wtorek, 13 sierpnia 2019

Mona Kasten - Save Me


Pochodzą z różnych światów, a jednak są sobie przeznaczeni.

Pieniądze, luksusy, imprezy i władza – dla Ruby Bell to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia. Odkąd dzięki stypendium może uczęszczać do elitarnego liceum Maxton Hall, robi co w jej mocy, by nie rzucać się w oczy innym uczniom. A zwłaszcza Jamesowi Beaufortowi, nieformalnemu przywódcy szkolnej elity. Jest zbyt arogancki, zbyt bogaty, zbyt przystojny. O ile największym marzeniem Ruby są studia w Oksfordzie, on zdaje się żyć od imprezy do imprezy.

Jednak pewnego dnia Ruby poznaje starannie skrywaną tajemnicę; dowiaduje się o czymś, co zniszczyłoby reputacje rodziny Jamesa, gdyby ta informacja trafiła do opinii publicznej. I nagle James nie może jej dłużej nie zauważać. I choć Ruby nigdy nie chciała należeć do jego świata, ani James, ani jej uczucia nie zostawiają jej żadnego wyboru.

Seria "Maxton Hall" chodziła za mną już od tak długiego czasu, że nie macie pojęcia, z jaką niecierpliwością wyczekiwałam premiery wszystkich tomów. A w niczym nie pomagało to, że gdziekolwiek bym nie spojrzała, blogerzy wszędzie ją chwalili. Moja cierpliwość została wystawiona na próbę, ale jestem niesamowicie dumna, że wytrwałam i mogłam się zabrać za wszystkie trzy części za jednym zamachem. Nie wyobrażam sobie czekać kilka miesięcy, nie po takich zakończeniach. Ta seria wielokrotnie wyrwała mi serducho, przyprawiła niemalże o zawał i sprawiła, że zakochałam się bezpowrotnie. Chociaż spodziewałam się tego po zeszłorocznej lekturze serii "Again", która jest jedną z moich ulubionych.

"Save Me" to pierwsza część serii i przedstawia nam dwójkę głównych bohaterów - Ruby i Jamesa. Ruby Bell to ambitna dziewczyna, która całe swoje życie marzyła o dostaniu się do Oksfordu. Dzięki stypendium dostała się do prestiżowej szkoły prywatnej - Maxton Hall - gdzie może walczyć o spełnienie swoich marzeń. Nie w głowie jej imprezy, związki, władza. Lubi to, że jest niezauważalna, a swój wolny czas chętnie poświęca na komitet organizacyjny szkoły, w którym jest przewodniczącą razem ze swoją przyjaciółką, Lin. Jej życie jednak przybiera niespodziewany obrót, kiedy zupełnie przypadkowo zostaje świadkiem kompromitującej sytuacji między swoim nauczycielem, a uczennicą, Lydią Beaufort.

Zazwyczaj przebaczenie to reakcja na krzywdę. Ale nawet jeśli człowiek wybaczy drugiej osobie ból, który mu sprawiła, to jeszcze nie oznacza, że ten ból po prostu zniknie. Dopóki trwa, wybaczenie jest błędem.

Jej brat bliźniak, James, to szalony imprezowicz, znany ze swoich wybryków, bezwstydnych akcji i przede wszystkim pieniędzy. Beaufortowie to najbardziej znane nazwisko w Anglii, właściciele największych domów towarowych. Luksus, pieniądze, władza, tego im nie brakuje. A teraz James nie daje Ruby spokoju, nie pozwalając, aby komukolwiek zdradziła sekret siostry. Niestety z zainteresowaniem Jamesa rośnie zainteresowanie innych uczniów i Ruby przestaje być w pełni niewidoczna. A kiedy James za karę zostaje wyrzucony z drużyny lacrosse i staje się członkiem komitetu organizacyjnego, ich napięcie rośnie. James ani trochę nie ufa Ruby, a ona pragnie trzymać się od niego jak najdalej.

Zakochałam się w tej historii niemalże w ciągu pierwszych kilku minut. Myślę, że ma z tym wiele wspólnego umiejętność niesamowitego tworzenia bohaterów przez autorkę. Ruby i James, zresztą jak i każdy bohater drugoplanowy, są tak żywi, jakby żyli wokół nas. Niejednokrotnie spotkałam się w recenzjach ze stwierdzeniem, że główni bohaterowie zostali stworzeni bardzo szablonowo. Ona - ambitna, biedna, szara myszka. On - bogaty, popularny, lubiany, lubiący zabawę i imprezy. A jednak nie do końca się z tym zgodzę. Owszem, James ma pieniądze i szacunek wśród znajomych, a Ruby pochodzi z normalnej rodziny, ale to nie oznacza od razu, że są nudni. W porównaniu z Jamesem pewnie większość z nas wypada biednie. A oni oboje mają w sobie tak dużo charakteru i tajemnic, które odkrywamy z każdą kolejną stroną.

Wybaczyć nie znaczy: zapomnieć. [...] Można komuś wybaczyć jego działanie, co jednak nie oznacza, że się o nim zapomni. Wybaczenie jest niezbędne, by postawić grubą kreskę. Zapomnieć to co innego, to coś, co trwa latami albo nie następuje nigdy. Nie ma w tym nic złego. Wybaczenie pozwala odpuścić i żyć dalej.

Uwielbiam Ruby i natychmiastowo się z nią polubiłam. Mamy bardzo podobne ambicje i wartości, dlatego śledzenie tej historii jej oczami było świetną zabawą. Ruby jest przesympatyczna, otwarta, a na dodatek ma ogromne serce (moje bolało za każdym razem, kiedy ktoś ją ranił). Ta dziewczyna dobrze wie, czego chce i nigdy się nie poddaje. Podziwiam jej wytrwałość w dążeniu do celu, niewiele osób ją posiada. Mój największy szacunek zdobyła w momencie, kiedy wielokrotnie stanęła po stronie osób, które wyraźnie potrzebowały wsparcia - nieważne, czy te osoby w przeszłości ją zraniły, czy nie. Ciekawie obserwowało się rozwój jej relacji z Lydią, która nie rozpoczęła się zbyt dobrze głównie z powodu nieufności do drugiej osoby. Połączyły ich pewne sekrety i już nie mogę się doczekać, aż zobaczę, w którym kierunku rozwinie się ich relacja.

Natomiast jeśli chodzi o Jamesa, to chociaż wiedziałam, że z pewnością go pokocham, to nie było to tak łatwe jak w przypadku Ruby. Na początku rzeczywiście wypadł na zimnego drania, któremu w głowie tylko zabawa, imprezy i drużyna. Ale im lepiej go poznajemy, tym bardziej rośnie nasza miłość do niego. Wkrótce okazuje się, że fasada, jaką przyjmuje w szkole, pozwala mu wytrwać życie w jego rodzinie. Chociaż zdaje się, że Beaufortowie mają wszystko, tak naprawdę są to tylko pozory. Jego ojciec karci Jamesa i Lydię za najmniejsze rzeczy, ich przyszłość ma już w każdym stopniu zaplanowaną i nie chce słyszeć o ich osobistych marzeniach. Najważniejsza jest dla niego firma i obraz rodziny w oczach innych ludzi. James z polecenia rodziców po ukończeniu szkoły średniej ma zasiąść w zarządzie firmy, dostać się na Oksford i kontynuować rozwój rodzinnej dynastii. W rzeczywistości Jamesa jednak dusi sama myśl o tym wszystkim. A mnie łamało się serce za każdym razem, kiedy jego marzenia więdły przez jego własnego ojca.

Milczę tak długo, że wobec każdej innej osoby zrobiłoby mi się nieswojo, ale jeśli chodzi o Jamesa... Chyba moglibyśmy milczeć razem godzinami, wpatrzeni w siebie, licząc, że uda nam się dostrzec coś za murem wzniesionym przez drugą osobę.

Ruby i James to jedna z tych par, która wywoływała w moim żołądku stado motyli z każdym kolejnym spotkaniem. Naprawdę niewiele autorek potrafi tego dokonać, a Monie Kasten udało się to ponownie. Kiedy Ruby i James się poznają, wszystko idzie nie tak. Powiedzieć, że obdarzają się niechęcią, to za mało. James jest w jej stosunku nieufny, a ona pragnie trzymać się od niego z daleka, bo nie podoba jej się, że inni ludzie zaczynają się nią interesować przez sam fakt, że James z nią rozmawia. Jednak kiedy zmuszeni są razem współpracować w komitecie organizacyjnym, po jakimś czasie rozwija się między nimi dziwne porozumienie. Ruby spostrzega w Jamesie więcej niż bogatego i aroganckiego dupka, a on po raz pierwszy czuje, że ktoś go rozumie. Ale Mona Kasten co chwilę pogrywa sobie z sercem czytelnika, bo ta dwójka nie ma nawet chwili spokoju. Między ukradkowymi spojrzeniami, przelotnymi dotykami i skradzionymi pocałunkami, ta dwójka ciągle mierzy się z jednym - ich światy zupełnie do siebie nie pasują, a związek nie ma prawa bytu. Nie macie pojęcia jak wyłam na niektórych momentach, pragnąc, żeby wreszcie wszystko się ułożyło. Autorka nieźle wytarmosiła moje serce, nie dając mi nawet chwili na oddech.

W tej książce ciągle coś się działo i nie było chwili na nudę. Chociaż historię opowiadają na przemian Ruby i James, tak naprawdę autorka wplata w fabułę wątki poboczne skupiające się na wielu pobocznych bohaterach. Najważniejsza jest tu chyba Lydia i jej związek z nauczycielem, który zapewne szerzej zostanie rozwinięty w kolejnych częściach. Nie dostajemy jej tu za wiele, ale wystarczająco, by zainteresować jej dalszymi losami. Mamy też siostrę Ruby, Ember, która niezwykle inspiruje wiarą w siebie, nawet pomimo swojego większego ciała i wbrew temu, co społeczeństwo uważa za normę. A nawet przyjaciele Jamesa dostają swoją chwilę, chociaż ja osobiście za żadnym z nich nie przepadam i będą musieli popracować, aby zyskać w moich oczach. Najbardziej jestem zainteresowana relacją Keshava i Alistaira, bo nie mogę być jedyną osobą, która już w ich pierwszym wspólnym momencie wyczuła tą niezaprzeczalną chemię. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, w którą stronę autorka rozwinie ich relację!

"Save Me" to idealny początek kolejnej rewelacyjnej serii. Mnie autorka kupiła i to na sto procent. To zakończenie złamało mi serce na kawałeczki i przysięgam, nie pamiętam kiedy ostatnio czułam taki ból w klatce piersiowej, jak w momencie, kiedy czytałam ostatnie strony. Nie wyobrażam sobie czekać na drugą część po czymś takim, więc całe szczęście mam obok siebie tom drugi, aby od razu po niego sięgnąć. Każdy, kto zdecyduje się sięgnąć po tę serię, od razu przepadnie w świecie ludzi z Maxton Hall, w świecie przepychu, luksusu, kłamstw, tajemnic, rozczarowań, skandali, a także przyjaźni i ogromnej, potężnej miłości. Każda postać tej książki skradnie kawałek waszego serca i bardzo możliwe, że już nigdy nie odda. Jeśli jeszcze nie znacie Maxton Hall, to nie wiem na co czekacie. Czytajcie!

MONA KASTEN urodziła się 1992 roku w Hamburgu i jest niemiecką pisarką, która skupia się w swojej twórczości literackiej głównie na nurcie Young Adult. Jest absolwentką bibliotekoznawstwa. Ostatecznie postanowiła podporządkować swoje życie pasji, jaką jest pisanie. Prócz serii  “Maxton Hall”, na którą składają się: “Save Me”, “Save You” i “Save Us”, przygotowała również inne powieści dla młodych czytelników, m.in. książki wchodzące w skład cyklu “Begin Again”. W opisywanych historiach autorka skupia się przede wszystkim na dokładnym przedstawieniu bohaterów i targających nimi emocji, za co pokochały autorkę miliony czytelników na całym świecie.


Tytuł: Save Us
Autor: Mona Kasten
Seria: Maxton Hall. Tom 1
Data premiery: 13 luty 2019
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 384
Ocena: 10/10





5 komentarzy:

  1. Mam w planach przeczytać chociaż pierwszy tom, ponieważ wszyscy bardzo chwalą tę historię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytasz pierwszy, to nie powstrzymasz się przed sięgnięciem po kolejne :D

      Usuń
  2. Mam w planach mini maraton z tą serią niebawem.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello everyone my name is Joan from USA, i never ever believed in spell until i meet a man called Dr.Ogudugu, who helped me cast a spell that brought back my ex-lover to me within 48 hours. Dr.Ogudugu spells works beyond my imaginations and today i am happily married me and my ex-lover are now husband and wife. What more can i say rather than to say thank you Dr.Ogudugu for been there for me,contact Dr.Ogudugu today and your life will never ever remain the same. YOU CAN CONTACT Dr.Ogudugu VIA EMAIL: greatogudugu@gmail.com OR CALL HIM ON +27663492930

    NAME: JOAN
    COUNTRY: USA

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za przeczytanie mojego wpisu! Byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił/a komentarz ze swoją własną opinią :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia