poniedziałek, 10 marca 2025

Podsumowanie książkowe lutego


Luty to był dla mnie przedziwny miesiąc. Po dobrym początku jakoś zaniknęły całe moje chęci do czytania i przerzuciłam się zamiast tego na oglądanie seriali oraz malowanie. Nie nazwałabym tego nawet zastojem czytelniczym, bo miałam ochotę na różne książki, ale sam akt czytania przychodził mi z trudnością. Chyba nie pomogło też to, że trafiały mi się dość średnie książki, które potrafiłam czytać nawet tydzień i w rezultacie skończyłam jedynie sześć pozycji, z czego dwie to były tak naprawdę reready moich ulubionych autorek, aby się w końcu wyrwać z tego impasu. Poniżej wrzucam moje krótkie podsumowanie każdej przeczytanej książki.

Z pozytywów natomiast w lutym miałam przyjemność patronować medialnie dwóm cudownym książkom moich ulubionych autorek. Pierwszą z nich była przesłodkie, rodzinne "Caught Up" Liz Tomforde - trzeci tom serii, która znaczy dla mnie wszystko. A drugą był powrót to mojego ulubionego hokeja w "On" Elle Kennedy i Sariny Bowen, pierwszym romansie MM autorek dostępnym u nas. Cieszę się, że tak dobrze te powieści przyjmujecie, bo ja je absolutnie uwielbiam.

PROJEKT MIŁOŚĆ - 4,5



To było moje drugie podejście do twórczości autorki i nie będę ukrywać, że nie miałam dużych oczekiwań, ale zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Małomiasteczkowy klimat tej historii, rodzinne elementy, emocje związane z drugą szansą, jaką dostają bohaterowie, ich błyskotliwe i przezabawne sprzeczki oraz żarty sprawiły, że nie mogłam się oderwać. Dahlia i Julian mieli tak wspaniałą i naturalną chemię, a autorka ukazała ich więź na dziesiątki cudownych sposobów nawet pomimo upływu lat i wielu nieporozumień. Moja wewnętrzna romantyczka absolutnie piszczała z radości, czytając tę historię.




ZWIĄZEK Z.O.O. - 3,75



Po "Projekt miłość" miałam lekkiego kaca i tak się złożyło, że fabularnie "Związek z.o.o." oferował bardzo podobną historię, ale niestety o wiele słabszą i trochę bardziej frustrującą. Po upływie czasu niewiele już z niej pamiętam poza tym, że czytało się ją szybko i przyjemnie, głównie dlatego, że pod wieloma względami była trochę wybrakowana i niedopracowana. Nadal jestem bardzo ciekawa drugiej i poprawionej wersji, którą autorka wydała rok temu i na pewno kiedyś się z nią zapoznam.




CAUGHT UP - 5



Gdy zaczęłam odczuwać moje pierwsze oznaki wypalenia, w okolicach premiery zrobiłam reread "Caught Up" i chyba nie muszę ponownie tłumaczyć, jak bardzo tę powieść uwielbiam. Czytałam ją głównie dla własnej przyjemności, aby jeszcze raz powrócić do Miller, Kaia i Maxa, a zakochałam się w nich zupełnie na nowo. Niewiele autorek tak dobrze trafia w mój gust i potrzeby, a Liz Tomforde udaje się tego dokonać za każdym razem. Zdecydowanie jest to moja ulubiona książka z motywem samotnego ojca. A teraz nie mogę się doczekać historii Kennedy i Isaiaha!




KIEDY ZABRAKNIE NAM GWIAZD DO ZLICZENIA - 3,5



Ta książka to było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i zdecydowanie potrzebna ucieczka od ponurej i zimowej rzeczywistości (bo czytałam ją w czasie, gdy nadal było mgliście i szaro). Uwielbiam letni i włoski klimat tej historii, a jako wielbicielka książek skupiających się na relacjach i przyjaźniach, to właśnie te elementy skradły mi serce. Niestety jako romans trochę się tutaj rozczarowałam, bo brakowało mi lepszego rozwinięcia obiektu miłosnego bohaterki.




NIE MÓW "TAK" - 3



Ta książka to jedna z moich mniej lubianych książek Lynn Painter, głównie dlatego, że jest bardzo jednowymiarowa i nie zapada w pamięci. Nie minęło tak długo czasu, odkąd ją czytałam, a już niezbyt ją pamiętam. Max i Sophie mieli świetną chemię, a ich dialogi były zabawne i błyskotliwe, ale to nie wystarczyło, by mnie w sobie rozkochali. Chciałabym jednak od ich relacji czegoś więcej, niż tylko pociągu fizycznego; jakiejś komunikacji i fundamentu pod solidniejszy związek. Niestety nic takiego nie dostajemy.




UNDER LOCKE - 4,25


Jako że zbliża się premiera mojego następnego patronatu, kolejnej książki Mariany Zapaty, pod koniec miesiąca postanowiłam bez presji zrobić sobie reread fragmentów "Under Locke". To zdecydowanie coś innego, niż znane nam już książki autorki, myślę, że największą trudność może sprawić główny bohater, bo Dex jest kompletnie inny, niż chociażby Rhodes, Lukov, czy Aiden, ale jak zwykle - ja tę książkę pochłonęłam. Razem z jej pokręconymi elementami i toksycznymi bohaterami, bo lektura tej książki to była zabawa i świetna ucieczka od rzeczywistości. I chociaż trochę się boję waszych reakcji na Dexa Fujarę, to mam nadzieję, że dla was też będzie to dobra rozrywka.




Czytaj dalej »

sobota, 8 marca 2025

María Martínez - Kiedy zabraknie nam gwiazd do zliczenia



Od najmłodszych lat Maya poświęca ciało i duszę baletowi. Pracując jako solistka w National Dance Company, zwróciła na siebie uwagę najbardziej prestiżowych szkół baletowych. Jednak poważny wypadek położył kres jej obiecującej przyszłości.

Jedyny świat, jaki Maya znała, zawalił się.

Nie jest w stanie ponownie tańczyć zawodowo i musi stawić czoła bólowi, frustracji i poczuciu winy. Babcia, która od zawsze była jej mentorką i prowadziła ją na każdym kroku, teraz się od niej odwróciła. Obwinia ją za to, co się stało, a skoro wnuczka nie może spełnić baletowych ambicji swojej mentorki, to nie jest już jej potrzebna.

Matka porzuciła Mayę, kiedy ta była jeszcze dzieckiem, ale teraz dziewczyna potrzebowałaby jej wsparcia bardziej niż kiedykolwiek. Straciła nie tylko swoją przyszłość, ale również dom i rodzinę.
Kiedy przypadkiem odkrywa fotografię, na której jej mama stoi obok młodego mężczyzny, wszystko się zmienia. Maya wygląda tak jak on! Czy to jej ojciec?

Pod wpływem impulsu postanawia dowiedzieć się prawdy… we Włoszech. Przecież i tak nie ma nic do stracenia!

Gdyby tylko wiedziała, jak bardzo ta podróż odmieni jej życie.


W swojej nowej książce Maria Martinez zabiera nas do malowniczego miasteczka we Włoszech, gdzie lekko zagubiona bohaterka poszukuje rodziny i odnajduje ją w najbardziej nieoczekiwanym miejscu. Uwielbiam takie prawdziwe i chwytające za serce historie, które poruszają tematykę poszukiwania własnego miejsca na świecie, mierzenia się z różnymi trudnościami i powolnego zakochiwania się w drobnych rzeczach, które pomagają nam poznać świat na nowo. To właśnie ten element zachęcił mnie do zapoznania się z tą książką. I chociaż ostatecznie nie jest to historia bez wad, to dzięki tym wątkom mimo wszystko bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas.

Maya poświęciła długie lata dla życia profesjonalnej baleriny. Czekała ją świetlana przyszłość pod okiem najbardziej wykształconych tancerzy. Jej życie staje jednak do góry nogami, gdy przydarza jej się tragiczny wypadek, który na dobre przekreśla jej plany. Nie tylko traci znane jej dotychczas życie, ale również chłopaka oraz babcię, która wywala ją na próg, uważając ją za zbyteczną teraz, gdy nie może już spełnić jej ambicji. Porzucona dziewczyna nie ma nikogo, do kogo mogłaby zwrócić się o pomoc. Postanawia więc odszukać swojego ojca, którego jej matka zawsze utrzymywała w tajemnicy. Gdy jedno zdjęcie naprowadza ją do małego miasteczka we Włoszech, wsiada w pierwszy samolot i podejmuje największe ryzyko w swoim życiu, nie wiedząc, że ta podróż zmieni wszystko.

Zabierając się za tę książkę chyba nie byłam przygotowana na ciężar historii Mai, bo poruszana przez autorkę tematyka od pierwszych stron wywołuje lawinę emocji. Czytamy o tym, jak na bohaterkę spada jedno rozczarowanie po drugim, jak traci wszystko i wszystkich, na których się dotychczas opierała i zostaje dosłownie z niczym - bez ani jednego członka rodziny, który mógłby jej pomóc, nie wliczając w to jej dziadka, który niestety nie jest w stanie zapewnić jej opieki, bez chłopaka, bez pracy i bez dachu nad głową. I chociaż ciężko się o tym czytało, to chyba dzięki temu jej historia staje się słodsza i chwytająca za serce - bo mamy szansę zaobserwować, jak ta porzucona i samotna dziewczyna po raz pierwszy stawia na pierwszym miejscu siebie, swoje potrzeby i pragnienia, poszukując swojego miejsca na ziemi i ludzi, którzy ofiarują jej prawdziwe i bezwarunkowe wsparcie.

Maya to postać, której doświadczenie i trudna historia popychają do podjęcia wielu, często nierozważnych i frustrujących decyzji. Na ogół starałam się wykazywać zrozumieniem dla jej przejść, tym bardziej, że nawet nie wyobrażam sobie, jak to jest znaleźć się w takiej sytuacji, ale bywały takie chwile, kiedy byłam zmęczona jej zachowaniem i tajemnicami, a także brakiem odwagi, by postawić się ludziom, którzy źle ją traktują. To osoba, której pierwszą reakcją jest ucieczka, gdy coś idzie nie tak - i długo jej zajmuje zrozumienie, że nie tędy droga. Jest to tym bardziej męczące, że zdaje się być osobą, której większość rzeczy się po prostu przytrafia. To nie ona podejmuje próby, by coś zmienić - wiele rozwiązań spada jej po prostu jak z nieba. Brakuje jej pieniędzy? Dostaje pracę u pierwszej poznanej osoby. Nie ma dachu nad głową? Mieszkanie proponuje jej nowo poznany chłopak. Zdecydowanie więc wymaga od czytelnika cierpliwości.

Wraz z jej podróżą do małego miasteczka we Włoszech poznajemy całą masę nowych postaci, którzy - moim zdaniem - są całym sercem tej historii. Mieszkańcy apartamentu, w którym zatrzymuje się Maya, którzy stają się jej nową, przyszywaną rodziną, skradli moje serce i nadali tej powieści rodzinnego ciepła. Wśród nich poznajemy także Lucasa, chłopaka, który podobnie, jak Maya, uciekł od trudnej przeszłości, poszukując w tym miejscu nowego życia, który staje się pewnego rodzaju kotwicą głównej bohaterki - nieoczekiwanym przyjacielem, wsparciem, a także być może kimś więcej.

Może was zaskoczę, ale dla mnie akurat wątek miłosny w tej książce znalazł się na dalekim końcu i chyba książka podobałaby mi się nawet bardziej, gdyby w ogóle go nie było. Wynika to w dużej mierze z dość słabego rozwinięcia postaci Lucasa, w rezultacie czego niezbyt zależało mi na relacji miłosnej jego i Mai, ale przede wszystkim z tego, że w moim odczuciu najlepszymi aspektami, jakie oferuje ta historia, są poszukiwania bohaterki rodziny, jej droga do uzdrowienia po całym życiu bycia poniżaną przez najbliższych i zbieranie się do kupy, gdy wszystko w pewnym momencie się rozpadło.

Lucas jest postacią, która pojawia się w życiu bohaterki w konkretnym celu i doceniam to, jak wpłynął na rozwój Mai, ale jednocześnie uważam, że nie został rozwinięty wystarczająco dobrze, by czytelnik kibicował relacji tej dwójki. Tym bardziej w obliczu problemów, jakie ich spotykają po drodze, gdy uderza w nich prawdziwe życie, a z którymi autorka niestety poradziła sobie w bardzo wygodny i zbyt uproszczony sposób, a w rezultacie też mało realistyczny. Osobiście Lucas był mi obojętny. Może gdybyśmy mieli możliwość poznania historii również jego oczami trochę lepiej rozumiałabym pewne jego wybory, ale niestety tak nie było i zwłaszcza pod koniec ogromnie mnie rozczarował swoją pasywnością i nie mogłam uwierzyć, jak łatwo zostało mu wszystko wybaczone. 

Mówiąc szczerze, przez całą lekturę książki próbowałam zdecydować, czy podoba mi się styl autorki, czy nie do końca. Ta historia jest wręcz przeładowana dramatyzmem i rozważaniami na temat istnienia człowieka, pisanymi bardzo przerysowanym, poetyckim stylem, ale według mnie niestety nie zawsze to wychodziło dobrze. Oczywiście książka zawiera wiele pięknych przesłań i fragmentów, które chwytają za serce, ale jednocześnie bywały w niej chwile, kiedy wypadały one nienaturalnie i "na siłę". Często czytałam rozważania bohaterki i miałam ochotę przewrócić oczami, bo miałam poczucie, że autorka sama nie do końca wie, dokąd zmierza. Zwłaszcza, że to nie jest jakoś niesamowicie skomplikowana historia, która wymaga takich egzystencjalnych dywagacji.

"Kiedy zabraknie nam gwiazd do zliczenia" to dobra historia na ponury wieczór w oczekiwaniu na wakacyjne dni, ale też nie bez kilku wad. Autorka trochę ją przekombinowała i za bardzo starała się zrobić z niej coś, czym nie jest. Podobał mi się jednak jej letni, małomiasteczkowy klimat, możliwość poznania innych kultur (mało czytamy romansów napisanych przez hiszpańskie autorki, a ja darzę tę kulturę ogromną miłością), a także elementy rodziny oraz aspekt poszukiwania swojego miejsca na świecie oraz uczenia się, jak stawiać siebie na pierwszym miejscu. Jeśli macie ochotę na taką refleksyjną powieść YA, to polecam!


MARIA MARTINEZ to bestsellerowa hiszpańska pisarka. Uwielbia tworzyć poruszające historie, które zostają z jej czytelnikami na dłużej. Kocha spędzać czas z przyjaciółmi, książkami i muzyką. Ostatnio cieszy się nowo odkrytą miłością do K-popu i kultury koreańskiej.


Tytuł: Kiedy zabraknie nam gwiazd do zliczenia
Autorka: María Martínez
Tytuł w oryginale: Cuando no nos queden mas estrellas que contar
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: You & YA
Data premiery: 26.02.2025
Ocena: 6.5/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem You & YA:



Czytaj dalej »

poniedziałek, 3 marca 2025

Rebecca Yarros - Onyx Storm. Onyksowa burza



Po spędzeniu niemal osiemnastu miesięcy w Uczelni Wojskowej Basgiath Violet Sorrengail wie, że nie ma już czasu na naukę. Nie ma już czasu na niepewność. Ponieważ bitwa zaczęła się na dobre, a wraz z wrogami nadchodzącymi z zewnątrz, jak i tymi kryjącymi się w ich szeregach, nie wiadomo już komu ufać.

Teraz Violet musi wybrać się za upadające aretiańskie osłony, aby znaleźć sprzymierzeńców na obcych ziemiach, którzy będą gotowi stanąć do walki razem z Navarrą. Podróż ta podda próbie jej inteligencję, szczęście i siłę, ale ona zrobi wszystko, żeby uratować ukochanych – swoje smoki, rodzinę, dom oraz jego.

Nawet jeśli oznacza to trzymanie tajemnicy tak wielkiej, że mogłaby wszystko zniszczyć. Potrzebują armii. Potrzebują mocy. Potrzebują magii. I potrzebują jednej rzeczy, którą tylko Violet może odnaleźć – prawdy.

Jednak burza nadchodzi… I nie wszyscy przetrwają jej gniew.


Nie ma wielu takich książek, na których premierę czekałam jak na szpilkach, ale "Onyx Storm" zdecydowanie się do nich zalicza. Yarros, królowa cliffhangerów i zostawiania swoich czytelników z poczuciem, że pragną tylko więcej, już się o to upewniła, zostawiając nas w "Iron Flame" w tak kluczowym dla fabuły i rozwoju bohaterów momencie. Jeśli natomiast spodziewaliście się szybkiej odpowiedzi na zapewne milion pytań wirujących w waszych głowach... to cóż, szykujcie się na długą i pełną emocji przejażdżkę, bo autorka niczego nie ułatwia, ponownie zabierając swoich bohaterów w pełną wrażeń, poświęceń i przeróżnych emocji przygodę.

Akcja trzeciego tomu rozpoczyna się niedługo po finale poprzedniej części, w której bohaterom nie tylko udaje się uchronić Basgiath przed atakiem, ale gdzie dowiadujemy się szokującej informacji na temat przemiany Xadena. Violet jest zdeterminowana uratować swojego ukochanego przed ciemną magią, która tylko czeka, aż wybuchnie i na dobre zabierze ostatnie części Xadena, które w nim jeszcze pozostały, a on powoli zaczyna się godzić z tym, że być może nie ma dla niego ratunku. Jednocześnie coraz szybciej ucieka czas na uratowanie królestwa i jedyną możliwą szansą na zwiększenie szans wygrania tej wojny oraz uratowania Xadena leży w odnalezieniu rodziny Andarny - siódmej rasy smoków - oraz przeszukanie każdych możliwych zapisków ojca Violet, który spędził lata na badaniu niezmierzonych wysp Kontynentu. Violet, Xaden i reszta szukają sojuszników w podróży, która będzie ich największym testem, ale Violet gotowa jest zrobić wszystko, aby uratować królestwo, smoki i przede wszystkim Xadena.

Początek tej książki (a nawet bardziej pierwsza jej połowa) to chwila odpoczynku po bitwie pełnej poświęceń, która spustoszyła Basgiath, ale wcale nie oznacza to spoczywania na laurach. Bohaterowie zagłębiają się w historię, poszukując ratunku dla królestwa i wyruszają w kolejne podróże, aby nawiązać sojusze z innymi królestwami. To była część która osobiście trochę mi się dłużyła, niektóre momenty mogły być skrócone albo nawet wycięte, aby utrzymać gładkie tempo akcji. Jednocześnie Yarros nigdy nie przestaje zaskakiwać, nawet w tych chwilach, kiedy akcja spowalnia - za rogiem czekają kolejne zwroty akcji, które wstrząsają czytelnikiem.

Natomiast mniej więcej w drugiej połowie, a już zwłaszcza w ostatnich 150 stronach, zaczyna się taka jazda, że co chwilę siedziałam z rozdziawioną buzią, próbując sobie wszystko jakoś poukładać w głowie. Ten tom zdecydowanie wymaga dużego skupienia, uważnego śledzenia politycznych działań, wyszukiwania wskazówek, które mogą naprowadzić na pewne rewelacje. Jednocześnie mam wrażenie, że lektura tej części pozostawiła mnie z jeszcze większą ilością pytań, niż końcówka Iron Flame. Zdecydowanie wiem mniej, niż przed przeczytaniem tego tomu. Zakończenie było tak dezorientujące, że musiałam je przeczytać kilka razy i nadal nic z niego nie rozumiem - co zdecydowanie sprawia, że jak najszybciej pragnie się sięgnąć po kolejny tom.

Chyba największym pozytywnym zaskoczeniem Onyx Storm była dla mnie relacja Xadena i Violet. Pod żadnym pozorem nie są idealni, ani jako para, ani osobno, ale jedno jest pewne - ich miłość jest w stanie zwalczyć wszystko, nawet największy mrok, jaki na nich czeka. Po wielu turbulencjach, łamiących zaufanie sekretach i wstrząsających rewelacjach zdaje się, że nic już nie może ich rozdzielić, ale w tym tomie muszą zmierzyć się z prawdopodobnie największą przeszkodą - uciekającym czasem, na który żadne z nich nie ma wpływu. Serce łamała mi bezradność Xadena i jego rezygnacja związana z tym, kim się nieuchronnie powoli stawał. Ale byłam też pod wrażeniem determinacji Violet, dla której uratowanie go stało się priorytetem ponad wszystko. Można to oceniać jako z lekka nierozważne, ich gotowość do porzucenia wszelkiego rozsądku w momencie zagrożenia życia tej ukochanej osoby, ale ja to widzę jako ogromny krok do przodu, jak na postać, która jeszcze książkę temu nie była pewna, czy może Xadenowi w pełni zaufać.

Dla mnie natomiast chyba największą zaletą tej historii są rozwijane relacje między postaciami drugoplanowymi i zgłębienie kilku postaci, które wcześniej pozostawały jedynie w tle - mam tu na myśli przede wszystkim Ridoca, którego pokochałam chyba najbardziej za jego humor i umiejętność rozluźnienia napięcia, którego tutaj nie brakowało. Nie jestem natomiast pewna, czy podoba mi się kierunek, który zdaje się obierać pod koniec tego tomu, jeśli chodzi o pewnych bohaterów drugoplanowych. Ale nie nastawiam się na razie w żaden sposób, bo tutaj też nie ma nic pewnego. Niezmienne natomiast uwielbiam postacie smoków, w szczególności gburowatego Tairna oraz ciągle dorastającą Andarnę, o której dowiadujemy się w tym tomie więcej, niż dotychczas. Pewna scena z nią i Violet tak mnie emocjonalnie zdruzgotała, że musiałam odłożyć książkę na parę godzin, bo byłam w dużym szoku - a takich momentów zdecydowanie tutaj nie brakuje.

Patrząc na całość po upływie pewnego czasu od mojej lektury ogólnie uważam Onyksową burzę za dobrą kontynuację, ale też wyraźnie widać, że pod wieloma względami jest to trochę "zapełniacz czasu" - przynajmniej ta pierwsza połowa. Chyba oczekiwałam trochę więcej odpowiedzi, bo chociaż dobre jest to, że seria nadal trzyma w napięciu i ciekawość czytelnika wzrasta z każdym kolejnym rozdziałem, to jednak fajnie by było na tym etapie mieć już pewną jasność niektórych sytuacji, a przynajmniej jakieś solidniejsze fundamenty pod teorie. Tymczasem większość wątków nadal pozostaje do zgłębienia, autorka ciągle niejasno wokół nich krąży i nie do końca już wiem, czego mam się dalej spodziewać. Czekam z niecierpliwością na czwarty tom, bo uwielbiam tę serię mimo wszystko, ale mam też nadzieję, że w kolejnej książce dostaniemy więcej odpowiedzi, niż kolejnych pytań.


Rebecca Yarros jest absolwentką Uniwersytetu w Troy, gdzie studiowała historię Europy i język angielski. Mieszka w stanie Nowy Jork i jest żoną pilota wojskowego. Militarne życie na tyle ją zafascynowało, że założyła tematyczny blog dla wojskowych mam i żon -„The only girl among boys”. Przede wszystkim jednak jest autorką książek z gatunku literatury dla młodych dorosłych. Jako pisarka, Rebecca Yarros zadebiutowała w 2014 roku, a jej powieść „Wszystkimi zmysłami” szybko wywindowała ją do grona najbardziej znanych autorek powieści young adult. Polskie czytelniczki mogą znać ją również z takich książek, jak "Ostatni list” czy „Rzeczy, których nie dokończyliśmy”. Największą popularność przyniósł jej jednak debiut fantasy "Fourth Wing".


Tytuł: Onyx Storm. Onyksowa burza
Autor: Rebecca Yarros
Seria: Empireum. Tom 3
Data premiery: 26.02.2025
Wydawnictwo: Filia (Hype)
Liczba stron: 608
Ocena: 8/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia:


Czytaj dalej »

niedziela, 2 marca 2025

13 zapowiedzi książkowych marca

 
Witam was w marcu, kochani! Mam nadzieję, że zimna i ponura zima w końcu zacznie przechodzić w cieplutką wiosnę, bo mam już dość tego chłodnego nastroju. Ale dla umilenia tego czasu mam dla was całą masę marcowych zapowiedzi, w których znalazło się kilka naprawdę świetnych książek. Osobiście patronuję jednej z nich - w tym miesiącu w końcu powraca moja ukochana Mariana Zapata z nową książką "Under Locke"! Skusicie się na którąś z poniższych pozycji?

Mariana Zapata - Under Locke | Współpraca patronacka

Premiera: 13.03.2025

To był mój szef, członek klubu motocyklowego, przestępca. Mężczyzna, którego widywałam z wieloma kobietami. Ale przyciągał mnie całym sobą, co wydawało mi się zarówno dobre, jak i złe. W najgorszym wypadku,  gdyby sprawy pomiędzy nami potoczyły się niezręcznie, mogłabym pójść gdzie indziej. Moje serce zostało już kiedyś złamane. Kolejny zawód miłosny mnie nie zabije.

Po sześciu miesiącach bez pracy, Iris Taylor wyprowadza się z rodzinnego miasta do Austin. Wie, że powinna się cieszyć, że udało jej się szybko znaleźć zatrudnienie… nawet jeżeli właścicielem firmy był członek klubu motocyklowego. Do tego samego należał jej ojciec, który ją porzucił.

Tylko że Dex Locke może okazać się największym dupkiem, jakiego w życiu spotkała. Jest nieuprzejmy, niecierpliwy i nie zna się na zegarku.

A ostatnią rzeczą, jakiej oboje się spodziewali, byli oni sami.


Sarah A. Parker - Kiedy wykluł się księżyc

Premiera: 12.03.2025




Raeve pracuje dla grupy rebeliantów jako elitarna zabójczyni. Jej zadaniem jest wykonywać rozkazy i nie dać się złapać. Do czasu, kiedy rywal Raeve, łowca nagród, obraca w gruzy jej świat, a on a sama wpada w ręce Gildii Szlachty, grupy wpływowych fae.

Kaan Vaegor, jeździec smoków, pogrążony w żałobie po stracie bliskiej osoby, przejmuje władzę w sąsiednim królestwie. Aby ukoić niedający mu spokoju ból serca, wyrusza w podróż, która zaprowadzi go do pilnie strzeżonego więzienia o zaostrzonym rygorze. Tam natyka się na uwięzioną Raeve.

Razem muszą zmierzyć się z prawdą o swojej przeszłości.





Corinne Michaels - Zamknięte serca

Premiera: 12.03.2025

Pierwsza zasada bycia nianią? Nie zakochuj się w samotnym ojcu. Nieważne, jak bardzo jest seksowny…

Kiedy zrzędliwy szeryf Asher Whitlock po raz ostatni widział Phoebe Bettencourt, była nieodpowiedzialną nastolatką, która przypadkowo pozwoliła jego córce obciąć sobie włosy. Teraz kobieta wróciła do rodzinnego miasteczka Sugarloaf, by spróbować odzyskać równowagę po trudnym roku na studiach. Niania Olivii, córki Ashera, właśnie niespodziewanie odeszła z pracy, a mężczyzna musi szybko znaleźć dla niej zastępstwo. Nie jest zachwycony kandydaturą Phoebe, ale dziewczyna zna język migowy, co ułatwia jej szybkie nawiązanie więzi z niesłyszącą Olivią.

Phoebe i Ashera dzieli czternaście lat, a w dodatku ojciec Phoebe jest szefem Ashera. Kiedy zaczyna między nimi iskrzyć, oboje wiedzą, że ulegnięcie pokusie może sprowadzić na nich wyłącznie kłopoty. Poza tym Phoebe ukrywa przed wszystkimi sekret, który wychodzi na jaw. Nie powinna obciążać nim Ashera, jednak im więcej czasu spędzają razem, tym trudniej im oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Czy ich uczucie ma szansę przetrwać? A może złamią sobie serca, a pod koniec lata staną się dla siebie nawzajem tylko miłym wspomnieniem?


Kennnedy Raven - Glow

Premiera: 19.03.2025


Król nie żyje, ale czy to oznacza, że Auren jest wolna?

Wyswobodziłam się spod panowania Midasa i znam swoją wartość. Już nigdy więcej nie pozwolę na to, bym stała się narzędziem w cudzych rękach.

Moje życie składało się z pozłacanych kłamstw, ale opuściłam złotą klatkę. A teraz pragnę powstać niczym Feniks z popiołów i nauczyć się władać moją mocą. To nie będzie proste, bo zabicie króla niesie za sobą konsekwencje.

Na szczęście mam u swego boku innego króla. Będę walczyć dla niego, a on będzie zabijał dla mnie. I jeśli trzeba, ...zostaniemy złoczyńcami.

Nadszedł czas, bym szła własną drogą.



Vi Keeland - Zdarzyło się nad jeziorem

Premiera: 26.03.2025

To miało być sielskie lato nad jeziorem…

Josie Preston potrzebuje przerwy od swojego stresującego, pełnego chaosu życia w Nowym Jorku. Idealnym miejscem na naładowanie akumulatorów wydaje się jej Laurel Lake, w którym dorastał jej ojciec. Jego opowieści sprawiły, że Josie wyobraża sobie to miasteczko jako idylliczne i pełne uroku. Kobieta uznaje więc, że nadszedł czas, aby spakować walizki i odwiedzić wreszcie dom, który odziedziczyła po ojcu.

Miasteczko słynie z przyjaznej atmosfery. Josie ma jednak pecha, bo pierwszą osobą, jaką w nim spotyka, jest jej burkliwy sąsiad Fox Cassidy, były hokeista. W dodatku kobieta robi na nim fatalne pierwsze wrażenie, kiedy przypadkowo wjeżdża w jego skrzynkę pocztową. Mimo to mężczyzna przychodzi Josie z pomocą, kiedy okazuje się, że ze względu na stan domu jej pobyt w Laurel Lake nie będzie przypominał beztroskich wakacji.

Z każdym dniem spędzonym u boku Foxa kobieta zaczyna dostrzegać, że pod jego surową maską kryje się ktoś znacznie bardziej skomplikowany i intrygujący, niż początkowo sądziła.


Samantha Young - As Dust Dances

Premiera: 26.03.2025

Co możesz poświęcić dla miłości?

Dawno temu Skylar Finch była wokalistką amerykańskiego zespołu pop-rockowego odnoszącego wielkie sukcesy. Jednak sława nie dawała jej szczęścia i kosztowała zbyt wiele wyrzeczeń. Lata życia w zakłamaniu zakończyły się tragedią, a Skylar zniknęła z muzycznej mapy Ameryki.

Mija półtora roku. Skylar znajduje swoje miejsce do życia w Glasgow. Ale jest bezdomna, sypia w namiocie na cmentarzu. Zarabia na jedzenie, występując jako uliczna artystka. Udaje się jej zachować anonimowość, ale mimo to przyciąga uwagę Killiana O’Dea, ambitnego dyrektora artystycznego Scyscrapers Records – najważniejszej szkockiej wytwórni fonograficznej.

Killian, od dziecka wychowywany przez wuja, właściciela firmy płytowej, dorastałby w świecie pozbawionym miłości, gdyby nie jego kochająca siostra. Chłopak chce za wszelką cenę zapewnić firmie jeszcze większe sukcesy, a bezdomna dziewczyna, występująca na głównej ulicy Glasgow, ma mu w tym pomóc. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej muzyka tak głęboko go porusza. Ale skoro przemawia do jego mrocznej duszy, na pewno zachwyci tłumy.

Skylar stanowczo odmawia podpisania kontraktu. Zbyt dobrze pamięta dawne czasy… Kiedy jednak doświadcza na własnej skórze, jakie niebezpieczeństwa grożą młodej, bezdomnej kobiecie, zmienia zdanie i zwraca się o pomoc do Killiana. Tworzy się między nimi wyjątkowa więź. Mimo to Skylar nie zamierza podążać ścieżką kariery, którą próbuje wytyczyć dla niej Killian. Kiedy dopada ją własna przeszłość, Killian staje przed dramatycznym wyborem: może zwolnić Skylar ze zobowiązań, zrezygnować z wyrachowanych manipulacji i zaprzepaścić wszystko, co chce osiągnąć, w świecie muzyki lub… stracić kobietę, która teraz znaczy dla niego więcej, niż kiedykolwiek mógł się spodziewać.

Czy kariera będzie dla niego ważniejsza od ukochanej?

Penelope Ward, Vi Keeland - Not Pretending Anymore

Premiera: 18.03.2025

Molly Corrigan długo szukała współlokatorki. Niestety, z każdą dziewczyną, która odpowiedziała na jej ogłoszenie, było coś nie tak. Żadna nie budziła ani zaufania, ani sympatii. Kiedy więc do drzwi zapukał kandydat na współlokatora, postanowiła z nim porozmawiać. Facet okazał się nie tylko zabójczo przystojny, ale także zabawny i charyzmatyczny. Molly jednak odrzuciła jego ofertę. Nie czułaby się swobodnie, mieszkając pod jednym dachem z takim przystojniakiem.

Declan Tate nie miał zamiaru się poddać. Był uparty, przekonujący, piekł wspaniałe babeczki i lubił białe wino - podobnie jak Molly. Ostatecznie dopiął swego i został jej współlokatorem. Oboje szybko się zaprzyjaźnili. To, co czuli do siebie na początku, było czysto platoniczną sympatią. Przecież Molly była zainteresowana przystojnym lekarzem, Willem, a Declan usiłował poderwać uroczą dziewczynę, Julię. Postanowili więc sobie nawzajem pomóc. Plan był prosty: jeśli będą udawali, że są parą, to wzbudzą u tamtych zazdrość i zmuszą ich do działania.

Ku zdziwieniu Molly plan się powiódł. Był tylko jeden problem: nie mogła przestać myśleć o Declanie. Udawane uczucie okazało się prawdziwsze niż wszystko, co dotychczas czuła do jakiegokolwiek mężczyzny.

Tyle że sprawy znacznie się skomplikowały...

Pamiętasz, że miałaś tylko udawać?


Sophie Lark - Nie ma diabła

Premiera: 12.03.2025





Nie mogłem zabić Mary...
Ale to nie znaczy, że Shaw tego nie zrobi.
Mara mieszka w moim domu, jest zawsze przy mnie, zawsze pod moją kontrolą.
Im bardziej na nią naciskam, tym bardziej mi się przeciwstawia.
Odkrywa moje tajemnice, jedna po drugiej. A ja namawiam ją do robienia rzeczy, o których sama nigdy nawet by nie pomyślała...
Shaw nie przestanie na nią polować.
Czy kiedy nadejdzie czas działania, Mara będzie gotowa?







Chloe Liese - Zawsze tylko ty

Premiera: 13.03.2025

Przeciwieństwa się przyciągają, a ta historia jest na to najlepszym dowodem.

Ren jest hokeistą o tak pogodnym usposobieniu, że w jego obecności każdy musi się uśmiechnąć. W dodatku prawdziwy z niego przystojniak. Frankie to mocno stąpająca po ziemi i zrzędliwa z natury menedżerka. Wydawałoby się, że nie ma dwojga ludzi, którzy bardziej do siebie nie pasują. Nikt nie wie, że Ren od lat podkochuje się w dziewczynie, ale ponieważ pracują razem – Frankie zajmuje się mediami społecznościowymi drużyny hokejowej – trzyma się od niej z daleka.

Kiedy nagle los pcha ich ku sobie, okazuje się, że nie tak łatwo bronić się przed uczuciem. Problem w tym, że Frankie nie raz już została zraniona i ma problemy z zaufaniem komukolwiek. Na szczęście Ren nie zamierza zaprzepaścić szansy. Nawet jeśli się nie spodziewa, jak ciężko będzie musiał się napracować, by zdobyć serce dziewczyny.



Helena Hunting - If You Hate Me

Premiera: 12.03.2025

Najlepszy przyjaciel mojego brata. Mój najgorszy wróg. I mój nowy współlokator.

Kiedy Rix w przypływie złości rzuciła pracę, musiała zamieszkać wraz ze swoim bratem i jego najlepszym przyjacielem Tristanem, który był dla niej prawdziwą zmorą. To miało być tylko tymczasowe rozwiązanie i ostatnia deska ratunku, bo życie z zawodowymi hokeistami okazało się trudniejsze, niż się spodziewała.

Tristan był dokładnie tym, czego starała się unikać – niesamowicie przystojnym, aroganckim uwodzicielem o wątpliwej reputacji. Zawsze paradował bez koszulki, jakby chciał ją sprowokować. Ich relacja to był niekończący się ciąg sprzeczek, a każde jego słowo zdawało się testować jej cierpliwość.

Jej celem było przetrwać, dopóki nie znajdzie nowej pracy i własnego miejsca do życia. Była zdeterminowana, by unikać wszystkiego, co mogłoby sprawić, że Tristan stałby się dla niej kimś więcej niż tylko irytującym współlokatorem. Ale okazało się, że granica między miłością i nienawiścią jest dość cienka…


Ali Hazelwood - Not In Love

Premiera: 12.03.2025


Można powiedzieć, że dr Rue Siebert osiągnęła sukces: jej kariera się rozwija, osiągnęła stabilność finansową, za którą tęskniła jako dziecko, i ma przyjaciół, na których może liczyć. Jest inżynierem biotechnologii w Kline. To nowoczesna firma tworząca nanotechnologie dla branży spożywczej. Jej życie jest stabilne, uporządkowane i całkiem przyjemne. Do czasu próby wrogiego przejęcia przez fundusz kapitałowy, na czele którego stoi wkurzająco atrakcyjny gość.

Eli Killgore i jego partnerzy biznesowi chcą mieć w swoim portfelu Kline i kropka. Eli ma swoje powody. I jest facetem, który zawsze dostaje to, czego chce. Z jednym wyjątkiem: Rue. Kobiety, o której bez przerwy myśli. Tylko zdaje się, że nie powinien wdawać się w romans, kiedy jego firma próbuję przejąć jej firmę.

Gdzie zagra o wszystko: w miłości czy w biznesie?




Julia Popiel - Blue Shirt

Premiera: 26.03.2025

Kontynuacja Red Shirt! 

Blake nadal nie wyznała Callumowi, że spotyka się z jego najlepszym kumplem. Ona i Hayden planują, by w końcu to zrobić, ponieważ trzymanie związku w tajemnicy każdego dnia staje się dla nich coraz trudniejsze. Nie dość, że nie mogą okazywać sobie uczuć przy bracie Blake i przyjaciołach, to w dodatku dręczy ich świadomość, że Cal jako jedyny z całej grupy nie zna prawdy o ich relacji.

Poza tym Hayden ma jeszcze inny problem. Jego trener uważa, że jeżeli chłopak chce spełnić swoje największe marzenie i podpisać kontrakt z profesjonalną drużyną z NHL, powinien całkowicie zrezygnować z życia towarzyskiego i poświęcić się grze. Dostaje ultimatum: albo hokej, albo Blake.

McCarthy jest wściekły na trenera, że stawia go przed tak niełatwym wyborem. Czy będzie potrafił zdecydować między sportem a dziewczyną, na której mu zależy?


Lilly Lucas - Może to właśnie miłość

Premiera: 26.03.2025



Wielkie marzenia, sport i… miłość na Hawajach. Co okaże się ważniejsze?

Louisa, wschodząca gwiazda niemieckiego tenisa jest zdruzgotana po niedawnej kontuzji kostki. Czeka ją teraz rekonwalescencja, którą spędzi w szkole tenisowej swojej matki chrzestnej na Hawajach. Podczas pierwszego treningu na plaży traci przytomność i budzi się na kanapie przystojnego surfera, Vince`a Greenfielda. Okazuje się, że intrygujący chłopak nie jest w najlepszych stosunkach z jej chrzestną i choć Louise pragnie pozostać lojalna wobec Kay, to Vince pociąga ją coraz bardziej. Do czasu, gdy okaże się, że zataił przed nią kilka ważnych rozdziałów swojego życia...

Romantyczny początek bestsellerowej trylogii autorki, której książki sprzedały się już w ponad milionie egzemplarzy.


Czytaj dalej »

czwartek, 27 lutego 2025

Elle Kennedy, Sarina Bowen - On | Patronat medialny



Nie grają w jednej drużynie. A może jednak?

Jamie Canning nigdy nie potrafił zrozumieć, dlaczego stracił swojego najlepszego przyjaciela. Cztery lata temu jego dowcipny i łamiący wszelkie zasady współlokator nagle, bez słowa wyjaśnienia zerwał kontakt. No dobrze, być może podczas ostatniej nocy na obozie hokejowym, gdy mieli osiemnaście lat, sprawy zaszły trochę za daleko. Ale to przecież tylko wygłupy po pijaku! Nikt od tego nie umarł.

Ryan Wesley najbardziej żałuje tego, że namówił swojego bardzo hetero kumpla na zakład, który przesunął granice ich relacji. Teraz, gdy ich drużyny mają stanąć naprzeciwko siebie w krajowych mistrzostwach, Wes widzi szansę, żeby wreszcie przeprosić. Wystarcza jednak jedno spojrzenie na dawny obiekt westchnień, a bolesne wspomnienia wracają z pełną mocą.

Jamie długo czekał na odpowiedzi, ale zamiast nich zyskał jeszcze więcej pytań: czy jedna noc może zniszczyć przyjaźń? A sześć tygodni? Gdy Wes niespodziewanie pojawia się na obozie, by wspólnie trenować przez kolejne gorące lato, Jamie będzie miał okazję odkryć kilka rzeczy o swoim dawnym przyjacielu… i coś naprawdę ważnego o sobie.


Wszyscy już znamy i kochamy hokeistów Elle Kennedy z drużyny Briar, ale co powiecie na małą zmianę klimatu i romans MM o hokeistach z dwóch przeciwnych drużyn, którzy niegdyś byli przyjaciółmi, a teraz ponownie się spotykają jako trenerzy na obozie hokejowym dla młodzieży? Może część z was kojarzy Jamiego i Wesa jako bohaterów drugoplanowych z książek "Dobry chłopak" i "Zostań" autorek, które pojawiły się u nas już lata temu - teraz w końcu mamy szansę poznać ich własną historię! I jak to w znanym stylu Kennedy & Bowen, autorki serwują nam przednią zabawę pełną dobrego humoru, niesamowitego napięcia i chemii nie z tej ziemi, a także przeróżnych emocji. Wszystko to składa się na kolejną przyjemną hokejową propozycję, którą z największą radością wam dzisiaj polecam.

Wes i Jamie poznali się jako nastolatkowie na obozie hokejowym w Lake Placid, gdzie wspólnie spędzali każde lato. Łączyła ich wyjątkowa przyjaźń podsycona zdrową rywalizacją i wspaniałymi wspomnieniami, nawet jeśli mieli dla siebie tylko wakacje. Niestety wszystko się skończyło pewnego lata w wyniku podsycanego alkoholem wyzwania, po którym Wes na dobre zerwał kontakt z Jamiem. Nie był w stanie stanąć po tym twarzą w twarz z przyjacielem, w którym sekretnie się podkochiwał, wiedząc, że dla niego to wyzwanie to był zapewne jeden wielki błąd. Lata później ich drużyny uniwersyteckie walczą o miejsce w finałach o puchar, a ich pierwsze spotkanie po latach na nowo budzi tęsknotę za utraconą przyjaźnią. Wes postanawia, że czas najwyższy zawalczyć o dawnego przyjaciela i jedzie za nim na ich dawny obóz, gdzie latem oboje mają pracować jako trenerzy hokeja przed ich pierwszymi sezonami w NHL. Obiecuje sobie, że nie da się już ponieść uczuciom, które nigdy nie zniknęły... nie spodziewa się jednak, że Jamie może mieć wobec niego inne plany.

Nie czytałam jeszcze niestety żadnej książki napisanej przez Sarinę Bowen, ale twórczość Elle Kennedy znam jak własną kieszeń i jeśli jest coś, czego zawsze mogę się spodziewać po jej książkach, to dobrej zabawy. I właśnie to znalazłam, czytając "On". Prawdziwą, momentami bardzo gorącą zabawę, ale też podszytą wieloletnimi emocjami historię, która skradła moje serce. To prosta, bardzo szybka książka, przy której nie trzeba za wiele myśleć, bo kolejne strony same się przekręcają, serce bije w rytmie rosnącego napięcia między Wesem i Jamiem, a policzki pokrywa największy rumieniec przy każdym ich zbliżeniu.

Coś w tej historii uderzyło mnie prosto w serce i myślę, że dużo wspólnego mogą mieć z tym sami Wes i Jamie. Pokochałam tę dwójkę i to, że z jednej strony mamy do czynienia z przerośniętymi hokeistami, a z drugiej ze zwyczajnymi ludźmi, którzy gubią się trochę w swoich uczuciach, próbują się jakoś w nich połapać i odsłonić przez jedyną osobą, która może ich prawdziwie zranić. Wes nie ukrywa przed rodziną i kolegami z drużyny, że jest gejem, ale też przed nikim się przed tym nie obnosi - dobrze wie, że nie każdy zareaguje na tę wiadomość pozytywnie, a nie może pozwolić, aby zagroziło to jego karierze w NHL. Cztery lata temu jednak nie potrafił się do końca przyznać, że zakochał się w swoim najlepszym przyjacielu, który zdecydowanie jest hetero i dlatego jego pierwszą reakcją była ucieczka.

Jamie natomiast przez cztery lata nie potrafił zrozumieć, co takiego zrobił nie tak, że stracił Wesa na dobre. Sam zresztą nie był świadomy tego, przez co przechodził Wes, dopóki nie spotkali się ponownie po latach. Autorki rewelacyjnie i bardzo naturalnie zgłębiają to, jak powoli odkrywa swoją seksualność i akceptuje to, że być może zależy mu na Wesie trochę bardziej, niż tylko na przyjacielu. Może zajmuje mu chwilę zrozumienie, że może być biseksualny, ale ich więź jest tak wrysowana w ich DNA, że to najbardziej naturalna przemiana od przyjaźni w coś więcej.

Uwielbiam ich docinki, ich otwartość na siebie, na wspólne odkrywanie nowych rzeczy. Kocham te pełne wrażliwości momenty, w których Wesa dopadały wątpliwości, czy jest wystarczający dla Jamiego po tylu latach cichego wzdychania do niego na odległość, ale Jamie był zawsze przy nim, gotowy udowodnić, że wybiera właśnie jego. A najmocniej uwielbiam to, że cała ich relacja budowana jest na fundamencie prawdziwej, wieloletniej przyjaźni, która nie zniknęła nawet pomimo rozłąki, bo ich więź jest wyjątkowa, pełna wspomnień, ważnych momentów, które znaczą dla ich historii wszystko.

Elle i Sarina po prostu wiedzą, jak stworzyć tak dobrą chemię, że czytelnik nie będzie się mógł od książki oderwać. Pochłaniał mnie każdy moment, w którym napięcie między Jamiem i Wesem sięgało zenitu, w którym testowali granice przyjaźni i poddawali się tej niesamowitej chemii, która między nimi istnieje. Nie jestem fanką scen erotycznych, wszyscy dobrze to wiedzą, a jednak u Elle Kennedy nigdy mi one nie przeszkadzały, bo są zwyczajnie dobrze napisane. Być może dlatego, że nie mam wrażenia, jakbym czytała tanie sceny, a sceny, które są oczywiście bardzo pikantne i obrazowe, ale też podszyte emocjami i więzią, jaka łączy bohaterów, dzięki czemu zawsze są wyjątkowe. I tak bardzo, BARDZO gorące!

Już po raz kolejny autorkom udało się stworzyć przyjemną hokejówkę, która jest idealnym połączeniem słodyczy oraz pikanterii z emocjami. Myślę, że to będzie też idealna pozycja dla osób, które nie miały jeszcze styczności z romansami MM - poznawanie historii Wesa i Jamiego to sama radość i mam ogromną nadzieję, że pokochacie ich równie mocno, jak pokochałam ich ja. Tylko ostrzegam: nie czytajcie tej książki w miejscu publicznym, bo rumieńce i wybuchy śmiechu gwarantowane!


ELLE KENNEDY to kanadyjskiego pochodzenia autorka romansów. Napisała takie książki jak "Błąd" czy "Układ". Znalazła się na liście bestsellerów New York Time, USA Today oraz Wall Street Journal. Jest również znana pod pseudonimem Leeanne Kenedy.

W 2010 roku pisarka była nominowana do prestiżowej nagrody RITA Award za swoją debiutancką powieść "Silent Watch". Ponadto nominowano ją do Goodreads Choice Award w kategorii: najlepszy romans.

Elle Kennedy dorastała w Toronto, Ontario, natomiast w 2005 r. ukończyła anglistykę na Uniwersytecie Nowojorskim. Już od najmłodszych lat wiedziała, że pragnie zostać pisarką i już jako nastolatka usilnie próbowała spełnić to marzenie. Na chwilę obecną pisze dla kilku różnych wydawców. Ponadto twierdzi, iż uwielbia silne bohaterki oraz seksownych alfa bohaterów.

SARINA BOWEN to amerykańska pisarka bestsellerowych powieści, autorką m.in. serii "True North" oraz książki "Brooklyn Bruisers".


Tytuł: On
Autor: Sarina Bowen & Elle Kennedy
Tytuł w oryginale: Him
Seria: Him. Tom 1
Data premiery: 25 lutego 2024
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ocena: 9/10

Współpraca patronacka z Wydawnictwem Zysk i S-ka:



Czytaj dalej »

niedziela, 23 lutego 2025

Lynn Painter - Nie mów "tak"



Jakie plany ma los wobec dwojga zakłócaczy ślubów, którzy nie wierzą w miłość?

Sophie Steinbeck, przyszła panna młoda, staje przed trudnym wyborem: wyjść za narzeczonego, który ją zdradził, aby nie ryzykować kariery ojca, albo zakończyć związek z niewiernym partnerem. Wtedy na scenie pojawia się Max – czarujący profesjonalista – i z nutą współczesnego rycerstwa przerywa ceremonię, ratując Sophie przed nieudanym małżeństwem.

Wkrótce Sophie i Max tworzą niezwykły duet – wspólnie pomagają innym, uwalniając ich od niepożądanych związków. Kiedy przyjmują zlecenie od mężczyzny mającego ożenić się z byłą dziewczyną Maxa, Sophie spodziewa się, że Max wykorzysta sytuację, by zemścić się na kobiecie, która złamała mu serce. Ku jej zdziwieniu Max wydaje się jednak rozdarty i niepewny swoich uczuć. Sophie natomiast odkrywa, że ta sytuacja budzi w niej zazdrość…


Najnowsza komedia romantyczna Lynn Painter przedstawia nam historię dwóch nieznajomych, którzy łączą siły w... przerywaniu ślubów. Koncept bardzo ciekawy i obiecujący rozrywkę, prosto z rom-comowych klasyków z lat 2000. (moich absolutnie ulubionych), ale czy autorce udało się go w pełni wykorzystać? Z pewnością dostajemy tu dokładnie to, co autorka zawsze zapewnia, czyli dużo śmiechu i zabawy. Jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej - cóż, niestety w tej książce tego nie dostaniecie.

Gdy Max zostaje zatrudniony, by przerwać ślub Sophie po tym, jak kobieta dowiaduje się o zdradzie swojego narzeczonego, żadne z nich nie spodziewa się, że będzie to początek świetnej współpracy i przyjaźni. Mężczyzna miał tylko pomóc Sophie w zakończeniu związku tak, by nie ucierpiał na tym jej ojciec. Kilka miesięcy później kobieta dostaje jednak propozycję trudną do odrzucenia: Max proponuje jej połączenie sił i przerwanie razem kolejnego ślubu. Tak zaczynają pracować razem jako profesjonalni zakłócacze ślubów, co z pewnością ma też swoje plusy w ich życiu prywatnym. Żadne z nich nie myśli o nowym związku, Sophie nie wierzy w prawdziwą miłość, a Max wcale miłości nie pragnie, ale kiedy spędzają razem tyle czasu, coraz trudniej jest zaprzeczyć wzajemnemu przyciąganiu - tym bardziej, że tak świetnie bawią się w swoim towarzystwie. Ich relacja staje jednak pod znakiem zapytania, gdy przeszłość daje o sobie znać...

Sięgam po każda nową książkę Lynn Painter z pewnością, że miło spędzę czas. Na jednych książkach bawiłam się lepiej (zdecydowanie preferuję jej młodzieżówki), na innych trochę gorzej, ale zawsze mam gwarancję niezobowiązującej i szybkiej lektury. Obawiam się jednak, że jeśli chodzi o jakość, nie zawsze jej książki spełniają moje oczekiwania i ta historia jest właśnie tego przykładem. Pierwsze sto stron to było dla mnie wyzwanie - czytałam je prawie trzy dni, nie mogłam się wkręcić i czułam się bardzo oderwana od bohaterów. Koncept na historię może i jest fajny, ale wiele brakuje w jego wykonaniu, aby utrzymać uwagę czytelnika.

Książka w końcu nabiera tempa, ale dzieje się to głównie za sprawą chemii między Sophie i Maxem oraz ich interakcjom. Tego jednego książce nie można zarzucić - z uśmiechem i przyjemnością czyta się ich pełne humoru dialogi pełne flirciarskiego podtekstu. W każdej ich interakcji widać, że spędzanie ze sobą czasu to dla nich czysta przyjemność. Dobrze się razem bawią i jest w nich naturalność. Niestety poza tym nie dostajemy szansy, aby jakoś poważniej zgłębić ich uczucia, bo tak jak większość rzeczy w tej książce - autorka przedstawia tę historię bardzo powierzchownie.

Sophie i Max to bardzo jednowarstwowe postacie, o których nie wiemy za wiele poza ich nieudanymi przeszłymi relacjami oraz awersją do miłości. Właściwie cały konflikt kręci się wokół tego, że nie chcą się w sobie zakochać, ani wchodzić w prawdziwy związek. Tkwią na granicy relacji z korzyściami, a czymś więcej, a wisienką na torcie jest konflikt pod koniec historii, który strasznie mnie zirytował i tylko jeszcze mocniej zniechęcił. Chciałabym od tej relacji czegoś więcej, niż tylko pociągu fizycznego; jakiejś komunikacji i fundamentu pod solidniejszy związek. Niestety nic takiego nie dostajemy.

"Nie mów tak" to niestety książka, która nie zapadnie mi na dłużej w pamięci. To fajna komedia romantyczna na wieczór, ale czytelnicy wymagający trochę bardziej rozwiniętych książek mogą się rozczarować. Nie uważam jej za złą historię, myślę, że w zależności od oczekiwań można się na niej fajnie bawić, ale ja osobiście chciałabym czegoś więcej - lepszego rozwinięcia bohaterów, zgłębienia więzi między innymi postaciami, nie tylko między Sophie i Maxem. Raczej uważam ją za jedną ze słabszych książek Lynn Painter.


Lynn Painter – pisze powieści dla młodzieży i dla dorosłych. Mieszka w Nebrasce z mężem i gromadką dzieci, a kiedy nie czyta lub nie pisze, są duże szanse, że sączy napoje energetyczne i ogląda komedie romantyczne.


Tytuł: Nie mów "tak"
Autor: Lynn Painter
Tytuł w oryginale: Happily Never After
Data premiery: 12.02.2025r.
Wydawnictwo: Papierowe Serca
Liczba stron: 328
Ocena: 6/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Papierowe Serca:

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia