Kontynuacja historii Juliette w elektryzującej czwartej części bestsellerowej serii „Dotknij Mnie”!
Juliette była pewna, że wygrała. Przejęła Sektor 45, została mianowana nową dowódczynią i ma u swego boku Warnera. Ale nadal jest dziewczyną, która potrafi zabić jednym dotknięciem, a teraz ma cały świat w dłoni. Kiedy wydarzy się tragedia? Kim się stanie Juliette? Czy uda jej się zapanować nad mocą, którą dzierży i wykorzystać ją w dobrym celu?
Moim największym celem książkowym na ten rok było poznać serię Shatter Me i dlatego po paru miesiącach przerwy po pierwszej trylogii powróciłam do kontynuacji z wielką nadzieją, że dobra passa po świetnym trzecim tomie będzie się utrzymywać. Może i mój początek z tą przygodą był z lekka burzliwy, ale trzeci tom tak bardzo mi się spodobał, że nawet pomimo dość niepochlebnych opinii czytelników na temat drugiej trylogii, ja sama nastawiałam się pozytywnie. I rzeczywiście, gdzie wcześniej seria wydawała się wybrakowana, tutaj autorka w końcu zaczyna wypełniać brakujące elementy, a niektóre z nich tworzą zupełnie nowy obraz, jakiego się nie spodziewałam - co zrozumiale jednym może się nie spodobać, a dla innych może tworzyć zalążek ekscytującej kontynuacji, która ma jeszcze wiele do powiedzenia. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej grupy.
UWAGA: możliwe spoilery wydarzeń z tomów 1-3!
Juliette i jej przyjaciołom udało się przejąć Sektor 45, ale niestety na tym praca się nie kończy. Świeżo mianowana nową Przywódczynią dziewczyna musi zmierzyć się z wieloma nowymi przeciwnościami, na które nie była przygotowana. W przeciwieństwie do swojego ukochanego, Warnera, nie dorastała w takim środowisku i wiele rzeczy to dla niej zagadka. Warner natomiast nie chce jej obciążać swoimi skomplikowanymi uczuciami związanymi ze śmiercią ojca, które pogrążają go w coraz większym mroku i tworzą między nimi dystans. Podczas gdy Juliette próbuje jakoś nawigować w tej nowej rzeczywistości, uwagę zwracają na nią dzieci reszty Przywódców świata. Wraz z ich pojawieniem, na jaw zaczynają wychodzić nowe sekrety z przeszłości Warnera, a także rzeczy, które nie tylko mogą zagrozić ich nowo odkrytemu spokojowi, ale też na zawsze odmienić ich rzeczywistość...
Jednej rzeczy ogromnie mi brakowało w trzech pierwszych częściach trylogii i mam tu na myśli rozwinięcia wątku politycznego, który tutaj w końcu zostaje pchnięty na główniejszy plan. Nie zabraknie oczywiście miłosnych rozterek, do których przejdę za chwilę, ale autorka zdaje się wzięła sobie za cel rozwinięcie wątków rozwijających ten świat, które dotychczas pozostawały jedynie ledwo dotknięte i robi to naprawdę dobrze. Zastanawiałam się trochę, czy zawsze planowała popchnąć historię w takim kierunku (bo jednak ten tom wyszedł wiele lat po premierze Rozbudź mnie) i czy zawsze wiedziała, że kiedyś do tego świata powróci, bo pod wieloma względami fabularnie seria zmienia się nie do poznania - z pewnością nie zabraknie szokujących rewelacji, które rozwijają ją ponad moje najśmielsze wyobrażenia.
Nie macie pojęcia, jak bardzo wciągnęły mnie wszystkie plot twisty i jak często siedziałam w szoku, gdy nawiązania do dawnych wydarzeń zmieniały kompletnie mój ogląd na wiele sytuacji. Był właściwie tylko jeden wątek, którego byłam już wcześniej świadoma (ciężko nie trafić na żaden spoiler, kiedy seria ma już swoje lata i ogromną bazę fanów), ale cała reszta to była dla mnie nowość i nawet rzeczy, które może już kiedyś mi się nieświadomie przewinęły, teraz wskoczyły na swoje miejsce. Mogłoby się wydawać, że kierunek, w jaki ta seria może pójść, jest tylko jeden, ale wcale tak nie jest - bo Tahereh Mafi ciągle zaskakuje czymś nowym i sprawia, że cała seria nabiera zupełnie nowych kolorów.
Juliette i Warner przeszli już tak wiele, ale na tym ich historia się nie kończy, a wręcz przeciwnie, właściwie dopiero się zaczyna. Wcale nie jest im łatwo w nowej rzeczywistości, a dodana perspektywa Warnera (której wcześniej ogromnie mi brakowało) pozwala nam lepiej zrozumieć ich zagubienie i trudne uczucia. Może i jako czytelniczka czasami frustrowałam się ich problemami z komunikacją, ale jednocześnie cały paradoks tej relacji polega na tym, że obydwoje są tak silnymi postaciami z mocami, które przechodzą ludzkie pojęcie... a jednocześnie są jedynie mocno straumatyzowanymi młodymi osobami, które ledwo sobie ze wszystkim dają radę. Lubię kompleksowych bohaterów, którzy nie są idealni, a w kreacji tej dwójki jest ogromny potencjał.
Jest natomiast jedna rzecz, która trochę mnie frustrowała, a jest nią niespójność pewnych wątków z tym, co już zdążyliśmy się o bohaterach dowiedzieć, a także kompletne porzucenie innych. Najmocniej rzuciło mi się to w oczy w charakterystyce Warnera, którego przeszłość przez długi czas była tajemnicą, a która tutaj w końcu zaczyna wychodzić na jaw. Niektóre rzeczy zwyczajnie nie miały sensu, bo nijak miały się do jego osobowości. Cały czas wyczekuję też rozwinięcia wątku jego, Adama i Jamesa, ale autorka chyba kompletnie go porzuciła, zwłaszcza, że Adam i jego młodszy brat właściwie przestają mieć znaczenie. Nigdy nie byłam największą fanką Adama, ale dla mnie to kolejny przykład braku konsekwentności w stylu pisania autorki. Mamy zamiast tego całą masę nowych postaci, z czego właściwie żadna z nich nie zostaje jakoś ciekawie przedstawiona - może poza Nazeerą.
Pomimo tych paru wad świetnie się bawiłam podczas czytania tej części i uważam, że właśnie dopiero teraz fabularnie rozpoczęła się najlepsza część. Nawet się nie spodziewałam, jak bardzo się wciągnę, ale tego właśnie cały czas mi brakowało, gdy czytałam pierwszą trylogię - więcej akcji, więcej zaskakujących wątków i rozwoju fabuły w kierunku, który nie był wcale tak oczywisty. Honorowe wspomnienie dla Kenjego, który pozostaje moim słoneczkiem w ciemności i absolutnie ulubioną postacią, czasami jedyną z głową na karku i sprawnie działającym mózgiem! Bez niego to nie byłoby to samo.
Tahereh Mafi jest autorką powieści dla dzieci i młodzieży. Jej książki sprzedały się w milionach egzemplarzy i zostały przetłumaczone na trzydzieści języków. Powieść Mafi Gdyby ocean nosił twoje imię została uznana przez magazyn „Time” za jedną z „najlepszych książek YA wszech czasów”, a wytwórnia Levantine Films wykupiła prawa do jej ekranizacji. Obecnie mieszka w południowej Kalifornii z mężem i córką.
Tytuł: Ulecz mnie
Autorka: Tahereh Mafi
Seria: Shatter Me. Tom 4
Data premiery: 17.05.2023
Liczba stron: 386
Wydawnictwo: We Need Ya
Ocena: 7.5/10





Brak komentarzy
Prześlij komentarz
Dzięki za przeczytanie mojego wpisu! Byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił/a komentarz ze swoją własną opinią :)