Nothing can rain on Quincy Monroe’s parade. She’s a woman-in-STEM with a PhD in atmospheric sciences, the host of a successful online weather show, and has one million followers on her meteorology Instagram.
Quincy has spent endless hours forging her path in this male-dominated field, becoming one of the best in the industry. And with a new job opportunity, nothing can derail her success. Except for the ill-timed arrival of Sebastian Dunn.
Sebastian is her best friend’s brother, her long-suffering academic and professional rival, and a flashy TV weatherman from New York City that everyone swoons over. Everyone but Quincy.
Over a scorching Florida summer and record-breaking hurricane season, Sebastian and Quincy are forced into close proximity. Setting aside their grudges to chase storms and stay alive is one thing, but can they weather the inevitable collision of their hearts?
Odkąd dwa lata temu obejrzałam film "Twisters" (który swoją drogą bardzo polecam) miałam ochotę na książkę o podobnej tematyce i w końcu ją znalazłam - i to napisaną przez Chelseę Curto, która zdobyła moją sympatię serią hokejową "DC Stars". Ta historia zapewne nie podejdzie każdemu, ale jeśli też fascynują was zjawiska pogodowe i lubicie trochę akcji z romansem, to jestem pewna, że będziecie się na niej świetnie bawić. W "In Stormy Weather" mamy rewelacyjny slow burn pomiędzy dwójką ludzi z długą historią i skłonnością do wiecznej rywalizacji, przesympatycznych bohaterów i do tego nutkę niebezpieczeństwa, która dodaje całości dynamiczności. Motylki w brzuchu gwarantowane, nie tylko z ekscytacji, ale i z nerwów!
Quincy Monroe ciężko pracowała na sukces jako jedna z niewielu kobiet w jej branży. Jako prowadząca popularnego programu internetowego o zjawiskach pogodowych dobrze zna swoją wartość, choć ludzie często lekceważą jej liczne sukcesy i tytuł doktora z nauk o atmosferze. Kiedy otrzymuje szansę objęcia nowej posady, która pozwoliłaby jej pomagać większej ilości ludzi i edukować ich na tematy katastrof naturalnych oraz pogody, postanawia zrobić wszystko, aby ją zdobyć. Nawet jeśli oznacza to stanięcie twarzą w twarz z jej odwiecznym rywalem, Sebastianem Dunnem. Sebastian to brat jej najlepszej przyjaciółki i zmora jej życia - odkąd sięga pamięcią zawsze starał się być od niej we wszystkim lepszy, w szkole, na studiach, w pracy. Ale dotąd dzieliły ich kilometry, a teraz powraca z Nowego Jorku ze swojej ciepłej posady prezentera pogody, aby relacjonować na żywo nadchodzący sezon huraganowy i zdaje się, że jest wszędzie. Quincy i Sebastian rzucają się w pogoń za burzami i chcąc czy nie ich drogi ciągle się przecinają. Niespodziewanie jednak okazuje się, że pracując razem mają więcej frajdy, niż mogliby się spodziewać i coraz trudniej jest im ignorować wszystkie buzujące od lat uczucia...
Odkąd byłam mała, zawsze fascynowały mnie burze i inne zjawiska pogodowe. Oczywiście pogromczynią huraganów nigdy nie zostanę, ale jestem jedną z tych osób przyklejonych do okna lub siedzących na balkonie kiedy na zewnątrz szaleją błyskawice, a więc naturalnie zawsze też ciągnęło mnie do filmów i książek, w których mamy element katastrofalny związany z pogodą. Chelsea Curto w swojej najnowszej powieści zabiera nas do świata dwójki ludzi, których wiele dzieli, ale za to łączy ten jeden element, który zawsze prowadził do tego, że ich ścieżki się przecinały - miłość do pogody. I może nie będzie to romans dla każdego, zwłaszcza jeśli nudzi was gadka o nauce i cała ta pogodowa otoczka, ale dla mnie ta książka to była świetna zabawa.
Zacznijmy od tego, że bardzo polubiłam Sebastiana i Quincy i szczerze każda chwila z nimi spędzona to była przyjemność. Z jednej strony mamy niezwykle inteligentną i zdeterminowaną Quincy, która uwielbia dzielić się z innymi swoją wiedzą, co też robi na swoich mediach społecznościowych. Jest świadoma tego, że jako kobieta ma w tej branży mocno pod górkę, ale nie pozwala zewnętrznym głosom wpływać na to, co kocha robić. Z drugiej mamy Sebastiana z tym jego dziarskim uśmieszkiem i ogromną pewnością siebie, który wręcz uwielbia doprowadzać Quincy do szału. Poznajemy ich jako odwiecznych rywali, gdzie on czerpie radość z ich rywalizacji, a ona nie udaje, że uważa go za aroganckiego dupka. Ale ta dwójka to o wiele więcej, niż widzimy na pierwszy rzut oka i to właśnie sprawia, że ich historia jest tak uzależniająca.
Historia Sebastiana i Quincy to tak naprawdę wieloletni slow burn, który tylko czekał na odpowiedni moment, by wybuchnąć. Może i wydaje się, że napięcie między nimi zawsze podsycała jedynie ta chęć do rywalizacji we wszystkim, co robili, ale dopiero w momentach prawdziwych chwilach wrażliwości zauważamy, jak cienka jest granica między ich gierkami, a wzajemną fascynacją i wręcz obsesją. Jest to w szczególności widoczne w zachowaniu Sebastiana, który zresztą nawet nie stara się ukrywać, jak bardzo ciągnie go do Quincy. Najlepiej bawiłam się na tych chwilach, gdzie obydwoje zrzucali maski i ukazywali, od jak dawna była między nimi ogromna chemia i jak bardzo ich do siebie zawsze ciągnęło. Aż czasami nie mogłam usiedzieć na miejscu, bo mnie nosiło, czekając aż całe to napięcie między nimi wybuchnie!
Mogę wam też śmiało napisać, że ta dwójka stanie się waszymi nowymi ulubionymi książkowymi postaciami. Sebastian to ideał książkowego chłopaka, który zawsze jest idealnie nastawiony do potrzeb i uczuć Quincy. Zna ją jak własną kieszeń, potrafi pociągnąć za odpowiednie sznurki, by wywołać w niej odpowiednią reakcję, ale jednocześnie zawsze zachwyca się jej dokonaniami i wspiera ją we wszystkim, co robi i ją szanuje - nawet jeśli oznacza to, że sam będzie musiał zrezygnować z rzeczy, których pragnie. Gdy zaglądamy poza maskę tej uwielbianej przez publiczność osoby, dostrzegamy w nim zwyczajnego człowieka, któremu obecne życie zawodowe nie sprawia już radości i który poszukuje znowu tej zapałki, która rozpali w nim pasję. Quincy pokochałam równie łatwo, ale Curto nie stworzyła jeszcze ani jednej żeńskiej postaci, której bym nie polubiła. Doceniam bardzo autorkę za to, że realistycznie mówi o wyzwaniach, z jakimi musi się zmierzyć jako kobieta, nawet jeśli czasami inni bohaterowie podnosili mi ciśnienie swoim zachowaniem. Kolejna silna bohaterka, którą szczerze podziwiam!
"In Stormy Weather" to romans z elementem akcji i nutką niebezpieczeństwa, którego tak naprawdę jedyną małą wadą - w moim odczuciu - jest finał. Nie było to złe zakończenie, ale moim zdaniem scenę akcji pod koniec można było trochę bardziej podkręcić, bo trochę pozostawiła we mnie niedosyt. Poza tym naprawdę świetnie się na tej książce bawiłam i uwielbiam wszystko w wątku Quincy i Sebastiana. Ich przekomarzanki słowne, skłonność do rywalizowania, ich grę w "Prawda czy Wyzwanie", te drobne i wielkie gesty, pełne wrażliwości chwile oraz subtelne nawiązania do przeszłości, które doprowadziły ich do tego momentu, gdzie ich uczucia w końcu wybuchają. Niewiele książek wywołuje we mnie to uczucie motylków z podekscytowania, ale tej dwójce się to udało. Mam więc ogromną nadzieję, że kiedyś doczekamy się tej książki w polskim wydaniu!
CHELSEA CURTO to stewardessa oraz autorka zabawnych, słodkich i pikantnych romansów. Jej najpopularniejsze serie to "D.C. Stars" o hokeistach oraz "Love Through a Lens". Kiedy nie tworzy zabawnych historii miłosnych, spędza czas, podróżując między północnym wschodem Stanów a Florydą, i zastanawia się, którą książkę przeczytać jako następną.
Tytuł: In Stormy Weather
Autorka: Chelsea Curto
Data premiery: 14.07.2026
Język: angielski
Liczba stron: 395
Ocena: 9/10





Brak komentarzy
Prześlij komentarz
Dzięki za przeczytanie mojego wpisu! Byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił/a komentarz ze swoją własną opinią :)