czwartek, 16 grudnia 2021

Christina Lauren - Miłość na święta



Gorączka zimowej nocy.

Jedno świąteczne życzenie, dwóch braci i mnóstwo nadziei.

Nadszedł najpiękniejszy czas w roku - ale nie dla Maelyn Jones, która mieszka z mamą, nienawidzi swojej pracy i właśnie popełniła wielki błąd natury sercowej.

A najgorsze ze wszystkiego jest to, że to już ostatnie Boże Narodzenie, które Mae spędza z rodziną i przyjaciółmi w przytulnej chatce w Utah, którą tak uwielbia. W drodze powrotnej ze świąt dziewczyna cicho wypowiada życzenie adresowane do wszechświata, by pokazał, co ją uszczęśliwi. Nagle wszystko znika, a kiedy Mae się ocknie, będzie znów w drodze do Utah. Czy uda jej się znaleźć w sobie odwagę do zmian i wyzwolić się z nieprawdopodobnej pętli czasu?

Pełna magicznej świątecznej atmosfery i ciepłego humoru książka o mocy życzeń, poszukiwaniu miłości i swojego miejsca w świecie.

Prawie każdy, chociaż raz w życiu, chciał zatrzymać czas. Zwłaszcza w Święta.


Christina Lauren to jeden z moich ulubionych duetów pisarskich i zawsze z ogromną chęcią sięgam po ich najnowsze książki. A teraz, w okresie przedświątecznym, nie wyobrażam sobie niczego lepszego niż uroczy, świąteczno-zimowy romans prosto spod ich pióra. Od razu zapragnęłam przeczytać "Miłość na święta", nawet bez przeczytania opisu książki i jak się spodziewałam - natychmiast się zakochałam. Ta historia, pomimo kilku niedoskonałości, była idealną lekturą, która nie tylko wprowadziła mnie w klimat świąteczny, ale także sprawiła, że uśmiech nie schodził mi z twarzy i na kilka godzin kompletnie zniknęłam z tego świata.

Czym jest szczęście? Co sprawia nam największą radość? Niektórzy ludzie spędzają całe życie poszukując odpowiedzi na to pytanie. W Maelyn ta kwestia uderza ze zdwojoną siłą, gdy podczas świąt Bożego Narodzenia spędzonego ze swoją rodziną i bliskimi przyjaciółmi w przytulnej chatce popełnia błąd za błędem, o których wolałaby zapomnieć. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że to już ostatnie święta w tym miejscu. Ostatnia szansa na to, aby wreszcie zrobić krok do przodu i wyznać uczucia swojemu najlepszemu przyjacielowi, do którego wzdycha od dzieciństwa. W drodze powrotnej do domu wypowiada życzenie, aby los pokazał jej wreszcie czym jest dla niej szczęście. Nie spodziewa się, że chwilę później obudzi się ponownie w samolocie w drodze na święta, zupełnie jakby ostatnie kilka dni nie istniało. Teraz kobieta musi odkryć jak wyrwać się z tej przedziwnej pętli czasu i zrozumieć, co ją najbardziej uszczęśliwia. W końcu nie wszyscy dostają od losu drugą (i może trzecią, a nawet czwartą...) szansę, aby naprawić swoje błędy, prawda?

Kiedy sięgałam po tę historię, nie miałam pojęcia, że powinnam się spodziewać wątku podróży w czasie. W swoim życiu czytałam może ze dwie inne tego typu książki i jeśli mam być szczera, nie jestem ich największą fanką. Zazwyczaj dość szybko się nudzę, gdy wydarzenia się powtarzają, a przecież właśnie o to w tym wszystkim chodzi - z tego też powodu trochę mi się zeszło, zanim na dobre wkręciłam się w "Miłość na święta". Ale kiedy akcja zaczęła nabierać rozpędu, całkowicie zauroczyłam się w historii Maelyn, z zapartym tchem śledziłam jej podróż, której celem było odkrycie prawdziwego szczęścia i z wielką przyjemnością oddałam się tej świątecznej magii.

Ta książka pełna jest wszystkiego, co kojarzy nam się z zimą i świętami, bo razem z całą rodziną i przyjaciółmi głównej bohaterki mamy szansę przeżyć wszystkie ich tradycje, w tym zjazdy na sankach, lepienie bałwanów, szukanie i przystrajanie choinki, no i oczywiście uroczystą kolację. I chociaż po drodze nie obyłoby się bez małych dramatów i powikłań, dawno nie miałam okazji czytać świątecznej książki, która tak wkręciłaby mnie w ten nastrój. Pod tym względem była idealna na chłodny, zimowy wieczór, bo ta grupka bohaterów przytuliła mnie swoim ciepłem i miłością - czułam się niemalże tak, jakbym sama brała udział w ich zabawach.

Sam wątek miłosny był przeuroczy i przesłodki, bo mamy tutaj historię o dwójce przyjaciół, którzy w całym tym zawirowaniu się w sobie zakochują. Kiedy Mae przyjeżdża do chatki po raz pierwszy, pewna jest tego, że skończy się jak zawsze - ukrywaniem swoich wieloletnich uczuć do Andrew i rozejściem się w swoje strony. I pewnie tak by było, gdyby nie dostała od losu szansy na naprawienie sytuacji. Teraz staje przed trudnym zadaniem, jakim jest odnalezienie szczęścia, a jak się okazuje się, odrobina spontaniczności wystarczy, aby zmienić swoje życie na zawsze. Absolutnie byłam nimi zauroczona, uśmiechałam się przy każdej rozmowie, każdym skradzionym uśmiechu, spojrzeniu i dotyku. Dostałam tutaj dokładnie wszystko, czego spodziewałabym się po świątecznej komedii romantycznej, a nawet więcej. Mam przeczucie, że to może być ten typ historii, do której będę chciała powracać co roku na święta, chociażby dla samej przyjemności.

Moim jedynym problemem był punkt kulminacyjny książki, który w porównaniu z całą historią był niepotrzebnie dramatyczny i przez to odrobinę bezsensowny. Obyłoby się bez tych zawirowań, a nawet jeśli, spodziewałam się trochę czegoś innego, bo przez to poczułam się strasznie sfrustrowana zachowaniem bohaterów. W pewnym momencie rozwinął się z tego wszystkiego problem znikąd, bo mam wrażenie, że autorki po prostu nie miały pomysłu jak wprowadzić trochę zamieszania. Mimo wszystko - nie było to na tyle poważne, żeby odebrało mi radość z lektury i gdyby przymknąć na to oko, do książki nie mam zastrzeżeń.

Uważam, że "Miłość na święta" to bardzo dobra pozycja dla romansoholiczek, które poszukują odrobinę świątecznej magii i wywołującej uśmiech na twarzy lekkiej historii miłosnej. Pewnie książka nie spodobałaby mi się tak bardzo, gdybym czytała ją inną porą roku, ale nie żałuję, że dałam się porwać tym zimowo-świątecznym zawirowaniom, bo pokochałam tę rodzinę, pokochałam Maelyn i Andrew, i bardzo przyjemnie spędziłam z nimi czas. Polecam!



CHRISTINA LAUREN to de facto nie jedna, ale dwie osoby. Panie stanowiące autorski duet, Christina Hobbs oraz Lauren Billings, pochodzą ze Stanów Zjednoczonych, a swoją karierę rozpoczęły od publikowania utworów z gatunku fan-fiction (inspirowanych bardzo popularną serią "Zmierzch" autorstwa Stephenie Meyer). Teraz pisarki nie ograniczają się już jedynie do internetowej platformy, ale piszą i wydają jedne z najbardziej popularnych utworów z gatunku Young Fiction oraz Adult Fiction, takich jak np. międzynarodowy bestseller "Piękny drań". Ich twórczość to przede wszystkim romanse obyczajowe. Panie spotkały się w 2009 roku poprzez pisanie fan-fiction online i już rok później współpracowały. Ich twórczość została obecnie przetłumaczona na ponad 28 języków i zaistniała w czołowej dziesiątce najlepiej sprzedających się powieści New York Times. Razem piszą i udzielają wywiadów.


Tytuł: Miłość na święta
Autor: Christina Lauren
Tytuł w oryginale: In a Holidaze
Liczba stron: 328
Data premiery: 24 listopada 2021
Wydawnictwo: Poradnia K
Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Poradnia K!



Czytaj dalej »

niedziela, 12 grudnia 2021

Emily Henry - Beach Read



January Andrews to popularna autorka romansów, która ma w sercu i na koncie jedynie ogromną pustkę. Augustus Everett, poważny znany literat, gardzi szczęśliwymi zakończeniami i uważa, że prawdziwa miłość to bajka.

Dzieli ich prawie wszystko, za to łączy fakt, że przez następne trzy miesiące będą mieszkać w sąsiednich domkach na plaży, walcząc z pisarską blokadą i twórczą niemocą. Tymczasem koniec lata to nieprzekładalny termin oddania ich bestsellerów.

Zawierają zakład i wymieniają się tematami książki. Zaczyna się wyścig. Wygra ten, kogo książka ukaże się jako pierwsza. Tylko że opowiadanie sobie nawzajem życiowych historii może nieść ze sobą poważne ryzyko. I wywrócić świat do góry nogami.


"Beach Read" to książka, która na mojej półce leżała już od jakiegoś pół roku i jakoś do tej pory nie miałam ochoty się za nią zabrać. I chociaż od miesięcy czytałam o niej naokoło, na początku nawet nie miałam jej w planach czytać. Dopiero kiedy na TikToku zaczęło się robić na jej temat coraz bardziej głośno postanowiłam się skusić. Kto powiedział, że w zimę nie można czytać wakacyjnych romansów? Wbrew pozorom książka nie ma typowo wakacyjnego klimatu, więc wcale mi to nie przeszkadzało. A historia okazała się być absolutnie przeurocza i dość nietypowa, przez co przeczytałam ją błyskawicznie. Mogę szczerze napisać, że z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnych książek Emily Henry.

January Andrews to autorka romansów, która kiedyś całym sercem uwielbiała swoją pracę. Teraz ma złamane serce, rozwaloną rodzinę, pustkę na koncie i całkowicie utraciła wiarę w szczęśliwe zakończenia. Wprowadza się tymczasowo do domu swojego zmarłego ojca, który - jak się niedawno dowiedziała - dzielił ze swoją kochanką w tajemnicy przed nią i jej matką. Od miesięcy zmaga się z brakiem weny, a pisanie romansów nie sprawia jej przyjemności, odkąd przestała wierzyć w prawdziwą miłość. A co gorzej - okazuje się, że jej sąsiadem jest nie kto inny, jak Augustus Everett, jej odwieczny wróg ze studiów, który gardził jej pogodnym podejściem do życia. Gus jest popularnym i uwielbianym pisarzem, a January szybko przekonuje się, że wcale nie jest taki zły, jak myślała. Obydwoje cierpią na niemoc twórczą, więc postanawiają się założyć o to, kto pierwszy sprzeda prawa do swojej najnowszej książki. Haczyk? January ma napisać poważną prozę z nieszczęśliwym zakończeniem, a Gus ma stworzyć gorący romans ze szczęśliwym zakończeniem. A - i nie mogą się po drodze w sobie zakochać.

Kiedy świat wydaje się mroczny i straszny, miłość jest zdolna porwać do tańca, śmiech potrafi odjąć trochę bólu, a piękno może powybijać dziury w lęku.

Jeszcze chyba nigdy nie miałam okazji przeczytać romansu o autorce romansów (i z romansem w tle), ale jak się okazuje - taki koncept sprawdził się idealnie. Nie tylko obserwujemy dwóch zupełnie różnych autorów podczas pracy nad książką, ale autorka świetnie komentuje sam gatunek i obala wszelkie stereotypy z nim związane. Nie wiem czy istnieje jakikolwiek inny gatunek, na który ludzie, którzy nie są z nim zaznajomieni, patrzą z taką pogardą i wyniosłością. Dzięki przeciwstawieniu ze sobą dwóch zupełnie innych podejść - January, która zawsze romanse uwielbiała, oraz Gusa, który gardził szczęśliwymi zakończeniami - mamy szansę wręcz uczestniczyć w debacie na temat literatury kobiecej. To było niesamowicie interesujące, bo sama dzielę wiele podobnych przemyśleń z January i jestem pewna, że niejedna romansoholiczka ma tak samo.

January i Gusa dzieli długa historia, która zaczęła się jeszcze na studiach. Wtedy co prawda dzieliło ich więcej niż łączyło, ale chociaż minęły długie lata, gdzieś z tyłu umysłu January zawsze o nim pamiętała. I z nim rywalizowała, nawet jeśli jednostronnie. Śledziła jego karierę, przypominając sobie o tym, że na studiach ciągle ze sobą walczyli o bycie lepszym w pisaniu. I kiedy niemalże dziesięć lat później spotykają się ponownie, okazuje się, że Gus potrafi być naprawdę dobrym przyjacielem i za swoim chłodnym zachowaniem skrywają się rzeczy, o których wie jedynie garstka ludzi. Ta książka to wręcz przykład tego jak myląca może być okładka i cała otoczka wokół niej zbudowana, bo spodziewałam się lekkiej i uroczej komedii romantycznej, a historia January i Gusa momentami mocno ściska za serce i daje do myślenia. Zarówno January, jak i Gus, to wielowarstwowe, interesujące postacie, których historie łapią za serce. Zresztą moją ulubioną częścią całej tej historii były wszelkie wycieczki, które organizowali w ramach przygotowań do pisania swoich książek, bo dzięki nim nie tylko ciągle coś się działo, ale mieliśmy szansę głębiej poznać zarówno ich osobno, jak i zaobserwować jak rozwija się ich relacja i co tak naprawdę wydarzyło się między nimi lata temu.

I kiedy tak szliśmy, raz po raz myślałam sobie: Już prawie go kocham. Zaczynam go kochać. Kocham go.

Chociaż ci bohaterowie na pierwszy rzut oka zdają się nie mieć ze sobą za wiele wspólnego, kibicowałam im od samego początku. Autorka posiada umiejętność ukazania chemii i przyciągania nawet za sprawą zwykłego spojrzenia czy uśmiechu, a to wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe. Świetnie się bawiłam obserwując jak powoli się na siebie otwierają, poznają swoje najgłębsze sekrety i zakochują w tych malutkich rzeczach. Jest to przede wszystkim historia o dwójce ludzi, których serca zostały już raz złamane, więc muszą na nowo nauczyć się otwierać na drugą osobę, więc polecam także przygotować sobie chusteczki, bo znajdą się takie momenty, kiedy łezka się w oku zakręci.

Chyba najbardziej poruszającym wątkiem w tej książce była właśnie skomplikowana relacja January z jej tatą, która w dużej mierze jest powodem dla którego w ogóle zmaga się z brakiem weny. Przez całą książkę obserwujemy jak bohaterka próbuje się pogodzić z jego utratą i jednocześnie urazą związaną z tym, że prowadził podwójne życie. Ale co poruszyło mnie najbardziej to fakt, że jego postać nie jest przedstawiona jako jedynie czarny charakter, a skomplikowana osoba, która się w swoim życiu mocno pogubiła. I chociaż w żaden sposób nie usprawiedliwia to jego zdrady, bardzo podobał mi się sposób w jaki autorka rozwinęła ten wątek, bo w pewnym momencie nawet ja ocierałam łzy.

Ludzie są skomplikowani. Nie są równaniami matematycznymi, są mieszanką uczuć, decyzji i łutu szczęścia. Świat też jest skomplikowany, nie jest mgliście pięknym francuskim filmem, tylko przerażająco katastrofalnym bałaganem, usianym tu i ówdzie blaskiem, miłością i sensem.

Sięgając po "Beach Read" spodziewałam się trochę czegoś innego i chociaż raczej nie jest to historia, która zapadnie w mojej pamięci na dłużej, to bardzo miło spędziłam czas czytając ją. Bardzo się polubiłam z bohaterami i podobała mi się fabuła tej powieści, bo autorka umiejętnie połączyła humor z poważniejszymi wątkami, ale jednocześnie książka nie poruszyła mną tak mocno, żebym nie mogła przestać o niej myśleć po odłożeniu. Mimo wszystko niesamowicie spodobał mi się błyskotliwy sposób pisania autorki, więc w przyszłości na pewno sięgnę po jej inne powieści. Jeśli szukacie szybkiej, niewymagającej lektury, to polecam!


Emily Henry to amerykańska autorka powieści młodzieżowych oraz takich przeznaczonych tylko dla dorosłych. Kilka jej książek osiągnęło status bestsellerów. Studiowała kreatywne pisanie w Hope College i nieistniejącym już New York Center for Art & Media Studies. Obecnie spędza większość czasu w Cincinnati w Ohio, ale też w sąsiednim stanie, Kentucky. W Polsce znana choćby jako autorka powieści "Miłość, która przełamała świat".


Tytuł: Beach Read
Autor: Emily Henry
Data premiery: 2 czerwca 2021
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 440
Ocena: 7/10




Czytaj dalej »

środa, 8 grudnia 2021

Alexandra Christo - Pieśń syreny



Księżniczka Lira to najskuteczniejsza morska morderczyni. Serca siedemnastu lądowych książąt to trofea, dzięki którym zdobyła respekt w głębinach. Jednak kiedy niefortunnie zabija jedną z syren, jej matka nie ma dla niej litości. Królowa Mórz zmienia ją w istotę, którą gardzi najbardziej na świecie – człowieka. Lira ma teraz tylko jeden cel – odzyskać dawną, syrenią postać. Żeby to osiągnąć musi dostarczyć królowej serca księcia Eliana.

Dziedzic lądowego królestwa, Książę Elian, to najskuteczniejszy i bezwzględny pogromca syren.

Kiedy na środku oceanu ratuje tonącą kobietę, nie ma pojęcia, że właśnie pomógł komuś, na kogo poluje. Skuszony obietnicą pomocy w wyplenieniu syreniego rodu, dobija niebezpiecznego targu z nieznajomą. Czy jednak powinien jej ufać? Który z dwóch największych zabójców wygra tę ryzykowną grę?


Retellingi znanych bajek i baśni zawsze przyciągały moją uwagę, może dlatego, że jestem ich ogromną wielbicielką - zwłaszcza jeśli chodzi o chociażby baśnie Andersena czy Braci Grimm. Do przeczytania "Pieśni syreny" skusiło mnie właśnie to zdanie, że jest to mroczna wersja Małej Syrenki, a jako że będąc małą dziewczynką uwielbiałam tę baśń (pewnie za sprawą bajki Disneya), wiedziałam, że muszę się z nią zapoznać. I chociaż na początku trochę mi zajęło, żeby się wkręcić, w pewnym momencie przepadłam całkowicie. Ta książka była mroczna, interesująca i chociaż zdecydowanie za krótka, bawiłam się na niej rewelacyjnie.

Lira jest syreną, zabójczynią znaną jako Postrach Książąt. Na dnie oceanu kolekcjonuje serca różnych Książąt, których zwabiła swoim śpiewem i jest za to najbardziej znana wśród innych syren. Kiedy jednak tuż przed swoimi osiemnastymi urodzinami popełnia błąd i wzbudza wściekłość matki, Królowej Mórz, za karę zostanie przemieniona w człowieka i wyrzucona na otwarty ocean. Teraz aby wrócić do swojego naturalnego ciała, Lira dostaje za rozkaz zdobyć serce księcia Eliana i udowodnić swoje miejsce wśród zabójczyń.

Elian, pomimo tego, że jego przeznaczeniem zawsze było zasiąść na tronie najpotężniejszego królestwa na świecie, zawsze czuł się na lądzie nie na miejscu. Jego serce i dusza należały do oceanu, który był dla niego bardziej domem, niż jakiekolwiek inne miejsce. Jego powołaniem była walka ze złem i zabijanie okrutnych syren, które od lat wabiły swoim śpiewem niewinnych podróżników. Jego największym celem było pozbycie się Postrachu Książąt i obalenie całego podmorskiego królestwa. Wtedy jednak na środku oceanu zauważa tonącą kobietę, nie mając świadomości, że ratuje życie swojemu największemu wrogowi.

Czy to nie osobliwe, że zamiast zabrać mu serce, mam nadzieję, że on zabierze moje?

Co gdyby wziąć z klasycznej baśni wszystko co najlepsze - syrenę przemienioną w człowieka, która zostaje wyrzucona na ląd i zakochuje się w księciu - i zrobić z tego mroczniejszą, bardziej pokręconą wersję? Takiej, w której syrena ta jest zabójczynią, a jej nowym zadaniem jest wyrwać serce księcia, a owy książę jest piratem, którego celem jest zabijać syreny, a już zwłaszcza ją? Dostajemy rewelacyjną, zakręconą powieść, w której wrogowie stają się kochankami, a królestwa grają nieczysto o całą potęgę świata i wygranie wieloletniej wojny między syrenami, a ludźmi. Chociaż muszę przyznać, że początkowo książka mi się trochę ciągnęła, tak w momencie kiedy dotarłam do pewnego fragmentu, przepadłam i nie mogłam się od tej książki oderwać.

Autorka rewelacyjnie kreuje ten świat, biorąc znane nam elementy z baśni i przekształcając je w mroczniejszą, bardziej zawiłą wersję. Oczyma wyobraźni wręcz widziałam jak stoję na pokładzie wśród piratów, albo znajduję się gdzieś na dnie oceanu wśród zabójczych syren, tak rewelacyjnie autorka przedstawia nam swoją wizję świata. Żałuję wręcz, że jest to jednotomowa powieść, ponieważ chętnie przeczytałabym więcej i uważam, że spokojnie można było tę historię wydłużyć i dodać jeszcze więcej szczegółów i akcji. Warto też zaznaczyć, że jest to głównie historia z motywem podróży - razem z bohaterami wyruszamy w poszukiwania pewnego klejnotu, który odgrywa znaczną część fabuły. I chociaż nie było tutaj żadnych zaskakujących zwrotów akcji, przyłapałam się na tym, że do ostatniej strony nie mogłam się oderwać.

- Wiesz, czego chcę od ciebie? - szepczę.
(...)
- Chcę twojego serca - mówię i całuję go.

W tej historii przede wszystkim podobała mi się kreacja postaci i to nie tylko Liry i Eliana, ale także bohaterów drugoplanowych. Mamy szansę poznać bliżej kilku z nich i w pewnym momencie naprawdę czułam się tak, jakbym była częścią ich paczki. Szczególnie jednak polubiłam się z Lirą i Elianem, którzy chociaż na pozór mają być bezlitosnymi zabójcami, okazuje się, że są wielowarstwowymi postaciami. Przede wszystkim podobało mi się to jak złożona była ich kreacja i jak wiele rzeczy o nich się dowiadujemy wraz z rozwojem historii. Autorka bawi się tutaj pojęciem dobra i zła, przez co bohaterowie nie wypadają nudno ani mdle. Poza tym nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o wątku miłosnym, który chyba spodobał mi się najbardziej. Jest to co prawda młodzieżówka, więc nie ma się co nastawiać na pikanterię, ale relacja Liry i Eliana została poprowadzona w świetny sposób, a już szczególnie spodoba się fanom motywu hate-love. Poza tym kto nie lubi, gdy zakochują się w sobie odwieczni wrogowie?

"Pieśń syreny" to była naprawdę dobra młodzieżówka. Jako retelling Małej Syrenki sprawdziła się idealnie i z wielką chęcią przeczytałabym coś jeszcze spod pióra tej autorki. Spokojnie mogłaby zostać rozwinięta w kilkuczęściową serię i może nawet podobałaby mi się bardziej, bo chętnie powróciłabym kiedyś do tych bohaterów, ale nawet jako jednotomówka była przemiłą, szybką lekturą. Jeśli szukacie lekkiej historii fantasy z wątkiem romantycznym, to ta książka sprawdzi się idealnie. Polecam!


Alexandra Christo postanowiła, że będzie pisać książki już w wieku czterech lat. Obroniła licencjat w dziedzinie kreatywnego pisania i obecnie mieszka w Anglii z mnóstwem kaktusów. Jak twierdzi pisarka to są jedyne rośliny, które potrafi utrzymać przy życiu.

Kiedy nie jest zajęta pisaniem to dwudziestoparoletnia autorka ogląda koreańskie dramy. Pisze książki dla młodzieży głównie w gatunku fantasy.


Tytuł: Pieśń syreny
Autor: Alexandra Christo
Tytuł w oryginale: To Kill a Kingdom
Wydawnictwo: Young (Kobiece)
Data premiery: 14.08.2019r.
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!





Czytaj dalej »

poniedziałek, 6 grudnia 2021

7 zapowiedzi książkowych grudnia


Witajcie, moi drodzy! Przychodzę wreszcie z zapowiedziami książkowych premier na grudzień. Wiem, że robię to z tygodniowym opóźnieniem, ale brak czasu dał mi się we znaki i dopiero teraz udało mi się je zebrać w jednym miejscu. Niestety ten miesiąc nie obfituje w dużą liczbę nowości, ale tak to już wygląda w grudniu. Osobiście moją uwagę zwróciła tylko nowość od Vi Keeland napisana w duecie z Dylan Scott, która jest mi autorką nieznaną, ale sama jeszcze nie wiem czy się na tę pozycję skuszę. A wy widzicie coś dla siebie? Dajcie znać czy macie którąś książkę w planach!

Vi Keeland & Dylan Scott - To, co za nami

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki (Kobiece) | Premiera: 8 grudnia


Dwie historie, splecione ze sobą w sposób, którego z pewnością się nie spodziewasz

Zack wiedział, jak potoczy się jego życie, odkąd miał dziewięć lat i poznał swoją najlepszą przyjaciółkę. Miał wizję przyszłości, w której u jego boku stała właśnie ona, Emily. Los miał jednak dla niego inne plany.

Nikki od zawsze zmagała się z przeciwnościami. Życie z dwubiegunową matką było trudne, ale po jej śmierci może być jeszcze gorzej. Kiedy od lat skrywane sekrety wychodzą na jaw, Nikki wyrusza do Kalifornii, aby odkryć wszystkie tajemnice.

Zack i Nikki wiedzą, że ich życiem kieruje przeznaczenie. Nie spodziewają się jednak, jak pokręcony może być los.





Laurelin Paige - Znów to zrobiliśmy

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki | Premiera: 8 grudnia

Jenny Stahl odniosła wielki sukces jako modelka, ale jej największym marzeniem jest zostanie aktorką. Jest gotowa na wiele wyrzeczeń, by wreszcie zdobyć pierwszoplanową rolę, dzięki której rozkręci swoją filmową karierę. Pewnego dnia agentka przekazuje jej wspaniałą wiadomość – Jenny zaproponowano zagranie głównej postaci kobiecej w komedii romantycznej znanej reżyserki. Jest jednak jeden haczyk – jej ekranowym partnerem ma zostać Tanner James. 

Ten atrakcyjny gwiazdor filmowy był pierwszą miłością Jenny. Dziesięć lat wcześniej, gdy oboje rozkręcali dopiero swoje kariery, ale stali się już ulubieńcami paparazzich, przeżyli płomienny romans. Zakończył się on dla Jenny długim leczeniem złamanego serca, ponieważ powodem ich rozstania była zdrada Tannera. 

Jenny przyjmuje rolę, ale zaczyna pracę na planie z silnym postanowieniem, by relacja między nią a Tannerem nie wyszła tym razem poza zawodową współpracę. Mężczyzna wydaje się jednak wniebowzięty ponownym spotkaniem z nią, jego urok osobisty stał się przez te lata jeszcze bardziej nieodparty, a ekranowa chemia między nimi szybko przenosi się do życia poza planem filmowym. Czy Jenny może zaufać mężczyźnie, który dotkliwie zranił ją w przeszłości? A może ich związek jest skazany na powtórzenie dawnego scenariusza?


J. T. Geissinger - Piękny gangster

Wydawnictwo: NieZwykłe | Premiera: 15 grudnia


Seria mafijna autorki bestsellerowych powieści Kontrakt Jacksona, Układ z Cameronem i Gra Matteo!

Za każdym razem siadał przy stoliku, który ona obsługiwała. Za każdym razem śledził ją wzrokiem i wywoływał u niej dreszcze. Pewnej nocy stał się kimś więcej niż tylko stalkerem – stał się jej wybawcą.

Pojawił się znikąd i ją ocalił. Był nieznajomym, ale dziwnym trafem jedynie w jego ramionach czuła się bezpieczna. Jednak do czasu…

Kiedy ktoś taki jak Liam Black uratuje komuś życie, z pewnością będzie chciał coś w zamian.

W myślach nazywała go wilkiem. W rzeczywistości był kimś znacznie groźniejszym.
Gangsterem.



Katarzyna Bester - Facet nie do wzięcia

Wydawnictwo: Kobiece | Premiera: 8 grudnia

Wzruszająca, pełna ciepła i emocji powieść Katarzyny Bester.

Los bywa przewrotny, szczególnie wtedy, gdy udało ci się uporządkować swoje życie i wyznaczyć priorytety.

Alek jest samotnym ojcem, który nie angażuje się już w żadne dramaty związane z kobietami. W jego sercu jest miejsce tylko dla Hani, ukochanej córeczki. To jej zdecydował się poświęcić cały swój czas i uwagę. 

Daria zostawiła za sobą trudną przeszłość, lecz jej wiara w ludzi pozostała niezachwiana. Teraz próbuje odbudować swoje życie w Warszawie.

Kiedy ścieżki tych dwojga się przetną, każde z nich będzie musiało zredefiniować swoje założenia względem miłości. Czy Alek otworzy się na nowe uczucie? Czy Daria odważy się zaufać mężczyźnie?




Kristen Ashley - Zniewalający opiekun

Wydawnictwo: Akurat | Premiera: 8 grudnia


Sadie Townsend niezwykle ciężko pracowała na swoją reputację lodowej księżniczki. Piękna i bogata. Jej ojciec, obecnie przebywający w więzieniu narkotykowy boss, trzymał ją pod kontrolą przez całe życie, a ona nauczyła się trzymać pod kontrolą swoje emocje i uczucia. Ale pewnej ostro zakrapianej nocy pokazuje Hectorowi prawdziwą Sadie, a ten nie cofnie się przed niczym, by ją zdobyć.

Hector Chavez pracował jako tajny agent w operacji mającej na celu aresztowanie ojca Sadie. Ale pomimo starań, to nie był dla nich właściwy czas.

Hector popełnia jeden (ogromny) błąd: by nie zdradzić swojej przykrywki odpycha Sadie i głęboko rani jej uczucia. Dziewczyna wycofuje się do swojej lodowej fortecy.

Jednak kiedy jej ojciec trafia do więzienia, czuje się zagrożona i zwraca się o pomoc do Nightingale Investigations…



Karina Halle - Przyjacielski układ

Wydawnictwo: NieZwykłe | Premiera: 8 grudnia


Pierwsza w Polsce powieść legendarnej Kariny Halle! Seksowna historia z motywem od przyjaźni do miłości.

Linden McGregor jest wysokim, niesamowicie przystojnym pilotem helikoptera i… najlepszym przyjacielem Stephanie Robson. Znają się praktycznie od zawsze, ale i tak dziewczyna jest zszokowana propozycją, jaką podczas jednej z imprez składa jej Linden.
Mężczyzna oferuje układ, że jeżeli w wieku trzydziesty lat oboje dalej będą singlami, wtedy się pobiorą. Stephanie nie może uwierzyć, że ktoś taki jak on mógłby chcieć się ustatkować. W końcu to kobieciarz, który nie cierpi zobowiązań. Interesuje go jedynie wieczna zabawa.

Jednak lata mijają, kochankowie przychodzą i odchodzą, a złożona kiedyś obietnica wydaje się coraz bardziej realna.

Ale przecież Stephanie nie patrzy na Lindena w ten sposób, prawda?


Cora Reilly - Złączeni krwią. Antologia

Wydawnictwo: NieZwykłe | Premiera: 1 grudnia

"Antologia Złączeni krwią" jest jest zbiorem zarówno krótkich, jak i dłuższych historii z życia bohaterów „Born in Blood Mafia Chronicles”. Wśród tych pierwszych pojawią się teksty dotyczące następujących bohaterów:

  • Aria i Luca Złączeni honorem,
  • Liliana i Romero Złączeni pokusą,
  • Growl i Cara Złączeni zemstą.
  • A także bonusowe opowiadanie z narodzin Amo, syna Arii i Luki.
Ponadto pojawi się opowiadanie poświęcone nowej parze – Mauro i Stelli – z motywem zakazanego związku oraz przybranego brata. Autorka zapowiedziała rozwinięcie ich historii w jednej z kolejnych książek.

W antologii można znaleźć też dłuższy tekst poświęcony Matteo i Giannie ("Złączeni nienawiścią").
Czytaj dalej »

niedziela, 5 grudnia 2021

12 książek z motywem udawanego związku

 
Witajcie, kochani! Dzisiaj przychodzę do was z kolejnym zestawieniem książkowym przygotowanym razem z Anielką z bloga zaczytanaanielka.blogspot.com. Zebrałyśmy 24 pozycje z jednym z moich ukochanych wątków, jakim jest motyw udawanego związku. Miałam okazję przeczytać kilka z tych pozycji i są teraz na liście moich absolutnie ukochanych romansów, więc mam nadzieję, że i wy znajdziecie dla siebie coś ciekawego. Standardowo drugą część listy znajdziecie u Anielki tutaj, więc zapraszam do zapoznania się z obydwoma wpisami! :)

Ella Maise - Pokochać Jasona

Wydawnictwo: Kobiece | Data premiery: 16 października 2019



Gorący hollywoodzki romans!

Już raz go pokochała. Teraz on zrobi wszystko, by ponownie zdobyć jej serce.

Olive Taylor właśnie napisała swoją pierwszą książkę. Romantyczna powieść jest na tyle dobra, że ruszają prace nad jej ekranizacją. W rolę głównego bohatera ma się wcielić gwiazdor Hollywood – Jason Thorn. Gorzej być nie mogło.

Przystojny Jason nie ma pojęcia, że postać z filmu jest inspirowana jego osobą. To właśnie on lata temu złamał serce Olive, która była w nim zakochana po same uszy. Teraz ich drogi znowu się krzyżują. Czy tym razem zwróci na nią uwagę?





Helen Hoang - Więcej niż pocałunek

Wydawnictwo: Muza | Data premiery: 5 czerwca 2019


Według trzydziestoletniej Stelli świat powinien rządzić się jedynie prawami logiki. Tworzenie algorytmów wydaje jej się zdecydowanie prostsze niż relacje z mężczyznami. Wizja bliskości budzi w niej niechęć, a na myśl o całowaniu robi jej się niedobrze. Trochę pod wpływem matki, trochę dla samej siebie postanawia to zmienić. Na pewno nie pomagają jej chorobliwe trudności z nawiązywaniem relacji. Czy to wina objawów zespołu Aspergera, czy może Stella tak po prostu ma?

Do wprowadzenia zmian w swoim życiu Stella zabiera się nietypowo. Potrzebuje dobrego treningu. Uznaje, że do ćwiczeń najlepiej nada się profesjonalista, czyli wynajęty mężczyzna do towarzystwa. Tak poznaje Michaela. Plan lekcji, który wspólnie realizują, wychodzi znacznie poza całowanie. Ich biznesowy układ szybko zmienia swój charakter. Stella odkrywa, że w życiu najbardziej liczy się to, co wymyka się równaniom matematycznym.



Lauren Blakely - Pan Wyposażony

Wydawnictwo: Editio.red | Data premiery: 4 lipca 2018

Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej.

Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny...

Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody i znaleźć to, co w życiu jest najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni?

Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie...


Cora Carmack - Coś do ukrycia

Wydawnictwo: Jaguar | Data premiery: 10 września 2014




Mackenzie "Max" Miller ma poważny problem. Jej rodzice wpadli właśnie z niezapowiedzianą wizytą do miasta i jeśli zobaczą jej tatuaże, piercing i ufarbowane na wściekłą czerwień włosy, nieludzko się wściekną. Gdy spotkają również jej obecnego chłopaka, Mace'a, zapewne zdecydują się ją wydziedziczyć. Max wmówiła im, że spotyka się z sympatycznym i poukładanym gościem, którego poznała w bibliotece, a wytatuowany facet z tunelami w uszach nijak nie pasuje do tego opisu. Sytuacja jest katastrofalna. Jedyne wyjście to w ciągu trzech minut znaleźć kogoś, kto zgodzi się odegrać chłopaka z biblioteki.








Elle Kennedy - Ryzyko

Wydawnictwo: Zysk i S-ka | Data premiery: 11 lutego 2020

Elle Kennedy opisuje historię pewnej dziewczyny, która nie przejmuje się tym, co myślą o niej ludzie. Nie pozwala, by zawładnął nią strach. Wszyscy postrzegają ją jako niedobrą osobę.

Co stanie się, jeśli ta dziewczyna pozna przystojnego chłopaka pozbawionego zasad – Jake`a Connelly`ego. Napastnik drużyny Harvardu jest arogancki i butny. W normalnych warunkach dziewczyna nie chciałaby mieć z nim nic wspólnego, ale los sprawia, że musi go prosić o pomoc w zdobyciu upragnionego stażu.

Udawane i prawdziwe randki

Początkowo pomiędzy dwojgiem młodych ludzi panuje chłód uczuciowy. Dziewczyna pała do chłopaka niemal nienawiścią, ale z czasem przeradza się ona w uczucie – gorące, głębokie i szczere. Jak to możliwe? Na początku Jake ma udawać jej chłopaka, ale za każdą udawaną randkę żąda prawdziwej. Bohaterka książki „Ryzyko” twierdzi, że nic dobrego nie wyniknie z tych potajemnych spotkań, ale czy tkwi w błędzie? Zobacz sam!



Helen Hoang - Test na miłość

Wydawnictwo: Muza | Data premiery: 25 marca 2020

Khai Diep ma problemy z emocjami. Kiedy ktoś dotyka jego rzeczy, robi się poirytowany, a największą satysfakcję sprawiają mu starannie wypełnione księgi rachunkowe, w których wszystko zgadza się co do jednego centa. Nie potrafi jednak przeżywać głębszych uczuć takich jak miłość i żal. Jego kłopoty związane są z zaburzeniami autystycznymi, ale Khai nie chce przyjąć tego do wiadomości. Dochodzi do wniosku, że jest wybrakowany i powinien unikać angażowania się w związki z kobietami. Jego mama, doprowadzona do ostateczności, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Leci do Wietnamu, żeby znaleźć synowi idealną kandydatkę na żonę.

W slumsach Ho Chi Minh mieszka śliczna dziewczyna, pół-Azjatka, pół-Amerykanka. Esme Tran zawsze czuła się nie na miejscu. Kiedy pojawia się możliwość ślubu z obcokrajowcem, po chwili wahania decyduje się podjąć ryzyko, licząc, że będzie to szansa na poprawę losu jej rodziny. Żeby wyjść za mąż, musi najpierw uwieść Khaia, ale niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem. Lekcje miłości okazują się skuteczne, ale tylko… w jej przypadku. Dziewczyna beznadziejnie zakochuje się w mężczyźnie, który uważa, że nie jest w stanie odwzajemnić jej uczuć.

Esme musi go przekonać, że jest inaczej. Khai nie ma wiele czasu, żeby wreszcie zrozumieć, jak działa jego serce. Inaczej Esme wróci do domu, na drugi koniec świata.



Melanie Moreland - Przeklęty kontrakt

Wydawnictwo: Editio.red | Data premiery: 26 marca 2021

Richard VanRyan był cholernie dobry w swoim biznesie. Parł do celu jak taran, z całą bezwzględnością. Jeśli po drodze kogoś zniszczył - przyjmował to z obojętnością. Nie miał skrupułów i nie liczył się z nikim. Jeśli pojawiała się przy nim jakaś kobieta, była jego zabawką najwyżej przez kilka nocy. Podobnie postępował ze wszystkimi: pozbywał się każdego, kto okazywał się nieprzydatny w osiągnięciu konkretnego celu. Richard żył, jak chciał, i robił, co chciał. Był zimnym, wyrachowanym i amoralnym typem.

Niebieskooka, drobna Katharine Elliot była osobistą sekretarką Richarda. Nie cierpiała tego zajęcia i nie znosiła swojego szefa - z wzajemnością. Dla Richarda była "pieprzonym ideałem". Według niej natomiast Richard był wrednym, despotycznym tyranem. Trzymała się jednak tej pracy i pokornie znosiła wszelkie szykany - bardzo potrzebowała pieniędzy.

Niekiedy, aby się odegrać, trzeba zacisnąć zęby i robić to, na co nie ma się najmniejszej ochoty. Ale jeśli dzięki temu uderzy się mocno i boleśnie - warto. Właśnie dlatego któregoś dnia Richard złożył Katharine zadziwiającą propozycję. Po prawdzie nie było w niej niczego szokującego - mężczyzna po prostu potrzebował wiarygodnie wyglądającej narzeczonej, a w pracy miał przecież idealną kandydatkę. Problemem, że oboje się nie znoszą, postanowił chwilowo się nie zajmować.

Czy ta wysmakowana mistyfikacja miała jakiekolwiek szanse powodzenia? Czy ludzie, którzy się nie cierpią, mogą zachowywać się jak zakochana para? A jeśli coś między nimi zaiskrzy? Czy oboje mogą się zmienić dzięki sile miłości? Co się stanie, gdy umowa się skończy?

Dotrzymaj warunków umowy - tak jak obiecałaś!



Elle Kennedy - Układ

Wydawnictwo: Zysk i S-ka | Data premiery: 29 lutego 2016


Hannah Wells jest studentką wydziału muzycznego. Charyzmatyczna dziewczyna dźwiga na swoich barkach bagaż trudnych doświadczeń, które wpływają na jej relacje z mężczyznami. Kiedy w jej życiu pojawia się właściwy chłopak, Hannah postanawia uciec się do podstępu, aby go zdobyć...

Garrett Graham jest uczelnianą gwiazdą hokeju. Chłopak planuje grę zawodową, ale nie najlepsze wyniki w nauce mogą te plany pokrzyżować. Garret musi szybko znaleźć rozwiązanie swoich problemów...

Hannah składa Garretowi niemoralną propozycję. Ona udzieli mu korepetycji, a w zamian on pomoże jej wzbudzić zazdrość w wybranku. Fałszywa randka z nieznośnym, wykurzającym i zapatrzonym w siebie kapitanem drużyny hokejowej przebiega zgodnie z planem do czasu nieoczekiwanego pocałunku, który rozpala ich ciała. Garret szybko uświadamia sobie, że nie ma już mowy o żadnym udawaniu. Tylko czy będzie potrafił przekonać Hannah, że tak naprawdę to o nim marzy...



Kristen Callihan & Samantha Young - Niedopasowani

Wydawnictwo: Burda | Data premiery: 1 lipca 2020

Parker Brown nie może uwierzyć, że musi wynająć chłopaka na niby.

Kiedy dostała wymarzoną pracę w nowoczesnej firmie, myślała, że trafiła do środowiska promującego myślenie postępowe. Okazało się jednak, że jej szefowi zależy na tym, żeby pracownicy mieli ustabilizowane życie osobiste. Na szczęście udało jej się znaleźć idealnego kandydata na „narzeczonego” – wykształconego młodego mężczyznę, który szuka szybkiego zarobku. Ale zamiast niego na spotkanie przychodzi jego opiekuńczy brat Rhys Morgan – wysoki, umięśniony były bokser z niewyparzonym językiem.

Rhys znajduje się pod ogromną presją. Odkąd zrezygnował z kariery bokserskiej, próbuje prowadzić podupadającą siłownię i pilnować, by jego młodszy brat Dean nie zszedł na złą drogę. Chroniąc Deana przed nim samym, Rhys idzie na spotkanie z pewną bogatą snobką, żeby powiedzieć jej, co o tym wszystkim myśli.

Okazuje się jednak, że trafił na wielką szansę. Co prawda nie znoszą się nawzajem, ale jeżeli Rhys będzie udawał chłopaka Parker, oboje na tym zyskają. Ona utrzyma swoją pracę, a on namówi jej szefa – a swojego fana – do sponsorowania siłowni.

Ale to, co zaczęło się jako prosty układ, niezwykle szybko się komplikuje.

Jaka przyszłość czeka nieokrzesanego boksera, który boi się otworzyć serce, i kobietę z wyższych sfer, która poprzysięgła sobie, że już nigdy nie zwiąże się na poważnie z żadnym mężczyzną?


K. Bromberg - Ściema

Wydawnictwo: Editio.red | Data premiery: 15 października 2019

Zane Philips to bogaty australijski biznesmen - i wyjątkowo arogancki dupek. Nosi potwornie drogie garnitury, jest niemożliwie atrakcyjny i ma najbrzydszego psa pod słońcem. To jeden z tych typów, od których najlepiej trzymać się z daleka. Właśnie rozkręca kolejny biznes - portal randkowy, ale nie taki, na którym wyrywa się laskę na szybki numerek, tylko taki, na którym poszukuje się kogoś na resztę życia. Pomysł może odnieść spory sukces, ale potrzebuje naprawdę dobrej, profesjonalnej promocji.

Harlow Nicks jest modelką. Wciąż czeka na kontrakt stulecia, dzięki któremu jej kariera ruszy z kopyta. Zanim to jednak nastąpi, dzielnie stara się wiązać koniec z końcem i zarobić na życie. Pewnego razu, gdy spieszyła się na kolejną rozmowę w sprawie pracy, przez kompletny przypadek natknęła się na Zane'a. Nie było to szczęśliwe spotkanie: rozszczekany pies, złamany obcas, krótka pyskówka i, oczywiście, nici z posady. Niezbyt obiecujący początek, prawda?

Na skutek nieprzewidzianych okoliczności i dwóch kłamstw dziewczyna otrzymuje od Zane'a niecodzienną propozycję zatrudnienia. Ma udawać jego ukochaną i promować wraz z nim portal randkowy. Promocja okazuje się kilkumiesięczną imprezą objazdową. Harlow i Zane spędzają więc razem kilka miesięcy w jednym autobusie. Na początku ona nie może ścierpieć arogancji szefa, jednak jego magnetyzm robi swoje. Z kolei on zaczyna odczuwać dziwną fascynację swoją zadziorną pracownicą. Udawany związek staje się coraz bardziej rzeczywisty. Z każdym kilometrem temperatura tej przedziwnej relacji rośnie. To nie może się skończyć happy endem...

Czy warto znów ryzykować złamane serce?


Julia Quinn - Mój Książę

Wydawnictwo: Zysk i S-ka | Data premiery: 8 stycznia 2021

Znakomita partia

Rodzice córek na wydaniu w XIX wieku rozglądali się za kandydatami do ich ręki wśród najlepszych partii, a któż byłby lepszym niż książęcy kawaler? Tak rozpoczyna się historia Bridgertonów. Poznaj Daphne Bridgerton – uroczą i inteligentną dziewczynę, która nie ma powodzenia wśród mężczyzn. Jest rok 1813 i ambitna matka Daphne uczyni wszystko, aby wydać córkę korzystnie za mąż.

Do dziewczyny zgłasza się książę Simon, który w przeciwieństwie do niej ma mnóstwo adoratorek, chcących zdobyć jego serce i usidlić go. Jednak on nie zamierza się szybko żenić. Chcąc uwolnić się od licznych panien na wydaniu i ich matek, zawiera z Daphne układ. Ma udawać jej adoratora, co pozwoli jej zwabić prawdziwych kandydatów do jej ręki, a sam dzięki temu uniknie kolejnych umizgów panien na wydaniu.

W miłosnej pułapce

Wydaje się, że plan tych dwojga jest idealny, ale co się stanie, jeśli w grę wejdzie prawdziwe uczucie? W świecie Londynu z początku XIX wieku, gdzie intrygi i plotki wybuchają z podwójną mocą, miłość jest jedyną stałą, która łamie narzucone reguły. Zobacz, czy Daphne znajdzie ukochanego, a może już udało jej się go znaleźć?


Mia Sheridan - Bez Winy

Wydawnictwo: Otwarte | Data premiery: 28 września 2016




Kira nie ma grosza przy duszy, za to mnóstwo kłopotów. W przeszłości odebrano jej to, co najważniejsze. Teraz musi postawić wszystko na jedną kartę, aby odmienić swój los. Grayson walczy o przerwanie pasma życiowych niepowodzeń, ale przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia kruszy resztki jego nadziei na lepsze jutro. Kira składa mu propozycję, która może go ocalić. Wystarczy tylko, że złoży przysięgę, nawet jeśli nie zamierza jej dotrzymać…

Obiecali sobie wieczność, nie wiedząc, że jedna chwila może odmienić całe życie. Czy miłość da im kolejną szansę, choć żadne z nich nie jest bez winy?
Czytaj dalej »

sobota, 4 grudnia 2021

Beth O'Leary - W drogę!


Mały samochód. Pięcioro pasażerów. I całe mnóstwo ich historii.

Kierunek? Miłość! Najnowsza powieść autorki bestsellerowych „Współlokatorów”.

Mały samochód pełen dużych dylematów. Przygotuj się na jazdę bez trzymanki!

To miała być miła podróż do Szkocji na ślub przyjaciółki. Trochę długa, bo licząca 600 kilometrów, ale Addie i Deb dobrze się do niej przygotowały, miały zapas przekąsek i specjalnie na tę okazję przygotowaną playlistę. Kiedy jednak dzień wyjazdu zaczął się od stłuczki z samochodem, który prowadził Dylan, były partner Addie, stało się jasne, że ta podróż nie będzie należała do udanych. Zwłaszcza że w dalszą drogę na ślub muszą ruszyć wspólnie.

Co może być gorszego od utknięcia na wiele godzin w wypchanym po brzegi mini cooperze ze spragnioną przygód siostrą, wciąż przystojnym, ale znienawidzonym ex, jego denerwującym kumplem i trochę dziwnym gościem z Facebooka zabranym na doczepkę?

W małym samochodzie pełnym bagaży i tajemnic oprócz wielu kilometrów pasażerom przyjdzie również pokonać skrywane urazy, frustrację, gniew, a przede wszystkim skonfrontować się z przeszłością.

Ale być może również zdecydować o przyszłości…

No to… w drogę!


"W drogę!" to już trzecia książka Beth O'Leary jaką miałam okazję przeczytać po tym, jak zakochałam się we "Współlokatorach". Tym razem autorka postanowiła wykorzystać jeden z moich ukochanych motywów, jakim jest motyw podróży, więc naturalnie od razu zapragnęłam tę książkę przeczytać. I o ile ten klimat podróży samochodem połączony z wątkiem drugiej szansy był tutaj idealny, tak książka niestety pozostawiła mnie z bardzo mieszanymi odczuciami. Pod pewnymi względami spodobała mi się bardzo, pod innymi... cóż, coś nie do końca wyszło.

Addie i Deb miały zaplanowaną całą podróż na ślub przyjaciółki - przekąski, wyliczoną drogę i postoje, playlisty. I Rodney'a, dziwnego pasażera na doczepkę, który się z nimi zabrał. Jednakże stłuczka z mercedesem krzyżuje ich wszystkie plany, gdy okazuje się, że pasażerami drugiego samochodu są Dylan i Marcus - były chłopak Addie i jego toksyczny przyjaciel. Kiedyś Addie i Dylan byli w sobie szalenie zakochani. Potem wszystko się zepsuło i nie widzieli się przez dwa lata. Jako że wszyscy wybierają się w to samo miejsce, dziewczyny zgadzają się na to, aby Dylan i Marcus dołączyli do nich. Kilkadziesiąt godzin w malutkim aucie ze znienawidzonym eks i jego denerwującym przyjacielem, który odegrał dużą rolę w ich zerwaniu to wręcz przepis na katastrofę. A może szansa na miłość?

"W drogę!" podzielona została na naprzemienne rozdziały z przeszłości i teraźniejszości, dostajemy więc szansę poznania całości historii tych bohaterów ze wszystkimi szczegółami. Jeszcze mi się to chyba nie zdarzyło, ale nie podobała mi się relacja Dylana i Addie z przeszłości. Prawdopodobnie był to świadomy zabieg autorki, więc nie piszę tego jako coś negatywnego, po prostu nie potrafiłam zobaczyć dla nich szczęśliwej przyszłości. Gdy ich poznajemy, spotykają się po raz pierwszy w pięknym miasteczku we Francji, gdzie zakochują się do siebie do szaleństwa i nikt, ani nic, nie staje im na drodze. Kiedy jednak uderza w nich prawdziwe życie i pojawiają się pierwsze problemy, okazuje się, że zupełnie nie potrafią ze sobą rozmawiać i tak naprawdę nic o sobie nie wiedzą. Problemem staje się przede wszystkim najlepszy przyjaciel Dylana, Marcus, który ciągle pakuje się w kłopoty. Addie zaczyna czuć się jakby była w tym związku na drugim miejscu, gdy Dylan ciągle rzuca mu się na pomoc, ale boi się z nim o tym porozmawiać, aby nie wyjść na wyrodną dziewczynę. Nie pomaga też fakt, że Marcus wyraźnie jej nie znosi i świadomie ciągle doprowadza do konfliktów między nią, a Dylanem. Dylan natomiast nie wie co robić, ponieważ kocha ich oboje. Jak można być z kimś w związku, budować razem życie, jeśli przestaje się ze sobą rozmawiać o tak ważnych rzeczach? Jeśli nie stawia się związku na pierwszym miejscu i nad nim nie pracuje? To najlepsza droga to tragedii i śledzenie wydarzeń z ich przyszłości właśnie tym było: jedną wielką zbliżającą się katastrofą. Ciężko było znaleźć jakieś urocze, radosne sceny z tą dwójką, bo ciągle coś się psuło, przez co miałam wrażenie, że oni po prostu do siebie nie pasują. Strasznie mnie to zaczynało męczyć i frustrować, bo mam wrażenie, że te złe momenty kompletnie przeważyły te dobre i ja sama zaczęłam tracić wiarę w to, że ten związek ma jakąkolwiek szansę bytu.

Ogromnym plusem i powodem, dla którego ta książka ostatecznie nie dostała ode mnie złej oceny jest ta część z teraźniejszości. Nie tylko wyruszamy z bohaterami w podróż samochodem na ślub bliskiej przyjaciółki Dylana i Addie, gdzie dochodzi do wielu przezabawnych sytuacji, ale bohaterowie są teraz zupełnie innymi ludźmi i ich przemiana sprawiła, że nie mogłam się tych rozdziałów doczekać, bo właśnie na nich się tak dobrze bawiłam. Kiedy jest się ściśniętym w jednym samochodzie przez kilkadziesiąt godzin z osobą, która kiedyś znaczyła dla ciebie tak wiele, oczywiście na jaw zaczną wychodzić dawne uczucia i niewypowiedziane słowa. Odetchnęłam z ulgą kiedy Addie i Dylan wreszcie zaczęli ze sobą szczerze rozmawiać, a jednocześnie frustrowało mnie to, że musieli zostać dosłownie ściśnięci razem w jednym aucie żeby po tylu latach porozmawiać o rzeczach i obawach, które mogli obgadać lata temu i rozwiązałaby się połowa ich problemów.

Mój problem wynika jednak nie z samej fabuły, bo chociaż owszem - była frustrująca i nieidealna, to jednak od początku do końca czytałam tę książkę z szybko bijącym sercem zaintrygowana co takiego się wydarzyło, że doszło do zerwania Addie i Dylana na dwa lata. Nie, moim największym problemem byli bohaterowie, a już szczególnie Marcus. Nie chcę napisać, że to czarny charakter tej książki, bo trudno tak nazwać osobę z wieloma problemami i skłonnością do toksycznych reakcji, ale do samego końca nie udało mi się go polubić, chociaż autorka wyraźnie starała się wytłumaczyć jego zachowanie. Przez te lata wypowiedział tyle okrutnych słów do Addie, posunął się do tylu okropnych czynów i wykorzystywał przyjaźń Dylana, że zupełnie nie pokryło mi się to z końcowymi rewelacjami, które zaserwowała nam autorka. Trochę wydawało mi się to wyssane z palca, tylko po to, żeby jakoś wybielić jego postać. I jeśli mam być szczera, za Dylanem też szczególnie nie przepadam. Polubiłam go trochę bardziej już kiedy przeskoczyliśmy o kilka lat, ponieważ wyraźnie wpłynęło na niego zerwanie z Addie i dało mu do myślenia na temat toksyczności jego przyjaźni z Marcusem, ale nie jestem pewna, czy do końca uwierzyłam w tę przemianę. Potrafił być okropnie ślepy, uprzywilejowany, snobistyczny i egoistyczny.

Addie polubiłam chyba najbardziej, bo chociaż nie zgadzam się z jej wszystkimi decyzjami i jak każdy inny bohater kilkukrotnie mnie rozczarowała, tak najbardziej potrafiłam zrozumieć motywy jej poczynań. Cieszę się też, że nie pozwoliła na to, aby ktokolwiek ją źle traktował i uważam, że zerwanie z Dylanem na te dwa lata dobrze jej zrobiły. Zresztą, dobrze zrobiło to im obojgu, a szczególnie ich związkowi. Ciężko mi jednoznacznie ocenić tę książkę, bo rozumiałam zachowanie bohaterów i podobała mi się zawiłość fabuły, ale jednocześnie czytanie ich historii w dużej mierze nie przyniosło mi przyjemności i mnie po prostu męczyło. Pod tym względem ta historia była kompletnie inna niż poprzednie powieści Beth O'Leary, które były bardziej lekkimi, uroczymi komediami romantycznymi. Nie wiem, może zabrakło dobrej równowagi między wydarzeniami z przeszłości a teraźniejszości? Rozdziały "wtedy" czytałam sfrustrowana, zdenerwowana, przytłaczało mnie to poczucie beznadziei i ciągłe problemy, natomiast rozdziały "teraz" były lekkie, zabawne i przyjemne, ale znowu oparte głównie na problemach z Marcusem. I o ile zazwyczaj nie mam z tym problemu, to skakanie między przeszłością, a teraźniejszością strasznie wytrącało mnie z równowagi, zwłaszcza, że momentami te wydarzenia nie miały ze sobą żadnego powiązania. Chyba wolałabym jakby autorka podzieliła książkę na pół, zamiast takiego skakania między jedną częścią, a drugą.

"W drogę!" to z pewnością zupełnie inna historia niż poprzednie książki autorki, więc jeśli spodziewacie się czegoś w stylu "Współlokatorów" to niestety zostaniecie mocno rozczarowani. Mało tu uroczych i wywołujących uśmiech na twarzy sytuacji i chociaż oczywiście zdarzały się zabawne momenty, to w dużej mierze jest to historia o grupie toksycznych ludzi, którzy podejmują jedną beznadziejną decyzję za drugą. Jest to zupełne przeciwieństwo tego, czego oczekiwałam po okładce i opisie, przez co skończyłam rozczarowana. Poza tym czytając romanse powinniśmy chcieć, aby główni bohaterowie byli razem pomimo wszystkich przeciwności losu, a ja nie do końca jestem pewna, czy kibicowałam Addie i Dylanowi. Czy książkę polecam? Nie wiem. Myślę, że sami najlepiej zdecydujecie czy lubicie tego typu historie.



BETH O'LEARY to brytyjska autorka. Absolwentka filologii angielskiej, zaczynająca swoją karierę w wydawnictwie publikującym książki dla dzieci. Mieszka na przedmieściach Londynu, swoją pierwszą powieść napisała w podmiejskim pociągu. Teraz jest pełnoetatową powieściopisarką, która jeśli akurat nie pisze, na pewno czyta coś porywającego, owinięcia kocem, z filiżanką herbaty w ręce.




Tytuł: W drogę!
Autor: Beth O'Leary
Tytuł w oryginale: The Road Trip
Data premiery: 29 września 2021
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 416
Ocena: 6.5/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros :)





Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia