Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laurie Gilmore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laurie Gilmore. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 października 2025

Laurie Gilmore - The Cinnamon Bun Book Store



Hazel dobiega trzydziestki, gdy uświadamia sobie, jak wiele ją ominęło. Ta sama praca w księgarni od piętnastu lat, to samo miasteczko, ci sami ludzie wokół niej. Czy tak właśnie miało wyglądać jej życie?

Pewnego dnia dziewczyna znajduje w książce tajemniczą wiadomość, która bardzo ją intryguje. Z czasem na stronach kolejnych książek odkrywa nowe wskazówki. To żart czy zaproszenie? Może warto z niego skorzystać i dać się ponieść przygodzie?

Dziewczyna potrzebuje jednak wsparcia.

Na szczęście towarzyski (i bardzo przystojny) rybak Noah zawsze służy pomocą. Przecież podążanie za tajemniczymi wskazówkami wydaje się świetną zabawą. Szczególnie że urocza księgarka już dawno wpadła mu w oko.

I choć Hazel wcale nie szuka miłości, wskazówki z książki poprowadzą ją i Noaha do nieznanych dotąd uczuć oraz zakątków Dream Harbor. A niezaprzeczalna chemia może być równie gorąca jak świeżo upieczone bułeczki cynamonowe, z których słynie księgarnia…


Wraz z pierwszym tygodniem jesieni i chłodną, ponurą pogodą, nadeszła moja chęć na czytanie typowo jesiennych książek, więc pomyślałam, co będzie lepszym wyborem, niż powrócenie do prawdziwie klimatycznej, małomiasteczkowej serii Laurie Gilmore? Pierwszy tom, The Pumpkin Spice Late, nie był może odkrywczy, ale przyjemnie się go czytało, więc z wielką chęcią powróciłam do miasteczka Dream Harbor. Możecie sobie więc wyobrazić moje rozczarowanie, kiedy okazało się, że pomimo okładki i tytułu jest to wakacyjna historia, która pozostawia wiele do życzenia...

Hazel ma trzydzieści lat na karku i zaczyna zdawać sobie sprawę, że jej życie utknęło w miejscu. Od lat pracuje w tym samym miejscu, mieszka w tym samym miasteczku, ma tych samych przyjaciół i nadal nie znalazła miłości, chociaż wszyscy wokół niej odnaleźli już swoje szczęście. Gdy pewnego dnia znajduje w księgarni, w której pracuje, książkę z odręcznymi adnotacjami, bierze to za znak, że coś powinna zmienić. A gdy w ciągu następnych dni odkrywa kolejne wskazówki, utwierdza się tylko w przekonaniu, że może to szansa na przygodę, jakiej jej brakowało. Nie spodziewa się natomiast, że do pomocy w odhaczaniu kolejnych miejscówek zgłosi się Noah, miejscowy rybak i prawdziwa definicja człowieka żądnego przygód, dusza towarzystwa i kobieciarz. Początkowo Hazel czuje się zażenowana jej małą zabawą, ale wkrótce zdaje sobie sprawę, że kto będzie lepszym towarzyszem, niż on? To może być lato świetnej zabawy bez zobowiązań... dopóki nie spadną pierwsze jesienne liście i Noah i Hazel będą zmuszeni wrócić do rzeczywistości.

Pomysł na fabułę tej historii jest tak uroczy i komfortowy - podążanie za wskazówkami zostawionymi w książkach, zestawienie cichej, tkwiącej w miejscu dziewczyny z miejscową duszą towarzystwa, która jest gotowa na wszystko, ciche zauroczenie i poszukiwanie szczęścia. W teorii to mogła być naprawdę wspaniała powieść. Niestety pierwszy problem pojawia się już tu, że pomimo jesiennej okładki, bułeczek cynamonowych i nawet samego tytułu, nie znajdziecie tu jesiennego klimatu. Akcja dzieje się latem, a pierwsze oznaki jesieni pojawiają się dopiero w ostatnich rozdziałach. Może nie jest to nic wielkiego, ale jako osoba, która sięgnęła po tę książkę właśnie ze względu na oczekiwany klimat byłam bardzo zdziwiona tym, co otrzymałam.

Moje rozczarowanie niewykorzystanym potencjałem i oczekiwaniami rozciąga się na wiele aspektów tej książki. Wątek tajemniczych wydarzeń pojawił się już w pierwszej książce, razem z całą masą drugoplanowych postaci, które nadały całemu miasteczku życia i pewnej dynamiki, ale tutaj jakoś to zeszło na drugi plan. Miałam nadzieję, że element ukrytych w książkach wiadomości zostanie jakoś fajnie wykorzystany, ale ujawnienie, kto za nimi stał, nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia i nawet mnie jakoś specjalnie nie zaskoczyło. Podobało mi się jedynie to, że każda wiadomość popychała bohaterkę do robienia nowych rzeczy, których być może sama by nigdy nie zrobiła - to był jeden z moich ulubionych aspektów tej historii.

Największym rozczarowaniem był dla mnie natomiast wątek miłosny. Hazel i Noah są sympatycznymi postaciami i nawet pomimo trzecioosobowej narracji bardzo ich polubiłam, ale jeśli chodzi o ich relację to kompletnie nie przewidziałam zwyczajnego insta love/lust z domieszką relacji friends with benefits i całą masą erotycznych scen, które zmuszona byłam pominąć, bo się tak nudziłam. Początkowo podobało mi się to, że Noah, miejscowy kobieciarz, który przysiągł nigdy się nie ustatkować, jest tak zauroczony Hazel i miałam trochę nadzieję, że będzie starał się zdobyć jej serce, ale uczucia Hazel zmieniły się równie szybko i nie pozostało za wiele pola na rozwój ich uczuć. Zwłaszcza, gdy dodamy do wszystkiego ten aspekt niezobowiązującego sypiania ze sobą, unikania komunikacji na temat uczuć i dopisywania sobie swojej własnej narracji do każdej sytuacji (Hazel jest tego mistrzynią). To kompletnie nie jest mój gust, jeśli chodzi romanse i dlatego nie mogłam się w ich wątek wkręcić. A że książka nie oferuje za wiele poza nim... no to nie było dużo więcej rzeczy w tej historii, które by do mnie przemówiły.

Niestety The Cinnamon Bun Book Store okazała się być średnim wyborem na początek jesieni i nie polecam wam sięgać po nią, jeśli tak, jak ja, mieliście ochotę na jesieniarski romans. Pod tym względem pierwsza książka wypada o wiele lepiej i ostatecznie podobała mi się bardziej. Niestety pod wieloma względami cała ta książka nie była dla mnie i chociaż z przykrością to przyznaję, w pewnym momencie chciałam mieć ją już tylko z głowy. A szkoda - potencjał był duży, ale nie został wykorzystany.


LAURIE GILMORE - autorka serii "Dream Harbor" pełnej nietuzinkowych postaci, przytulnych scenerii i zapierających dech w piersiach romansów. Uwielbia znajdować książki o idealnej równowadze słodyczy i pikanterii i dąży do tego w swoich powieściach. Jeśli kiedykolwiek marzyło ci się, żeby zamieszkać w Stars Hollow (albo żeby Luke i Lorelai po prostu byli już razem!), to jej książki zdecydowanie są dla ciebie.


Tytuł: The Cinnamon Bun Book Store
Autorka: Laurie Gilmore
Seria: Dream Harbor. Tom 2
Data premiery: 22.08.2025
Wydawnictwo: Endorfina
Liczba stron: 392
Ocena: 5/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Endorfina:
Czytaj dalej »

piątek, 25 października 2024

Laurie Gilmore - The Pumpkin Spice Café



Kiedy Jeanie dziedziczy Pumpkin Spice Café po swojej ciotce, nie spodziewa się, że mały lokal w urokliwym Dream Harbor odmieni jej życie. Tymczasem Logan, przystojny miejscowy farmer, unika plotek jak ognia i ceni sobie spokój ponad wszystko. Pojawienie się Jeanie w jego uporządkowanym życiu jest jak huragan – burzy jego codzienność i nie daje o sobie zapomnieć. Choć Logan stara się trzymać z daleka od irytująco optymistycznej nowo przybyłej, czuje, że coś go do niej nieuchronnie przyciąga. 

Czy pozytywne nastawienie Jeanie stopi lodowate serce zrzędliwego farmera? 
Czy smak dyniowego latte i ciepło jej uśmiechu wystarczą, by przełamać bariery? 

Przekonajcie się sami, jak magia kawiarni w Dream Harbor zmieni życie dwojga zagubionych serc i jak słodkie może być odnalezienie miłości w najmniej spodziewanym miejscu.


Oprawa tej powieści wręcz krzyczy "jesień!" i zresztą tak samo jest w środku. The Pumpkin Spice Café to najbardziej jesieniarski, klimatyczny romans, jaki miałam przyjemność przeczytać. Jeśli kochacie Stars Hollow z Gilmore Girls (jak pseudonim autorki sugeruje), to z pewnością zakochacie się również w Dream Harbor, miasteczku z duszą i sercem oraz żywiołowymi (oraz lekko wścibskimi) bohaterami. To tego typu powieść, którą pochłania się w jeden wieczór i każda spędzona z nią chwila to czysta przyjemność!

Jeanie przeprowadza się do małego miasteczka Dream Harbor, gdy niespodziewanie dziedziczy kawiarnię Pumpkin Spice Café po swojej ciotce. Bierze to za szansę na odmienienie swojego życia po niefortunnej śmierci jej byłego szefa, która otworzyła jej oczy na jej monotonne i nieszczęśliwe życie. Pragnie tu znaleźć swoje miejsce i sprawdzić się w nowej roli właścicielka kawiarni. Gdy jednak już kolejną noc nie może zmrużyć oka, budzona dziwnymi hałasami, wie, że wcale nie będzie to takie proste. Z pomocą przychodzi jej Logan, miejscowy farmer, który dostarcza kawiarni świeże produkty i który raczej trzyma się na uboczu. Za tym zamkniętym i spokojnym facetem ciągnie się historia, przez którą przysiągł sobie, że już nigdy więcej nie otworzy się na kogoś, kto w jednej chwili może zniknąć z jego życia. Jeanie i Logan czują przyciąganie, ale zdaje się, że strach nie pozwala im sięgnąć po to, czego oboje pragną... ale czy powinno się uciekać od miłości, która niespodziewanie puka do naszych drzwi?

The Pumpkin Spice Café nie jest bez wad, ale to powieść, którą czyta się dla niepowtarzalnego klimatu i doświadczenia urokliwego małego miasteczka, którym po prostu nie sposób się nie zauroczyć. Nie bez powodu pierwsze, co mi przyszło na myśl, to Stars Hollow czy Inglewild z serii Lovelight Farms - to właśnie ten typ historii, gdzie humor i ciepło niesie się w wybrykach lekko wścibskich mieszkańców, którzy za wszelką cenę muszą wściubić nosa w nieswoje sprawy, w lokalnych tradycjach i festiwalach, w wieloletnich i nowych przyjaźniach. Ta książka okazała się także być jednym z niewielu przypadków, kiedy trzecioosobowa narracja zupełnie mi nie przeszkadzała w kompletnym zanurzeniu się w urokach tego małego miasteczka. Wręcz napisałabym, że nadała jej niepowtarzalny klimat opisami miejsc i przyrody, dzięki czemu czułam się, jakbym czytała prawdziwie jesienną powieść.

Bardzo polubiłam się z głównymi bohaterami, Loganem i Jeanie. Myślę że nie ma na świecie romansiary, której nie zauroczyłby lekko zamknięty w sobie i cichy farmer (to chyba niepisana zasada), tym bardziej, że Logan jest naprawdę czarującym i dobrym człowiekiem, którego serce niestety zostało raz złamane. Jeanie zjawia się w jego życiu jak petarda, ze swoim zaraźliwym uśmiechem, ciągłą chęcią do zapełniania ciszy rozmową i nieposkromioną energią, ale ciężko mu zaufać, że nie będzie tylko kolejną osobą, która znudzi się życiem w małym miasteczku i w końcu odejdzie. A ona sama nie jest pewna swojej przyszłości i stara się powoli wszystko sobie poukładać na nowo.

Nie będę ukrywać, nie jestem do końca przekonana do wielkiego uczucia między tą dwójką, głównie z tego powodu, że ja preferuję powolny rozwój, który nie opiera się głównie na fizycznym zainteresowaniu, ale i tak miło spędziłam z nimi czas. Gdyby nie byli tak sympatycznymi postaciami z realnie ukazanymi obawami i niepewnościami, prawdopodobnie nie kibicowałabym im tak bardzo - ale ciężko było się przez nich nie uśmiechnąć, kiedy bywali w swojej obecności tak uroczy. Wolałabym jednak, aby autorka trochę bardziej zgłębiła ich więź. Dlatego nawet jeśli nie pochłonęli mnie tak mocno, że nie mogłabym przestać o nich myśleć po skończeniu lektury, to i tak bardzo przyjemnie mi się o nich czytało.

The Pumpkin Spice Café to powieść idealna na jesienne wieczory, przy której po prostu miło spędza się czas. Nie odmieniła ona co prawda mojego życia, ale też nie tego od niej oczekiwałam. Miałam ochotę na szybką, klimatyczną, ciepłą powieść i właśnie to dostałam. Autorka dodatkowo nadaje jej życia i dynamizmu poprzez całą masę drugoplanowych bohaterów, o których z pewnością przeczytamy jeszcze w kolejnych tomach. Ja szczególnie nie mogę się doczekać historii Hazel i Noah oraz Annie i Maca, których zajawki pojawiały się już tutaj. A tymczasem bardzo polecam wam ten tom, w szczególności, jeśli macie ochotę przenieść się do książkowej wersji Stars Hollow!


LAURIE GILMORE - autorka serii "Dream Harbor" pełnej nietuzinkowych postaci, przytulnych scenerii i zapierających dech w piersiach romansów. Uwielbia znajdować książki o idealnej równowadze słodyczy i pikanterii i dąży do tego w swoich powieściach. Jeśli kiedykolwiek marzyło ci się, żeby zamieszkać w Stars Hollow (albo żeby Luke i Lorelai po prostu byli już razem!), to jej książki zdecydowanie są dla ciebie.


Tytuł: The Pumpkin Spice Café
Autorka: Laurie Gilmore
Seria: Dream Harbor. Tom 1
Data premiery: 27.09.2024
Wydawnictwo: Endorfina
Liczba stron: 360
Ocena: 7/10

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Endorfina:

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia