgow, ma mu w tym pomóc. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej muzyka tak głęboko go porusza. Ale skoro przemawia do jego mrocznej duszy, na pewno zachwyci tłumy.

Skylar stanowczo odmawia podpisania kontraktu. Zbyt dobrze pamięta dawne czasy… Kiedy jednak doświadcza na własnej skórze, jakie niebezpieczeństwa grożą młodej, bezdomnej kobiecie, zmienia zdanie i zwraca się o pomoc do Killiana. Tworzy się między nimi wyjątkowa więź. Mimo to Skylar nie zamierza podążać ścieżką kariery, którą próbuje wytyczyć dla niej Killian. Kiedy dopada ją własna przeszłość, Killian staje przed dramatycznym wyborem: może zwolnić Skylar ze zobowiązań, zrezygnować z wyrachowanych manipulacji i zaprzepaścić wszystko, co chce osiągnąć, w świecie muzyki lub… stracić kobietę, która teraz znaczy dla niego więcej, niż kiedykolwiek mógł się spodziewać.

Czy kariera będzie dla niego ważniejsza od ukochanej?

Penelope Ward, Vi Keeland - Not Pretending Anymore

Premiera: 18.03.2025

Molly Corrigan długo szukała współlokatorki. Niestety, z każdą dziewczyną, która odpowiedziała na jej ogłoszenie, było coś nie tak. Żadna nie budziła ani zaufania, ani sympatii. Kiedy więc do drzwi zapukał kandydat na współlokatora, postanowiła z nim porozmawiać. Facet okazał się nie tylko zabójczo przystojny, ale także zabawny i charyzmatyczny. Molly jednak odrzuciła jego ofertę. Nie czułaby się swobodnie, mieszkając pod jednym dachem z takim przystojniakiem.

Declan Tate nie miał zamiaru się poddać. Był uparty, przekonujący, piekł wspaniałe babeczki i lubił białe wino - podobnie jak Molly. Ostatecznie dopiął swego i został jej współlokatorem. Oboje szybko się zaprzyjaźnili. To, co czuli do siebie na początku, było czysto platoniczną sympatią. Przecież Molly była zainteresowana przystojnym lekarzem, Willem, a Declan usiłował poderwać uroczą dziewczynę, Julię. Postanowili więc sobie nawzajem pomóc. Plan był prosty: jeśli będą udawali, że są parą, to wzbudzą u tamtych zazdrość i zmuszą ich do działania.

Ku zdziwieniu Molly plan się powiódł. Był tylko jeden problem: nie mogła przestać myśleć o Declanie. Udawane uczucie okazało się prawdziwsze niż wszystko, co dotychczas czuła do jakiegokolwiek mężczyzny.

Tyle że sprawy znacznie się skomplikowały...

Pamiętasz, że miałaś tylko udawać?


Sophie Lark - Nie ma diabła

Premiera: 12.03.2025





Nie mogłem zabić Mary...
Ale to nie znaczy, że Shaw tego nie zrobi.
Mara mieszka w moim domu, jest zawsze przy mnie, zawsze pod moją kontrolą.
Im bardziej na nią naciskam, tym bardziej mi się przeciwstawia.
Odkrywa moje tajemnice, jedna po drugiej. A ja namawiam ją do robienia rzeczy, o których sama nigdy nawet by nie pomyślała...
Shaw nie przestanie na nią polować.
Czy kiedy nadejdzie czas działania, Mara będzie gotowa?







Chloe Liese - Zawsze tylko ty

Premiera: 13.03.2025

Przeciwieństwa się przyciągają, a ta historia jest na to najlepszym dowodem.

Ren jest hokeistą o tak pogodnym usposobieniu, że w jego obecności każdy musi się uśmiechnąć. W dodatku prawdziwy z niego przystojniak. Frankie to mocno stąpająca po ziemi i zrzędliwa z natury menedżerka. Wydawałoby się, że nie ma dwojga ludzi, którzy bardziej do siebie nie pasują. Nikt nie wie, że Ren od lat podkochuje się w dziewczynie, ale ponieważ pracują razem – Frankie zajmuje się mediami społecznościowymi drużyny hokejowej – trzyma się od niej z daleka.

Kiedy nagle los pcha ich ku sobie, okazuje się, że nie tak łatwo bronić się przed uczuciem. Problem w tym, że Frankie nie raz już została zraniona i ma problemy z zaufaniem komukolwiek. Na szczęście Ren nie zamierza zaprzepaścić szansy. Nawet jeśli się nie spodziewa, jak ciężko będzie musiał się napracować, by zdobyć serce dziewczyny.



Helena Hunting - If You Hate Me

Premiera: 12.03.2025

Najlepszy przyjaciel mojego brata. Mój najgorszy wróg. I mój nowy współlokator.

Kiedy Rix w przypływie złości rzuciła pracę, musiała zamieszkać wraz ze swoim bratem i jego najlepszym przyjacielem Tristanem, który był dla niej prawdziwą zmorą. To miało być tylko tymczasowe rozwiązanie i ostatnia deska ratunku, bo życie z zawodowymi hokeistami okazało się trudniejsze, niż się spodziewała.

Tristan był dokładnie tym, czego starała się unikać – niesamowicie przystojnym, aroganckim uwodzicielem o wątpliwej reputacji. Zawsze paradował bez koszulki, jakby chciał ją sprowokować. Ich relacja to był niekończący się ciąg sprzeczek, a każde jego słowo zdawało się testować jej cierpliwość.

Jej celem było przetrwać, dopóki nie znajdzie nowej pracy i własnego miejsca do życia. Była zdeterminowana, by unikać wszystkiego, co mogłoby sprawić, że Tristan stałby się dla niej kimś więcej niż tylko irytującym współlokatorem. Ale okazało się, że granica między miłością i nienawiścią jest dość cienka…


Ali Hazelwood - Not In Love

Premiera: 12.03.2025


Można powiedzieć, że dr Rue Siebert osiągnęła sukces: jej kariera się rozwija, osiągnęła stabilność finansową, za którą tęskniła jako dziecko, i ma przyjaciół, na których może liczyć. Jest inżynierem biotechnologii w Kline. To nowoczesna firma tworząca nanotechnologie dla branży spożywczej. Jej życie jest stabilne, uporządkowane i całkiem przyjemne. Do czasu próby wrogiego przejęcia przez fundusz kapitałowy, na czele którego stoi wkurzająco atrakcyjny gość.

Eli Killgore i jego partnerzy biznesowi chcą mieć w swoim portfelu Kline i kropka. Eli ma swoje powody. I jest facetem, który zawsze dostaje to, czego chce. Z jednym wyjątkiem: Rue. Kobiety, o której bez przerwy myśli. Tylko zdaje się, że nie powinien wdawać się w romans, kiedy jego firma próbuję przejąć jej firmę.

Gdzie zagra o wszystko: w miłości czy w biznesie?




Julia Popiel - Blue Shirt

Premiera: 26.03.2025

Kontynuacja Red Shirt! 

Blake nadal nie wyznała Callumowi, że spotyka się z jego najlepszym kumplem. Ona i Hayden planują, by w końcu to zrobić, ponieważ trzymanie związku w tajemnicy każdego dnia staje się dla nich coraz trudniejsze. Nie dość, że nie mogą okazywać sobie uczuć przy bracie Blake i przyjaciołach, to w dodatku dręczy ich świadomość, że Cal jako jedyny z całej grupy nie zna prawdy o ich relacji.

Poza tym Hayden ma jeszcze inny problem. Jego trener uważa, że jeżeli chłopak chce spełnić swoje największe marzenie i podpisać kontrakt z profesjonalną drużyną z NHL, powinien całkowicie zrezygnować z życia towarzyskiego i poświęcić się grze. Dostaje ultimatum: albo hokej, albo Blake.

McCarthy jest wściekły na trenera, że stawia go przed tak niełatwym wyborem. Czy będzie potrafił zdecydować między sportem a dziewczyną, na której mu zależy?


Lilly Lucas - Może to właśnie miłość

Premiera: 26.03.2025



Wielkie marzenia, sport i… miłość na Hawajach. Co okaże się ważniejsze?

Louisa, wschodząca gwiazda niemieckiego tenisa jest zdruzgotana po niedawnej kontuzji kostki. Czeka ją teraz rekonwalescencja, którą spędzi w szkole tenisowej swojej matki chrzestnej na Hawajach. Podczas pierwszego treningu na plaży traci przytomność i budzi się na kanapie przystojnego surfera, Vince`a Greenfielda. Okazuje się, że intrygujący chłopak nie jest w najlepszych stosunkach z jej chrzestną i choć Louise pragnie pozostać lojalna wobec Kay, to Vince pociąga ją coraz bardziej. Do czasu, gdy okaże się, że zataił przed nią kilka ważnych rozdziałów swojego życia...

Romantyczny początek bestsellerowej trylogii autorki, której książki sprzedały się już w ponad milionie egzemplarzy.


Czytaj dalej »

czwartek, 27 lutego 2025

Elle Kennedy, Sarina Bowen - On | Patronat medialny



Nie grają w jednej drużynie. A może jednak?

Jamie Canning nigdy nie potrafił zrozumieć, dlaczego stracił swojego najlepszego przyjaciela. Cztery lata temu jego dowcipny i łamiący wszelkie zasady współlokator nagle, bez słowa wyjaśnienia zerwał kontakt. No dobrze, być może podczas ostatniej nocy na obozie hokejowym, gdy mieli osiemnaście lat, sprawy zaszły trochę za daleko. Ale to przecież tylko wygłupy po pijaku! Nikt od tego nie umarł.

Ryan Wesley najbardziej żałuje tego, że namówił swojego bardzo hetero kumpla na zakład, który przesunął granice ich relacji. Teraz, gdy ich drużyny mają stanąć naprzeciwko siebie w krajowych mistrzostwach, Wes widzi szansę, żeby wreszcie przeprosić. Wystarcza jednak jedno spojrzenie na dawny obiekt westchnień, a bolesne wspomnienia wracają z pełną mocą.

Jamie długo czekał na odpowiedzi, ale zamiast nich zyskał jeszcze więcej pytań: czy jedna noc może zniszczyć przyjaźń? A sześć tygodni? Gdy Wes niespodziewanie pojawia się na obozie, by wspólnie trenować przez kolejne gorące lato, Jamie będzie miał okazję odkryć kilka rzeczy o swoim dawnym przyjacielu… i coś naprawdę ważnego o sobie.


Wszyscy już znamy i kochamy hokeistów Elle Kennedy z drużyny Briar, ale co powiecie na małą zmianę klimatu i romans MM o hokeistach z dwóch przeciwnych drużyn, którzy niegdyś byli przyjaciółmi, a teraz ponownie się spotykają jako trenerzy na obozie hokejowym dla młodzieży? Może część z was kojarzy Jamiego i Wesa jako bohaterów drugoplanowych z książek "Dobry chłopak" i "Zostań" autorek, które pojawiły się u nas już lata temu - teraz w końcu mamy szansę poznać ich własną historię! I jak to w znanym stylu Kennedy & Bowen, autorki serwują nam przednią zabawę pełną dobrego humoru, niesamowitego napięcia i chemii nie z tej ziemi, a także przeróżnych emocji. Wszystko to składa się na kolejną przyjemną hokejową propozycję, którą z największą radością wam dzisiaj polecam.

Wes i Jamie poznali się jako nastolatkowie na obozie hokejowym w Lake Placid, gdzie wspólnie spędzali każde lato. Łączyła ich wyjątkowa przyjaźń podsycona zdrową rywalizacją i wspaniałymi wspomnieniami, nawet jeśli mieli dla siebie tylko wakacje. Niestety wszystko się skończyło pewnego lata w wyniku podsycanego alkoholem wyzwania, po którym Wes na dobre zerwał kontakt z Jamiem. Nie był w stanie stanąć po tym twarzą w twarz z przyjacielem, w którym sekretnie się podkochiwał, wiedząc, że dla niego to wyzwanie to był zapewne jeden wielki błąd. Lata później ich drużyny uniwersyteckie walczą o miejsce w finałach o puchar, a ich pierwsze spotkanie po latach na nowo budzi tęsknotę za utraconą przyjaźnią. Wes postanawia, że czas najwyższy zawalczyć o dawnego przyjaciela i jedzie za nim na ich dawny obóz, gdzie latem oboje mają pracować jako trenerzy hokeja przed ich pierwszymi sezonami w NHL. Obiecuje sobie, że nie da się już ponieść uczuciom, które nigdy nie zniknęły... nie spodziewa się jednak, że Jamie może mieć wobec niego inne plany.

Nie czytałam jeszcze niestety żadnej książki napisanej przez Sarinę Bowen, ale twórczość Elle Kennedy znam jak własną kieszeń i jeśli jest coś, czego zawsze mogę się spodziewać po jej książkach, to dobrej zabawy. I właśnie to znalazłam, czytając "On". Prawdziwą, momentami bardzo gorącą zabawę, ale też podszytą wieloletnimi emocjami historię, która skradła moje serce. To prosta, bardzo szybka książka, przy której nie trzeba za wiele myśleć, bo kolejne strony same się przekręcają, serce bije w rytmie rosnącego napięcia między Wesem i Jamiem, a policzki pokrywa największy rumieniec przy każdym ich zbliżeniu.

Coś w tej historii uderzyło mnie prosto w serce i myślę, że dużo wspólnego mogą mieć z tym sami Wes i Jamie. Pokochałam tę dwójkę i to, że z jednej strony mamy do czynienia z przerośniętymi hokeistami, a z drugiej ze zwyczajnymi ludźmi, którzy gubią się trochę w swoich uczuciach, próbują się jakoś w nich połapać i odsłonić przez jedyną osobą, która może ich prawdziwie zranić. Wes nie ukrywa przed rodziną i kolegami z drużyny, że jest gejem, ale też przed nikim się przed tym nie obnosi - dobrze wie, że nie każdy zareaguje na tę wiadomość pozytywnie, a nie może pozwolić, aby zagroziło to jego karierze w NHL. Cztery lata temu jednak nie potrafił się do końca przyznać, że zakochał się w swoim najlepszym przyjacielu, który zdecydowanie jest hetero i dlatego jego pierwszą reakcją była ucieczka.

Jamie natomiast przez cztery lata nie potrafił zrozumieć, co takiego zrobił nie tak, że stracił Wesa na dobre. Sam zresztą nie był świadomy tego, przez co przechodził Wes, dopóki nie spotkali się ponownie po latach. Autorki rewelacyjnie i bardzo naturalnie zgłębiają to, jak powoli odkrywa swoją seksualność i akceptuje to, że być może zależy mu na Wesie trochę bardziej, niż tylko na przyjacielu. Może zajmuje mu chwilę zrozumienie, że może być biseksualny, ale ich więź jest tak wrysowana w ich DNA, że to najbardziej naturalna przemiana od przyjaźni w coś więcej.

Uwielbiam ich docinki, ich otwartość na siebie, na wspólne odkrywanie nowych rzeczy. Kocham te pełne wrażliwości momenty, w których Wesa dopadały wątpliwości, czy jest wystarczający dla Jamiego po tylu latach cichego wzdychania do niego na odległość, ale Jamie był zawsze przy nim, gotowy udowodnić, że wybiera właśnie jego. A najmocniej uwielbiam to, że cała ich relacja budowana jest na fundamencie prawdziwej, wieloletniej przyjaźni, która nie zniknęła nawet pomimo rozłąki, bo ich więź jest wyjątkowa, pełna wspomnień, ważnych momentów, które znaczą dla ich historii wszystko.

Elle i Sarina po prostu wiedzą, jak stworzyć tak dobrą chemię, że czytelnik nie będzie się mógł od książki oderwać. Pochłaniał mnie każdy moment, w którym napięcie między Jamiem i Wesem sięgało zenitu, w którym testowali granice przyjaźni i poddawali się tej niesamowitej chemii, która między nimi istnieje. Nie jestem fanką scen erotycznych, wszyscy dobrze to wiedzą, a jednak u Elle Kennedy nigdy mi one nie przeszkadzały, bo są zwyczajnie dobrze napisane. Być może dlatego, że nie mam wrażenia, jakbym czytała tanie sceny, a sceny, które są oczywiście bardzo pikantne i obrazowe, ale też podszyte emocjami i więzią, jaka łączy bohaterów, dzięki czemu zawsze są wyjątkowe. I tak bardzo, BARDZO gorące!

Już po raz kolejny autorkom udało się stworzyć przyjemną hokejówkę, która jest idealnym połączeniem słodyczy oraz pikanterii z emocjami. Myślę, że to będzie też idealna pozycja dla osób, które nie miały jeszcze styczności z romansami MM - poznawanie historii Wesa i Jamiego to sama radość i mam ogromną nadzieję, że pokochacie ich równie mocno, jak pokochałam ich ja. Tylko ostrzegam: nie czytajcie tej książki w miejscu publicznym, bo rumieńce i wybuchy śmiechu gwarantowane!


ELLE KENNEDY to kanadyjskiego pochodzenia autorka romansów. Napisała takie książki jak "Błąd" czy "Układ". Znalazła się na liście bestsellerów New York Time, USA Today oraz Wall Street Journal. Jest również znana pod pseudonimem Leeanne Kenedy.

W 2010 roku pisarka była nominowana do prestiżowej nagrody RITA Award za swoją debiutancką powieść "Silent Watch". Ponadto nominowano ją do Goodreads Choice Award w kategorii: najlepszy romans.

Elle Kennedy dorastała w Toronto, Ontario, natomiast w 2005 r. ukończyła anglistykę na Uniwersytecie Nowojorskim. Już od najmłodszych lat wiedziała, że pragnie zostać pisarką i już jako nastolatka usilnie próbowała spełnić to marzenie. Na chwilę obecną pisze dla kilku różnych wydawców. Ponadto twierdzi, iż uwielbia silne bohaterki oraz seksownych alfa bohaterów.

SARINA BOWEN to amerykańska pisarka bestsellerowych powieści, autorką m.in. serii "True North" oraz książki "Brooklyn Bruisers".


Tytuł: On
Autor: Sarina Bowen & Elle Kennedy
Tytuł w oryginale: Him
Seria: Him. Tom 1
Data premiery: 25 lutego 2024
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ocena: 9/10

Współpraca patronacka z Wydawnictwem Zysk i S-ka:



Czytaj dalej »

niedziela, 23 lutego 2025

Lynn Painter - Nie mów "tak"



Jakie plany ma los wobec dwojga zakłócaczy ślubów, którzy nie wierzą w miłość?

Sophie Steinbeck, przyszła panna młoda, staje przed trudnym wyborem: wyjść za narzeczonego, który ją zdradził, aby nie ryzykować kariery ojca, albo zakończyć związek z niewiernym partnerem. Wtedy na scenie pojawia się Max – czarujący profesjonalista – i z nutą współczesnego rycerstwa przerywa ceremonię, ratując Sophie przed nieudanym małżeństwem.

Wkrótce Sophie i Max tworzą niezwykły duet – wspólnie pomagają innym, uwalniając ich od niepożądanych związków. Kiedy przyjmują zlecenie od mężczyzny mającego ożenić się z byłą dziewczyną Maxa, Sophie spodziewa się, że Max wykorzysta sytuację, by zemścić się na kobiecie, która złamała mu serce. Ku jej zdziwieniu Max wydaje się jednak rozdarty i niepewny swoich uczuć. Sophie natomiast odkrywa, że ta sytuacja budzi w niej zazdrość…


Najnowsza komedia romantyczna Lynn Painter przedstawia nam historię dwóch nieznajomych, którzy łączą siły w... przerywaniu ślubów. Koncept bardzo ciekawy i obiecujący rozrywkę, prosto z rom-comowych klasyków z lat 2000. (moich absolutnie ulubionych), ale czy autorce udało się go w pełni wykorzystać? Z pewnością dostajemy tu dokładnie to, co autorka zawsze zapewnia, czyli dużo śmiechu i zabawy. Jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej - cóż, niestety w tej książce tego nie dostaniecie.

Gdy Max zostaje zatrudniony, by przerwać ślub Sophie po tym, jak kobieta dowiaduje się o zdradzie swojego narzeczonego, żadne z nich nie spodziewa się, że będzie to początek świetnej współpracy i przyjaźni. Mężczyzna miał tylko pomóc Sophie w zakończeniu związku tak, by nie ucierpiał na tym jej ojciec. Kilka miesięcy później kobieta dostaje jednak propozycję trudną do odrzucenia: Max proponuje jej połączenie sił i przerwanie razem kolejnego ślubu. Tak zaczynają pracować razem jako profesjonalni zakłócacze ślubów, co z pewnością ma też swoje plusy w ich życiu prywatnym. Żadne z nich nie myśli o nowym związku, Sophie nie wierzy w prawdziwą miłość, a Max wcale miłości nie pragnie, ale kiedy spędzają razem tyle czasu, coraz trudniej jest zaprzeczyć wzajemnemu przyciąganiu - tym bardziej, że tak świetnie bawią się w swoim towarzystwie. Ich relacja staje jednak pod znakiem zapytania, gdy przeszłość daje o sobie znać...

Sięgam po każda nową książkę Lynn Painter z pewnością, że miło spędzę czas. Na jednych książkach bawiłam się lepiej (zdecydowanie preferuję jej młodzieżówki), na innych trochę gorzej, ale zawsze mam gwarancję niezobowiązującej i szybkiej lektury. Obawiam się jednak, że jeśli chodzi o jakość, nie zawsze jej książki spełniają moje oczekiwania i ta historia jest właśnie tego przykładem. Pierwsze sto stron to było dla mnie wyzwanie - czytałam je prawie trzy dni, nie mogłam się wkręcić i czułam się bardzo oderwana od bohaterów. Koncept na historię może i jest fajny, ale wiele brakuje w jego wykonaniu, aby utrzymać uwagę czytelnika.

Książka w końcu nabiera tempa, ale dzieje się to głównie za sprawą chemii między Sophie i Maxem oraz ich interakcjom. Tego jednego książce nie można zarzucić - z uśmiechem i przyjemnością czyta się ich pełne humoru dialogi pełne flirciarskiego podtekstu. W każdej ich interakcji widać, że spędzanie ze sobą czasu to dla nich czysta przyjemność. Dobrze się razem bawią i jest w nich naturalność. Niestety poza tym nie dostajemy szansy, aby jakoś poważniej zgłębić ich uczucia, bo tak jak większość rzeczy w tej książce - autorka przedstawia tę historię bardzo powierzchownie.

Sophie i Max to bardzo jednowarstwowe postacie, o których nie wiemy za wiele poza ich nieudanymi przeszłymi relacjami oraz awersją do miłości. Właściwie cały konflikt kręci się wokół tego, że nie chcą się w sobie zakochać, ani wchodzić w prawdziwy związek. Tkwią na granicy relacji z korzyściami, a czymś więcej, a wisienką na torcie jest konflikt pod koniec historii, który strasznie mnie zirytował i tylko jeszcze mocniej zniechęcił. Chciałabym od tej relacji czegoś więcej, niż tylko pociągu fizycznego; jakiejś komunikacji i fundamentu pod solidniejszy związek. Niestety nic takiego nie dostajemy.

"Nie mów tak" to niestety książka, która nie zapadnie mi na dłużej w pamięci. To fajna komedia romantyczna na wieczór, ale czytelnicy wymagający trochę bardziej rozwiniętych książek mogą się rozczarować. Nie uważam jej za złą historię, myślę, że w zależności od oczekiwań można się na niej fajnie bawić, ale ja osobiście chciałabym czegoś więcej - lepszego rozwinięcia bohaterów, zgłębienia więzi między innymi postaciami, nie tylko między Sophie i Maxem. Raczej uważam ją za jedną ze słabszych książek Lynn Painter.


Lynn Painter – pisze powieści dla młodzieży i dla dorosłych. Mieszka w Nebrasce z mężem i gromadką dzieci, a kiedy nie czyta lub nie pisze, są duże szanse, że sączy napoje energetyczne i ogląda komedie romantyczne.


Tytuł: Nie mów "tak"
Autor: Lynn Painter
Tytuł w oryginale: Happily Never After
Data premiery: 12.02.2025r.
Wydawnictwo: Papierowe Serca
Liczba stron: 328
Ocena: 6/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Papierowe Serca:

Czytaj dalej »

poniedziałek, 17 lutego 2025

Liz Tomforde - Caught Up | Patronat medialny



Kai Rhodes to gwiazda drużyny baseballowej z Chicago. Coraz trudniej jest mu pogodzić uprawianie zawodowo sportu z organizacją opieki dla swojego piętnastomiesięcznego syna. Mężczyzna został samotnym ojcem i kompletnie sobie z tym nie radzi.

Nie pomaga mu też fakt, że po zaledwie paru tygodniach pracy zwalnia każdą nianię. Tym razem jednak nie będzie mógł tak szybko zrezygnować z opiekunki, bo jego trener powierzył tę funkcję… własnej córce.

Miller Montgomery z zawodu nie jest nianią, a cukiernikiem. Lecz kiedy tata prosi ją, żeby pomogła w opiece nad dzieckiem jednego ze swoich najlepszych zawodników, dziewczyna nie potrafi odmówić.

Spędzi z baseballistą i jego małym synem całe wakacje i szybko się okaże, że to zdecydowanie zbyt krótko. Wszystko kiedyś się kończy, a ona nigdy nie była typem dziewczyny, która lubi zobowiązania.


Nie ma słów, by opisać, jak wiele znaczą dla mnie książki Liz Tomforde i bohaterowie, których tworzy. I jak wdzięczna jestem za to, że mogę patronować kolejnej już napisanej przez nią historii, dzielić się moją miłością do Kaia, Miller i Maxa, a przede wszystkim czytać wasze wspaniałe wiadomości o tym, że skradli oni również wasze serca. Ta seria nie bez powodu jest jedną z moich ulubionych - autorka stawia na więzi, rozwój postaci, na różne formy i rodzaje miłości. W "Caught Up" czytamy historię Kaia, samotnego ojca piętnastomiesięcznego chłopca oraz jego nowej, lekko nieokrzesanej niani, Miller - historię tak przesłodką, tak pełną emocji i tak rodzinną, że zapada prosto w serce.

Jeszcze rok temu życie Kaia Rhodesa składało się z gry w baseball, ciągłej zabawy, kolejnych kobiet w łóżku i z braku zmartwień. Wszystko się zmieniło, gdy jedna z jego niezobowiązujących przygód podrzuciła mu pod drzwi dziecko i zniknęła. Teraz piętnastomiesięczny Max jest jego oczkiem w głowie, chociaż Kai codziennie czuje się winny, że nie jest dla niego dobrym ojcem. Zwłaszcza, że bycie zawodowym baseballistą wymaga od niego ciągłego przebywania poza domem oraz kolejnych podróży. Kiedy zwalnia kolejną opiekunkę, jest gotów na zawsze porzucić ukochany sport, aby móc samemu zająć się swoim synem. Ale wtedy jego trener, a zarazem bliski przyjaciel, powierza tę rolę swojej córce, która ma spędzić z nim lato. Nie wyjawia mu tylko, że Miller Montgomery to żywa petarda, kobieta nigdy niezatrzymująca się w jednym miejscu i słynna szefowa kuchni, której początkowo Kai zupełnie nie ufa. Otworzenie swojego domu i serca swojego synka na kobietę, która ciągle ucieka, nie ma stałego miejsca zamieszkania i planuje zniknąć pod koniec lata, zdaje się być najgorszym pomysłem. Ale Miller z każdym kolejnym dniem coraz bardziej wkrada się w ich serca i zbliżający się termin jej wyjazdu jest jak tykająca bomba, która może zniszczyć ich wszystkich...

Historia Miller i Kaia to historia osób, które od życia chcą zupełnie czegoś innego i ich relacja teoretycznie nigdy nie powinna mieć szansy zaistnieć. Miller to wolny duch, kobieta podróżująca od restauracji do restauracji, która nigdy nie miała stałego miejsca zamieszkania, ciągle goniąca za kolejnymi sukcesami jako nagradzania szefowa kuchni. Kai dla swojego synka musiał zmienić całe swoje życie i nie w głowie mu zabawa, życie towarzyskie czy kolejne miłostki. Pragnie stworzyć mu ciepły dom i dać wsparcie, będąc jednocześnie ojcem i matką. A jednak ich drogi przecinają się w idealnym momencie: zagubiona Miller, poszukując dawno utraconej pasji do pieczenia, wnosi energię i ciepło do życia Kaia i Maxa i odnajduje w nich swój dom, którego nawet nie wiedziała, że jej brakowało.

Poznawanie historii tej trójki, od chwiejnych i lekko nieufnych początków, po całą ich cudowną drogę do stworzenia nietradycyjnej, ale nie mniej wspaniałej rodziny, to najbardziej komfortowe doświadczenie. To tak ciepła i słodka powieść z żywymi postaciami, która chwyta za serce, ale też wywołuje uśmiech, że naprawdę nie sposób jej nie pokochać. Kai jest tak wspaniałym tatą, nawet jeśli lekko nadopiekuńczym, a jego miłość do Maxa widać we wszystkim, co dla niego robi. Natomiast Max jest prawdopodobnie najsłodszym, najbardziej radosnym dzieckiem, o jakim czytałam i każda scena z nim to był miód na moje serce.

Liz Tomforde zawsze umiejętnie przedstawia tę realistyczną i prawdziwą stronę życia swoich bohaterów, nie tylko te szczęśliwe momenty, ale ich wątpliwości, rozczarowania, trudne decyzje. Tutaj mamy do czynienia z postaciami, które na własnych doświadczeniach uczą się, że życie prawie nigdy nie układa się tak, jak sobie to zaplanujemy. Dla Miller to największa nauczka, kiedy zaczyna zdawać sobie sprawę, że być może jej największe sukcesy nie sprawiają jej już radości i gdzieś po drodze zatraciła swój cel. Czeka ją długa droga by zrozumieć, że to rodzina i bliscy są najważniejsi, a żaden sukces nie będzie ważny, jeśli cała reszta życia będzie pusta i samotna.

Z pewnością fanom historii Stevie i Zandersa oraz Indy i Ryana spodoba się także to, że nie zapominamy o tych parach, a nawet dostajemy wgląd w ich dalsze życie po ich książkowym "i żyli długo i szczęśliwie". Moimi ulubionymi scenami były te "rodzinne" kolacje, w których po prostu spędzaliśmy z nimi czas, jakbyśmy byli częścią ich ciągle rozrastającej się ekipy. A chyba najlepsi okazują się być nasz wieczny singiel Rio (mój ulubieniec, nie mogę się doczekać jego historii) oraz Kennedy i Isaiah, o których przeczytamy już w kolejnej książce, a których relacja wywoływała salwy śmiechu. 

"Caught Up" to tak piękna historia ukazująca to, że dom można znaleźć w tak wielu rzeczach i tak wielu osobach, często w zupełnie niespodziewanym momencie życia. Aspekt rodziny i przyjaciół zawsze był w tej serii ważny, ale w tym tomie wyjątkowo przewija się we wszystkich relacjach, nawet w tych pomiędzy członkami drużyny czy dawno nam już poznanymi bohaterami. Bo czy to nie jest piękne? Kiedy już się zatrzymamy i obejrzymy wokoło, prawdziwe szczęście można znaleźć w tak wielu prostych momentach. We wspólnym pieczeniu ciasteczek, w pierwszych krokach swojego dziecka, w rodzinnych tradycjach. I w osobie, która jednym uśmiechem może zmienić wszystko.


Urodzona i wychowana w Kalifornii Północnej Liz Tomforde jest najmłodszą z piątki dzieci. Dorastała tam, grając w różne sporty i je oglądając. Uwielbia wszystko, co jest związane z romansami, podróżowaniem, psami i hokejem. Sama jest stewardesą, a kiedy nie podróżuje i nie pisze, skupia się na czytaniu dobrych książek lub zabieraniu Luki, swojego golden retrievera, na wędrówki po rodzinnym mieście.


Tytuł: Caught Up
Autorka: Liz Tomforde
Seria: Windy City. Tom 3
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data premiery: 06.02.25
Liczba stron: 547
Ocena: 10/10

Współpraca patronacka z Wydawnictwem NieZwykłym:



Czytaj dalej »

środa, 12 lutego 2025

Tarah Dewitt - Związek z.o.o.



Czy remonty i kłótnie chodzą parami?

LaRynn Lavigne i Deacon Leeds mieli krótki i burzliwy letni romans, gdy byli nastolatkami. Z pewnością nie było to coś, na czym można stawiać fundamenty udanego związku. Blisko 10 lat później znów się spotykają. Okazało się, że ich babcie zapisały im w spadku zrujnowany budynek w Santa Cruz. Mają z nim wiele wakacyjnych wspomnień.

Aby sprzedać dom, muszą go wyremontować. Jest jednak mały problem. LaRynn ma pieniądze, ale żeby uzyskać dostęp do swojego funduszu powierniczego, musi być mężatką. Deacon z kolei ma wiedzę i doświadczenie w branży budowlanej, ale brakuje mu funduszy. Zmuszeni do współpracy, zawierają układ. Ich umowa brzmi: pobieramy się na czas potrzebny do wyremontowania nieruchomości, następnie sprzedajemy dom, dzielimy się zyskiem i każde idzie w swoją stronę.

W domu bez ścian LaRynn i Deacon szybko uczą się, że łatwo jest się ukryć za emocjonalnym murem, nawet w małżeństwie. Czeka ich wspólne życie w remontowanym budynku, konieczność podejmowania razem decyzji i cała masa pułapek.


Nigdy dotąd nie miałam okazji czytać książki Tarah Dewitt (chociaż kilka z nich od dłuższego czasu mam na liście do przeczytania), ale zobaczyłam motyw małżeństwa z rozsądku remontującego razem dom i od razu mnie do tej historii przyciągnęło. Tym bardziej, że byłam świeżo po lekturze "Projekt miłość" Lauren Asher opartej na dość podobnej fabule i bardzo miałam ochotę na coś w tym stylu. Początkowo miałam lekki problem, by się w tę historię wkręcić, ale kiedy już poznałam bliżej bohaterów skończyłam ją błyskawicznie - nawet pomimo paru wad.

LaRynn i Deacona lata temu łączył bardzo burzliwy romans, który skończył się złamanym sercem. Byli wtedy niedojrzałymi nastolatkami, którzy w tajemnicy przed wszystkimi umawiali się na schadzki, ale gdy ponownie spotykają się po latach, szybko staje się jasne, że nie zapomnieli o tym, co się między nimi wydarzyło. Gdy babcie zostawiają im w spadku rozpadający się w posadach dom, oboje niechętnie zgadzają się go wspólnie wyremontować i sprzedać. Jedyny haczyk jest taki, że potrzeba im do tego pieniędzy, a aby LaRynn dostała dostęp do funduszu powierniczego musi wyjść za mąż. Deacon i LaRynn zawierają układ: wezmą ślub, aby mieć budżet na remont, którym zajmie się Deacon, a potem sprzedają dom i oboje rozejdą się w swoje strony. Jednak spędzając razem tyle czasu coraz ciężej jest im ukrywać swoje uczucia i krążyć wokół tematu nieprzegadanej przeszłości. Czy wspólny remont będzie ich drugą szansą w miłości?

Deacon i LaRynn to bohaterowie, którzy początkowo wymagają od czytelnika trochę cierpliwości. W szczególności LaRynn, która robi wrażenie uprzywilejowanej i skupionej jedynie na sobie osoby, która wraca do miasta i jest gotowa pozbyć się domu swojej babci bez wzięcia pod uwagę sytuacji Deacona, który przecież w nim mieszka. Nie będę nawet ukrywać, że mnie irytowała i chociaż Deacon również miał swoje za uszami, to jednak zachowywał się o wiele bardziej racjonalnie, niż LaRynn z jej skłonnościami do nad wyraz emocjonalnych reakcji. A jednak jest jedno, co autorka robi bardzo dobrze: ukazuje tu historię dwóch nieidealnych ludzi, którzy już raz pozwolili dumie i zranionym uczuciom odebrać im coś wartościowego, a którzy muszą nauczyć się jak zburzyć te ogromne mury i zacząć pracować ze sobą, a nie przeciwko sobie. I przy tym obydwoje ogromnie się zmieniają i razem dojrzewają.

Wzajemne żarty i dawanie upustu wieloletniej złości oraz zranieniu to zdecydowanie dobra zabawa (nawet jeśli niedojrzała, ale to nadal świetne tło do wielu przezabawnych sytuacji), ale dla mnie książka jest najlepsza właśnie wtedy, gdy zgłębiamy się w ból tych postaci, który wynika z ich nieporozumienia sprzed lat i dostrzegamy, jak pomimo zranienia zaczynają sobie na nowo ufać i odnajdować to uczucie, które przez tak długi czas kojarzyło im się tylko z czymś złym. Razem z bohaterami odkrywamy na ich temat rzeczy, które rzucają nowe światło na pewne sytuacje i dzięki temu o wiele łatwiej jest ich zrozumieć.

Chociaż bohaterowie tej historii nie są idealni, to ogromnie doceniam wgląd w ich przeszłość, relacje rodzinne i ukazanie tego, w jakich środowiskach dorastali. Ich trudne doświadczenia z miłością mocno odbiły się na ich relacji, co autorka bardzo fajnie rozwija, przybliżając nam lepiej psychikę postaci. Udaje się jej wywołać wiele emocji u czytelnika, a dla mnie absolutnym mistrzostwem jest scena, w której Deacon błaga LaRynn, aby się nad nim zlitowała, bo nie może już dłużej znieść ukrywania swojej miłości do niej. To się nazywa romans!

Dobrze się z tą dwójką bawiłam, autorka ma bardzo przyjemne pióro, ale jednocześnie nie mogę nie zauważyć, że są tu pewne elementy, które powinny być lepiej dopracowane. Najbardziej rzuca się to w momencie, gdy bohaterowie zaczynają się na siebie otwierać, bo nagle błyskawicznie zbliżamy się do końca i ich wręcz wyidealizowanego zakończenia (wisienką na torcie jest bardzo słodki epilog). Etap przejściowy od kruchej przyjaźni do bycia w związku jest tak szybki, że nim zdążyłam mrugnąć, już był koniec. Chciałam trochę więcej zgłębienia się w ich przeszłość, zrozumienia, co dokładnie wtedy zaszło i dlaczego tym razem nie popełnią tych samych błędów. Co ciekawe, tę powieść można znaleźć w dwóch wersjach (nasze polskie wydanie to ta starsza wersja, a w zeszłym roku autorka wydała poprawione i lekko zmienione wydanie dostępne w nowej oprawie) i ogromnie jestem ciekawa, czy te elementy, które tutaj wypadły słabo, zostały poprawione.

Nie będę ukrywać: historia Deacona i LaRynn to bardzo wyidealizowana historia o drugiej szansie w miłości. Jak na tak burzliwy romans pełen nieporozumień i wzajemnej złości autorce bardzo ładnie udało się wszystko zawiązać w różową kokardkę i opatrzyć tytułem "i żyli długo, i szczęśliwie". Nie brak w niej wad, książkę zdecydowanie można było bardziej dopracować, a jednak - mimo wszystko - osobiście miło spędziłam z nią czas. To bardzo krótka historia i jeśli chodzi o pewne elementy zdecydowanie czuć, że można było poświęcić trochę więcej czasu na jej rozwinięcie, ale moim zdaniem autorce i tak udało się stworzyć coś bardzo przyjemnego. Ja nawet pomimo paru wad bardzo dobrze się bawiłam i mogę ją wam polecić, jeśli szukacie jakiejś szybkiej i słodkiej lektury bez większych dramatów.


TARAH DEWITT jest pisarką, żoną i mamą. Kiedy przeczytała już wszystkie dostępne romanse, zaczęła pisać własną książkę. Ostatecznie te zapiski przekształciły się w debiutancką powieść, która szybko zdobyła serca Czytelniczek. Tarah uwielbia opowieści o niedoskonałych bohaterach. Wierzy, że śmiech jest istotną częścią romansu, przyjaźni, rodzicielstwa i życia, i dba o to, by nie zabrakło go w jej powieściach. W swoim dorobku ma takie książki, jak To zabawne uczucie, Rootbound, Związek z.o.o. i Savor It.


Tytuł: Związek z.o.o.
Autorka: Tarah Dewitt
Tytuł w oryginale: The Co-op
Data premiery: 29.01.2025 (wyd I)
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Papierowe serca
Ocena: 6.5/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Papierowe Serca:


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia