wtorek, 11 maja 2021

Jennifer L. Armentrout - Brave (Wicked #3)



Ivy Morgan hasn't been feeling like herself lately. Not like anyone can blame her. After all, being held captive by a psychotic fae prince hell-bent on permanently opening the gates to the Otherworld is bound to leave some mental scars.

It’s more than that, though. Something dark and insidious is spreading throughout Ivy, more powerful than she could ever imagine... and it’s coming between her and the man she’s fallen deeply in love with, elite Order member Ren Owens.

Ren would do anything to keep Ivy safe. Anything. But when he makes a life altering choice for her, the fallout of his act has far reaching consequences that threaten to tear their lives apart.

If Ivy is going to have any hope of surviving this, she must put aside the hurt and betrayal she feels, and work with not only those she loves, but with an enemy she would rather kill than ever trust. War is coming, and it soon becomes clear that what Ivy and Ren thought they knew about the Order, themselves, and even their enemies, has been nothing but a cluster of dangerous, deadly lies.

Ivy knows she must be more than just brave to save those she loves--and, ultimately, to save herself.
Because behind every evil fae Prince, there’s a Queen….


"Brave" to już finał trylogii "Wicked" i jednocześnie część, którą najbardziej pragnęłam odłożyć w czasie, oraz przeczytać ją od razu, bo pragnęłam wiedzieć jak Armentrout tę historię zakończy. Po "Torn" potrzebowałam chwili, żeby się pozbierać, zwłaszcza po tym, jak Ivy i Ren trafili w sidła Księcia i innych Elfów, gdzie byli wykorzystywani, zmuszani do różnych rzeczy i manipulowani, o czym strasznie ciężko się czytało. Czasami nie mogłam wręcz uwierzyć, że autorka się do tego posunęła. Gdy wreszcie udaje im się uciec i znajdują schronienie u dobrych Elfów, gdzie Książę ich nie dopadnie, wszystko powinno się zacząć układać. W końcu nic im już nie grozi. Teoretycznie. W rzeczywistości jednak trauma jest dla Ivy zbyt głęboka, czuje, że każdy obserwuje ją z nieufnością z powodu tego, kim jest i zaczyna się w sobie zamykać. Przed przyjaciółmi, przed Tinkiem, nawet przed Renem. Nie może spać, nie może jeść i czuje się tak, jakby będąc przetrzymywana przez Księcia utraciła cząstkę siebie, której już nigdy nie odzyska. Niebezpieczeństwo jednak nie zniknęło i Książę nadal gdzieś tam na nią czeka.

Widzicie, kiedy myślałam, że nie może być już gorzej, autorka znowu udowodniła mi inaczej. Moje serce bolało, czytając jak bardzo uderzyło w Ivy to, co się jej przytrafiło. Przeszła przez tak wiele okrutnych rzeczy, że pragnęłam przejąć trochę jej bólu i sprawić, żeby wszystko magicznie się naprawiło. Jej cierpienie wylewało się przez strony, a co bolało jeszcze bardziej, to bezsilność Rena, który nie wiedział jak jej pomóc, chociaż cały czas przy niej był. Trzymał ją w objęciach, gdy miewała koszmary, próbował z nią rozmawiać, ale to nie wystarczało. Chyba po raz pierwszy właśnie w tym momencie poleciały mi łzy. Z cierpienia dla tej dwójki, którzy szczerze zasłużyli na trochę szczęścia i spokoju. Jednocześnie cieszę się, że autorka nie przeleciała przez ten wątek obojętnie, bo takie przeżycia z pewnością odcisnęłyby piętno na każdym i ukazanie tego było potrzebne. Zresztą ta dwójka przetrwałaby wszystko. Ich uczucia do siebie są zbyt silne, by coś je przerwało, co udowadniają raz za razem. A co więcej, oboje są urodzonymi wojownikami i pomimo wielu traumatycznych przeżyć w końcu zawsze się podnoszą.

W porównaniu z "Torn" akcja tutaj trochę zwalnia, więc nabieramy chwilę oddechu, ale nie na długo. Tym razem bohaterowie muszą się zmierzyć z planem zabicia Księcia i zamknięcia drzwi do Innego Świata, co z każdej strony stawia Ivy w niebezpieczeństwie. Tutaj autorka zdradza pewien wątek, który zszokował mnie tak mocno, że musiałam trzy razy przeczytać całą scenę, żeby się upewnić, czy dobrze zrozumiałam. Zrzucenie takiej bomby było kompletnie niespodziewane, a jednocześnie genialne do tego stopnia, że otwiera wiele możliwości na kontynuację, co zresztą dostajemy w kolejnych nowelkach, które są swego rodzaju spin-offem tej trylogii. Jestem ich teraz jeszcze bardziej ciekawa i z pewnością kiedyś po nie sięgnę. Zakończenie, chociaż satysfakcjonujące, też pozostawia wiele spraw otwartych. Co mnie jednak trochę wybiło z rytmu, to kilka wielkich dziur, które szczególnie mocno rzucają się w oczy, gdy czyta się te książki jedna po drugiej. Jak to się stało, że chociażby jeden z bohaterów magicznie zmienia imię z jednej książki do drugiej? Albo dość ważna bohaterka najpierw ma 20 lat, a potem ponad 30?

Narzekam trochę na to, że ta seria jest dość przewidywalna i mało oryginalna, jeśli by ją porównać z innymi seriami Armentrout, ale tak zupełnie szczerze, chyba nie potrafiłabym nie polubić czegoś napisanego przez nią. Ta autorka dobrze wie co lubię i zawsze mi to daje. Jej książki dają mi poczucie komfortu, sięgam po nie i wiem, że się nie zawiodę, nawet jeśli nie będą idealne. Właśnie tak było z "Wicked" - to nie jest seria idealna, czasami coś mi zazgrzytało, ale i tak bawiłam się rewelacyjnie, pokochałam tych bohaterów, a ten świat wciągnął mnie całkowicie. Tink szczególnie zyskał moją sympatię i bardzo podobało mi się to, co autorka zaczęła rozwijać między nim, a inną postacią. Teraz nabrałam ogromnej ochoty przeczytania zupełnie osobnej książki o nim i Fabianie - pewnie się jej nigdy nie doczekam, ale pomarzyć można. Osobiście uważam, że byłaby genialna, bo dynamika między nimi i ogólnie cała postać Tinka to duża część dlaczego ta seria mi się podoba.

Starałam się ignorować ten fakt podczas lektury, ale "Brave" to już ostatnia część i z zaskoczeniem przyjęłam to, że bardzo przykro było mi się z tymi bohaterami rozstać. Pomimo tego, że to nie jest moja ulubiona seria JLA, to ma ona swoje plusy, a największym są właśnie bohaterowie, dzięki którym pomimo swoich wad lektura tej serii to była przyjemność i aż do samego końca czytałam z  zainteresowaniem jak to wszystko się zakończy. To była seria wypełniona akcją, emocjami, nawet cierpieniem, z rewelacyjnym wątkiem miłosnym między Ivy i Renem (pełnym pasji, namiętności, pikanterii i miłości), a także wieloma przedziwnymi i ocieplającymi serce przyjaźniami. Będę za nimi tęsknić. I z pewnością sięgnę kiedyś po nowelki, chociaż opowiadają one już o innych bohaterach. Dla fanów Armentrout myślę, że "Wicked" może się spodobać. Teraz pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że kiedyś doczekamy się polskiego wydania.


JENNIFER L. ARMENTROUT - Bestsellerowa autorka New York Timesa i USA Today.  Jennifer pochodzi z Zachodniej Virginii i tam też mieszka do tej pory z mężem i psami. Urodziła się 11 czerwca 1980 roku. Autorka twierdzi, iż pisze przez 8 godzin niemal każdego dnia. Jeśli tego nie robi, swój czas spędza czytając, ćwicząc, oglądając filmy zombie i udając, że pisze.
W 2011 roku w Stanach Zjednoczonych jej książki sprzedały się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy, dostały się do finałów Goodreads Choice Awards, w 2017 roku wygrały w plebiscycie romansów RITA, a także były nominowane do wielu innych nagród. 


Tytuł: Brave
Autor: Jennifer L. Armentrout
Język: angielski
Seria: Wicked. Tom 3
Data premiery: 12 listopada 2017
Liczba stron: 362
Ocena: 8/10



Czytaj dalej »

niedziela, 9 maja 2021

Claire McFall - Przewoźnik



Dylan przeżyła straszliwy wypadek pociągu. Ale czy na pewno?

Ponury krajobraz wokół niej to nie Szkocja, lecz pustkowie, po którym krążą zjawy w poszukiwaniu ludzkich dusz. Czekający na nią nieznajomy nie jest zwykłym chłopcem. Tristan jest przewoźnikiem. Ma bezpieczne przetransportować jej duszę w zaświaty – zadanie, które wykonywał już wielokrotnie. Tym razem jest jednak inaczej.

Rozdarta pomiędzy miłością i przeznaczeniem, Dylan zdaje sobie sprawę, że nie może ani opuścić Tristana, ani z nim zostać. Jej duszę schwyciłyby w końcu zmory. Byłaby stracona na wieki.Czy prawdziwa miłość może pokonać śmierć?


Kiedy "Przewoźnik" miał premierę w 2019 roku, z jakiegoś powodu całkowicie ją przegapiłam. Chociaż prawdą jest, że w tamtym czasie nie czytałam zbyt wiele powieści paranormalnych, czy też fantasy, więc raczej nie zwracałam na nie uwagi. Zdecydowałam się na jej przeczytanie za sprawą premiery drugiego tomu tej trylogii, "Intruzi", bo opis tej książki od razu wzbudził moje zainteresowanie. Z pewnością nigdy niczego takiego nie czytałam, więc czemu nie? Wciągnęłam się w tę historię od razu. Ten świat stworzony przez Claire McFall jest jednocześnie przerażający i intrygujący, a bohaterowie wykreowani w sposób, że przeżywamy wszystko razem z nimi. Jak na młodzieżówkę, po które już raczej za często nie sięgam, ta seria zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.

Nastoletnia Dylan całe życie mieszkała ze swoją matką, nigdy nie poznała ojca. Kiedy jednak nadarza się taka okazja, postanawia pojechać w odwiedziny i wreszcie nawiązać z nim kontakt. Wbrew zastrzeżeniom matki wsiada do pociągu i wyrusza w podróż. Jednak nagły i niespodziewany wypadek pociągu w ciemnym tunelu stawia całe jej życie na głowie. Gdy przerażona postanawia wyjść i poszukać pomocy, nagle zdaje sobie sprawę, że malownicza Szkocja przemieniła się w ponure, ciche miejsce, w którym nie ma poza nią nikogo innego. Z jednym wyjątkiem. Jej wzrok przykuwa tajemnicza postać - nastoletni, rudowłosy chłopiec, o imieniu Tristan, który czeka właśnie na nią. Wkrótce dziewczyna dowiaduje się, że Tristan jest Przewoźnikiem, który ma za zadanie bezpiecznie przeprowadzić jej duszę w zaświaty i potem zniknąć. Zrozpaczona Dylan z każdym kolejnym dniem coraz bardziej przywiązuje się do swojego Przewoźnika, a Tristan z bólem serca przypomina sobie, że jemu nigdy nie będzie dane być z kimś na dłużej, bo został stworzony tylko do jednego zadania. Miłość walczy z przeznaczeniem, gdy zdają sobie sprawę, że nie ma dla nich przyszłości.

Napisałam wyżej, że to książka paranormalna/fantasy, ale tak naprawdę dość ciężko jest ją zakwalifikować pod jedną kategorię. Zdecydowanie ogromną rolę w tej książce gra romans, ale poza tym mamy wiele elementów nie z tego świata, jak chociażby to, że całość dzieje się na pustkowiu - miejscu między życiem, a zaświatami. Przez pierwsze kilka rozdziałów zaczynamy będąc wciąż na normalnym świecie, gdzie poznajemy Dylan trochę bliżej. Jest jedynaczką, mieszkającą z matką z którą nie dogaduje się najlepiej, a w szkole określono by ją mianem wyrzutka. Jej jedyna przyjaciółka wyjechała i zmieniła szkołę, więc przytłacza ją samotność. To dopiero później akcja nabiera tempa i niesamowicie wciąga, gdy Dylan zdaje sobie sprawę, że zginęła w wypadku pociągu i została przeniesiona w przerażająco puste miejsce, po którym grasują zjawy żądne jej duszy, a zmarli przechodzą wędrówkę w zaświaty.

Nigdy dotąd nie miałam okazji przeczytać tego typu historii, dlatego niemalże od razu wciągnął mnie ten świat. Wędrówka Dylan i Tristana po pustkowiu pełna jest zaskakujących zwrotów akcji, sekretów i wyzwań, dlatego aż do ostatniej strony nie mogłam się od tej książki oderwać. Oczywiście na pierwszy plan wychodzi tutaj sama relacja między bohaterami. Tristana poznajemy jako chłodnego, obojętnego chłopaka, który zjawia się w życiu Dylan i proponuje jej pomoc. Z każdym kolejnym rozdziałem dowiadujemy się o nim jednak coraz więcej i nagle zaczynamy zdawać sobie sprawę jak smutne i samotne jest jego przeznaczenie. Stworzony tylko po to by dzień po dniu przeprowadzać zmarłych w zaświaty, bez szansy na znaczące relacje, bez szansy na przyjaźń, ani miłość, nauczył się jak oddzielać uczucia od swojej pracy. Nie ma wolnej woli, ani szansy na uwolnienie się. Dylan i Tristan są samotnikami i zapewne dlatego tak bardzo czują do siebie przywiązanie - są w stanie siebie zrozumieć, zaakceptować i sprawić, że czują się trochę mniej samotni. Rodzące się między nimi uczucie wreszcie pozwoliło im odetchnąć i to było jednocześnie tragiczne, jak i ocieplające serce. Cała ich relacja jest strasznie skomplikowana, ale te wszystkie urocze sceny, w których zdradzają, że się do siebie przywiązują? O rany, totalnie mnie sobą zauroczyli. A ta nutka zakazanego romansu sprawiła, że kibicowałam im jeszcze mocniej.

Przyznaję, w pewnym momencie ta historia robi się troszkę monotonna, a na pierwszy plan wychodzi głównie rosnące uczucie między Tristanem i Dylan. Prawdopodobnie z tego też powodu zaniżyłam trochę ocenę. Wielu osobom pewnie się to nie spodoba, ale trzeba mieć na uwadze, że jest to młodzieżówka z dużą dawką romansu, więc jeśli ktoś akurat takie historie lubi, to na pewno mu się spodoba. Ja nawet pomimo tego, że czasami oczekiwałam trochę więcej zwrotów akcji, wciągnęłam się całkowicie i strasznie polubiłam się z tymi bohaterami. Moje zastrzeżenie pojawia się jednak jeśli chodzi o trzecioosobową narrację, która czasami przeskakiwała z bohatera na bohatera w najmniej spodziewanych momentach, przez co ciężko było się połapać na kim skupia się akcja. Jestem zwolenniczką narracji pierwszoosobowej, mimo wszystko doceniam to, że autorka pozwoliła dojść do głosu za równo Dylan, jak i Tristanowi, bo czasami można było się dowiedzieć o nich wiele interesujących rzeczy, których ta druga osoba nie wiedziała. Szkoda jednak, że nie podzieliła tego jakoś sensowniej, aby czytelnik się nie gubił na kim skupia się narracja w danym momencie.

"Przewoźnik" to była książka, która wciągnęła mnie od początku do końca i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jeszcze kiedyś do niej powrócę. Autorka pisze nieskomplikowanie, intrygująco, subtelnie zdradza tajemnice tego świata, który stworzyła, a jej bohaterowie zapadają w pamięci na dłużej. Wbrew kilku negatywnym opiniom, które czytałam, wcale nie uważam, że jest to nudna książka. Owszem, akcja nabiera tempa tylko od czasu do czasu, ale świetnie się bawiłam zagłębiając się troszkę głębiej w psychikę tych bohaterów. A wątek miłosny został poprowadzony rewelacyjnie i trzymam za nich kciuki w kolejnych tomach, których już nie mogę się doczekać. No więc czy prawdziwa miłość pokona nawet śmierć? O tym koniecznie przekonajcie się sami :)


Claire McFall jest pisarką i nauczycielką. "Przewoźnik" to pierwsza jej książka przetłumaczona na język polski. Szkocka autorka została za tę powieść nominowana do kilku nagród przyznawanych twórcom literatury młodzieżowej, a niezwykły sukces książki sprawił, że już zostały sprzedane prawa do jej ekranizacji.


Tytuł: Przewoźnik
Autor: Claire McFall
Seria: Przewoźnik. Tom 1
Data premiery: 24 kwietnia 2019
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 340
Ocena: 8/10

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka!




Czytaj dalej »

czwartek, 6 maja 2021

Jennifer L. Armentrout - Torn (Wicked #2)



Torn between duty and survival, nothing can be the same.

Everything Ivy Morgan thought she knew has been turned on its head. After being betrayed and then nearly killed by the Prince of the Fae, she’s left bruised and devastated—and with an earth-shattering secret that she must keep at all costs. And if the Order finds out her secret, they’ll kill her.

Then there’s Ren Owens, the sexy, tattooed Elite member of the Order who has been sharing Ivy’s bed and claiming her heart. Their chemistry is smoking hot, but Ivy knows that Ren has always valued his duty to the Order above all else—he could never touch her if he knew the truth. That is, if he let her live at all. Yet how can she live with herself if she lies to him?

But as the Fae Prince begins to close in, intent on permanently opening the gates to the Otherworld, Ivy is running out of options. If she doesn’t figure out who she can trust—and fast—it’s not only her heart that will be torn apart, but civilization itself.


"Torn" to drugi tom trylogii "Wicked" Jennifer L. Armentrout, za który zabrałam się oczywiście chwilę po ukończeniu pierwszej części, bo jak można zostawić czytelnika w takim momencie? Uwaga: w dalszej części recenzji znajdziecie spoilery z pierwszego tomu! Pod koniec "Wicked" na jaw wychodzi, że Ivy wcale nie jest zwykłym człowiekiem, jak uważała całe swoje życie - płynie w niej krew i człowieka, i Elfa, co boleśnie sobie uświadamia, gdy prawie zostaje ofiarą Księcia świata Elfów. Teraz jest na jego radarze z innego powodu. Jest jedną z nielicznych żyjących na świecie śmiertelników pół-Elfką, a dziecko jej i Księcia otworzyłoby wszystkie drzwi między dwoma światami. Co gorsza, Ivy uświadamia sobie, że zakochała się w człowieku, którego pracą jest tropienie i zabijanie stworzeń takich, jak ona, ponieważ są zbyt wielkim zagrożeniem dla świata. I nagle całe jej życie staje na głowie.

Akcja tej części zaczyna się w tym samym momencie, w którym kończy się "Wicked", więc bez chwili wytchnienia brniemy w cały ten świat. I trzeba przyznać, działo się w tej książce tak wiele, że jednocześnie miałam ochotę rzucić ją w kąt oraz brnąć do samego końca na oślep. Bo te wszystkie rzeczy, które przydarzyły się bohaterom w tej części były okropne. Mroczne, zatrważające, mrożące krew w żyłach i okrutne, aż czasami niedowierzałam, że naprawdę to czytam. Zdołałam przewidzieć zakończenie tomu pierwszego i prawdę o Ivy, bo już to przerabiałam w innych seriach - a jednak ślepo czytałam dalej przekonana, że nic mnie nie zaskoczy, kiedy przecież dobrze wiem, że dla Armentrout nie ma rzeczy niemożliwych. A Ivy, Ren i Tink w tej części nie mają nawet chwili wytchnienia, bo tak wiele się dzieje.

Ten świat Elfów, który stworzyła autorka, jest okrutny i przerażający. Pełen stworzeń, którzy dążą do zagłady świata, po tym jak ich własne królestwo zostało praktycznie wyniszczone, ale to też świat, który bardzo zaskakuje. Wielokrotnie pokazuje, że chociaż łatwo byłoby ich znienawidzić za to, do czego zmuszeni byli główni bohaterowie, to nic tak naprawdę nie jest takie czarne i białe, i nie każdy pragnie tego samego. Poznajemy wielu nowych, ważnych bohaterów, tych dobrych i zdecydowanie więcej tych gorszych. Sam Książę sprawiał, że miałam ochotę wyjść z siebie, wejść do tej książki i urwać mu głowę. Moja nienawiść do niego i do kilku innych postaci jest niewyobrażalna. I uwielbiam autorkę za to, że udało jej się wywołać we mnie tak intensywne emocje, że pod koniec byłam zwyczajnie wykończona.

Moje serce łamało się dla Ivy. Jej sytuacja od razu przypomina mi Evie z serii "Origin" (huh, nawet imiona mają podobne), oraz Alex z "Covenant" - postawiona między tym, kim jest i jakie jest jej przeznaczenie, a tym, kim pragnie być, ciągle walczy ze sobą i swoim sercem. Jej zagubienie i niesprawiedliwość sytuacji sprawia, że jej historię czyta się jeszcze ciężej. Nie wie co zrobić, nie wie, komu zaufać, a co najważniejsze - nie wie jak powiedzieć mężczyźnie, którego kocha, że jest tą, którą ma zabić. Ivy i Ren przechodzą w tej części przez piekło. Dziwiłam się podczas lektury "Wicked", że ich relacja rozwinęła się podejrzanie prosto, no to mam teraz za swoje, bo tutaj nic nie idzie łatwo, autorka ciągle rzuca im jakieś kłody pod nogi i cały czas muszą walczyć o swoje przetrwanie. Dla Rena ta sytuacja jest równie trudna i chociaż popełnia kilka błędów, nie sposób się na niego gniewać kiedy wiadomo, że wszystko robi z czystego serca i miłości do Ivy. Poza tym i tak nie jest to tak ważne, gdy pod koniec całkowicie wynagradza nam swoje małe potknięcia. Podobało mi się przede wszystkim to, że pomimo trudności i wielu okropności, które przeżyli, ich miłość do siebie tylko rosła na sile i tak naprawdę nigdy nie odwrócili się do siebie plecami. Jak prawdziwe bratnie dusze zawsze o siebie walczyli.

W typowym dla siebie stylu, wśród całego chaosu, bólu i cierpienia, autorka cały czas wplata humor, dzięki któremu lektura tej książki jest łatwiejsza. Tink nadal jest idealnym przerywnikiem od cięższych momentów. Jego dokuczliwe komentarze, przedziwny styl życia i chociażby fakt, że jest wróżką, doprowadzały mnie do łez ze śmiechu. A jego relacja z Renem? Rany, uwielbiam ich wspólne docinki, czysta komedia. Bez dwóch zdań jest to moja ulubiona postać w całej trylogii. Bez niego to nie byłoby to samo. Naprawdę nigdy nie wiadomo do czego się posunie, co ma w swoim rękawie, albo do czego jest zdolny.

Ta część naprawdę mnie wykończyła i wydrenowała z wszelkich emocji, do tego stopnia, że przed sięgnięciem po trzeci tom potrzebowałam przerwy. "Torn" to kontynuacja pełna zatrważających zwrotów akcji, emocji, miłości i charyzmatycznych bohaterów. Z tego też powodu tak mnie wciągnęła. Ale nadal niestety jestem zdania, że to najsłabsza seria tej autorki, głównie dlatego, że zbyt wiele wątków da się przewidzieć, bo są tak bardzo podobne do innych książek, które napisała. Mimo to czytało mi się ją dobrze, polubiłam się z bohaterami i każdy fan twórczości Armentrout na pewno nie przejdzie obok tej serii obojętnie. Mimo wszystko polecam.



JENNIFER L. ARMENTROUT - Bestsellerowa autorka New York Timesa i USA Today.  Jennifer pochodzi z Zachodniej Virginii i tam też mieszka do tej pory z mężem i psami. Urodziła się 11 czerwca 1980 roku. Autorka twierdzi, iż pisze przez 8 godzin niemal każdego dnia. Jeśli tego nie robi, swój czas spędza czytając, ćwicząc, oglądając filmy zombie i udając, że pisze.
W 2011 roku w Stanach Zjednoczonych jej książki sprzedały się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy, dostały się do finałów Goodreads Choice Awards, w 2017 roku wygrały w plebiscycie romansów RITA, a także były nominowane do wielu innych nagród. 


Tytuł: Torn
Autor: Jennifer L. Armentrout
Język: angielski
Seria: Wicked. Tom 2
Data premiery: 19 lipca 2016
Liczba stron: 369
Ocena: 8/10



Czytaj dalej »

środa, 5 maja 2021

Kirsty Moseley - Chłopak, który oszalał na moim punkcie



Dwa złamane serca. Jedna umowa na udawane randki. Co może pójść nie tak?

Lucie sądziła, że ma wszystko, czego pragnie – kochającego mężczyznę, śliczne mieszkanie i pracę, w której jest naprawdę świetna. Ale piękna bańka prysła, kiedy Lucie nakryła swojego idealnego narzeczonego na tym, jak bzyka się ze swoją osobistą trenerką na ich wymarzonej nowiusieńkiej sofie. Teraz, trzy miesiące później, Lucie mieszka ze swoją najlepszą przyjaciółką i próbuje poukładać sobie życie bez zdradzieckiego niedoszłego męża.

Theo wybiera się na długi weekend do malowniczej Szkocji, gdzie ma być drużbą na ślubie brata. Perspektywa pięknych widoków, a także darmowej wyżerki właściwie powinna go napawać większym entuzjazmem. Gdyby tylko nie żywił uczuć do przyszłej panny młodej…

Kiedy los niespodziewanie krzyżuje drogi tych dwojga, Lucie i Theo zacieśniają więzi przy pączkach, opowiadając o swoich miłosnych katastrofach… i dochodzą do wniosku, że chyba mogą sobie nawzajem pomóc. Jeśli oboje będą przestrzegać zasad, nie ma mowy, żeby coś poszło nie tak.

Pisemny kontrakt? – Załatwiony.
Zmysłowe randki na niby? – Załatwione.
Seksualne iskrzenie, od którego wręcz może zająć się pościel? – A jakże, zała...
Chwila, co?!
Tego nie było w umowie...


Z Kirsty Moseley mam taką relację hate-love. Są takie jej książki, które lubię i określiłabym mianem guilty pleasure, ale są niestety też takie, o których wolałabym zapomnieć. Nie nazwałabym się największą fanką jej twórczości, ale kiedy w zeszłym roku miałam okazję przeczytać "Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę", zostałam pozytywnie zaskoczona, ponieważ okazało się, że to urocza, nieskomplikowana pozycja, która w pewien sposób mnie sobą oczarowała. Dlatego, gdy dowiedziałam się, że powstała druga część, tym razem o bracie głównego bohatera z pierwszego tomu, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać - głównie dlatego, że skradł moje serducho i bardzo życzyłam mu szczęśliwego zakończenia. I teraz, będąc już po lekturze, muszę przyznać, że "Chłopak, który oszalał na moim punkcie" to jeszcze lepsza historia. Przeczytałam ją błyskawicznie, z szerokim uśmiechem na twarzy i skutecznie oderwałam się od rzeczywistości na kilka godzin.

Theo ukrywa przed swoim bratem bliźniakiem największy sekret - odkąd kilka lat temu poznał jego narzeczoną w pracy, podkochuje się w niej i nie potrafi się z niej wyleczyć. Dlatego teraz, gdy zbliża się ślub Jareda i Amy, Theo pragnie jedynie wykręcić się z imprezy i zapić na śmierć, aby zapomnieć o złamanym sercu i nie popełnić jakiejś głupoty. Kocha swoją rodzinę, życzy im szczęścia, ale jego serce działa wbrew jego woli.

Lucie niedawno rozstała się ze swoim narzeczonym, gdy nakryła go na zdradzie w ich nowym mieszkaniu. Zaczyna zdawać sobie sprawę, że dla niego poświęciła wszystko, swoją pracę, marzenia, a przede wszystkim samą siebie i teraz została z niczym. Za wszelką cenę pragnie stanąć na nogi i pokazać byłemu, że nie wie, co stracił. Jej przyjaciółka załatwia jej staż w wydawnictwie, w którym pracuje, co jest pierwszym krokiem w stronę uzdrowienia i poskładania swojego życia w kupę.

Spotykają się w najbardziej absurdalny sposób - w zepsutej windzie, gdzie zmuszeni są spędzić razem godzinę i wbrew wszystkiemu bardzo szybko znajdują wspólny język, opowiadając sobie o swoich katastrofalnych życiach miłosnych. Zawierają układ - Lucie pojedzie z Theo do malowniczej Szkocji jako partnerka na ślubie jego brata, a Theo pojawi się z Lucie na jej imprezie rodzinnej, aby utrzeć nosa jej byłemu i wzbudzić w nim zazdrość. Spisują umowę nad paczką pysznych pączków, zamknięci w windzie, nie zdając sobie sprawy, że właśnie na zawsze przypieczętowali swoją wspólną przyszłość i rozpoczęli coś, co wcale nie skończy się tak szybko... 

Każdy kto czytał "Chłopaka, dla którego kompletnie straciłam głowę" z pewnością wie kim jest Theo i jak wyglądała jego przygoda z Amy. Od razu strasznie polubiłam go za jego złote serce i energiczne, pozytywne podejście do życia, dlatego serce mi się złamało, gdy na jaw wyszła ta cała pomyłka Theo z Jaredem przez Amy, bo Theo w ogóle na to nie zasłużył. Jednocześnie dobrze wiem, że tak właśnie miało być, bo bez dwóch zdań Amy i Jared byli sobie pisani. Gdy Lucie i Theo się poznają, od razu wiadomo, że ta dwójka pasuje do siebie jak dwie strony medalu. Chociaż oboje leczą złamane serca, rodzi się między nimi więź, przywiązanie, wzajemne przyciąganie i szacunek, wiadomo więc, że są sobie pisani. Oboje rzucają się trochę na głęboką wodę. Mało kto zdecydowałby się polecieć na wesele z nieznajomym, ale dzięki temu ich wspólna przygoda była jeszcze bardziej ekscytująca. Podobało mi się to, że nie narzucali na siebie żadnych ograniczeń i po prostu postanowili się zabawić, bez zastanawiania się nad przyszłością. Doszło do kilku przezabawnych sytuacji, dzięki których świetnie się bawiłam, śledząc ich historię. Było uroczo i zabawnie, czyli dokładnie tak, jak się spodziewałam.

Oczywiście nie jest to górnolotna powieść, od której moglibyśmy oczekiwać emocji, głębi, czy czegoś, co zmieni nasze życie. Nie jest to też fabularnie wymagająca historia, bo ja sama miałam okazję przeczytać już niejeden romans z wątkiem udawanego związku. To raczej pozycja, która ma oczarować swoją lekkością i prostotą, oderwać na chwilę od życia i problemów, gdy będziemy śledzić jak dwójka ludzi zakochuje się nad jeziorem w Szkocji, bawi się i pakuje w różne sytuacje, robi rzeczy, których normalnie by nie zrobili, bo nie wypada. Udzieliło mi się trochę tego ich lekkiego ducha i szczęścia, bo przez większość książki miałam szeroki uśmiech na twarzy. Ich relacja rozwinęła się bardzo szybko, bo właściwie w przeciągu tygodnia, czy dwóch, ale nawet mi to za bardzo nie przeszkadzało. Chociaż muszę przyznać, zaskoczenie Lucie na wieść, że Theo jej pragnął, rozbawiło mnie do łez, bo nie wiem czy ktoś mógłby być bardziej oczywisty, niż on. 

Autorce udaje się nawet poruszyć poważniejszy temat toksycznej relacji, ukazując jak wielki wpływ na Lucie miał jej związek z Lucasem, byłym narzeczonym. Ten facet to klasyczny przykład dupka, który wykorzystywał Lucie dla swojej przyjemności, manipulował nią, aby stworzyć sobie jej wymarzoną wersję, aż do tego stopnia, że dziewczyna przestała zauważać, że nie tak powinna wyglądać miłość. Miałam ochotę go udusić za każdym razem kiedy chociażby go wspominała. I byłam z niej taka dumna, kiedy pokazała mu w końcu, gdzie jest jego miejsce. Jednocześnie miałam ochotę potrząsnąć każdą osobą z jej otoczenia (a już zwłaszcza jej rodzicami) za to, że zrobili z niego ofiarę, nie pytając jej nawet o to jak się czuje po ich rozstaniu. Nikt nie kiwnął nawet palcem na to, przez co przechodziła przez osiem lat związku. No co jest, ludzie?

Zaczęłam "Chłopak, który oszalał na moim punkcie" z uśmiechem na twarzy i tak też ją skończyłam. To nie jest pozycja od której powinno się wiele wymagać, ale i tak uważam, że spełnia swoje zadanie, bo bawi, wywołuje motylki w brzuchu i jest idealna, żeby się rozerwać. Lucie i Theo od razu zarażają swoją energią, radością, ich relacja łapie w swoje sidła i nim się obejrzymy, już przewracamy ostatnią stronę. Może i nie jest idealna, ale wszelkie niedoskonałości przyćmiewa fakt, że ci bohaterowie są świetni, charyzmatyczni i wręcz chce się o nich czytać. A już zwłaszcza o Theo, który jest tutaj moim ulubieńcem. Nie mogę się już doczekać trzeciego tomu, tym razem o Aubrey. Tymczasem jeśli szukacie lekkiej, słodkiej historii miłosnej, polecam poznać Lucie i Theo!



KIRSTY MOSELEY jest brytyjską pisarką urodzoną w Hertfordshire w Anglii. Jest autorką kilku cieszących się sporym zainteresowaniem czytelników powieści z gatunku romansu obyczajowego, z których największą popularność przyniosła jej ta pod tytułem „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno”.

Od wczesnego dzieciństwa Kirsty Moseley miała marzenie, by zostać profesjonalną pisarką, jednak przez długi czas wszystko, co napisała, chowała głęboko na dno szuflady. Nie miała śmiałości opublikować czegokolwiek, obawiając się krytycznych opinii. W 2000 roku przeprowadziła się do Norfolk, gdzie poznała swojego przyszłego męża, Lee. Pięć lat później urodził im się syn.

Kiedy Kirsty siedziała w domu z małym dzieckiem, przypadkiem trafiła na stronę internetową, na której pisarze-amatorzy zamieszczali swoją twórczość. Przez pewien czas po prostu śledziła portal, czytając opowiadania stworzone przez innych – aż w końcu postanowiła sama zamieścić tam jedną ze swoich historii. Pozytywny odzew czytelników przerósł jej najśmielsze oczekiwania. Pokrzepiona pochlebnymi opiniami i wzrastającym w niesamowitym tempie wskaźniku odsłon jej opowieści, postanowiła własnym nakładem opublikować swój debiut literacki w tradycyjnej formie. Książka „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” ukazała się w druku w 2012 roku.

Aktualnie Kirsty Moseley ma na koncie jeszcze kilka powieści i krótszych opowiadań, z których każde przez publikacją w wersji drukowanej zostało przeczytane przez miliony internautów.


Tytuł: Chłopak, który oszalał na moim punkcie
Autor: Kirsty Moseley
Tytuł w oryginale: Stand-In Saturday
Seria: Love For Days. Tom 2
Data premiery: 24 marca 2021
Wydawnictwo: Harper Collins
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harper Collins.

Czytaj dalej »

niedziela, 2 maja 2021

Vi Keeland - Rywale


Bezcenny hotel, dwie zwaśnione rodziny i pożądanie silne jak nienawiść.

Nasi dziadkowie rozpoczęli tę wojnę, gdy z najlepszych przyjaciół stali się największymi rywalami biznesowymi w historii. A wszystko za sprawą kobiety, ich partnerki w interesach, którą obaj kochali, lecz żaden nie zdobył jej serca. Nasi ojcowie kontynuowali tę rodzinną tradycję. A potem zrobiliśmy to ja i Weston. Pewnie trwałoby to nadal, gdyby dawna ukochana naszych dziadków nie umarła i nie zostawiła im w spadku jednego z najcenniejszych hoteli świata.

I tak oto jesteśmy tu razem. Zamknięci. Dwoje zaciekłych rywali. Ogień i woda. Próbujemy posprzątać bałagan, który odziedziczyliśmy po przodkach, i się przy tym nie pozabijać. Mamy tę wojnę w genach. Jest tylko jeden problem – im bardziej ze sobą walczymy, tym mocniej pragniemy siebie nawzajem.


To nie żadna tajemnica, że uwielbiam romanse z wątkiem hate-love, więc jak tylko przeczytałam opis "Rywali", wiedziałam, że muszę tę książkę przeczytać. Z Vi Keeland bywało różnie, ale na ogół jej książki przypadają mi do gustu, więc chętnie się skusiłam i teraz muszę przyznać, że to chyba moja ulubiona powieść tej autorki. Pełna pasji, namiętności, uczuć i pikanterii, całkowicie skradła mi serce.

Rodziny Westona i Sophii są zwaśnione od pokoleń, kiedy to ich dziadkowie z najlepszych przyjaciół stali się rywalami biznesowymi, więc w ich krwi wręcz płynie czysta nienawiść do siebie. Gdy okazuje się, że w spadku po kobiecie, która jest powodem dla którego ich rodziny stały się największymi wrogami, przypadają im udziały w jej hotelu, Weston i Sophia zmuszeni są do współpracy, z nadzieją, że uda im się go wykupić temu drugiemu. I właśnie tak to się zaczyna - dwoje zaciekłych rywali musi posprzątać po przodkach i się przy tym nie pozabijać. I nie ulec niezaprzeczalnemu przyciąganiu, które od lat płynęło w ich żyłach razem z nienawiścią. Ale jak to się mówi... w miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. O czym wkrótce Weston i Sophia przekonają się na własnej skórze.

Ah, uwielbiam tych bohaterów! Sophia od razu zaskarbiła sobie moją sympatię swoim ciętym językiem, zawziętością, determinacją i tym, że nikomu nie dawała sobą pomiatać - nie Westonowi, nie żadnemu innemu dupkowi, który mówił jej, że nie da rady, bo jest kobietą. To silna bizneswoman, która ma jedno zadanie, doprowadzić powierzone jej zadanie do końca i pokazać ojcu oraz bratu, że wcale nie jest taka ułomna i głupia, jak im się wydaje. Za każdym razem kiedy rozstawiała Westona po kątach miałam ochotę jej klaskać i krzyczeć "tak, dajesz dziewczyno!". Weston zresztą też jest świetny, bo jako jedyny dobrze wiedział jak zajść Sophii za skórę i wywołać u niej upragnioną reakcję. Na dodatek jest niesamowicie inteligentny i bystry, bo niejednokrotnie udaje mu się ją przechytrzyć. Oboje ze sobą igrają i bawią się w kotka i myszkę, jednocześnie ciągając się za nosy. Oboje popełniają też błędy i robią głupie rzeczy, co dodaje im nutkę realizmu.

Historia Westona i Sophii jest wzięta niczym rodem z "Romeo i Julii", bo chyba dokładnie to każdemu przychodzi na myśl, gdy w opisie znajdujemy "dwójkę ludzi pochodzącą z dwóch skłóconych rodzin". O ironio, autorka świetnie się zabawiła tym pomysłem, dodając taki mały easter egg w postaci Westona cytującego Sophii Szekspira w niegrzeczny, sugestywny sposób. Ich relacja co prawda nie kończy się śmiercią, nie ma też żadnej miłości od pierwszego wejrzenia, ale znajdzie się kilka podobieństw w nowoczesnym wydaniu, co bardzo mi się podobało. Zresztą sama historia dziadków Sophii i Westona, która doprowadziła do takiej wyrwy między rodzinami była interesującą i z zapartym tchem obserwowałam jak historia zatacza koło za sprawą miłości Westona i Soph. 

Ich relacja przechodzi od nienawiści, do seksu z nienawiści, aż w końcu do miłości, stopniowo i z wyczuciem. Co jest dość ciekawe, miałam wrażenie, że ta zawiść płynie głównie ze strony Sophii, aniżeli Westona, bo to on ciągle za nią latał i próbował oczarować. Co nie przeszkodziło w licznych docinkach, kłótniach i przekomarzankach, a ogromna chemia między nimi wręcz paliła, więc jak się można było domyślić, nie trzeba było długo czekać aż dali jej upust, aż w końcu zrodziło się nam coś na rodzaj wojny w biurze i gorącego seksu z nienawiści. To, co mi się jednak podobało najbardziej, to sposób w jaki odkrywali kim tak naprawdę są, kiedy już zrzucili tę gardę zawiści budowaną przez lata przez swoje rodziny. Jak zaczęli dostrzegać swoje wrażliwsze strony, uczyć się siebie i w końcu powoli zakochiwać w tym, co poznawali, im dłużej ze sobą przebywali. To wszystko pokruszone nutką zakazanego romansu, gdzie obydwie rodziny pragnęły za wszelką cenę wykupić hotel i wygrać wojnę, na której wszelkie ruchy były dozwolone, dało naprawdę solidną podstawę do świetnej historii. Świetnie się bawiłam obserwując ich potyczki i drogę do zakochania. 

Oczywiście nie ma co się oszukiwać, że to jakaś górnolotna historia, która porwie nas bezpowrotnie, bo fabularnie nie ma w niej nic wielkiego. Właściwie to bardzo mocno przypomina mi ona "Wredne Igraszki" Sally Thorne, a przynajmniej wątek wrogów, którzy walczą o stanowisko w firmie. Ale też podchodząc do tej książki nie spodziewałam się żadnej historii, która wstrząśnie moim światem, bo tego od Vi Keeland raczej nie dostaniemy. Co nie zmienia faktu, że pomimo przewidywalności i braku oryginalności ci bohaterowie mnie oczarowali i naprawdę świetnie spędziłam czas podczas lektury "Rywali". Powiedziałabym, że to taka idealna pozycja na oderwanie się od bardziej wymagających lektur, z nutką humoru i pikanterii. 

Jako że ja bardzo lubię sięgnąć sobie czasami po takie niewymagające pozycje, od których spodziewam się jedynie kilku godzin relaksu i oderwania głowy od innych spraw, to "Rywale" świetnie mi się tutaj sprawdziły. W moim odczuciu to była dobrze poprowadzona historia, z jednym z moich ukochanych wątków "od nienawiści do miłości", więc nie mam się do czego przyczepić. Pojawiły się emocje, bohaterowie mieli swoją głębię i chociaż owszem, czasami mnie frustrowali, to doceniam ich wady i błędy, bo dzięki temu nie byli sztuczni i nudni. Poza tym chemia między Westonem i Sophią była rewelacyjna i strasznie spodobał mi się cały ten szekspirowski wątek. Ja polecam!



VI KEELAND to jedna z najbardziej poczytnych amerykańskich autorek romansów. Jej książki często goszczą na listach bestsellerów magazynu "New York Times". Łączny nakład jej powieści to już ponad milion egzemplarzy. Szczególną sławę przyniosły jej cykle powieściowe "Na scenie", "Cole" i "MMA fighter". Każda nowa powieść jej autorstwa niemal automatycznie staje się bestsellerem. Ogromna popularność sprawiła, że książki Keeland tłumaczone są obecnie na ponad dwadzieścia języków. Pisarka śmieje się, że jej piętą achillesową w szkole były nauki ścisłe, mimo to poślubiła nauczyciela tych przedmiotów. Jej najbardziej ukochanym miejscem do spędzania wakacji jest grecka wyspa Santorini. Mieszka obecnie w swym rodzinnym Nowym Jorku wraz z mężem i dziećmi. Swojego męża poznała w wieku sześciu lat i to właśnie z nim przeżywa nieustannie swoje love story. 


Tytuł: Rywale
Autor: Vi Keeland
Tytuł w oryginale: The Rivals
Data premiery: 23 marca 2021
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki (Kobiecemu).





Czytaj dalej »

sobota, 1 maja 2021

20 zapowiedzi książkowych maja


Witajcie w maju! Nie wiem jak was, ale mnie przeraża to, jak szybko leci czas. Przecież dopiero co był marzec... No ale nie o tym dzisiaj. Jako że mamy już maj, czas na comiesięczne zapowiedzi książkowe. W tym miesiącu pojawi się wiele nowych premier, w tym kilka pozycji, które zwróciły moją uwagę, jak chociażby trzeci tom serii o braciach Arrowood "On jest dla mnie" Corinne Michaels, a także nowości od wydawnictwa Jaguar "Don't Love Me" Leny Kiefer oraz "Spells Trouble" P. S. Cast & Kristin Cast. Nie mogłabym też zapomnieć o mojej ukochanej Mii Sheridan i "Bez Powrotu". A wy na jaką pozycję czekacie najbardziej?
 

Corinne Michaels - On jest dla mnie
Premiera: 26 maja 2021 | Wydawnictwo: MUZA

Przyjaźnię się z Devney Maxwell od szóstego roku życia, ale nigdy nie powiedziałem jej, jak bardzo ją kocham.

Jako zawodowy gracz w baseball spędzam większą część roku w rozjazdach, ale ona jest moim domem – jedynym, jaki znałem. Kiedy wróciłem do Sugarloaf, aby zająć się rodzinną farmą, dowiedziałem się, że Devney zamierza wyjść za mąż za nieodpowiedniego mężczyznę. Wpadłem w rozpacz i po prostu musiałem zadziałać.

Jeden cudowny pocałunek zmienił wszystko.

Mam sześć miesięcy, żeby przekonać Devney, by wyjechała wraz ze mną i rozpoczęła nowe, wspólne życie, którego symbolem jest nasz pocałunek.

To właśnie jest moim celem, gdy spędzam czas, porządkując sprawy na farmie, trenując drużynę baseballu ukochanego bratanka Devney i kochając ją całym sercem. Wymaga to wielu zabiegów z mojej strony, ale w końcu wydaje się, że osiągnąłem swój cel – nasz związek rozkwita i jesteśmy zgodni, że uda nam się wspólnie pokonać wszelkie przeszkody.

I wtedy wydarza się tragedia, która na zawsze odmienia życie Devney. Moja ukochana nie może ze mną wyjechać, ja zaś, związany kontraktem, na pewno nie zostanę w Sugarloaf.
Wiem, że ona jest dla mnie tą jedyną, lecz być może będę musiał pozwolić jej odejść…


Mia Sheridan - Bez Powrotu
Premiera: 5 maja 2021 | Wydawnictwo: Edipresse Książki

Zamożna i obracająca się w najlepszym towarzystwie Olivia Barton nigdy by nie przypuszczała, że w trakcie podróży służbowej jej narzeczony zniknie bez śladu. Jest tym bardziej zrozpaczona i zdezorientowana, kiedy wynajęty przez nią prywatny detektyw namierza go na drugim końcu świata, w nadmorskim miasteczku w Kolumbii. Kraj został niedawno dotknięty potężnym trzęsieniem ziemi i śmiercionośnym tsunami, a w efekcie pozbawiony łączności ze światem, co prawie uniemożliwia wszelkie podróże. Olivia mimo to postanawia dotrzeć do Kolumbii i znaleźć odpowiedzi, których tak rozpaczliwie potrzebuje. Musi w tym celu zatrudnić przewodnika – najchętniej uzbrojonego. Pojawia się Thomas, mężczyzna, który woli kryć się w cieniu, otoczony aurą tajemnicy. Obiecuje pomóc Olivii przedostać się w głąb zdewastowanego, opanowanego przez przestępczość kraju. Niebezpieczeństwa nabierają nowego wymiaru, kiedy bohaterowie przekonują się, że muszą też walczyć z wzajemnym rosnącym zainteresowaniem.

W południowoamerykańskiej dżungli wszystkie reguły się zmieniają, a Thomas i Olivia stopniowo odkrywają, że czasem to, czego się szuka, i to, co się znajduje, to zupełnie różne rzeczy.



Lena Kiefer - Don't Love Me
Premiera: 19 maja 2021 | Wydawnictwo: Jaguar



On ma mroczną tajemnicę.
Ona jest dla niego zakazana.
Czy wspólna przyszłość jest możliwa?

Kenzie nie jest zachwycona faktem, że dostała się na staż w szkockim Highland. Wszystko się jednak zmienia, gdy w swojej pierwszej pracy poznaje przyszłego spadkobiercę sieci luksusowych hoteli. Młody, atrakcyjny Lyall fascynuje ją od pierwszej minuty. Jaki sekret kryje się za jego odpychającym zachowaniem?

Lyall ma tylko jedno lato, aby umocnić swoją pozycję w rodzinie. Jeśli mu się to nie uda, jego przyszłość jest zagrożona. Kiedy poznaje Kenzie, studentkę projektowania, jego plan zaczyna się chwiać. Lyall nie potrafi oprzeć się jej urokowi. Ale tylko on wie, jak fatalny w skutkach może być dla niej związek właśnie z nim.




Kristin Cast, P.C. Cast - Spells Trouble. Wiedźmi czar
Premiera: 19 maja 2021 | Wydawnictwo: Jaguar

Sarah Goode, wiedźma z Salem, bez trudu umknęła prześladowcom: jako jedna z niewielu była prawdziwą czarownicą. Wiedziona przez swoją boską przewodniczkę, odnalazła w Illinois niezwykłe miejsce mocy. Choć wpierw musiała zapieczętować pięć bram Podziemia, jej magia zapewniła Goodeville spokój i dobrobyt na setki lat.

Kolejna z następczyń właśnie przygotowuje swoje córki bliźniaczki do objęcia jej schedy, ale w dniu rytuału zaklęcie słabnie. Święte drzewa nie bronią już Goodeville równie skutecznie jak dotąd. Mag i Hunter, nastoletnie wiedźmy, muszą narazić życie, by zmierzyć się z nadludzką potęgą wdzierającą się do naszego świata. Demony Tartaru, upiory nordyckiego piekła i bogowie dopominają się o swoje, podczas gdy one oprócz tego mają na głowie jeszcze (mega)przystojnego chłopaka, który jest kapitanem szkolnej drużyny, kilka morderstw, kota i bardzo dziwną ciotkę.

Czy magia i siostrzana więź okażą się silniejsze od zła zagrażającego jednocześnie z pięciu stron? Na szczęście bliźniaczki mogą liczyć na pomoc przyjaciół i to nie tylko z tego świata!


Whitney G. - Dwa tygodnie i jedna noc
Premiera: 19 maja 2021 | Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki (Kobiece)


Jest koszmarnym szefem. Ciągle chce więcej. Nie można od niego uciec.

Tara, po miesiącach niepowodzeń, wreszcie uwierzyła, że los się do niej uśmiechnął – została zauważona przez boskiego Prestona Parkera, kilkukrotnego mistera Nowego Jorku, nieziemsko przystojnego miliardera. Nie spodziewa się tylko, że ten oszałamiający mężczyzna okaże się najgorszym szefem, jakiego tylko można sobie wyobrazić.
Dzięki wrodzonej determinacji Tarze udaje się utrzymać na stanowisku asystentki Parkera, właściciela sieci luksusowych hoteli, dłużej niż komukolwiek przed nią. Nawet ona ma jednak swoje granice. Po dwóch latach znoszenia obelg, wykonywania praktycznie niemożliwych zadań i konieczności bycia dostępną przez dwadzieścia cztery godziny na dobę kosztem swojego prywatnego życia składa wypowiedzenie. Z pewnością jednak nie przewidziała, w jaki sposób szef zareaguje na jej rezygnację…




Laurelin Paige - Słodki oszust
Premiera: 12 maja 2021 | Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki (Kobiece)




Dylan i Audrey nie planują się zakochiwać, a siłę pożądania chcą wykorzystać w zupełnie inny sposób. Problem w tym, że żadne nie mówi całej prawdy...

Brytyjski dyrektor do spraw reklamy – Dylan Locke – przybywa do Nowego Jorku, by spędzić czas z dorastającym synem. Nie szuka miłości. Nie szuka przeznaczenia. A już na pewno nie szuka Audrey Lind. Jest ładna, o wiele za młoda i przesadnie romantyczna. Kiedy jednak dziewczyna, która mogłaby być jego córką, dosłownie ląduje mu na kolanach i prosi, by został jej przewodnikiem po świecie namiętności, skłamałby, mówiąc, że nie jest zainteresowany. Tylko czy Audrey na pewno jest taka niewinna, jak się wydaje? Które z nich kłamie? Kto w tej dziwnej grze przegra swoje serce?




Camilla En - Odnajdę cię
Premiera: 19 maja 2021 | Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki (Kobiece)


Prawdziwej namiętności nie ostudzi odległość.

Anna jeszcze nigdy nie była tak niezdecydowana. Z jednej strony mąż, który zadziwiająco szybko przestał dostrzegać w niej kobietę, traktujący ją jak osobistą służącą, z drugiej – mężczyzna, który miał być przyjacielem, odskocznią od małżeńskich problemów, ale pragnie znacznie więcej, niż Anna jest skłonna mu dać. Tylko jeden z nich potrafi rozpalić jej zmysły, ale czy to wystarczy, żeby podjąć decyzję? A co, jeśli żadna z dróg, które się przed nią otwierają, nie wiedzie do szczęścia?
Grzegorz również stoi na rozdrożu. Aby ratować rozpadający się związek, podejmuje decyzję o wyjeździe do Anglii. Chce skupić się na pracy, nabrać dystansu. Nie spodziewa się, jak wiele może zmienić jedno zdjęcie i zniewalające brązowe oczy, które na długo rozgoszczą się w jego myślach.

Czy Anna i Grzegorz szukają właśnie siebie?


CD Reiss - Król hakerów
Premiera: 12 maja 2021 | Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki (Kobiece)




Jeśli będzie współpracował, ona spełni jego najskrytsze pragnienia

Taylor Harden stoi u progu sławy i niewyobrażalnego bogactwa, gubi go jednak zbytnia pewność siebie. Cybernetyczny atak na jego technologiczne mocarstwo nadchodzi z zupełnie niespodziewanej strony – małego miasteczka na skraju ruiny, Barrington. To tam piękna i tajemnicza Harper trzyma w ręku wszystkie klucze do jego przyszłości – i zgodzi się je oddać, jeden po drugim, w zamian za bardzo konkretne usługi…
Nienawidzi jej. Nie może bez niej żyć. Z każdym dniem odszyfrowują wzajemnie swoje kody, aż w końcu wszystkie sekrety Harper ujrzą światło dzienne, a Taylor zaryzykuje utratę nie tylko swojej firmy, ale i serca.




L. J. Shen - Złodziej pocałunków
Premiera: 19 maja 2021 | Wydawnictwo: Edipresse Książki

Podobno na pierwszy pocałunek mężczyzna powinien zasłużyć.

A mój pierwszy raz skradł diabeł w masce balowej pod nocnym niebem w Chicago.

Podobno przysięgi złożone w dniu ślubu są święte.

W moim przypadku zostały złamane, zanim wyszliśmy z kościoła.

Podobno serce kobiety bije tylko dla jednego mężczyzny.

Moje się przepołowiło i krwawi dla dwóch rywali, którzy walczą o nie do samego końca.

Miałam wyjść za Angela Bandiniego, dziedzica jednej z najpotężniejszych rodzin wśród chicagowskiej mafii.

A zostałam porwana przez senatora Wolfe’a Keatona, który miał haki na mojego ojca i mógł mnie zmusić do małżeństwa.

Podobno wszystkie wspaniałe historie miłosne mają szczęśliwe zakończenie.

Ja, Francesca Rossi piszę swoją opowieść od początku aż do ostatniego rozdziału.

Jeden pocałunek.

Dwóch mężczyzn.

Trzy życia.

Splecione ze sobą.

A moje szczęśliwe zakończenie znajdę z jednym z nich.


Amo Jones - Manik
Premiera: 19 maja 2021 | Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki (Kobiece)


Niebezpieczny, nieobliczalny, zepsuty. Jest jej mroczną pokusą i siłą, która ją zniszczy.

Pewna fatalna noc zapoczątkowała ciąg zdarzeń, od których nie było już odwrotu. Beat nie zamierzała dać się porwać tym niebiańskim oczom ani iście diabelskiemu uśmiechowi. O tak, doskonale wiedziała, kim był. Wszyscy wiedzieli. Ale to niczego nie zmieniało. Nie można uratować kogoś, kto nie chce być uratowany. Nie sposób wyciągnąć go z wód oceanu, jeśli sam przypiął się do kotwicy. Jej kotwicą okazała się maniakalna miłość, a sznur, którym się do niej przywiązała, spleciony był z tekstów piosenek Aerona Romanova-Reeda, znanego również jako Manik.

Amo Jones. To nazwisko to ostrzeżenie czy obietnica? Manik jest jednym i drugim. Mistrzyni dark romance ponownie zaprasza do mrocznego, perwersyjnego świata swoich powieści. Strzeżcie się, tam nic nie jest takie, jakim się wydaje.




J. C. Green - Ukochany pacjent
Premiera: 12 maja 2021 | Wydawnictwo: MUZA

Przy nim wszystko przestało się liczyć. Był uwodzicielski i seksowny. Był też przyzwyczajony do podziwu oraz posłuszeństwa okazywanych mu na każdym kroku. Był niebezpiecznym gangsterem i właśnie został jej pacjentem.

Jedna decyzja może zmienić całe nasze życie. Niewinnie rzucone spojrzenie, przypadkowy dotyk, zauważony na ulicy mężczyzna albo – jak w przypadku Luizy – niespodziewany pacjent.

To on przywrócił jej radość życia, rozpalił płomień pożądania, otworzył na nowe doznania i jak nikt przedtem, otoczył opieką. To dzięki niemu dowiedziała się kim naprawdę jest. A może jedynie próbowała być taką kobietą, jakiej on pragnął?

Luiza szybko i na własnej skórze przekonała się, że świat nielegalnych interesów, to rzeczywistość, w której nie można ufać nawet najbliższym. Wielkie pieniądze niemal zawsze idą w parze z wielkim rozczarowaniem. Kula przeszywająca jej serce może i nie była prawdziwa, ale powodowała prawdziwy ból. Tą kulą okazał się być on. Leo. Mężczyzna, który miał być tym jedynym i którego kochała do szaleństwa...


Tijan - Wrogowie
Premiera: 24 maja 2021 | Wydawnictwo: Papierówka



Lata temu Stone Reeves i ja byliśmy sąsiadami. W szóstej klasie zaczęłam go nienawidzić. Przystojny i charyzmatyczny chłopak wyrósł na lokalnego boga futbolu, podczas gdy mnie i moją rodzinę mieszkańcy miasteczka przestali zauważać.

Jego dostrzegli łowcy talentów z NFL, a ja podjęłam najgorszą możliwą decyzję. Teraz siedzę w Teksasie i próbuję poskładać swoje życie do kupy. Ale Stone też tu jest. On jest dosłownie wszędzie.

Nieważne, że mój świat znów wywrócił się do góry nogami. Nieważne, że Stone próbuje mnie pocieszyć. Nieważne, że cały kraj oszalał na jego punkcie. Ten człowiek na zawsze pozostanie moim największym wrogiem.





Anne Macolm - Doyenne
Premiera: 14 maja 2021 | Wydawnictwo: Papierówka





Nie wiem, jak to jest czuć, doświadczać bólu. Odebrano mi tę zdolność w młodości i uważam to za dar. Uczucia przeszkadzają, kiedy zdobywa się władzę i buduje imperium.
Miałam i jedno, i drugie, lecz jeden moment w ciemnej uliczce zmienił wszystko. To, co gromadziłam przez dekadę, w sekundę zostało mi odebrane.

Silna kobieta u władzy i ochroniarz, który uważa, że jego słowo stanowi prawo – wybuchowa mieszanka!








Julia Quinn - Bridgertonowie. Propozycja dżentelmena
Premiera: 18 maja 2021 | Wydawnictwo: Zysk i S-ka


Czy ona przyjmie jego propozycję zanim wybije północ?

Sophie Beckett nigdy nawet nie marzyła, że weźmie udział w słynnym balu maskowym lady Bridgerton, i do tego, że spotka na nim prawdziwego księcia z bajki! Choć jest córką hrabiego, została przez złą macochę zdegradowana do roli służącej. Ale teraz, wirując w silnych ramionach zabójczo przystojnego Benedicta Bridgertona, czuje się jak księżniczka. Niestety wie, że czar tej nocy pryśnie, gdy zegar wybije północ…

Kim była ta oszałamiającej urody dama? Od tamtej magicznej nocy, gdy ujrzał ją po raz pierwszy, Benedict Bridgerton nie może o niej zapomnieć i stał się kompletnie nieczuły na uroki innych kobiet. No może z wyjątkiem jednej z pokojówek, której uroda i wdzięk wydają mu się dziwnie znajome. Przysiągł znaleźć i poślubić tajemniczą pannę z balu, ale ta czarująca pokojówka osłabia nieco to postanowienie…


P. C. Gilbert - Sexuality Education
Premiera: 19 maja 2021 | Wydawnictwo: EditioRed


Edukacja seksualna? Ta historia zdecydowanie wykracza poza program nauczania!

Poznajcie Scarlett. Zdolną uczennicę, lubianą koleżankę, kochaną córkę i serdeczną przyjaciółkę. Dziewczyna wydaje się mieć wszystko, o czym można marzyć w jej wieku. Wszystko, poza miłością. Żaden chłopak nie skradł jeszcze serca Scarlett, a i ona niespecjalnie o to zabiega. Przynajmniej do momentu, gdy progu kawiarni, w której dziewczyna dorabia do kieszonkowego, nie przekracza ON. Tajemniczy mężczyzna sprawia, że myśli Scarlett zaczynają biec dziwnym, nowym torem. Sky, jak nazywają ją przyjaciele, bardzo, ale to bardzo chciałaby spotkać go ponownie. Cóż, los bywa przewrotny i czasem spełnia nasze marzenia. A wtedy życie nagle wywraca się do góry nogami i w dodatku gwałtownie przyspiesza... Bo okoliczności, w jakich Scarlett ponownie spotyka przystojnego nieznajomego, są absolutnie niezwykłe. Choć jednocześnie najzwyczajniejsze pod słońcem.




Willow Winters - Bez końca
Premiera: 7 maja 2021 | Wydawnictwo: Papierówka


Miał nade mną władzę, jakiej nie posiadał nikt inny.
Może dlatego, że moje serce pragnie bić w tym samym rytmie co jego.
Może dlatego, że moje ciało kłania się przed nim i tylko przed nim.
Może dlatego, że obdarzył mnie miłością, zanim jeszcze się spotkaliśmy.

Mylił się i nic nie boli tak, jak ukrywanie tego przed nim.
Nigdy nie chodziło o mnie.

Wspomnienia mogą być zwodnicze, lecz moje serce ma pewność.
Wiem dobrze, czego chcę.
Czego potrzebuję najbardziej.
Nie spocznę, dopóki nie będzie należał do mnie w takim samym stopniu, w jakim ja należę do niego.




Jenny Downham - Niepoprawna
Premiera: 12 maja 2021 | Wydawnictwo: Młodzieżówka

Trzy pokolenia kobiet, trzy tajemnice, trzy historie do opowiedzenia i jedna czerwona szminka, która dodaje odwagi.

Jak rozliczyć się z życiem, kiedy każdego dnia zapominasz o tym, kim jesteś? Jak odkryć piękno codziennych chwil, kiedy wciąż rozpamiętujesz przeszłość? Jak wyjść z ukrycia, kiedy boisz się być sobą?
W tej poruszającej historii kryje się wiele, a jeszcze więcej nie zostaje wypowiedziane na głos. Poznasz tutaj nastoletnią Katie, która szuka siebie, jej matkę, która nigdy siebie nie odnalazła, oraz babkę, która od zawsze wiedziała, kim jest i czego pragnie od życia.

Świat Katie właśnie się rozpada: jej najlepsza przyjaciółka myśli, że jest dziwadłem, jej matka, Caroline, kontroluje każdy aspekt jej życia, a szalona babcia, Mary, pojawia się i znika. Mary ma demencję i potrzebuje dużo opieki, a kiedy Katie zaczyna odkrywać historię życia Mary, poznaje rodzinne tajemnice i kłamstwa: nieślubne dziecko Mary, jej zapał do życia, wolności i mężczyzn; to jak chwytała życie pełnymi garściami, ale nie bez konsekwencji. Dzięki temu Katie zaczyna lepiej rozumieć zachowanie swojej matki, jednak wzbudza to jednocześnie strach przed własną tożsamością, przyszłością i młodszym bratem.


Klaudia Bianek - Więcej serca niż rozumu
Premiera: 19 maja 2021 | Wydawnictwo: We Need YA


Krystian jest strażakiem, któremu niestraszny żaden pożar. W pracy potrafi okiełznać płomienie, ale jest też ekspertem w wywoływaniu żarliwego pożądania w swoich nowo upatrzonych obiektach miłości. Jednym z nich jest pewna pociągająca dziewczyna, z którą idzie do łóżka. Nie wie, że już nigdy nie będzie w stanie o niej zapomnieć. 

Marta stara się odnaleźć siebie. Żyje chwilą, a świat wydaje się nie mieć dla niej granic. Kiedy poznaje owianego złą sławą Krystiana, myśli o nim stają się coraz bardziej natrętne. Okazuje się, że pod fasadą niegrzecznego chłopca skrywają się sekrety, o których tylko ona będzie miała szansę usłyszeć. 

Czy dziewczynie uda się powstrzymać powracające w głowie chłopaka krzyki z przeszłości i poskładać kawałki jego serca? Czy oboje będą w stanie przezwyciężyć dumę, a ich uczucie pokona budowane przez lata mury? 



Alessio Puleo - Nieskończone bicie serca
Premiera: 12 maja 2021 | Wydawnictwo: MUZA



Historia przyjaźni nastolatek o bujnej wyobraźni, ciekawskich, przepełnionych chęcią życia, pragnących doświadczać nowych przygód.

Ylenie i Aleks byli parą. Na drodze do ich szczęścia stanęła nieuleczalna choroba i niespodziewana śmierć. Kiedy chłopak zginął w wypadku samochodowym, dziewczynie przeszczepiono jego serce. Ylenie próbuje poukładać swój świat na nowo. Poprzez media społecznościowe poznaje tajemniczą Giorgia, która też stoczyła walkę o swoje zdrowie. Giorgia przeszła operację przeszczepu rogówek. Dziewczyny łączą wspólne, trudne doświadczenia… odkrywają wiele niejasności w sprawie śmierci chłopaka. Znalezione przez dziewczyny dowody doprowadzają je do brutalnej i przerażającej prawdy o podziemnym świecie handlu narządami. Od tej chwili grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo.




Beauvais Clementine - Pomyśl, jak słodko
Premiera: 12 maja 2021 | Wydawnictwo: Dwie Siostry





Eugeniusz i Tatiana mogliby być szczęśliwie zakochani – gdyby wszystko potoczyło się inaczej. Gdyby naprawdę spróbowali poznać się nawzajem, gdyby spotkali się tylko we dwoje, gdyby nie inni. Ale to było dawno – a potem życie rozdzieliło ich na długo.

Aż do czasu, gdy znów wpadli na siebie w paryskim metrze.

Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty? A teraz? Czy po tym wszystkim mogą jeszcze być razem?
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia