niedziela, 6 września 2026

Podsumowanie czytelnicze sierpnia


Sierpień to był dla mnie miesiąc podróży i odpoczynku, ale też niestety wielu ciężkich mentalnie momentów, a więc na czytanie nie miałam tak wiele czasu, jakbym chciała. Te długie godziny w drodze i w locie umilały mi tym razem głównie romanse i komedie romantyczne dla poprawy humoru, a miesiąc zakończyłam nadchodzącą premierą, o której nie mogę się doczekać, by wam coś więcej zdradzić. Trafiały mi się same przyjemne książki i szczerze poleciłabym każdą z nich, więc mimo wszystko uważam sierpień za udany czytelniczo miesiąc - czasami potrzeba po prostu takich lekkich, niewymagających książek, dzięki którym można się oderwać od życia.


CO ZA BAŁAGAN - 4


W zeszłym miesiącu miałam okazję czytać przedpremierowo najnowszą książkę Lynn Painter i muszę przyznać, że to jedna z lepszych powieści autorki, która nie jest młodzieżówką. Na ogół mam dość skomplikowaną relację z jej książkami dla dorosłych czytelników, ale ta komedia romantyczna odhacza wszystkie punkty, wywołuje szeroki uśmiech, gwarantuje wybuchy śmiechu i zapewnia dobrą rozrywkę. Jest czasami naciągana i nie brakuje kilku wad (najbardziej irytował mnie brak komunikacji), ale chemia między głównymi bohaterami i naturalność w ich interakcjach wszystko wynagradzają. Mamy tu cały ten chaos udawanego związku i połączenie osób z dwóch różnych światów, ale nie da się im nie kibicować. Naprawdę dobrze się na niej bawiłam.
 

FIRE AWAY - 4,25


 
To chyba pierwszy kowbojski romans, który mi się podobał od początku do końca. Świetni bohaterowie, główni i poboczni (jeśli lubicie element found family, to na pewno wam się ta powieść spodoba), naturalna chemia między Savannah i Warrenem, klimat rancza i małego miasteczka, chwile pełne śmiechu i rodzinnego ciepła, a nawet zaskakujący wątek kryminalny, którego się nie spodziewałam. Niektóre wątki mogły być trochę bardziej dopracowane, ale poza tym świetnie mi się tę książkę słuchało i bardzo chętnie zapoznam się kiedyś z pozostałymi tomami.
 
 
 

POROZMAWIAJMY O EKSIE - 4


Ta książka jest dla osób, które uwielbiają rom-comy z lat 90. i 2000. Widziałabym ją na ekranie i chyba głównie z tego powodu tak świetnie się na niej bawiłam. Bohaterowie są autentyczni, obydwoje mają wiele do przepracowania, a ich droga od wzajemnej niechęci i rywalizacji w miejscu pracy, przez przyjaźń, aż po coś więcej, wypada realistycznie, momentami emocjonalnie. Można się też pośmiać i gwarantuję wam, że będziecie kibicować Domowi i Shay, aby w końcu przekroczyli granice. Frustrował mnie jedynie ten brak komunikacji między nimi jeśli chodziło o ich uczucia do siebie, bo zostało to przeciągnięte aż za bardzo. Poza tym dobrze się bawiłam i w przyszłości chętnie poznam inne książki autorki.
 
 
 

IN STORMY WEATHER - 4,25


"In Stormy Weather" to kolejna świetna powieść od Chelsei Curto. Na pewno spodoba się osobom, które lubią w romansach trochę akcji - jeśli znacie film "Twisters", to ta powieść ma bardzo podobny klimat. Wspólne gonienie za zjawiskami pogodowymi i dwójka osób, która pod warstwą wieloletniej rywalizacji ukrywa wiele niewypowiedzianych na głos uczuć. Uwielbiam slow burn w tej historii, te nawiązania do ich wspólnej historii, powolne odkrywanie, że być może ich drogi zawsze miały się ze sobą przeciąć. Savannah i Quincy sprawili, że miałam motylki w brzuchu i tylko czekałam, aż napięcie między nimi wybuchnie. Rozczarował mnie jedynie trochę finał, ale mimo wszystko była to świetna historia, którą bardzo polecam.
 

TBA

Pod koniec miesiąca miałam okazję czytać przedpremierowo jedną z nadchodzących premier i chociaż nie mogę wam na razie zdradzić szczegółów, o jaką książkę chodzi, to powiem tyle, że możecie wyczekiwać kolejnej świetnej komedii romantycznej! W szczególności, jeśli lubicie fake dating i motyw najlepszego przyjaciela brata...

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dzięki za przeczytanie mojego wpisu! Byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił/a komentarz ze swoją własną opinią :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia