czwartek, 25 czerwca 2026

Catherine Cowles - Wszystkie brakujące fragmenty


 
Ridley Sawyer doskonale zna uczucie ogromnej tęsknoty. Cząstka niej samej przepadła, kiedy jej siostra bliźniaczka zaginęła. Teraz Ridley, podróżując po całym kraju, zamienia tę stratę w nadzieję. W swoim podkaście opowiada o nierozwiązanych sprawach i zbrodniach. Policja okazała się bezsilna w sprawie jej siostry, ale to nie powstrzymało kobiety przed szukaniem pomocy dla innych osób w podobnej sytuacji.

Tak jest do momentu, aż szeryf Colter Brooks nie wchodzi jej w drogę.

Colt dobrze wie, że reporterzy, zjeżdżający się do miasta w poszukiwaniu sensacji, żerują na czyjejś tragedii. A on nie ma zamiaru pozwolić, by narwana podcasterka siała zamęt.
Kiedy jednak nierozwiązana sprawa, która pochłania Ridley, przeradza się w gorący temat, a ona sama staje się źródłem zainteresowania, Colt nie ma wyboru i wkracza do akcji. Ridley wprowadza się do jego domu, pije jego whiskey i kradnie uwagę jego psa.

A gdy oboje zbliżają się do odkrycia prawdy, gra, w którą grali, może stać się zabójcza…


Catherine Cowles jest jedną z autorek, którą polecano mi od tak dawna, że czekałam tylko na odpowiedni moment, aż w końcu będę mogła się zapoznać z jej twórczością. Padło na jej romans sensacyjny "Wszystkie brakujące fragmenty", bo czytałam na temat tej książki same dobre opinie i miałam nadzieję, że gdy nadejdzie chwila, w której będę miała ochotę poznać jakiś romans z wątkiem kryminalnym, sprawdzi się ona idealnie. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że nie dostałam od niej tego, na co miałam ochotę i ostatecznie trochę męczyłam się z tym, żeby ją skończyć.

Książka opowiada historię Ridley Sawyer, która przyjeżdża do miasteczka Shady Cove, aby nakręcić w nim nowy sezon swojego podcastu true crime. Lata temu doszło w tym miejscu do tragicznego porwania młodej dziewczyny, na trop którego Ridley wpadła podczas badania sprawy zaginięcia jej własnej siostry bliźniaczki, Avery. Kobieta pragnie znaleźć sprawcę, ale nikt nie wierzy w powiązania i dowody, które znalazła. A już zwłaszcza miejscowy szeryf, Colter Brooks, który bierze ją za kolejną żerującą na sensacji i cierpieniu innych reporterkę. Mężczyzna dobrze zna takich, jak ona i nie może pozwolić, aby siała zamęt i strach w miasteczku, które już się nacierpiało. Ridley jednak nie zamierza się poddawać, a kolejne poszukiwania sprawiają, że sama znajduje się w niebezpieczeństwie - a Colter wbrew zdrowemu rozsądkowi nie może pozwolić, aby coś jej się stało....

Nie macie pojęcia, jak bardzo chciałam tę książkę polubić i się w nią bezpowrotnie wciągnąć. Potrzebowałam czegoś, co przyciągnie moją uwagę od pierwszych rozdziałów i sprawi, że będę siedziała jak na szpilkach. Niestety ta książka dokonała czegoś odwrotnego - od pierwszych rozdziałów walczyłam z brakiem zainteresowania tym, o czym czytałam i powiewającą nudą. Książka określana jest jako romans sensacyjny, ale samego suspensu w tej książce było tyle, co nic. Mamy przedstawione tło i motywy dla działań bohaterki, ale tak naprawdę wszystkie jej poszukiwania prawdy sprowadzają się jedynie do powtarzalnego przeglądania dowodów i paru wywiadów. Nie ma w tej historii żadnego napięcia, ciężko jest się emocjonalnie przywiązać do ofiar, ani chociażby do głównych bohaterów, których na różne sposoby ta sprawa powinna dotykać.

Najbardziej rozczarowujące jest to, że nie ma żadnych trudności by domyślić się, kto stoi za wszystkimi wydarzeniami, bo jeśli ma się na swoim koncie parę podobnych historii, to nie ma żadnego zaskoczenia - autorka kieruje się bardzo znanymi schematami. Podejrzewałam jeszcze jedną inną osobę i nawet trochę żałuję, że nie była to ona, bo ujawnienie prawdy zdecydowanie wypadłoby jeszcze bardziej emocjonalnie i zszokowałoby czytelnika. Zamiast tego końcowe rewelacje nie wywołały we mnie żadnych emocji. Tym bardziej, że po ogólnej nudzie samo zakończenie zostało bardzo pospieszone.

Książka mogłaby zostać uratowana, gdybym polubiła bohaterów i im kibicowała, ale niestety nic takiego się nie stało. Chyba najgorsze, co może się przydarzyć czytelnikowi, to poczucie obojętności wokół głównych postaci, a ja dokładnie to czułam wobec Colta i Ridley, a nawet bohaterów pobocznych. Początkowo Colta nawet nie lubiłam i szczerze, pod koniec też nie byłam jego największą fanką. Przez większość czasu irytował mnie swoim poczuciem, że on wie najlepiej i tą swoją nadopiekuńczością, która dusiła nawet mnie. Ridley natomiast przeciwnie - irytowała mnie brakiem jakiegokolwiek instynktu samozachowawczego, co jest największą ironią tej historii, bo bardzo lubi się chwalić tym, że potrafi o siebie zadbać i jest dużą dziewczynką.

Między tą dwójką nie ma też niestety żadnej chemii. Czytając ich momenty miałam ochotę je pomijać, bo miałam wrażenie, jakbym czytała dialogi między nieznajomymi, którzy za wszelką cenę próbują mnie przekonać, że łączy ich ta wielka, niespodziewana miłość. Nawet nie wiem, czy to slow burn, czy insta love, bo w jednym momencie nie ma między nimi nic poza wrogością i seksualnym przyciąganiem, a w następnym Colt jest nagle gotów rzucić się dla niej z klifu (dosłownie i w przenośni). Rozumiem, że tutaj ogromną rolę odgrywa łącząca ich trauma i poczucie, że nigdy nie wiadomo, jak krótkie jest nasze życie, ale zdecydowanie mogło być to jakoś lepiej dopracowane. Tak, aby mi na nich prawdziwie zależało, a nie jakbym czytała o osobach bez ciekawej osobowości, o których za chwilę zapomnę.

Styl pisania autorki jest na tyle przyjemny i lekki, że mimo wszystko chciałam tę książkę dokończyć i przekonać się, czy może podejrzenia są poprawne, ale uważam, że jest ona boleśnie powolna i mało ekscytująca. Tyczy się to zarówno wątku kryminalnego, jak i romansu. Może problemem było też to, że romans w pewnym momencie mocno przyćmiewa wszystko inne? Brakowało tu jakiegoś balansu, wzbudzenia w czytelniku tego poczucia zbliżającego się niebezpieczeństwa, utrzymania napięcia. "Wszystkie brakujące fragmenty" to niestety jedna z tych książek, która brzmi dobrze z opisu, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. W mój gust niestety nie trafiła, a szkoda, bo fabuła miała duży potencjał.



CATHERINE COWLES - Miłośniczka wszystkiego, co słodkie i futrzane, a zwłaszcza swojego psa. Catherine ma nos w książkach odkąd nauczyła się czytać i w końcu postanowiła spisać kilka własnych historii. Kiedy nie pisze, zwiedza swój rodzinny stan Oregon, słucha podcastów o prawdziwych zbrodniach lub szuka swojego kolejnego książkowego chłopaka. 


Tytuł: Wszystkie brakujące fragmenty
Autorka: Catherine Cowles
Tytuł w oryginale: All the Missing Pieces
Data premiery: 21.08.2025
Wydawnictwo: NieZwykłe
Liczba stron: 445
Ocena: 6/10

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dzięki za przeczytanie mojego wpisu! Byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił/a komentarz ze swoją własną opinią :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia