wtorek, 9 lutego 2021

Jojo Moyes - Dwa dni w Paryżu



Paryż jest zawsze dobrym pomysłem, nawet jeśli nic nie idzie zgodnie z planem…

Zanim zdążyła się zastanowić, weszła do biura podróży i kupiła dwa bilety. To zupełnie nie w stylu Nell! Dwa dni w Paryżu, pierwsza szalona decyzja w jej życiu… Tylko że spełnia się najgorszy scenariusz i Nell zostaje sama w mieście zakochanych.

Ale przecież jest w Paryżu! Na tyle wielkim, żeby poczuć się wolną, i na tyle małym, żeby spotkać kogoś naprawdę wyjątkowego. Tylko tutaj można poczuć taki przypływ odwagi. Dać się zaprosić na drinka chłopakowi, który zachwycił się tym samym obrazem Fridy Kahlo. Zobaczyć wszystkie atrakcje Paryża w ciągu dwudziestominutowego rajdu na skuterze. Przeżyć najlepszą noc w swoim życiu.

I zamiast tworzyć kolejną listę za i przeciw, zapisać na czystej kartce tylko dwa słowa: Żyj chwilą.


Chyba wstyd się przyznać, ale "Dwa dni w Paryżu" to moja pierwsza książka Jojo Moyes, a przynajmniej pierwsza, którą doczytałam do końca. Kiedyś już robiłam podejście do tej autorki, w końcu z jakiegoś powodu jest tak popularna, ale doszłam do wniosku, że raczej trafi ona na listę kilku popularnych autorów, których ja po prostu niezbyt lubię. Więc co mnie skusiło, żeby sięgnąć po tę pozycję? Szczerze to sama nie wiem. Chyba głównym powodem był Paryż, który uwielbiam całym sercem i miałam ochotę przeczytać jakiś romans, który się tam dzieje. No i nadarzyła się okazja, żeby dać autorce jeszcze jedną szansę, więc tak zrobiłam. W rezultacie moje zdanie nie zmieniło się jednak za bardzo i nadal uważam, że styl pisania autorki nie jest jednak dla mnie.

"Dwa dni w Paryżu" to zbiór kilkunastu opowiadań, o czym tak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy aż do czasu, kiedy książkę otrzymałam w swoje ręce. Chyba czas zacząć nauczyć się czytać opisy książek w całości, a nie tylko przelatywać je wzrokiem... No więc problem jest taki, że ja raczej nie przepadam za takimi zbiorami opowiadań. O wiele przyjemniej czyta mi się pełnowartościowe historie, niż krótkie, kilkustronicowe historyjki, bo ani to wciągające, ani poruszające, ani ciekawe. I niestety tak było w przypadku większości opowiadań tego zbioru, a już zwłaszcza w tych krótkich, niektóre nie trwały nawet dziesięć stron. Zupełnie szczerze, nie wiedziałam jak wkręcić się w coś, co kończyło się szybciej niż zaczęło, dlatego też trzymam się z daleka od tej formy. Chyba największy problem z niektórymi z tych opowiadań miałam taki, że niektóre z nich nie miały żadnego polotu, zostawiały mnie z takim odczuciem "I co, to już? Tylko tyle? Ale po co to było?", bo nie wiem czy miało mnie to zmusić do jakichś głębszych refleksji, czy sobie tam po prostu było, żeby zapełnić strony. Jeśli miałabym jednak wybrać ulubione z tych krótszych opowiadań, to chyba najbardziej podobało mi się to pt. "Buty z krokodylej skóry", ale też nie ma co o nim za bardzo pisać.

Trochę lepiej czytało mi się te dłuższe opowiadania, a były takie dwa i o tych mogę powiedzieć już więcej pozytywnych rzeczy. Moim ulubionym opowiadaniem zostało to pt. "Sama w Paryżu", czyli opowiadanie rozpoczynające zbiór, ale to też pewnie dlatego, że ma niemalże 150 stron, więc to już praktycznie nowelka i autorka miała czas i możliwości rozwinąć swoich bohaterów i pójść z fabułą w jakąś fajną stronę. Czy jej się udało? Myślę, że tak. Owszem, to nadal nie jest dla mnie jakaś porywająca historia, ale też skłamałabym, gdybym napisała, że mi się nie podobała. Była bardzo przyjemna, czytało się ją z lekkim uśmiechem na twarzy i jednak coś mnie zauroczyło w tej historii owiniętej magią Paryża, o dwójce zupełnie obcych ludzi, którzy wpadają na siebie przez przypadek i kompletnie wywalają sobie życie do góry nogami. Nell może niezbyt mi się podobała na początku, bo została przedstawiona jako kobieta dająca sobą pomiatać, dość naiwnie patrząca na związek ze swoim partnerem, który już w pierwszej sekundzie dawał znaki ostrzegawcze, że powinna go rzucić w cholerę, ale im dalej w historię, tym bardziej ją lubiłam. Zwłaszcza kiedy poznała Fabiena, który wyzwolił w niej wiele pozytywnych cech. Wtedy zaczęła stawiać siebie na pierwszym miejscu i korzystać z życia. Trzeba przyznać, chociaż ich historia trwała zaledwie dwa dni, Fabien i Nell byli przeuroczy.

Natomiast drugie, trochę dłuższe opowiadanie nazywa się "Miodowy miesiąc w Paryżu" i opowiada o dwóch parach, osadzonych w zupełnie innych czasach, które obchodzą swój miesiąc miodowy i zaczynają poznawać jak naprawdę wygląda życie małżeńskie i że nie zawsze jest ono usłane różami. Podobało mi się ono właśnie ze względu na to, że te pary, pomimo przeciwności losu i może pewnych rozczarowań, starały się pracować nad swoimi problemami, zanim postawili na sobie krzyżyk. Chyba taki miałam problem z resztą opowiadań, w których autorka również poruszała takie życiowe tematy, jak wypalenie się w małżeństwie, zdrady, pokusy, bo wszystko fajnie, ale w żaden sposób autorka tych opowiadań nie rozwiązywała, często kończyły się w zupełnie przypadkowym momencie. Nie wywoływały emocji, były takie jakieś nijakie.

Spośród jedenastu opowiadań ze zbioru "Dwa dni w Paryżu", tylko dwa mi się jako tako podobały, więc nie jestem pewna, czy to dobrze. Myślę, że to po prostu mój błąd, bo nie doczytałam, że to zbiór opowiadań, a z reguły staram się trzymać od nich z daleka. Jojo Moyes ma bardzo lekki, prosty styl pisania, który nie zrobił na mnie większego wrażenia, ale te dwa dłuższe opowiadania były przyjemne i urocze. Ale czy warto sięgać dla nich po całą książkę? No nie wiem. Chyba wolałabym przeczytać książkę, bo wiem, że nawet i o tych opowiadaniach zaraz zapomnę. Po prostu nie wyróżniały się jakoś bardzo. Plus jednak za osadzenie akcji tych historii w Paryżu, bo zdecydowanie czułam ten klimat i skutecznie umiliło mi to tę lekturę. Jeśli chcecie czegoś szybkiego, niewymagającego, takiego idealnego na chłodny wieczór, to pewnie ta książka wam się spodoba. Ale jeśli, tak jak ja, nie przepadacie za zbiorami opowiadań, to raczej nie jest to pozycja dla was.
JOJO MOYES to jedna z najpopularniejszych na świecie autorek powieści dla kobiet. Jej książki regularnie zdobywają szczyty list bestsellerów i wydawane są w 39 krajach. Aktualnie Moyes mieszka w Essex z mężem (dziennikarzem Charlesem Arthurem) i dziećmi. Jej najbardziej popularna powieść, „Zanim się pojawiłeś”, sprzedała się w ilości ponad pół miliona egzemplarzy i przetłumaczono na 31 języków. Doczekała się również filmowej adaptacji z Emily Clarke i Samem Claflinem w rolach głównych.

Zanim zaczęła pisać książki, Jojo Moyes pracowała jako dziennikarka. Skończyła studia na Uniwersytecie Londyńskim, a już w 1992 roku zdobyła stypendium finansowane przez „The Independent” na dziennikarskie studia podyplomowe. Dzięki temu przez następne dziesięć lat mogła pracować dla tego renomowanego czasopisma.


Tytuł: Dwa dni w Paryżu
Autor: JoJo Moyes
Tytuł w oryginale: Paris for One and Other Stories
Data premiery: 26.10.2020
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 362
Ocena: 6/10

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak! :)




Czytaj dalej »

niedziela, 7 lutego 2021

Książkowe podsumowanie stycznia


No i pierwszy miesiąc roku już za nami! Oczywiście typowo już spóźniona, ale wreszcie przychodzę z podsumowaniem stycznia. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona, bo spodziewałam się, że nie będę miała zbytnio czasu na czytanie z powodu zbliżającej się sesji i końca semestru, ale w styczniu udało mi się przeczytać osiem książek! Niestety pod względem jakości było już o wiele gorzej, bo jedynie trzy książki mi się naprawdę spodobały, nie uwzględniając "Zaczekaj na Mnie", która była moimi rereadem na ten miesiąc w ramach mojego wyzwania czytelniczego "Czytam Ulubione Książki". Resztę troszkę wymęczyłam, albo po prostu nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Cała lista prezentuje się tak:
  • Melanie Moreland, Aiden - ★★★★★★★★☆☆
  • J. Lynn, Zaczekaj na Mnie - ★★★★★★★★★★ (reread)
  • Jenny Bayliss, 12 Randek na Gwiazdkę - ★★★★★★☆☆☆☆
  • Sally Thorne, Wredne Igraszki - ★★★★★★★★★★
  • Katy Evans, Racer - ★★★★★★★☆☆☆
  • Jojo Moyes, Dwa dni w Paryżu - ★★★★★★☆☆☆☆
  • Rachel Winters, Co powiesz na spotkanie? - ★★★☆☆☆☆☆☆☆
  • Kristen Callihan, Niegrzeczny Idol - ★★★★★★★★★☆



NAJLEPSZA KSIĄŻKA MIESIĄCA:

Pomijając oczywisty wybór, jakim byłby mój reread miesiąca, to w styczniu zakochałam się w historii Jake'a i Lucy z "Wrednych Igraszek" Sally Thorne. Zachwycam się tą historią do tej pory, bo w przeciągu kilku pierwszych stron wiedziałam, że ta historia stanie się jedną z moich ulubionych książek z wątkiem hate-to-love w całym moim życiu - i tak też było! Szczerze, każdy kto lubi emocje, chemię między bohaterami, przezabawne sprzeczki, każdy kto pragnie, aby romanse pobudzały u was motylki w brzuchu, to ta książka jest do tego idealna. Szczerze jeden znajlepszych romansów, jaki przeczytałam w życiu. Na honorowym miejscu musi znaleźć się jeszcze "Niegrzeczny Idol" Kristen Callihan. Chociaż z trzech części tej serii ta znajduje się na ostatnim miejscu w moim odczuciu, to i tak była cudowna i jestem zakochana w tych bohaterach.


NAJGORSZA KSIĄŻKA MIESIĄCA:

Niestety, przykro mi to mówić, bo byłam tej książki bardzo ciekawa, ale kompletnie nie podobała mi się nowość od Rachel Winters "Co powiesz na spotkanie?". Jak pisałam w swojej recenzji, robiłam do niej dwa podejścia, a skończyło się na tym, że musiałam się zmuszać, żeby dotrwać do ostatniej strony. Irytujący bohaterowie, denerwujący i bezsensowny trójkąt miłosny, brak jakiegokolwiek polotu, zabawnych momentów i ogólnie wszystkiego, co miało się składać na dobrą komedię romantyczną. Całkowity niewypał.


A wy ile książek przeczytaliście w styczniu? Macie jakichś ulubieńców?
Czytaj dalej »

sobota, 6 lutego 2021

Rachel Winters - Co powiesz na spotkanie?



Napisać komedię romantyczną w dzisiejszym świecie to prawdziwe wyzwanie!

Bo przecież wszystkie romantyczne historie wymyślono w latach 90…

I czy dzisiaj ktoś jeszcze potrzebuje się wzruszać…?

Evie jest przekonana, że tak! Ezra jest przekonany, że nie.

I mają problem, bo on musi napisać scenariusz komedii romantycznej, chociaż bardzo tego nie chce. A jej przyszłość zależy od tego, czy jemu się uda.

Evie nie zamierza siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż Ezra prześle jej szefowi gotowy tekst. O nie – to mogłoby się nigdy nie wydarzyć. Zamiast tego proponuje układ – ona będzie mu dostarczać zabawnych inspiracji i udowodni, że w prawdziwym życiu można zakochać się jak w filmie, a on będzie pisał.

I choć Evie nie wierzy w „długo i szczęśliwie” z ukochanym, zrobi wszystko, by zachować pracę… Nawet jeżeli miałaby odgrywać kultowe sceny z komedii romantycznych w nieskończoność. Wylać w barze sok na uroczego nieznajomego? Żaden problem. Zostawić swój numer w książkach porozrzucanych po całym Londynie, żeby sprawdzić, kto zadzwoni? Robi się. Z pomocą zaufanych przyjaciół oraz Bena i Anette, ojca i córki, których nieustannie przypadkowo spotyka, Evie zrobi wszystko, aby poznać mężczyznę jak z prawdziwego romansu.

Ale czy można naprawdę się zakochać, jeśli myśli się tylko o pracy? Może w życiu jest jednak miejsce na odrobinę magii jak z filmu…?


Do tej książki robiłam dwa podejścia, pierwsze kilka miesięcy temu, jakoś zaraz po premierze, drugie właśnie teraz. I za każdym razem niestety miałam takie samo wrażenie - to nie jest książka dla mnie. Skończyłam ją, po wielu zmaganiach, ale to była najcięższa książka do przeczytania od bardzo dawna, bo kompletnie mi się nie podobała. Zastanawiałam się nawet czy nie powinnam sobie jej darować, bo tylko miałam ochotę sobie wyrywać włosy z głowy. I naprawdę, naprawdę próbowałam znaleźć w tej książce coś pozytywnego, ale sam fakt, że każdy bohater tej książki działał mi na nerwy (może z dwoma wyjątkami) już wiele mówi. Ktoś powinien mnie nauczyć, żeby nie zmuszać się do czytania książek, które mi się nie podobają, bo tylko sobie tym szkodzę, a wy musicie potem czytać moje narzekanie. Ale jeśli jesteście gotowi na moje żale, to zapraszam do lektury.

Evie zawsze marzyła o byciu scenarzystką filmową, życie jednak poprowadziło ją w trochę innym kierunku. Teraz jako asystentka musi sprostać oczekiwaniom swojego szefa i wyprowadzić na prostą najlepszego scenarzystę w ich firmie, który mógłby uratować ich przed bankructwem. Ezra ma za zadanie w ciągu trzech miesięcy napisać komedię romantyczną, jednak nie ułatwia jej pracy i ciągle unika terminów. Evie zdeterminowana bierze sprawy w swoje ręce i zaczyna z nim współpracę. Ona ma być dla niego inspiracją i udowodnić mu, że w prawdziwym życiu da się zakochać jak w filmie, a on ma pisać na podstawie jej doświadczeń. Tak też kobieta staje się ofiarą wielu niezręcznych wydarzeń, ale poznaje także przeuroczą dziewczynkę i jej samotnego ojca, którzy stają się jej bliskimi przyjaciółmi. Zrobi wszystko, aby utrzymać swoją posadę, nawet jeśli miałoby to oznaczać odgrywanie przedziwnych scen rodem prosto z komedii romantycznych. Czy uda jej się popchnąć Ezrę w dobrym kierunku i uratować firmę? Czy raczej igranie z ogniem, a raczej miłością, skończy się złamanym sercem?

Od samego początku ciężko było mi się wkręcić w książkę, być może z powodu tych wskazówek scenicznych na początku każdego rozdziału. Rozumiem ich zamysł i dlaczego się tam pojawiały, ale zostały napisane w taki sposób, że w pewnym momencie w ogóle przestałam je czytać, bo nie wnosiły nic ciekawego do książki. Dodajmy do tego dziesiątki smsów i e-maili, które zajmowały liczne strony i były nudne jak flaki z olejem, i takim też sposobem zanudziłam się na śmierć już na samym początku. Ta książka to było rozczarowanie za rozczarowaniem, a mówi to wielka fanka wszelkich komedii romantycznych.

Głównym powodem mojego niezadowolenia jest fakt, że nie znoszę bohaterów tej książki. Nie znoszę Evie, głównej bohaterki. Nie znoszę jej przyjaciół. Nie znoszę ludzi, z którymi pracowała. Nie znoszę jednego z jej obiektów miłosnych, a zarazem jej współpracownika, Ezry, ponieważ owszem - trójkąt miłosny też się tutaj znalazł. Nie wiem czy taki był zamiar, zważywszy na to jak kończy się książka, nie rozumiem też tej relacji kompletnie, ale no wyszedł z tego beznadziejny trójkąt, który tylko spotęgował moje niezadowolenie. Tak naprawdę jedyni sympatyczni bohaterowie, dla których w ogóle kontynuowałam tę książkę do końca, to Ben oraz jego córka Anette. Evie to jedna z najbardziej irytujących bohaterek, z jakimi w całym swoim życiu miałam do czynienia. A, że jestem typem czytelniczki, której ciężko cieszyć się z lektury jeśli psuje ją główna bohaterka, to nie zaczęliśmy dobrze. Evie była niby przedstawiona jako ciężko pracująca, urocza, pomocna kobieta, a w rzeczywistości była zwykłą wycieraczką dla wszystkich naokoło, nie potrafiącą się nikomu postawić, zachowująca się jak dzieciak, na dodatek mająca obsesję na punkcie swojej pracy do tego stopnia, że nawet wobec swoich przyjaciół zachowywała się egoistycznie. Z tym miałam jednak najmniejszy problem, bo jej bliscy to banda bufonów, którzy działali mi na nerwy jeszcze bardziej niż sama Evie. Czasami miałam ochotę nią potrząsnąć, żeby zaczęła się zachowywać jak na jej wiek przystało, ale nic z tego.

Na początku, kiedy jeszcze nie wiedziałam nic o bohaterach, bardzo spodobał mi się zamysł fabuły i to właśnie to stało się powodem dlaczego tę książkę w ogóle zdecydowałam się przeczytać. Wyzwanie między Ezrą, a Evie, aby udowodnić mu, że romantyczność istnieje w prawdziwym świecie, a jednocześnie pomóc mu napisać scenariusz do komedii romantycznej, miało być uroczą historią, w której ta dwójka ze sobą współpracuje, jednocześnie po drodze się w sobie zakochując. Ale o rany, dostałam coś kompletnie innego. Począwszy od tego, że kompletnie nie rozumiem całego tego wątku między Evie, a Ezrą. Ezra to największy dupek ze wszystkich obiektów miłosnych, jakich poznałam w życiu. Nie było nic uroczego, ani seksownego w jego nonszalancji, przedmiotowym traktowaniu Evie i wykorzystywaniu jej na każdym kroku. Właściwie gdyby nie to, że Evie co chwilę wzdychała do jego "pięknie wyrzeźbionej, nagiej klaty", nawet nie wiedziałabym, że to ma zmierzać w kierunku wątku miłosnego, ale w momencie, kiedy zobaczyła go półnagiego i majtki zrobiły się mokre, to wiedziałam, że tak będzie. Wszystkie próby przekonania mnie, że jest w nim coś więcej zostały przyćmione przez każdy ten moment, kiedy był po prostu zwykłym, mizoginistycznym dupkiem.

Kompletnie nie rozumiem tego jak dużą rolę odegrał Ezra w całej tej historii, bo po co skupiać się na bohaterze, który jest płytki, irytujący, nudny, nie wnoszący nic ciekawego do fabuły, poza ciągłym narzekaniem i wykorzystywaniem głównej bohaterki? Ta desperacka próba ukazania, że Evie coś tam do niego czuła i przymykała oko na szczeniackie zachowanie, bo jej się podobał z wyglądu, tylko jeszcze bardziej mnie zniesmaczyła. No bo czy ciągłe zwracanie uwagi na to jaki jest przystojny ma rzeczywiście sprawić, że zapomnę ile razy ignorował jej prośby, pytania, próby rozmowy, ośmieszał w oczach jej szefa, wykorzystywał jej chęć do pomocy, traktował z wyższością i ciągle ją poniżał swoimi żartami? Poza tym nie mogłam wręcz uwierzyć, że Rachel Winters rzeczywiście poszła w tak przewidywalnym kierunku, jeśli chodzi o pisanie tego scenariusza do filmu, nad którym miał pracować z pomocą Evie. Wręcz byłam w szoku, że Evie przez cały czas była rzeczywiście tak głupia, żeby nie domyślić się, że wysyłając kłamliwemu dupkowi gotowe sceny ze swojego życia, nie skończy się to dobrze. A jednak. I chociaż byłam na to przygotowana, w momencie kiedy wyszło wszystko na jaw, byłam gotowa rzucić tą książką o ścianę.

Jedyne, co dobre wyszło z tej historii, to Ben i Anette, jedyna normalna para bohaterów, jaką autorka tutaj stworzyła. A nawet i oni pozostawili pewien niedosyt, zwyczajnie dlatego, że czas, który można było poświęcić na rozwinięcie ich postaci i ich historii, autorka wolała poświęcić na bufona Ezrę i wzdychającą do niego, naiwną Evie. Aż nie mogę się nadziwić, że Ben i Anette tak ją polubili, bo ja chyba nie wytrzymałabym z nią sekundy. Jako samotny ojciec, a jednocześnie wdowiec, Ben miał wiele do zaoferowania, zresztą był też bardzo sympatyczny, ale też brakowało mi jego głębszego rozwinięcia, no i pokazania jego relacji z Evie jako coś więcej, niż tylko kilka spotkań w kawiarni. Gwiazdą tej książki jest jednak bez dwóch zdań jego córka, Anette, która była przeurocza i kochana, a na dodatek była jedynym powodem, dla którego w ogóle się uśmiechnęłam podczas lektury tej książki. Dopiero pod koniec zaczęła mi się ta historia podobać i wreszcie czytało mi się ją z przyjemnością, a wszystko za sprawą tej dwójki. Ale to nie wystarczy, kiedy cała reszta była beznadziejna i tak mnie wymęczyła.

Nie wiem, może "Co powiesz na spotkanie?" to po prostu nie była pozycja dla mnie, bo wiem, że wielu osobom się podobała. Ale tak wiele rzeczy poszło tutaj nie tak, że po prostu ciężko jest mi napisać o niej coś dobrego. Może gdyby bohaterowie zostali bardziej dopracowani, przynajmniej do tego stopnia, żebym nie miała ochoty sobie włosów wyrywać przez ich zachowanie, wtedy czytałoby mi się lepiej. I może gdyby ten (niby) trójkąt miłosny został jakoś lepiej przemyślany, bo doprawdy nie rozumiem sposobu rozumowania autorki, która skupiła się na parze, która szła donikąd, której wątek opierał się na ciągłych kłamstwach, jakimś miernym pożądaniu (raczej na tym, że Evie co jakiś czas zwracała uwagę na jego sześciopak), wykorzystywaniu, zamiast lepiej rozwinąć wątek miłosny między Evie, a facetem, z którym rzeczywiście łączyło ją coś dobrego. Wszystkie te relacje były jakieś takie płytkie, niezbyt urocze, pozbawione sensu, nie trzymające się kupy. Takie ciągłe wrzucanie głównej bohaterki w sytuacje, które są nierealistyczne, irytujące i aż żenujące, nie było dobrym zagraniem, nie było to urocze jak w zabawnej komedii romantycznej. Przykro mi to pisać, ale środek tej książki tak naprawdę tylko przeleciałam wzrokiem, bo i tak nie działo się nic wartego uwagi. Ja bardzo lubię tą małą serię komedii romantycznych "Mała Czarna", które wydaje wydawnictwo, ale ta pozycja to był po prostu jeden, wielki niewypał. Zdecydowanie nie polecam.


Rachel Winters jest mieszkającą w Londynie singielką. Po otrzymaniu tytułu magistra kreatywnego pisania została dziennikarką pracującą dla kilku brytyjskich magazynów, dla których przygotowywała głównie artykuły o zwierzakach (chociaż sama żadnych nie ma). Lubi długie spacery i duże miasta. Nie ma dla niej problemów niemożliwych do rozwiązania za pomocą przyjaciół i dużej lampki wina. Aktualnie pracuje jako redaktorka w wydawnictwie Orion Books.


Tytuł: Co powiesz na spotkanie?
Autor: Rachel Winters
Tytuł w oryginale: Would Like To Meet
Data premiery: 14 października 2020
Wydawnictwo: Albatros
Ocena: 3/10

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros :)




Czytaj dalej »

poniedziałek, 1 lutego 2021

21 zapowiedzi książkowych lutego


Hej, kochani! Dzisiaj rozpoczynamy kolejny miesiąc roku, a więc co za tym idzie - oczywiście przychodzę z zapowiedziami książkowymi lutego. Luty to miesiąc obfity w same cudowne premiery, a jednocześnie chyba jeden z najbardziej wypełnionych miesięcy pod względem nowości od bardzo dawna, bo mam dla was do zaprezentowania aż 21 nowych pozycji. Na dodatek duża część to nowości od moich ulubionych autorek: Colleen Hoover, Elle Kennedy, Laury Kneidl, Bianci Iosivoni, Corinne Michaels, Elli Frank, duetu Keeland & Ward... i wielu, wielu innych! Sama mam w planach położyć swoje rączki na większości z nich i już nie mogę się doczekać ich lektury. Zapraszam do zapoznania się z listą:


Colleen Hoover - Layla
Premiera: 24 lutego | Wydawnictwo: Otwarte


Layla oczarowała Leedsa swoją szczerością i bezpośredniością. Znany muzyk już od pierwszej chwili czuł, że łączy ich wyjątkowa więź. Po pierwszej wspólnie spędzonej nocy oboje byli pewni, że są bratnimi duszami, że będą razem już do końca życia…

Jednak ktoś ma inne plany i próbuje zabić Laylę. Dziewczyna przez wiele tygodni dochodzi do siebie po brutalnym ataku. Niestety jej psychiczne rany nie goją się równie szybko jak fizyczne. Leeds ma wrażenie, że to zupełnie inna kobieta niż ta, w której się zakochał. Aby ratować ich związek, zabiera ukochaną do pensjonatu, w którym wszystko się zaczęło. Tam Layla zaczyna czuć się jeszcze gorzej, a jej dziwne zachowania coraz bardziej się nasilają. A to tylko niektóre z wielu niewytłumaczalnych zdarzeń w pensjonacie…

Leeds musi podjąć trudną decyzję. Wie, że jeśli dokona złego wyboru, może zaszkodzić nie tylko Layli.



Penelope Ward - Tylko Rok
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: Editio.Red

Powszechnie uważa się, że studia są czasem beztroski. Jednak w przypadku Teagan początek drugiego roku zupełnie nie pasował do tego opisu. Wszystko szło źle. Dziewczyna nie dostała się na zajęcia z chemii, na których jej zależało, dowiedziała się również, że przez rok w jej domu będzie mieszkał zagraniczny student. I jeszcze spotkała ją idiotyczna sytuacja w męskiej toalecie! Pewnie za rok uzna ją za zabawną, ale tego dnia nie było jej do śmiechu. Tymczasem wieczorem okazało się, że studentem, który z nią zamieszka, był chłopak z toalety. Potraktował ją wtedy naprawdę bezczelnie i nieprzyjemnie! Na szczęście okazało się, że Caleb przyjechał do Stanów tylko na rok.

Jako współlokator wcale nie zyskiwał. Był uszczypliwy, wredny i znakomicie wiedział, jak doprowadzić dziewczynę do wściekłości. Ale czasami bywał niewiarygodnie zabawny i nieziemsko uroczy. Potrafił zachowywać się nienagannie. Umiał doradzić, kiedy tego potrzebowała. Albo uśmiechał się w sposób, który sprawiał, że zły humor Teagan znikał bez śladu. Nagle okazało się, że Caleb stał się jednym z jej najlepszych przyjaciół. A czy mógłby stać się kimś więcej? Był przecież taki słodki i seksowny! Niestety, rok mijał bardzo szybko.

Teagan wiedziała, że nie może się zakochać w przystojnym Brytyjczyku. Poza odległością, która wkrótce miała ich rozdzielić, było wiele innych powodów. Część z tych problemów być może dałoby się rozwiązać. Ale istniały również pewne ponure tajemnice z przeszłości, których w żaden sposób nie można było zlekceważyć. Jeśli więc Teagan i Caleb zdecydowaliby się iść za głosem serca, ich historia skończyłaby się katastrofą...

Masz tylko rok, aby całkowicie stracić głowę!


Penelope Ward & Vi Keeland - Sprośne Listy
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: Editio.Red

Historia miłosna, która rozpoczęła się od przyjaźni między dziewczyną i chłopcem, a rozkwitła, gdy nawiązali kontakt ponownie - jako dorośli ludzie.

Griffin Quinn był moim korespondencyjnym powiernikiem z dzieciństwa, angielskim chłopcem, od którego różniło mnie wszystko. Z biegiem lat, wraz z setkami napisanych listów, staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi - dzieliliśmy się najgłębszymi, najmroczniejszymi sekretami i zbudowaliśmy więź, która wydawała się niezniszczalna. Pewnego dnia jednak została zniszczona.

Nagle, zupełnie niespodziewanie, przyszedł kolejny list. Pełen wyrzutów - gniewu nagromadzonego przez osiem lat. Nie miałam wyboru i w końcu musiałam się przyznać, dlaczego przestałam odpowiadać na korespondencję.

Griffin mi wybaczył i po jakimś czasie udało nam się ożywić relację z lat dziecinnych. Z tym że byliśmy już dorośli i wszystko nabrało rumieńców. Nasze listy szybko stały się niegrzeczne, odkrywaliśmy w nich swoje najdziksze fantazje. Jedynym logicznym wyjściem z sytuacji wydawało się więc przeniesienie znajomości na kolejny poziom i spotkanie twarzą w twarz.

Tyle że Griffin nie chciał się spotkać, bo uznał, że tak będzie dla nas najlepiej. Jednak ja musiałam go zobaczyć, więc wykonałam skok na głęboką wodę i zaczęłam go szukać. Przecież ludzie robili w imię miłości bardziej szalone rzeczy, prawda?

Ale to, czego się dowiedziałam, może zmienić wszystko...


K. Bromberg - I wtedy cię poznałam
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: Editio.Red

...i wtedy cię poznałem

Obietnica złożona umierającemu ojcu stała się dla Jacka Suttona przygniatającym zobowiązaniem. Mężczyzna przyrzekł naprawić błędy, które popełnił, i krzywdy, które wyrządził. Miało to trwać tylko pół roku, ale od początku wyglądało źle. Podupadające rancho - z tym umiałby sobie poradzić bez problemu, gdyby nie jego właścicielka: arogancka, uparta, irytująca młoda wdowa o trudnym charakterze i zszarganej reputacji. Do tego ukrywała przed nim co ważniejsze informacje. Powinien był posłuchać dobrych rad i trzymać się z daleka od niej i jej interesów. Niestety, zamiast tego Jack zakochał bez pamięci.

Tatum Knox zdawała sobie sprawę, że koniec jej rancha jest bliski. Walczyła z wierzycielami i rosnącą nienawiścią mieszkańców pobliskiego miasteczka. Harowała jak wół, starając się zapewnić swoim koniom warunki, na które nie było jej stać. Nie potrzebowała kolejnego mężczyzny obok. A już na pewno nie takiego jak nowy zarządca: irytującego, przesadnie pewnego siebie i odnoszącego się do niej w wyjątkowo nieprzyjemny sposób. A jednak go zatrudniła. I krótko potem zakochała się w nim beznadziejnie.

Przeszłość nauczyła Tatum jednego: nie wolno kochać ani ufać. Zaufanie przynosi rozczarowanie, a miłość odbiera wszystko: własny świat, pasję, marzenia. Jednak samotna walka o każdy kolejny dzień kosztowała tak wiele! Jack umiał rzeczy, które ona już dawno zapomniała, zmuszał do spoglądania w oczy najboleśniejszej prawdzie, tylko czy naprawdę zasługiwał na zaufanie? Dlaczego unikał odpowiedzi na tak wiele pytań? I ile warta jest miłość, w której brak szczerości?

Czy naprawdę warto zaufać raz jeszcze?


Elle Kennedy - Rozgrywka
Data premiery: 9 lutego | Wydawnictwo: Zysk i S-ka


Niesamowita chemia uczuć i ekscytująca zabawa w dowcipnej opowieści o parze z pozoru nie do połączenia…

Czego się nauczyłem po zeszłorocznych rozgrywkach i co trapiło naszą drużynę hokejową przez cały poprzedni sezon? Nigdy więcej takiego rozprzężenia. Koniec z seksem przy każdej nadarzającej się okazji, kropka. Jako nowy kapitan drużyny potrzebuję zupełnie nowej filozofii życiowej: teraz liczy się hokej i uczelnia, na kobiety przyjdzie czas później. Co oznacza, że ja, Hunter Davenport, oficjalnie żyję w celibacie. Nieważne, że tak diabelnie trudno w nim wytrzymać…
Jednak te nowe zasady nie zabraniają mi przyjaźnić się z kobietami. I nie będę kłamał - moja nowa koleżanka Demi Davis to naprawdę fajna laska. Jest inteligentna, jej ponętne usta ciągle mnie prowokują, podobnie jak jej zgrabne ciało, jestem jednak pewien, że dam radę oprzeć się pokusie. Teraz tylko muszę przekonać do tego swoje ciało i serce…



Corinne Michaels - Wróć do mnie
Premiera: 17 lutego | Wydawnictwo: MUZA

Jedna noc sprzed ośmiu lat na zawsze odmieniła jego życie.

Ocaliła mnie tamtej nocy osiem lat temu.

Żadnych imion.

Żadnych obietnic.

Tylko dwoje nieszczęśliwych ludzi, desperacko pragnących ukoić swój ból i żal.

Rankiem zniknęła i zabrała z sobą cząstkę mnie. Tego dnia pojechałem na obóz dla rekrutów. Przysiągłem sobie, że nigdy nie wrócę do Pensylwanii.

Wracam tam jednak, by pochować znienawidzonego ojca. Liczę, że razem z braćmi pozbędę się zaniedbanej farmy pełnej złych wspomnień, które chciałem wyprzeć z pamięci.

I wtedy odnajduję JĄ. Jeszcze piękniejszą niż zapamiętałem. Ma dziecko. Najbardziej uroczą istotę, jaką znam.

Mimo upływu lat moje uczucia nie zmieniają się ani trochę. Tym razem robię wszystko, by ją zatrzymać, ale kiedy wychodzą na jaw bolesne tajemnice sprzed lat, boję się, że ona znowu odejdzie…


Caroline Angel - Wróg mojego brata
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: EditioRed

Jest idealny w każdym calu. I jest wrogiem!

Zaaranżowane małżeństwo? To w XXI wieku raczej rzadko spotykane, nawet wśród rodzin królewskich. Ale Shannon Foster, chociaż nie jest królową, nie przejmuje się takimi drobiazgami. Skoro postanowiła, że jej wnuczka Abby w dniu osiemnastych urodzin poślubi Nigela, swojego przyjaciela z dzieciństwa, będzie do tego dążyć, nie bacząc na nic. Również na to, że Abby ledwie pamięta Nigela, a swoje uczucia zdaje się kierować w zupełnie inną stronę.

Bo Abby... Abby myśli o Blake'u. Dużo, zdecydowanie za dużo myśli o Blake'u. Chłopaku, którego nienawidzi jej brat i nie cierpi jej babcia. Wszystko wskazuje na to, że z wzajemnością. Do tego Blake jest cichym marzeniem Megan. A ona umie uprzykrzyć życie potencjalnym rywalkom.

Czy wbrew wszelkim przeciwnościom, które los stawia im na drodze, Abby i Blake odnajdą wspólne szczęście? Czy tych dwoje zaufa sobie pośród intryg i kłamstw? Czy rodzina dziewczyny będzie w stanie pokonać niechęć? 


Kamila Mikołajczyk - Udowodnię Ci
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: EditioRed

Posłuchaj mnie uważnie. Nigdy, nigdy nikomu nie ufaj. Nie wierz we wszystko co mówią inni. Ludzie kłamią. Oszukują. Ranią.

Przez dziewiętnaście lat Larissa wysłuchała tych powtarzanych przez matkę słów tysiące razy. Padały w rozmowach zbyt często, by wciąż traktować je poważnie. Dlatego kiedy w końcu udaje jej się wyrwać spod klosza nadopiekuńczej matki i wyprowadzić na studia, zamierza czerpać z życia pełnymi garściami. Nie sądziła jednak, że na swojej drodze spotka Nathana, uosobienie mężczyzny, przed jakim zawsze ostrzegała ją matka.

Nathana każdy zna. Choćby jako niezniszczalnego Fivera, gwiazdę uczelnianej drużyny, bądź faceta od "bliźniaczek". Nathan nie stroni od przemocy i używek, a arogancja to jego drugie imię. Wszystko się zmienia, gdy jego uwagę przyciąga pewna złotowłosa dziewczyna - uosobienie dobra i niewinności, ktoś, kto pod żadnym pozorem nie powinien zadawać się z kimś takim jak on. Od tej pory celem Nathana jest udowodnienie Larissie, że zasługuje na jej zaufanie i... miłość.

Ona z sercem na dłoni. On z dłonią zaciśniętą w pięść.


Ella Fields - Słodko-gorzka
Premiera: 24 lutego | Wydawnictwo: Kobiece


Kiedy kogoś pokochasz, zapraszasz do siebie też jego demony.

Toby zawsze wydawał się trochę inny niż reszta jego kolegów. Bywały dni, kiedy wypowiadał zaledwie dwa słowa, innym razem nawijał jak katarynka. Działał w dwóch trybach i nigdy nie było wiadomo, kiedy zwolni, a kiedy przyspieszy. Jego mózgiem rządziły nieznane nikomu prawa.

Toby stanowił dla Pippy zagadkę. Zanim udało jej się ją rozwiązać, było już za późno. Pippa zakochała się w tym mrocznym, pełnym tajemnic futboliście. Wiedziała, że nie może go naprawić, ale pragnęła go tak bardzo… Każdego pojedynczego, uszkodzonego kawałeczka. Wiedziała, że walka o normalność będzie trudna, ale była gotowa zmierzyć się z ciemną stroną Toby’ego. Tylko czy na pewno wie, na co się pisze?

Nowa powieść niesamowitej Elli Fields rozgrywająca się w świecie znanym z serii Uniwersytet Gray Springs.


Lyssa Kay Adams - Klub Książki
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: Kobiece


Pierwsza zasada klubu książki: nie rozmawiasz o klubie książki.

Małżeństwo Gavina Scotta ma poważne problemy. Mężczyzna dowiedział się, że jego żona udawała wszystkie orgazmy. To prawdziwy cios w serce, zwłaszcza dla członka drużyny Nashville Legends. Pod wpływem chwili podejmuje on najgorszą z możliwych decyzji…robi żonie awanturę! Kiedy Thea uznaje, że to dla niej za dużo, prosi go o rozwód. Gavin nie może pogodzić się z rozpadem małżeństwa i chce zrobić wszystko, żeby naprawić swój błąd.

Zrozpaczony mężczyzna znajduje pomoc w tajnym klubie, w którym zasiadają najwięksi samce alfa z Nashville. I to nie jest byle jaki klub. Klub książki! Mężczyźni biorą na czytelniczy tapet najpopularniejsze romanse i przy ich pomocy próbują uratować małżeństwo Gavina.

Czy mężczyzna odzyska zaufanie żony, zanim jego związek całkowicie się rozpadnie? Czy książki pomogą mu uratować małżeństwo?


Denise Grover Swank - Przypadkowy narzeczony
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: Kobiece

Pełna humoru i ciepła opowieść o przypadkowym spotkaniu dwojga ludzi, które wywraca ich życie do góry nogami.

Megan rozstała się z narzeczonym, kiedy odkryła, że ukochany ją zdradził. Fakt ten ukryła przed rodziną z obawy o ich reakcję. Na kilka dni przed planowanym ślubem dziewczyna leci jednak do domu i ma nadzieję, że uda jej się wytłumaczyć bliskim, co tak naprawdę się stało. Przed podróżą zażywa tabletkę na chorobę lokomocyjną, która w połączeniu z alkoholem ścina ją z nóg.

Josh wsiada do samolotu, żeby wypełnić misję – chce uratować rodzinną firmę przed bankructwem. Żeby to zrobić, musi udowodnić, że konkurencyjna firma ukradła jego projekt będący ich ostatnią deską ratunku. W samolocie poznaje Megan, która pod wpływem chwili i…alkoholu zwierza mu się ze swoich problemów. Dziewczyna nie jest w stanie o własnych siłach opuścić pokładu, dlatego Josh postanawia jej pomóc. Na lotnisku czeka rodzina Megan, która bierze Josha za jej narzeczonego. On nie wyjaśnia tego nieporozumienia, dostrzegając w nim szansę na realizację swego planu.

W ten sposób oboje postanawiają udawać narzeczonych (każde z innych powodów) i zerwać ze sobą tuż przed ślubem. Wyrachowany plan zaczyna brać w łeb, gdy Megan i Josh spędzają razem więcej czasu. Czy między nimi pojawi się prawdziwe uczucie?


T. M. Frazier - Posession
Premiera: 24 lutego | Wydawnictwo: Kobiece

On chce tylko mnie. Posiadać, kontrolować, mieć na własność.

Emma Jean i Tristan, Sztuczka i Ponury, złodziejka z Los Muertos i egzekutor z Bedlam. Skopani przez los, wciągnięci w mroczny świat gangów, w którym nie można ufać nikomu, a radość i spokój nie istnieją nawet w dziecięcych snach. Odważyli się jednak walczyć o siebie, o uczucie, które było silniejsze niż groźba śmierci. Tkwią teraz w samym centrum krwawej wojny. Zaszli już tak daleko, że nie sposób się cofnąć. Ale czy starczy im sił, by wygrać, lub determinacji, by zginąć, wciąż próbując?

Ponury jest przekonany, że Sztuczce nic nie grozi. Niestety, nic bardziej mylnego.

Dziewczyna trafiła w łapy szefa gangu Los Muertos. I chwilowo musi radzić sobie sama, bo Ponury został właśnie zgarnięty przez policję pod zarzutem morderstwa.

Dalsze losy bohaterów mrocznej i pełnej namiętności trylogii Perversion.


Ella Frank - Trust
Premiera: 24 lutego | Wydawnictwo: Kobiece

Miłość to zawsze miłość, choćby cały świat twierdził inaczej.

Logan nie miał dotąd zbyt wielu powodów, aby komukolwiek zaufać. Nauczył się żyć w przebraniu – w zbroi, której nigdy nie zdejmował. Los sprawił jednak, że na jego drodze stanął Tate, a mur dzielący Logana od świata runął. Czy związek z tym niezwykłym, czarującym i wyjątkowo zawziętym barmanem sprawi, że Logan odzyska wiarę w ludzi, a przede wszystkim w siebie?

Tate zawsze na pierwszym miejscu stawiał potrzeby innych. Dopiero miłość do Logana sprawiła, że odważył się nazwać to, czego chce, a nawet po to sięgnąć. I choć nigdy nie wyobrażał sobie, że znajdzie szczęście w ramionach innego mężczyzny, wygląda na to, że jego życie nierozerwalnie łączy się z życiem nieustępliwego i zachwycającego Logana.
Czas, aby Logan i Tate zaufali sobie do końca i ostatecznie uwierzyli w moc łączącej ich więzi. Czy będą w stanie przetrwać wszystkie burze, które właśnie nadciągają?

"Trust" to trzecia część uwielbianego przez czytelników cyklu MM – "Pokusa".


Pam Godwin - Mroczna melodia
Premiera: 24 lutego | Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki (Kobiece)




Melodia, której on ją uczy, jest oparta na skali, o której bała się myśleć.

Ivory ma wielki talent i jeszcze większą nadzieję, że prestiżowa szkoła muzyczna pozwoli jej go rozwijać. Choć nie jest łatwo, bo w przeciwieństwie do innych uczniów pochodzi z biednej, patologicznej rodziny, nie załamuje się i ciężko pracuje na swój sukces.

Emeric to arogancki, autorytarny i piekielnie przystojny nauczyciel muzyki. Jego pojawienie się w szkole zachwieje światem Ivory i sprawi, że wygrywane przez nią melodie od tej pory będą w tonacji pożądania. Uczennicę i nauczyciela połączy mroczna relacja, w której tylko muzyka pozostanie bez skazy.




J. A. Huss - Znajdę cię
Premiera: 1 lutego | Wydawnictwo: Papierówka

„Sekrety sprawiają, że mrok odżywa”, mawia Harper. Ja sądzę inaczej. Sekrety utrzymują mnie przy życiu. Prawda jest przereklamowana. Szczerość nigdy nie była najlepszą opcją, a wszystko, co wiesz, może cię zranić.

Kontrakty, które zawieram, są jedynie zestawem słów mających określoną cenę, ale w moim świecie to tajemnice stanowią walutę. Dzięki nim spłacam długi. Są moją teraźniejszością i dają mi obietnicę przyszłości. Od tak dawna żyję w rzeczywistości przesyconej sekretami, że zapomniałem, jak to jest cokolwiek czuć.

Do czasu, aż ujrzałem Harper. Do czasu, aż zobaczyłem, jaka jest piękna, perfekcyjna, czysta i niewinna – mimo wszystkich brudów, które ją otaczają. Oferta, którą odrzuciłem w noc, gdy jej ojciec zmienił mnie w zabójcę, nagle ponownie do mnie wraca.

Harper może być moja.
Nie! Harper będzie moja. Muszę jedynie ukończyć misję. Śmierć to mój partner biznesowy, a ja właśnie uścisnąłem jej dłoń.


Jodi Picoult - Księga Dwóch Dróg
Premiera: 9 lutego | Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Kim byśmy byli teraz, gdyby nasze życie potoczyło się zupełnie inaczej?

Dawn Edelstein zna się na śmierci jak mało kto. Jest doulą od umierania, która pomaga ludziom oswoić się z tym, co nieuniknione i uporządkować długo odkładane sprawy. Przed laty postawiła swoje życie do góry nogami: porzuciła pasję, karierę i miłość, aby w obliczu rodzinnej tragedii rozpocząć wszystko od nowa. Ale przychodzi dzień, kiedy znowu staje na rozdrożu: oto sama musi zmierzyć się z własną śmiertelnością, podjąć decyzje, które mogą zaważyć na jej dalszych losach i zadać sobie pytania, których sama dotąd unikała. Co ciekawe – w momencie granicznym Dawn nie myśli wcale o mężu, ale o dawnej miłości - egiptologu i archeologu Wyatcie Armstrongu. Zszokowana własną postawą postanawia wrócić do Egiptu, by kontynuować przerwane niegdyś badania nad Księgą Dwóch Dróg - najstarszym na świecie przewodnikiem po zaświatach - ale również po to, by odszukać Wyatta.

Czy całe nasze życie zależy od podejmowanych przez nas decyzji, czy też nieuchronnie rządzi nami przeznaczenie? Czy dokonując takich, a nie innych wyborów, jesteśmy w ogóle w stanie wpływać na nasz los? A może jest on jednak zapisany w gwiazdach? Jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy podążyli całkiem inną ścieżką i czy czasem możemy wrócić do punktu wyjścia, bogatsi o zdobyte doświadczenia?


Beth Flynn - Poza Czasem
Premiera: 15 lutego | Wydawnictwo: Papierówka

Ci, którzy myśleli, że wraz ze śmiercią Grizza wszystko się skończy, byli w błędzie.

Mija kilka dni od egzekucji mającej zamknąć pewien rozdział w życiu Ginny i pozwolić jej ruszyć dalej. Jednak zamiast tego na jaw wychodzą sekrety, które burzą pozorny spokój rodzinnego życia.

Drugi tom zabiera nas do rozpalonej gorącym słońcem Florydy lat pięćdziesiątych. Poznajemy tragiczną młodość Grizza – naznaczoną ciężką pracą i niewyobrażalnym poczuciem straty – oraz dowiadujemy się, co spowodowało, że staje się on najniebezpieczniejszym człowiekiem w tym stanie.

Książka udziela odpowiedzi na pytania, z którymi pozostawił nas pierwszy tom, lecz w miarę zgłębiania skomplikowanej intrygi rodzą się kolejne niewiadome. Okazuje się, że nikt nie jest tym, kim się z pozoru wydawał.

Czy Ginny i Tommy przetrwają zderzenie z koszmarami przeszłości? Czy wreszcie będą mogli wieść normalne życie, o jakim marzyli? O tym w drugim tomie cyklu „Dziewięć minut”.


Jenny Han - Zawsze i na Zawsze
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: Young

Kontynuacja historii znanej z filmu Netflixa “Do wszystkich chłopców, których kochałam”.

“Zawsze i na zawsze” to finałowy tom z cyklu “Chłopcy”, wieńczący najbardziej romantyczną historię pierwszej miłości.

Z pewnością przypadnie do gustu osobom, które polubiły poprzednie części lub wspomnianą ekranizację. Po książkę powinni sięgnąć też amatorzy dobrze napisanych, lekkich, ale i realistycznych opowieści o nastolatkach i pierwszych romansach. Powieść opowiada dalsze losy poznanej w pierwszej i drugiej części Lary Jean.

Na Larę Jean i jej chłopaka Petera Kavinskiego czyhają przeciwności losu. Dopadają ich wątpliwości i nie są pewni przyszłości swojego związku. Nie wiedzą, czy z każdą miłością tak jest. A może pierwsza miłość jest nazywana pierwszą, bo kiedyś na pewno się skończy i pojawi się następna? Czy ich relację czeka nieuchronny koniec?

Bohaterowie właśnie kończą liceum, a co za tym idzie, czeka ich podjęcie wielu ważnych życiowych decyzji. Prawdopodobnie będą musieli się rozdzielić. Może Lara pójdzie w ślady swojej starszej siostry Margot i po prostu zerwie z chłopakiem przed wyjazdem na studia? Na to liczy mama Petera, która nie chce, by jej syn zmarnował szansę na sukces w dorosłym życiu. Jednym słowem - ostatni rok szkolny będzie dla Lary Jean rokiem pełnym wrażeń. Będzie musiała zdecydować, czy w jej życiu jest miejsce na pierwszą młodzieńczą miłość.


Bianca Iosivoni & Laura Kneidl - Moc Amuletu. Midnight Chronicles
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: Jaguar


Łowczyni istot paranormalnych Roxy ma przed sobą trudne zadanie – musi odesłać z powrotem do krainy umarłych 449 zmarłych dusz, które niechcący uwolniła z zaświatów, inaczej sama tam trafi. Na razie nie idzie jej to zbyt dobrze, dlatego jest już niemal pogodzona z losem i odlicza kolejne dni, starając się przy tym maksymalnie korzystać z życia – objada się smakołykami i umawia na kolejne randki. Podczas jednej z nich wzywa ją jej partner Finn – potrzebuje pomocy w walce z duchem. Roxy niechętnie wstaje od stołu, ale obiecuje, że zaraz wróci, żeby dokończyć deser. W dotrzymaniu tej obietnicy staje jej na drodze inny duch – szybko go przegania, ale opętany przez niego mężczyzna traci przytomność. Roxy nie może go tak zostawić, a gdy nieznajomy odzyskuje przytomność, okazuje się, że nic nie pamięta – nawet jak się nazywa. To pierwszy taki przypadek w historii. Mężczyzna nadaje sobie imię Shaw, a ponieważ jest utalentowany, rozpoczyna szkolenie na łowcę. Ze względu na amnezję Shawa Roxy jest skazana na jego towarzystwo, co początkowo wcale się jej nie uśmiecha, ale z czasem się z nim zaprzyjaźnia. Do tego stopnia, że zdradza mu swoją tajemnicę…



Laura Steven - Zauroczona, zwariowana, zakochana
Premiera: 10 lutego | Wydawnictwo: Media Rodzina





Caro Kerber-Murphy lubi myśleć o sobie, jako introwertycznym nerdzie całkowicie zakochanym w świecie fizyki. I tylko gdy jej ojcowie smacznie śpią, włącza cichutko komedie romantyczne, marząc o takiej samej idealnej miłości z Harukim – chłopakiem ze szkoły, w którym jest od dawna zakochana. Tylko jak to zrobić, gdy nikt, absolutnie nikt, z wyjątkiem dwóch oddanych przyjaciółek i ukochanych ojców, jej nie zauważa. Na szczęście Caro w porę dowiaduje się o przełomowym odkryciu naukowym, które może pomóc jej w rozwiązaniu problemu.

Jaki wpływ na jej przyjaźń będzie miało tajemnicze odkrycie? Czy Caro uda się odnaleźć pewność siebie i dostrzec swoje piękno? I czy dziewczyna w końcu znajdzie odpowiednią definicję miłości?





V. E. Schwab - Niewidzialne życie Addie LaRue
Premiera: 24 lutego | Wydawnictwo: We Need YA

„Nigdy nie módl się do bogów, którzy odpowiadają po zmroku”.

Francja, rok 1714. Uciekająca sprzed ołtarza młoda dziewczyna imieniem Adeline popełnia niewyobrażalny błąd. Zawiera umowę z diabłem. Faustowski pakt nakłada na nią ograniczenie – możliwość wiecznego życia bez szansy na bycie zapamiętaną przez kogokolwiek – dlatego Addie decyduje się opuścić swoją wioskę, albowiem straciła wszystko. 

Dziewczyna jest zdeterminowana znaleźć dla siebie właściwe miejsce, nawet jeśli została skazana na wieczną samotność. Ale czy na pewno? Każdego roku, w dniu jej urodzin, tajemniczy Luc przychodzi z wizytą i pyta, czy Addie jest już gotowa, by oddać mu swą duszę. Ich mroczna i ekscytująca gra będzie trwać przez wieki.

Minie trzysta lat, zanim Addie odwiedzi ukrytą w Nowym Jorku księgarnię i pozna kogoś, kto zapamięta jej imię – i nagle wszystko znów zmieni się na zawsze. 

W stylu „Żony podróżnika w czasie” i „Życia po życiu”, „Niewidzialne życie Addie LaRue” jest wymykającą się wszystkim gatunkom opowieścią, która wciąż nie przestaje królować na listach bestsellerów „New York Timesa”!


Której premiery wyczekujecie najbardziej?
Czytaj dalej »

czwartek, 28 stycznia 2021

Katy Evans - Racer



Bad boy, który chce coś udowodnić.

Kobieta z misją.

Wyścig, od którego zależą ich losy.

Jego rodzicom zapewne nawet nie przeszło przez myśl, że nazywając syna Racer Tate, wyznaczą jego życiową ścieżkę. Od momentu, w którym poczuł przypływ adrenaliny, siedząc za kółkiem, popadł w uzależnienie. Jest najszybszym, najdzikszym kierowcą wyścigowym.

Obowiązki zawodowe doprowadzają Lanę na próg jego domu, a uśmiech, z jakim otwiera jej drzwi, sprawia, że miękną jej kolana. Seksowny, tajemniczy Racer Tate nie jest typem mężczyzny odpowiednim dla dziewczyny takiej jak Lana. Jest skryty, lekkomyślny, nieuchwytny. Ale w jego obecności cały jej zdrowy rozsądek znika. A po jego pocałunku…

Nadchodzący wyścig F1 jest ostatnią szansą na wygraną dla rodziny Lany. A Racer to ich jedyna nadzieja. Lana musi go tylko dopilnować, aby nie wpakował się w żadne kłopoty. Okazuje się jednak, że ona sama wpada w tarapaty. W przyprawiające o szybsze bicie serca, rozmiękczające kolana, miażdżące duszę kłopoty. Bo kiedy się kogoś kocha, to jego prawdy stają wspólnymi prawdami, a jego tajemnice mogą się okazać zbawieniem albo doszczętnie zniszczyć.

Mówi, że kocha, i że ona jest tą jedyną. Ale ma też pewność, że złamie jej serce, kawałek po kawałku.


W swoim życiu czytałam chyba tylko jedną książkę Katy Evans i była nią "Magnat", dość przeciętna pozycja, o której niestety zapomniałam jak tylko odłożyłam ją na półkę. Ale kiedy przeczytałam opis "Racera", postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę, bo mnie zaciekawiła. Chociaż nie wiedziałam, że jest to siódmy tom serii "Real" to na szczęście znajomość poprzednich części nie była wymagana. I cóż mogę powiedzieć, Katy Evans wie jak wywołać rumieńce na twarzy nawet u najbardziej oczytanej romansoholiczki, bo ta pozycja była... intensywna. I do wielu rzeczy mogłabym się przyczepić. Książka nie jest idealna, ale też nie była najgorsza. po prostu pozostawiła we mnie bardzo mieszane uczucia.

Życie Lany rozpada się na kawałki - jej matka ją opuściła, jej ojciec choruje na raka i nie zostało mu za wiele czasu, a ich jedyne marzenie doprowadzenia ich drużyny do wygranej w Formule 1 powoli się rozpada, gdy tracą kolejne pieniądze i kierowców. Dlatego dziewczyna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wyrusza do Stanów, w poszukiwaniu nowego, najlepszego kierowcy. Tam poznaje Racera Tate'a, miejscową legendę wyścigów ulicznych, bad boya uzależnionego od szybkiej jazdy. Od pierwszego spotkania wybucha między nimi płomień pożądania, jednak Lana wie, że nie może pomiędzy nimi do niczego dojść, jeśli Racer ma być ich przepustką do spełnienia marzeń. Nadchodzący wyścig F1 to ich jedyna szansa, aby uratować drużynę przed bankructwem. Jedyne co Lana musi zrobić, to przypilnować, aby Racer nie wpakował się w żadne kłopoty. Okazuje się jednak, że to ona sama wpada w tarapaty, gdy zaczyna się zakochiwać w swoim pracowniku...

Racer i Lana to osoby, które już dawno temu porzuciły wiarę w szansę na prawdziwą miłość. Ona już swoją przeżyła i utraciła w tragiczny sposób, a on nie wierzył, że ktokolwiek mógłby go pokochać z wszystkimi jego wadami i całym bagażem jaki niesie jego choroba. Na początku trochę obawiałam się, że to będzie kolejna powierzchowna historia, w której jedyne na czym autorka się skupia to niewyobrażalne pożądanie i sceny łóżkowe, ale na szczęście bohaterowie tej książki mają swoją głębię, a już zwłaszcza Racer. Lana była w porządku, na pewno czytało mi się o niej przyjemnie, ale czy stała się moją nową ulubioną bohaterką? Raczej nie. Podziwiam jej determinację, aby zaopiekować się najbliższymi, zwłaszcza swoim umierającym ojcem i to, że nie rzuciła wszystkiego dla Racera i kilku chwil przyjemności. Bo jeśli autorka poszłaby w tym tandetnym i przewidywalnym kierunku, pewnie patrzyłabym teraz na tę książkę inaczej.

Z Racerem wiąże się bardzo ważna tematyka choroby afektywno dwubiegunowej, na którą bohater cierpi. Nie czytałam poprzednich części, więc nie wiem co się w nich działo, ale podejrzewam, że część o jego ojcu (Remy'm, jeśli dobrze pamiętam?) także ją porusza, zwłaszcza, że wspomniane jest, że odziedziczył ją po ojcu. I chociaż nie jestem ekspertką, nie mam też żadnego doświadczenia, to szanuję Evans za poruszenie tej tematyki, bo jest niesamowicie ważna i uważam, że przedstawiona w bardzo realistyczny sposób. Jego zmagania dodały tej powieści realizmu i głębi, zwłaszcza, że ukazały w nim człowieka, a nie tylko nieodpowiedzialnego bad boya, o których naczytałam się już na wyrost.

To relacja między Racerem, a Laną wzbudziła we mnie mieszane uczucia, bo była taka intensywna i szybka. Rozwinęła się w mgnieniu oka i niestety przez dłuższą część miałam przeczucie, że ich uczucia opierają się tylko na przyciąganiu fizycznym. W jednym momencie chcieli zdzierać z siebie ubrania, w drugim Racer głosił wszystkim naokoło, że kiedyś ją poślubi. Same sceny ich zbliżenia to było dużo do ogarnięcia umysłem, bo były po prostu tak szczegółowo i wulgarnie opisane, jedna intensywniejsza od drugiej. Autorka na pewno się nie cenzurowała opisując je, a na dodatek było ich bardzo, bardzo dużo. Żałuję, że nie skupiła się bardziej na rozwinięciu ich uczuć do siebie, bo w pewnym momencie miałam wrażenie, że wzięły się one znikąd. Ale pomijając to, nie ma co ukrywać, że ta dwójka była dla siebie dobra. Ona budziła w nim jego najlepsze cechy, a on zawsze stawiał ją na pierwszym miejscu i dbał o to, aby czuła się jak najlepiej. Jednak da się stworzyć bohatera bad boya, który będzie szanował swoją partnerkę i do niczego nie będzie jej zmuszał, szok! Gdyby tylko autorka dopracowała tę relację bardziej, mogłaby być to naprawdę rewelacyjna książka.

Czytając "Racera" odkryłam również, że uwielbiam książki, które skupiają się na wyścigach. No dobra, może kłamię, bo czytałam już kilka dobrych romansów z wyścigami samochodowymi w tle, ale ta książka przypomniała mi o tym, że autorki powinny pisać ich więcej. Strasznie mi się udzieliła ta adrenalina, nawet jeśli nie mam zielonego pojęcia na temat Formuły 1 i niejednokrotnie przyłapałam się na tym, że serce biło mi trochę szybciej. Nie będę się wypowiadać, czy te wyścigi zostały opisane prawidłowo, bo się zupełnie nie znam, ale jak na moje amatorskie oko, spełniły swoje zadanie.

"Racer" to nie jest książka idealna, wiele rzeczy bym poprawiła i trochę żałuję, że relacja Racera i Lany nie została głębiej rozwinięta, ale czytało mi się ją przyjemnie i zdecydowanie podobała mi się fabuła. Druga połowa nadrobiła w tych aspektach, w których początek poległ, więc można powiedzieć, że nie było najgorzej. Pewnie nie zapadnie ona w mojej pamięci na dłużej, ale doceniam ją szczególnie za reprezentację osób chorujących na dwubiegunówkę. Po prostu pojawił się tutaj mój odwieczny problem z tego typu romansami, czyli to insta love i gotowość do wyznawania sobie miłości kilka godzin po pierwszym spotkaniu. W każdym innym aspekcie książka była przyjemna i lekka, więc niewymagającym czytelnikom powinna przypaść do gustu.



KATY EVANS zadebiutowała swoją powieścią erotyczną Real, natychmiast wskakując na listy najlepiej sprzedających się książek na całym świecie. Jest jedną z bestsellerowych autorek New York Timesa, USA Today i Wall Street Journal. Jej książki sprzedały się już w niemal milionowym nakładzie, zostały przetłumaczone na 12 języków. Każda jej kolejna powieść podbija serca czytelników i z miejsca staje się bestsellerem.

Prywatnie Katy jest szczęśliwą mężatką. Lubi biegać i interesuje się astrologią. Chciała zostać pisarką już od 12 roku życia. Pisała początkowo do szuflady, później chciała publikować swoje powieści korzystając z tradycyjnej, wydawniczej drogi. Jednak za każdym razem słyszała, że coś musi zmienić i się poddała. Postanowiła, że napisze książki takie jak chce, tak jak czuje, nie oglądając się na nikogo. Zaczęła publikować swoje tytuły w formie self­publishing i szybko osiągnęła międzynarodowy sukces. Pierwsza książka, Real, chodziła jej po głowie od dawna. Katy uwielbia silnych, seksownych i niegrzecznych mężczyzn, którzy spotykają na swojej drodze niezwykłe kobiety.


Tytuł: Racer
Autor: Katy Evans
Tytuł w oryginale: Racer
Seria: Real. Tom 7
Data premiery: 30 września 2020
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 392
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu! :)



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia