sobota, 10 stycznia 2026

Hannah Grace - Holiday Ever After



Clara Davenport wants to solve Fraser Falls’s biggest problem. According to Jack Kelly, Clara is Fraser Falls’s biggest problem.

All Clara Davenport has ever wanted to do is climb the ladder at Davenport Innovation Creative, her family’s toy business. Everything was going according to plan, until the company was accused of stealing a doll design from an independent toy maker, creating a flurry of bad publicity. With a promotion dangled in front of her like a carrot to a reindeer, Clara is tasked with charming the locals of the small town to solve the PR nightmare, by any means necessary.

Jack Kelly would be happy to never hear the name Davenport ever again. Less than a year after a guy in a fancy suit appeared on his doorstep with a sleigh-full of promises, the company that once falsely claimed they wanted to sign him to their small business program has copied his design. So when Clara prances into town hoping to convince Fraser Falls that her company is not the enemy, Jack is determined not to be fooled by Davenport twice.

But Clara has a plan to win over the community only to realize that beneath Jack’s frosty demeanor lies the key to the town’s heart—and maybe her own.


Jako osoba, którą ciężko zachwycić typowo świątecznymi książkami, Hannah Grace napisała jedną z najbardziej uroczych i ciepłych powieści, jakie miałam okazję czytać. Holiday Ever After jest jak Gilmore Girls w zimowym wydaniu, z tętnącym życiem małym miasteczkiem i charyzmatycznymi mieszkańcami, a także romansem wywołującym szeroki uśmiech na twarzy. Spędziłam z tymi bohaterami kilka wspaniałych godzin i jestem pewna, że gdyby nadarzyła się taka okazja, jeszcze raz powróciłabym do Fraser Falls.

W firmie produkującej zabawki, Davenport Innovation Creative, wybucha skandal, gdy filmik, na którym nazywani są złodziejami, którzy ukradli członkom małego miasteczka koncept na lalkę, staje się viralem. Dla Clary Davenport jest to tym bardziej osobisty cios, bo to ona stworzyła projekt, który miał pomóc małym przedsiębiorstwom - nigdy się jednak nie spodziewała, że zostanie on wykorzystany w taki sposób. A teraz taki skandal może stanąć jej na drodze do wymarzonego awansu w rodzinnej firmie. Gdy zostaje wysłana przez ojca do Fraser Falls, aby naprawić szkody i zmusić mieszkańców do usunięcia filmiku, postanawia zrobić wszystko, aby znaleźć wyjście z sytuacji. Ma plan, aby przekonać do siebie miasteczko i wynagrodzić im wszystkie szkody, jakie powstały poza jej kontrolą. Nawet jeśli w tym celu zostaje zmuszona udobruchać Jacka, którego projekt został skradziony - a który nie chce nawet słyszeć o nazwisku Davenportów i za wszelką cenę trzyma się od niej z daleka...

Ta książka ma w sobie wszystko to, co powinna mieć idealna romantyczna historia świąteczna: rozwiniętych i pełnych życia bohaterów, miasteczko pełne przezabawnych historii z życia mieszkańców, gdzie każdy zna każdego, zimowy klimat oraz poruszający wątek, który ich wszystkich łączy. To jak hallmarkowy film, ale zrobiony dobrze - wzruszający, zabawny, uroczy. Już od pierwszych rozdziałów zachwyca klimatem i uwagą do szczegółów.

Hannah Grace po raz kolejny sprawiła, że z największą łatwością pokochałam stworzonych przez nią bohaterów. Wiem, że jej twórczość (w szczególności książka Icebreaker) albo trafiają do czytelników, albo nie, ale ja zawsze najbardziej doceniałam jej książki za umiejętność stworzenia życiowych, prawdziwych bohaterów, którzy może i nie zawsze są idealni, ale za to ich historie są prawdziwe i realistyczne. To dzięki temu odbieram je na zupełnie innym poziomie, niż książki, które przeczytam i zaraz zapomnę. Clara i Jack stali się już kolejnymi takimi postaciami, którzy przechodzą przez wiele, często po drodze się gubią i muszą wiele nauczyć, ale ich podróż jest inspirująca, poruszająca i wspaniała.

Gdy poznajemy Clarę, może nam się zdawać, że to będzie kolejna miastowa bohaterka pracująca dla dużej korporacji, która w dużej mierze zdobyła sukces dzięki uprzywilejowaniu i rodzinnej firmie. Rzeczywistość ukazuje się jednak zupełnie inna. Gdy po wybuchu skandalu związanego z kradzieżą projektu lalki wyjeżdża do Fraser Falls, aby załagodzić sytuację, mogłoby się zdawać, że będzie starała się to załatwić w taki sposób, w jaki załatwiłaby to wielka firma, której zależy jedynie na reputacji i zyskach, a jednak Clara ukazuje swoją zupełnie inną stronę. Okazuje się być osobą twardo stąpającą po ziemi, z własnymi wartościami, która nie pozwala nikomu przyćmić jej morałów, a jej ogromne serce stoi za wszystkimi decyzjami, które mają pomóc Fraser Falls. To tak ciepła postać, zawsze chętna i gotowa do pomocy, że szybko stała się jedną z moich ulubionych żeńskich bohaterek.

Jack to trochę inna historia, bo z nich dwóch jest zdecydowanie tą bardziej zdystansowaną, zamkniętą w sobie osobą. Z pewnością z otworzeniem się przez Clarą nie pomaga fakt, że to on jest właścicielem pomysłu na lalkę, który został skradziony przez firmę Davenportów - nie jest mu więc łatwo zaufać, że Clara nie przybyła do miasteczka, aby ponownie go wykorzystać. A jednak za całą tą maską nieufnej osoby skrywa się człowiek o ogromnym sercu, które zostało zbyt wiele razy złamane i porzucone. To on jest sercem miasteczka, osobą, do której wszyscy się zwracają, gdy potrzebują pomocy, nawet jeśli on sam nie lubi nigdy o nią prosić. I chociaż robi w międzyczasie kilka rzeczy, za które miałam ochotę go potrząsnąć, to jego wahanie i brak zaufania są w pełni zrozumiałe, zwłaszcza, gdy lepiej poznajemy jego historię.

Nie potrafię wyrazić, jak świetnie się bawiłam, obserwując jak ta dwójka powoli i krok po kroku się na siebie otwiera, burząc kolejne mury. Rzadko się zdarza, by dialogi w romansach były tak naturalne, ale Hannah Grace pisze w tak swobodny sposób, że co chwilę chichotałam i szeroko się uśmiechałam, czytając ich flirciarskie sprzeczki. To rozkoszny slow burn wypełniony uzależniającym napięciem, humorem, chemią, a także pewną lekkością. A chyba dokładnie tego oczekuje się od świątecznego romansu - tych szalejących w brzuchu motylków, poczucia, że nie może się przestać ekscytować każdą interakcją. Clara i Jack dokładnie taką wywołali we mnie reakcję.

Książka byłaby prawie idealna, gdyby nie to, że akcja trochę spowalnia w drugiej połowie. Może to po prostu moje osobiste preferencje, bo ja w książkach wolę właśnie to budowanie napięcia i rozwój wątków, a nie punkt kulminacyjny, więc kiedy romans wybucha, to ja zaczynam trochę tracić zainteresowanie. Tak trochę zdarzyło się teraz, bo lepiej bawiłam się, gdy bohaterowie się poznawali, niż kiedy już się do siebie zbliżyli. Na szczęście książka pełna jest też innych postaci, które wypełniają fabułę i sprawiają, że przyjemnie się ją czyta do samego końca - w szczególności byłam za nich wdzięczna pod koniec, gdy pojawił się przeklęty third act break-up (mój najbardziej znienawidzony element romansów, który już nie raz zrujnował mi idealną historię), a wszyscy po raz kolejny udowodnili jak cudowną i ciepłą tworzą wspólnotę.

Holiday Ever After to powieść idealna dla fanów małomiasteczkowych historii w zimowo-świątecznym klimacie. Nawet pomimo paru wad naprawdę świetnie się na niej bawiłam - aż zapragnęłam przenieść się do takiego miejsca, nawet jeśli na chwilę. Mam ogromną nadzieję, że to nie będzie jedyna okazja, by spędzić czas w Fraser Falls, bo to miasteczko ma potencjał na dłuższą serię i z wielką chęcią wracałabym każdej zimy do tych postaci. A tymczasem jeśli macie ochotę na ciepłą zimową powieść - bardzo wam tę książkę polecam!


Hannah Grace to amerykańska powieściopisarka, która tworzy głównie w gatunku szeroko rozumianej literatury young adult. Oprócz będącej jej debiutem książki "Icebreaker", Grace w swoim dorobku literackim ma również dobrze przyjętą nowelę, która została zatytułowana "Wildfire".


Tytuł: Holiday Every After
Autorka: Hannah Grace
Język: angielski
Data premiery: 30 września 2025
Liczba stron: 367
Ocena: 7/10

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dzięki za przeczytanie mojego wpisu! Byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił/a komentarz ze swoją własną opinią :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia