czwartek, 6 stycznia 2022

Jennifer L. Armentrout - Krew i Popiół | Recenzja przedpremierowa



Poppy jest Panną. Jej życie jest pełne samotności. Nikt nie może jej dotknąć. Tylko garstka wybrańców może zobaczyć jej twarz albo z nią porozmawiać. Jej egzystencja jest pozbawiona wszelkiej przyjemności. Poświęcona bogom, ma tylko jedno zadanie - przygotować się do Ascendencji, rytuału, który ma zapoczątkować nową erę.

Jednak Poppy dużo lepiej czuje się w towarzystwie swoich strażników niż dam dworu i kapłanek. Gdyby mogła, mieczem i łukiem broniłaby swoich bliskich przed niebezpieczeństwem zza Zapory. Dobrze wie, jakie potwory kryją się za nią w magicznej mgle. Niestety, nie ma żadnego wpływu na swoją rolę w zbliżającym się obrządku. Mimo to, Poppy jest gotowa podjąć ryzyko.

Nie wiem czy istnieje na świecie chociażby jeden czytelnik, który nie słyszałby o serii "From Blood and Ash". Od dawna słyszę o niej same dobre rzeczy, więc kilka miesięcy temu wreszcie udało mi się przeczytać pierwszy tom - jeszcze zanim pojawiła się informacja o polskim wydaniu. Nie mogłam się tego doczekać nie tylko ze względu na jej popularność, ale przede wszystkim z tego powodu, że Armentrout to jedna z moich ukochanych pisarek i ulubiona autorka powieści fantasy (jej serie "Lux", "Origin" i "Covenant" na zawsze będą moimi ulubionymi"). Pod kilkoma względami ta seria różni się od poprzednich autorki, więc wciągnięcie się w ten świat trochę mi zajęło, ale to bohaterowie skradli kawałek mojego serca. Ostatnie dwieście stron czytałam na jednym wdechu, nie mogąc uwierzyć w kolejne zwroty akcji i pragnąc wiedzieć co dalej.

Trzymałam go w ramionach, a on obejmował mnie równie mocno. Przywarłam policzkiem do jego piersi, tuż pod sercem, a kiedy oparł brodę na czubku mojej głowy, zadrżałam z ulgi. Ten czuły uścisk nie naprawił świata. Ból i gniew pozostały. Ale Hawke był taki ciepły, a jego objęcia były... bogowie, jak nadzieja, jak obietnica, że nie zawsze będę czuła się w ten sposób.

Penallaphe jest Panną, Wybraną przez bogów, tą, której nie wolno dotykać, której nie wolno widzieć bez welonu zasłaniającego jej twarz. I chociaż w głębi wie, że darem jest bycie Wybraną, pragnie jedynie przez moment żyć jak każda inna, normalna dziewczyna. Pragnie bliskości, pragnie normalności. I tak trafia do klubu o zszarganej reputacji, prosto w ramiona jednego z królewskich strażników, który od zawsze jej się podobał. To on zostaje jej pierwszym pocałunkiem, chociaż nie ma zielonego pojęcia kim tak naprawdę jest pod maską ukrywającą jej twarz. A ona nie ma zamiaru mu tego zdradzić, bo chociaż ich pocałunek rozpala wszystkie jej zmysły, dobrze wie, że popełniła właśnie coś, za co może zostać ukarana. Kiedy jednak w Królestwie wybucha chaos, a Poppy staje na celowniku i traci swojego osobistego ochroniarza, na jego miejsce pojawia się nie kto inny jak on - Hawke, mężczyzna z klubu. Źródło jej fantazji, a jednocześnie możliwy powód jej zguby. Gdy na horyzoncie pojawia się niebezpieczeństwo, Poppy coraz bardziej pragnie czegoś innego - pragnie stać u boku strażników, walcząc ze złoczyńcami. Obecność Hawke'a budzi w niej rzeczy, których nie wolno jej pragnąć, a wychodzące na jaw sekrety mogą nie tylko zatrząsnąć posadami wszystkiego, w co kazano jej wierzyć, ale także doprowadzić do złamanego serca.

Z Krwi i Popiołów
Powstaniemy.

Czytam tę książkę już po raz drugi i przyznam szczerze, że zupełnie jak za pierwszym razem, na początku ta książka mi się dość mocno ciągnęła. Momentami opisy przeważyły nad akcją i zdecydowanie poczułam się odrobinę przytłoczona. Pamiętając jednak, że Armentrout jest znana z tego, że akcja w jej książkach rozwija się powoli, brnęłam dalej - aż w końcu wydarzyło się tyle rzeczy, że ja sama nie wiedziałam już co się dzieje, jak do tego wszystkiego doszło, komu w ogóle ufać. Tym razem efekt zaskoczenia może już nie był tak wielki, ale i tak przyjemnie odkrywałam kolejne intrygi i tajemnice. Ta książka, a przynajmniej jej druga połowa, pełna jest zaskakujących zwrotów akcji. Świat stworzony przez Armentrout jest złożony, skomplikowany, niejednoznaczny - tak naprawdę nie do końca wiadomo kto jest tym złym, a kto jest dobrym. Fabuła opiera się na zdradzie, zemście, tajemnicy. Autorka świetnie polemizuje sobie z pojęciem dobra i zła, wprowadzając w głowie czytelnika zamieszanie. Kiedy akcja wreszcie zaczęła się rozwijać, nie potrafiłam się od książki oderwać.

Nigdy nie dano mi wyboru.
Ale tego... tego chciałam.
Hawke był tym, czego chciałam.
To był mój wybór.

Armentrout udowodniła po raz kolejny, że potrafi stworzyć coś genialnego i nowego, nawet z czegoś, co zostało już poruszone milion razy. Mogłabym tu napisać, że to seria o wampirach, ale minęłoby się to z celem, bo jej świat zupełnie odbiega od wszystkiego, co nam się z wampirami kojarzy. Jej bohaterowie są intrygujący, zaskakujący, nietuzinkowi. Podobało mi się też to, że po raz kolejny autorka opiera swoją serię na mitologii, chociaż robi to w zupełnie inny sposób, niż w swojej serii "Covenant". W życiu bym się nie spodziewała, że tak dobrze można połączyć religię, mitologię i wampiry, a tu proszę - JLA udowadnia po raz kolejny, że jest mistrzynią gatunku. W jej historiach nic nie jest oczywiste. I chociaż nie jest to mój ulubiony świat jaki stworzyła, jestem pod wrażeniem.

Jesteś absolutnie zachwycającą małą morderczynią. (...) Księżniczko.

Zawsze można też liczyć na to, że autorka stworzy kolejny rewelacyjny, zapierający dech w piersi wątek miłosny, i tak też było tym razem. Poppy i Hawke absolutnie skradli mi serce, ich relacja, chociaż rozwija się bardzo powoli, wywołała motylki w moim brzuchu, śmiech, rumieńce, a nawet łzy. Co jest jeszcze bardziej ekscytujące to świadomość, że to tak naprawdę dopiero początek. Po rewelacjach z zakończenia aż nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, w którą stronę pójdzie ich związek w kolejnych tomach. Poppy i Hawke obydwoje są rewelacyjnymi postaciami. Chociaż oczywiście Hawke skradł moje serce, jak to w typowym stylu JLA, byłam bardzo pod wrażeniem postaci Poppy, która nie przestawała mnie zadziwiać swoją odwagą, determinacją i gotowością do walki. Żadna z niej dama w opałach, którą trzeba ratować - była wojowniczką z krwi i kości, nawet jeśli społeczeństwo wymagało od niej czegoś zupełnie innego. Właśnie takich bohaterek potrzeba w tego typu literaturze! Natomiast z Hawkiem wiąże się zupełnie inna historia - w porównaniu z innymi męskimi postaciami stworzonymi przez autorkę, on zdecydowanie okazał się być trochę bardziej mroczny, skomplikowany, szalony.

Powoli podniosłam wzrok na jego twarz.
Jego bursztynowe oczy rozszerzyły się ze zdumienia. Przez chwilę patrzył na mnie, a potem spuścił wzrok.
Na sztylet wbity w jego pierś.
W jego serce.

"Krew i Popiół" chociaż rozwija się powoli i potrzeba chwilkę czasu, aby się wkręcić w fabułę, okazało się być naprawdę dobrym początkiem serii. Świat stworzony przez Armentrout ciągle trzyma w napięciu, jest pełen tajemnic i sprzeczności, przez co nic nie jest proste i sprawia, że czytelnik pragnie więcej. W połączeniu ze świetnymi bohaterami i równie dobrym wątkiem miłosnym, nic dziwnego, że ta historia zyskała tak ogromną rzeszę fanów. Już nie mogę się doczekać kolejnych części, bo widać, że to dopiero wprowadzenie do tego świata. Mam nadzieję, że dostaniemy jeszcze więcej zawiłości, mroku i intryg, bo jak na razie czuć było, że to tylko taki przedsmak tego, co ma się wydarzyć później. Szykuję się na rollercoaster emocji i kolejne szokujące zwroty akcji. Premiera książki już 12 stycznia!



JENNIFER L. ARMENTROUT - Bestsellerowa autorka New York Timesa i USA Today.  Jennifer pochodzi z Zachodniej Virginii i tam też mieszka do tej pory z mężem i psami. Urodziła się 11 czerwca 1980 roku. Autorka twierdzi, iż pisze przez 8 godzin niemal każdego dnia. Jeśli tego nie robi, swój czas spędza czytając, ćwicząc, oglądając filmy zombie i udając, że pisze.
W 2011 roku w Stanach Zjednoczonych jej książki sprzedały się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy, dostały się do finałów Goodreads Choice Awards, w 2017 roku wygrały w plebiscycie romansów RITA, a także były nominowane do wielu innych nagród. 


Tytuł: Krew i Popiół
Autor: Jennifer L. Armentrout
Seria: From Blood and Ash. Tom 1
Data premiery: 12 stycznia 2022
Liczba stron: 506
Wydawnictwo: You & YA
Ocena: 8/10

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu You & YA!






Czytaj dalej »

środa, 5 stycznia 2022

10 największych rozczarowań książkowych 2021 roku


2021 rok pod względem czytelniczym był dla mnie jednym z najbardziej udanych lat odkąd w ogóle zaczęłam czytać, bo wreszcie nauczyłam się sięgać tylko po te książki, które mnie naprawdę interesują, a nie po to, aby nabijać sobie numerki. Naprawdę poznałam swój gust czytelniczy i dzięki temu, że wiem co mnie cieszy, a co irytuje, większość książek, które przeczytałam, mogłabym uznać za bardzo dobre albo nawet ulubione. Niestety zdarzyło się też kilka wtop i w dzisiejszym poście właśnie o nich chciałabym porozmawiać. Zanim jednak do nich przejdę, pragnę zaznaczyć, że to tylko i wyłącznie moja opinia, oparta na tym co lubię, jakie wątki mnie męczą i psują radość z lektury, więc oczywiście każdemu innemu czytelnikowi książki mogą się spodobać i nie ma w tym nic złego. 

Rachel Winters - Co powiesz na spotkanie?


Ta książka była jednym z moich pierwszych rozczarowań 2021, ponieważ okazała się być czymś zupełnie innym, niż się spodziewałam. Musiałam się zmuszać, żeby dobrnąć do końca, bo irytowała mnie dosłownie każda postać z główną bohaterką na czele (swoją drogą, muszę się nauczyć robić DNFy książek, bo potem męczę takie potworki i tracę cenny czas). A co najgorsze? Mamy tutaj trójkąt miłosny. Najbardziej niedorzeczny, bezsensowny, bo do tej pory nie rozumiem jednej z tych relacji, ale jest. A ja od trójkątów miłosnych trzymam się z daleka na kilometr i gdybym wiedziała, że jeszcze on się tam znajdzie, trzymałabym się od tej książki z daleka. Jeden z jej obiektów miłosnych to definicja mizoginistycznego dupka i nawet teraz nie rozumiem co bohaterka w nim widziała i czy my mieliśmy jakoś polecieć na jego arogancję, bo mnie wstrząsa na samą myśl. Komedia romantyczna, która nie była ani śmieszna, ani romantyczna.

Napisać komedię romantyczną w dzisiejszym świecie to prawdziwe wyzwanie!

Bo przecież wszystkie romantyczne historie wymyślono w latach 90…

I czy dzisiaj ktoś jeszcze potrzebuje się wzruszać…?

Evie jest przekonana, że tak! Ezra jest przekonany, że nie.

I mają problem, bo on musi napisać scenariusz komedii romantycznej, chociaż bardzo tego nie chce. A jej przyszłość zależy od tego, czy jemu się uda.

Evie nie zamierza siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż Ezra prześle jej szefowi gotowy tekst. O nie – to mogłoby się nigdy nie wydarzyć. Zamiast tego proponuje układ – ona będzie mu dostarczać zabawnych inspiracji i udowodni, że w prawdziwym życiu można zakochać się jak w filmie, a on będzie pisał.

I choć Evie nie wierzy w „długo i szczęśliwie” z ukochanym, zrobi wszystko, by zachować pracę… Nawet jeżeli miałaby odgrywać kultowe sceny z komedii romantycznych w nieskończoność. Wylać w barze sok na uroczego nieznajomego? Żaden problem. Zostawić swój numer w książkach porozrzucanych po całym Londynie, żeby sprawdzić, kto zadzwoni? Robi się. Z pomocą zaufanych przyjaciół oraz Bena i Anette, ojca i córki, których nieustannie przypadkowo spotyka, Evie zrobi wszystko, aby poznać mężczyznę jak z prawdziwego romansu.

Ale czy można naprawdę się zakochać, jeśli myśli się tylko o pracy? Może w życiu jest jednak miejsce na odrobinę magii jak z filmu…?


Corinne Michaels - Zawalcz o mnie


Wspomnienie tutaj o książce jednej z moich ukochanych autorek na całym świecie łamie mi serce, ale nie byłabym sobą, gdybym ją pominęła, ponieważ "Zawalcz o mnie" to prawdopodobnie największe rozczarowanie zeszłego roku. Chyba nigdy bym się nie spodziewała, że mogę tak znienawidzić bohatera stworzonego przez autorkę, która stworzyła tak wiele moich ukochanych postaci. Całkowicie straciłam cierpliwość do Declana, który zachowywał się jak samolubny hipokryta i tchórz, a za każdym razem kiedy Sydney za nim latała, chociaż traktował ją okropnie, rwałam sobie włosy z głowy. Rzadko kiedy zdarza mi się, żebym tak znienawidziła jakąś parę książkową, ale ta dwójka poradziła sobie z tym idealnie. Ta książka to był kolejny przykład tego, że dostaliśmy coś zupełnie innego, niż można się było spodziewać po opisie.

Declan Arrowood, najstarszy z czterech braci, odnoszący sukcesy biznesmen z Nowego Jorku, po śmierci znienawidzonego ojca na co najmniej pół roku zmuszony jest przeprowadzić się do Sugarloaf, niewielkiej miejscowości w Pensylwanii, w której wspólnie z braćmi się wychowywał. Taki warunek musi spełnić każdy z braci, żeby odziedziczyć spadek po ojcu. Powrót w rodzinne strony wiąże się niestety z bolesnymi wspomnieniami. To właśnie tutaj mieszka młodzieńcza miłość Declana, Sydney Hastings, która po ukończeniu prawa zatrudniła się w miejscowej kancelarii.

Związek Declana i Sydney miał być bajkową historią z gatunku tych, które kończą słowa: „i żyli długo i szczęśliwie”. Zakochani do nieprzytomności obiecywali sobie dozgonną miłość, a potem on niespodziewanie ją porzucił. Bez słowa wyjaśnienia zniknął z miasta i z jej życia.

Teraz, blisko dziesięć lat później, powraca i nie może przestać myśleć o dawnej ukochanej. Wie, że odchodząc, złamał jej serce. Jednak uczucia są silniejsze od rozsądku. Sydney również uważa, że Declan nie zasługuje na drugą szansę, ale nie potrafi bez niego żyć. Zwłaszcza że on znów jest tak blisko. Jeśli po tym wszystkim, przez co przeszli, mają być razem, Declan będzie musiał udowodnić, że mu na niej zależy.

Czy można zaufać komuś, kto wcześniej tak bardzo zranił? Czy młodzieńcza miłość ma szansę przetrwać w dorosłym życiu? A wreszcie – czy historia Declana i Sydney może zakończyć się happy endem?


Mhairi McFarlane - Miłość na później


Ta książka była dla mnie rozczarowaniem, ponieważ sięgnęłam po nią ze względu na wątek udawanego związku. Spodziewałam się lekkiej komedii romantycznej, a dostałam 600 stron nudnej historii o byłym chłopaku głównej bohaterki, gdzie sam romans zaczął się rozwijać praktycznie pod koniec. Fabuła tej książki rozwijała się strasznie powoli i skupiała się na rzeczach, które niezbyt mnie interesowały, dlatego bardzo się rozczarowałam,

Jeśli udawanie miłości jest aż tak łatwe... skąd wiadomo, kiedy jest ta prawdziwa?

Gdy jej partner od ponad dekady nagle z nią zrywa, Laurie jest wstrząśnięta – nie tylko dlatego, że pracują w tej samej kancelarii prawniczej, więc musi codziennie go widywać. Jej dotychczas idealne życie rozsypuje się na kawałki, a myśl o powrocie do randkowania w epoce Tindera napawa Laurie autentycznym przerażeniem. Kiedy wiadomość o ciąży nowej partnerki jej byłego lotem błyskawicy rozchodzi się po kancelarii, dziewczyna stwierdza, że tego już za wiele; nie pozwoli się tak upokarzać. I wtedy przypadkowe spotkanie w zepsutej windzie ze słynnym na całą kancelarię playboyem otwiera przed nią nowe możliwości.

Jamie Carter nie wierzy w miłość, ale potrzebuje uczciwej, poważnej dziewczyny, żeby zrobić wrażenie na szefostwie. Laurie pragnie, by nowy seksowny mężczyzna dostarczył innego tematu do plotek w kancelarii. Propozycja idealna: rozgrywany w mediach społecznościowych romans na niby, ze strategicznie zaplanowanymi zdjęciami i ustaloną konkretną datą zakończenia.

Zemsta będzie słodka...


Samantha Young - To, co najcenniejsze


Rany, czytanie tej książki to było istne piekło. I znowu piszę to z bólem serca, ponieważ ogółem twórczość Samanthy Young bardzo lubię. Rwałam sobie włosy z głowy, z dziesięć razy kontemplowałam czy jej po prostu nie rzucić i chyba nigdy nie błagałam losu tak mocno, aby główni bohaterowie jakiejś książki rozjechali się na dwa końce świata i w końcu przestali się zachowywać jakby grali w cyrku. Co gorsze, historia Emery i Jacka ciągnie się dobre 9 lat, w trakcie których ciągle dzieje się coś, przez co nienawidziłam ich razem jeszcze bardziej. Zwłaszcza decyzje głównego bohatera budziły we mnie niesmak i nienawiść. Nie potrafiłam się dobrze bawić na tej książce.

Dziewięć lat temu Emery Saunders porzuciła wygodne, ale puste i samotne życie miliarderki i przeniosła się do Hartwell, uroczego nadmorskiego miasteczka, gdzie otworzyła księgarnio-kawiarnię. I choć wreszcie mogła żyć, jak chciała, bolesna przeszłość sprawiła, że Emery nie mogła znaleźć sobie miejsca wśród lokalnej społeczności. Z biegiem czasu zyskała przyjaciół, ale dla większości mieszkańców pozostała zagadką.

Dziewięć lat temu był jednak ktoś, kto wreszcie zdobył zaufanie Emery. A potem je zdradził. Raz po raz.

Fani serii Hart’s Boardwalk długo czekali na tę historię – i się nie zawiodą. Pełna pasji opowieść o zaufaniu i odkupieniu.

Jack Devlin wiedział, że Emery to miłość jego życia, gdy tylko ją zobaczył. Ale kiedy wydawało się, że zmierzają w dobrym kierunku, los z nich zadrwił. Jack nie miał wyboru: by chronić tych, na których mu zależało, musiał trzymać się od nich z daleka. Nawet jeśli to oznaczało, że złamie Emery serce.

Teraz Jack chce za wszelką cenę odkupić swoje błędy. Tyle że Emery nie potrafi już mu zaufać. Jack ma ostatnią szansę, by przekonać ją, że to, co ich łączy, jest godne miłosnej legendy Hart’s Boardwalk.


Kennedy Fox - Ten, którego pragnę


"Ten, którego pragnę" to nie jest najgorsza książka z tej listy, ale przede wszystkim była dla mnie strasznie mdła i nie zapadająca w pamięć. Gdyby nie moja opinia do której mogę teraz wrócić, pewnie nawet nie wiedziałabym o czym ona była. Bohaterowie byli płytcy, chemia między nimi nie istniała i była to chyba najsłabsza historia z wątkiem hate-love, jaką czytałam w zeszłym roku. Mogłabym tutaj wrzucić również drugi tom - "Ten, którego szukam", bo historia była w sumie taka sama.

Evan Bishop jest przystojnym lekarzem.

Bezkompromisowym, ponurym, profesjonalnym.

Zamiast zostać i pracować na rodzinnym ranczu, Evan złamał schemat i został lekarzem na oddziale ratunkowym. Dobrze sobie radzi w życiu, inteligentny, szarmancki południowiec, dla kobiet jest niedostępny. Randkowanie nigdy nie było jego priorytetem, a tragiczna przeszłość sprawiła, że woli trzymać się od kobiet na dystans. Jednak pewnej nocy postanawia zaszaleć i zapisać swoją kartkę w księdze związków braci Bishop. Decyduje się na niezobowiązującą przygodę z tajemniczą dziewczyną, której ma nigdy więcej nie zobaczyć, co zdaje się idealnym rozwiązaniem dla tego samozwańczego singla.

Emily Bell jest dziewczyną z miasta, zdeterminowaną by uciec od rodziny i przeszłości. Chce zacząć wszystko od nowa i wyrobić sobie nazwisko w środowisku medycznym. Żadnych jednonocnych numerków i randek z kolegami z pracy – to jej nowe motto po tym, jak niejednokrotnie sparzyła się w przeszłości. Kiedy zgadza się iść na wesele jako osoba towarzysząca, wkrótce zostaje na nim sama, na szczęście nie na długo. Południowy urok, niesforne blond włosy i nieodparty seksapil pana Przystojniaka są dla niej nie lada pokusą. Emily postanawia zapomnieć o swoich postanowieniach na tę jedną noc.

W końcu niektóre zasady są po to, żeby je łamać.

Oboje chcą tego samego – jednej namiętnej nocy, by później rozejść się każde w swoją stronę. Żadnego przytulania. Żadnych telefonów następnego dnia. Żadnych niezręcznych pożegnań. Niestety życie ma wobec nich inne plany. Jeden z nich stanie się dla nich oczywisty, gdy w poniedziałek rano stawią się do pracy.


A. L. Jackson - Pocałunek gwiazdy


Ta książka to kolejny przykład tego, że spodziewałam się czegoś innego, niż dostałam. I chociaż ogólnie książka nie była najgorsza, bo zaintrygowali mnie bohaterowie, tak koniec końców nie bawiłam się na niej najlepiej. Może dlatego, że oczekiwałam historii o muzyce, a dostałam niemalże romans mafijny, za którymi nie przepadam. Nie trafiła w mój gust.



Samotna matka. Zdolny perkusista rockowej kapeli z trudną przeszłością. Teoretycznie ich ścieżki nigdy nie powinny się przeciąć. Wszystko zmienia się, gdy straszliwa zbrodnia wstrząsa życiem Mii West. Kobieta przystaje na propozycję swojego brata-rockmana, by lato spędzić w jego willi w Savannah i tam powoli dochodzić do siebie. Nie ona jedna korzysta z jego gościny – na miejscu poznaje zabójczo przystojnego, ponurego perkusistę. Mrok, którym emanuje, przyciąga. Jego spojrzenia nie sposób zapomnieć. Mia wie, że ten facet to same kłopoty. W życiu Leifa Godwina liczą się dwie rzeczy: kapela, w której gra, o nazwie Carolina George, oraz szukanie zemsty za krzywdę, która go kiedyś spotkała. W tym równaniu nigdy nie było miejsca na Mię. Jej oczy rzucają czar. Jej ciało to wieczna pokusa. Kiedy jej dotknie, popełni grzech. Czy miłość, która ich połączy, przyniesie im zgubę?




Ella Fields - Słodko-gorzka


Jednym z moich największych problemów w romansach jest brak komunikacji, zwłaszcza taki, który ciągnie się przez całą książkę i dokładnie dlatego "Słodko-gorzka" nie przypadła mi do gustu. Główni bohaterowie praktycznie w ogóle ze sobą nie rozmawiali i szybko stało się to męczące, a na dodatek miłość wzięła się znikąd, bo autorka w ogóle ich związku nie rozwinęła. Bohaterowie się wykorzystywali, odpychali, aby potem w milczeniu cierpieć przez problemy, które sami między sobą wytworzyli.


Kiedy kogoś pokochasz, zapraszasz do siebie też jego demony.

Toby zawsze wydawał się trochę inny niż reszta jego kolegów. Bywały dni, kiedy wypowiadał zaledwie dwa słowa, innym razem nawijał jak katarynka. Działał w dwóch trybach i nigdy nie było wiadomo, kiedy zwolni, a kiedy przyspieszy. Jego mózgiem rządziły nieznane nikomu prawa.

Toby stanowił dla Pippy zagadkę. Zanim udało jej się ją rozwiązać, było już za późno. Pippa zakochała się w tym mrocznym, pełnym tajemnic futboliście. Wiedziała, że nie może go naprawić, ale pragnęła go tak bardzo… Każdego pojedynczego, uszkodzonego kawałeczka. Wiedziała, że walka o normalność będzie trudna, ale była gotowa zmierzyć się z ciemną stroną Toby’ego. Tylko czy na pewno wie, na co się pisze?




Kennedy Fox - Tylko nie on


Ta książka była moją pierwszą próbą przeczytania romansu osadzonego w czasach pandemii i ostatnią. Okazuje się, że trauma i liczne złe doświadczenia są jeszcze zbyt świeże, abym potrafiła na spokojnie cieszyć się romansem, kiedy ten temat jest tak poważny i niszczący, z tego też powodu książka zupełnie do mnie nie przemówiła. Ale problemem było też to, że historia sama w sobie była okropnie nudna, a wątek nienawiści przemienił się w miłość w przeciągu pięciu sekund. Nic się tutaj interesującego nie działo, bohaterowie byli nudni i właściwie to już chwilę po odłożeniu tej książki nie pamiętałam nic, poza ogólnym zarysem fabuły.

\Cały świat ogarnia pandemia, w kwarantannie rodzi się miłość

Cameron to dwudziestodwulatka z wyższych sfer, wychowana w posiadłości St. Jamesów, dziedziczka imperium modowego wartego miliard dolarów. Gdy wybucha epidemia i zostaje ogłoszony lockdown, opuszcza Nowy Jork i zaszywa się eleganckiej górskiej willi, by zdalnie dokończyć ostatni semestr uniwersyteckich studiów. Za kilka dni ma do niej dołączyć jej chłopak Zane. Tymczasem jednak, ku swojemu zaskoczeniu, Cameron na miejscu zastaje Elijaha, dawnego znajomego z dzieciństwa. Chłopak z biednej rodziny chce w tym ustroniu całkowicie poświęcić się zdalnej pracy, by zasłużyć na awans. A klucze do rezydencji w górach dostał od swojego kumpla Ryana, brata dziewczyny – znał zresztą wszystkich St. Jamesów, bo jego matka była u nich gosposią.

Cameron jako dziecko skrycie podkochiwała się w Elim, a on durzył się w niej bez pamięci. Nigdy jednak sobie tego nie wyjawili. Później, gdy dorastali, wręcz się nie znosili, były spięcia, kłótnie, ciągła wymiana złośliwości.

Teraz są zdani tylko na siebie. Ona – rozpieszczona młoda kobieta, właśnie porzucona, bo Zane nie dojechał, okazał się dupkiem i zerwał z nią esemesowo! I on – ledwo wiążący koniec z końcem, młody, ambitny mężczyzna marzący o karierze. Wspólne wieczory, spędzane przy kominku i obficie podlewane alkoholem, zbliżają ich do siebie. Skrywane uczucia sprzed lat odżywają ze zdwojoną siłą. I choć tak wiele ich różni, Cameron i Elijah lgną do siebie coraz bardziej. Czy z tych skrajności uda się zbudować związek? Czy śmiercionośny wirus nie pokrzyżuje im planów?


P. C. Cast & Kristin Cast - Spells Trouble. Wiedźmi czar


Ta historia miała tak ogromny potencjał, że niemalże z przykrością mi się ją czytało, taka była nudna. Jak na książkę fantasy nie wydarzyło się w niej dosłownie NIC interesującego, żadnych zwrotów akcji, tajemnic do odkrycia, a na dodatek bohaterowie byli płytcy jak rzeka. Niezbyt polubiłam się też ze stylem pisania autorek, bo charakteryzuje się infantylnością i chaotycznością, przez co trochę tę książkę wymęczyłam.

Dawno, dawno temu, w miasteczku Salem, pewna wiedźma umknęła wprost spod szubienicy, używając przy tym naturalnych mocy, płynących z wnętrza ziemi, posługując się wiedzą o ziołach, zaklęciach i intencjach. Wiele dni uciekała na zachód, aż natknęła się na wyjątkowe miejsce, w którym krzyżowało się pięć potężnych linii mocy. Sara Good tu właśnie założyła miasteczko Goodeville, a na planie pentagramu zasadziła drzewa, które miały przez kolejne wieki strzec bram do pięciu podziemnych światów. Potomkinie Sary rokrocznie odprawiały przy bramach rytualne ceremonie, wzmacniając bariery chroniące ludzki śmiertelny świat przed najgorszymi z najgorszych, przed wyrzutkami i szumowinami podziemi. Wieki płyną i wszystko wydaje się w najlepszym porządku.

Mercy i Hunter Good, szesnastoletnie bliźniaczki, oprócz tego, że są wiedźmami, są też najnormalniejszymi pod słońcem nastolatkami. Chodzą do liceum, jedna zakochuje się w zabójczo przystojnym rozgrywającym licealnej drużyny futbolowej, druga wciąż marzy o spotkaniu miłości swojego życia, najlepiej żeńskiej. Niespecjalnie ujawniają przed rówieśnikami swe magiczne umiejętności, ale kiedy w Goodeville zaczynają dziać się złe, a nawet bardzo rzeczy, siostry muszą nie tylko posiąść nową wiedzę, ale też poprosić o pomoc w walce z mrokiem swych szkolnych przyjaciół. Zwłaszcza że prastare drzewa strzegące świat przed demonami zaczynają gnić oraz pachnieć siarkowodorem, a w spokojnym dotąd miasteczku w ciągu kilku dni zostają zamordowane trzy osoby…


Anna Langner - Niegrzeczni chłopcy dają najlepsze prezenty


Wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale ta historia to była taka typowa historyjka o niegrzecznym chłopcu i dobrej dziewczynie, która daje się traktować jak wycieraczkę, bo skrycie "marzy o niegrzecznym chłopcu", że aż mnie skręcało czytanie o ich dziecinnym zachowaniu. Takie historie już dawno przestały mi sprawiać przyjemność. A już zwłaszcza, że akurat ta książka jest oparta na licznych, przewidywalnych schematach prosto z Wattpada. Trochę takie "After 2.0" - skakanie sobie do gardła i seks, nic więcej.



Ginger to perfekcjonistka z obsesją na punkcie świąt. Odkąd obchodzi je wyłącznie w towarzystwie ojca, to na jej barkach spoczywa przypilnowanie, aby wszystko było idealnie, a żadna bombka na choince nie obróciła się ornamentem w złą stronę. W tym roku jednak wszystko się zmienia – na cały grudzień do jej małej rodziny ma dołączyć narzeczona ojca wraz ze swoim synem, Jasonem, o którym Ginger wiele słyszała. Szkoda, że nic dobrego…

Niepokorny i niedający się wpisać w żadne plany Jason wprowadzi w życiu Ginger prawdziwą rewolucję. Na drodze ich skomplikowanej i burzliwej relacji stoją jednak dwie przeszkody. Po pierwsze Jason i Ginger już wkrótce będą przybranym rodzeństwem. A po drugie okazuje się, że chłopak skrywa niejedną tajemnicę. W jakim celu tak naprawdę zjawił się w Huntley?




A was jakie książki rozczarowały w 2021 roku?
Czytaj dalej »

wtorek, 4 stycznia 2022

Podsumowanie czytelnicze grudnia


Witajcie, kochani! Dzisiaj przychodzę z moim czytelniczym podsumowaniem grudnia, który wyglądał u mnie zaskakująco dobrze, biorąc pod uwagę, że właśnie w tym miesiącu przeczytałam swoją najdłuższą książkę roku, czyli "Klątwiarzy", na której odrobinę utknęłam. Przez cały miesiąc udało mi się przeczytać dziewięć książek i chociaż nie wszystkie zrobiły na mnie największe wrażenie, trafiłam też na kilka perełek. Tak wygląda cała lista:

Emily Henry, Beach Read - ★★★★★★★☆☆☆
Christina Lauren, Miłość na święta - ★★★★★★★★☆☆
Holly Black, Klątwiarze - ★★★★★★☆☆☆☆
Kate Clayborn, Między literami - ★★★★★★★★☆☆
Lauren Price, Grzeczni chłopcy nie kradną staników - ★★★★★★☆☆☆☆
Ali Hazelwood, The Love Hypothesis - ★★★★★★★★★☆
Richard Paul Evans, Ulica Noel - ★★★★★★☆☆☆☆
Jenn Bennett, Mój Alex - ★★★★★★★★★★ (reread)
Jennifer L. Armentrout, Krew i Popiół - ★★★★★★★★☆☆



NAJLEPSZA KSIĄŻKA MIESIĄCA:

Ciężko mi wybrać najlepszą książkę miesiąca, bo kilka z nich zasługuje na wyróżnienie, ale największe wrażenie zrobiła na mnie powieść Ali Hazelwood "The Love Hypothesis", której niestety u nas jeszcze nie można dostać. Romans z wątkiem udawanego związku i na dodatek enemies to lovers? Oczywiście, że przepadłam. Nie bez powodu cały TikTok szaleje na punkcie tej książki. Chciałabym jednak jeszcze wspomnieć o "Krwi i Popiole" Jennifer L. Armentrout, której premiera już 12 stycznia. Książka ta zapoczątkowała nową serię jednej z moich najukochańszych autorek i każdy kto lubi dobre fantasy z rewelacyjnym romansem powinien ją przeczytać.

NAJGORSZA KSIĄŻKA MIESIĄCA:

Zupełnie szczerze, najmniej zapadającą w pamięci książką okazała się być "Ulica Noel" Richarda Paula Evansa, która była moją ostatnią powieścią świąteczną w 2021 roku. Po prostu niezbyt przypadł mi do gustu styl pisania autora i zabrakło mi dobrego rozwinięcia postaci i fabuły. Dość szybko wypadła mi z pamięci.

A jak wyglądał wasz grudzień?
Czytaj dalej »

poniedziałek, 3 stycznia 2022

Richard Paul Evans - Ulica Noel



Czasami potrzeba ciemności, żeby ukazało się nasze światło.

Spotykają się na życiowym zakręcie, kiedy obydwoje stracili już wiarę, że coś dobrego może im się przydarzyć. Elle samotnie wychowuje synka, pracuje na dwie zmiany w przydrożnym barze i ledwo wiąże koniec z końcem. William dopiero co zamieszkał w ich miasteczku i od razu wzbudza zainteresowanie wszystkich swoim nietypowym zachowaniem.

Los splata ich ścieżki w zaskakujący sposób. On pomaga jej otworzyć się na uczucia, a ona wspiera go w walce z demonami przeszłości.

Elle zaczyna się zastanawiać, czy ich spotkanie na pewno było przypadkowe. I czy to możliwe, że William zna prawdę o najtrudniejszym okresie w jej życiu.

Czy rodzące się uczucie da im szansę na nowy początek?


Nie byłoby świąt bez książki Richarda Paula Evansa, więc w tym sezonie zimowo-świątecznym również musiałam sięgnąć po jego książkę. I chociaż osobiście nie jestem największą fanką jego twórczości, bo preferuję innego typu historie, coś mnie zawsze ciągnie do jego świątecznej serii. "Ulica Noel" to nowość spod pióra autora i idealnie wprowadziła mnie w klimat świąteczny przede wszystkim tym, że jest to historia o drugich szansach, zdrowieniu i przebaczeniu. Niestety poza tym co autor stara się przekazać w tej powieści, niewiele rzeczy mi się w niej podobało. Oczywiście nie była to zła książka, dla mnie okazała się być jednak nudna, przewidywalna i dość płytka pod względem kreacji bohaterów i fabuły.

W historii cofamy się w czasie do 1975 roku, gdzie Elle samotnie wychowuje swojego sześcioletniego synka, po tym jak lata wcześniej w wojnie straciła męża. Pracuje na dwie zmiany i ledwo wiąże koniec z końcem, jednakże robi wszystko, aby zapewnić im dobre życie. Kiedy psuje jej się samochód, za naprawę którego nie jest w stanie zapłacić, los stawia na jej drodze Williama. Mężczyzna jest nowy w mieście i pracuje w warsztacie samochodowym, postanawia więc pomóc Elle w naprawie za darmo. I chociaż ich pierwsze spotkanie nie jest zbyt udane, kobieta szybko przekonuje się, że William również codziennie walczy z demonami przeszłości. Ich przeżycia łączą ich ścieżki, gdy oboje znajdują w sobie mocno potrzebnego przyjaciela - a z czasem nawet coś więcej.

Mój największy problem z tą książką jest taki, że mam wrażenie, iż w ciągu dwóch godzin, kiedy ją czytałam, poznałam jedynie główne wątki historii bez wdawania się w szczegóły, bez szansy na nawiązanie jakiegokolwiek przywiązania do bohaterów i ich historii. I chociaż autor porusza wiele niesamowicie ważnych wątków, takich jak trauma, utrata ukochanej osoby, rasizm, wojna i wiele innych, czułam się jakbym obserwowała wszystko z daleka. Nawet Elle, narratorka tej historii, nie została rozwinięta tak, abym miała szansę z nią wszystko przeżywać i naprawdę poczuć emocje tego, przez co przechodziła. Rozczarowujące jest to, że nawet jako czytelniczka, która ciągle płacze na książkach, w żadnym momencie tej historii nie poczułam się poruszona na tyle, aby się wzruszyć. Brakowało mi tutaj emocji, szansy na poznanie bohaterów odrobinę głębiej.

"Ulica Noel" to oczywiście świąteczna historia, więc rozwinęła się w dokładnie taki sposób, jaki można się było spodziewać. Największym plusem był panujący w niej klimat ciepła, miłości i serdeczności, czego szukamy sięgając po świąteczne historii, ale historia była przy tym niesamowicie przewidywalna i przez to momentami nudna. Chociaż przez książkę się płynie, bo napisana jest lekkim językiem, a autor ma zwyczaj pisania krótkich rozdziałów opartych głównie na dialogach, czasami naprawdę brakowało mi głębszego rozwinięcia pewnych scen, a już zwłaszcza relacji między Elle i Williamem. Jestem czytelniczką, która woli, gdy wszystko rozwija się powoli i we własnym tempie, a tutaj było zupełnie odwrotnie. Przez to pośpieszenie akcji wątek miłosny bardzo ucierpiał, bo nie było między nimi żadnej chemii.

"Ulica Noel" to jedna z tych książek, które raczej nie zapadną mi w pamięci na dłużej, ale miała też swoje zalety. Jak wspomniałam wyżej, autor porusza wiele ważnych tematów, o których raczej się nie pisze - a już zwłaszcza nie w książkach świątecznych. Jeśli jednak zostałyby rozwinięte odrobinę bardziej, lektura tej książki byłaby o wiele przyjemniejsza i poruszająca. Niestety tym razem trochę się rozczarowałam. Może to po prostu styl pisania autora mi nie leży, bo Evans ma zwyczaj pisania krótkimi zdaniami, przeskakując z jednego wątku w drugi w ciągu kilku stron. Książka była urocza, jednak nie w moim guście.



Richard Paul Evans to autor osiemnastu powieści, z których każda zajmowała wysokie miejsce na liście bestsellerów „New York Times". Jego książki zostały przetłumaczone na dwadzieścia pięć języków i trafiły już do ponad 14 milionów czytelników na całym świecie.

Za swoją twórczość Evans otrzymał wiele nagród, między innymi The American Mothers Book Award i Storytelling World Award, a jego książki wygrywały w plebiscytach czytelników na najlepszą powieść dla kobiet. Cztery książki Evansa zostały zekranizowane przez telewizję. Oprócz działalności literackiej Evans jest znany ze swego zaangażowania w akcje charytatywne, sam założył organizację The Christmas Box Mouse International, która zajmuje się budowaniem schronisk i pomocą skrzywdzonym dzieciom.


Tytuł: Ulica Noel
Autor: Richard Paul Evans
Seria: Noel. Tom 3
Data premiery: 10 listopada 2021
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Znak (Literanova)
Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak (Literanova):



Czytaj dalej »

sobota, 1 stycznia 2022

14 zapowiedzi książkowych stycznia


Witajcie w Nowym Roku, kochani! Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy niż 2021, życzę wam wszystkiego, co najlepsze - a zwłaszcza samych dobrych książek! :) Na sam początek 2022 przychodzę z pierwszą dawką zapowiedzi. Styczeń pod względem czytelniczym zapowiada się naprawdę ciekawie, ja sama mam oko na kilka pozycji z listy i niesamowicie nie mogę się ich doczekać - między innymi książek Armentrout, Sarah Hogle i Chloe Gong. Dajcie znać czy macie którąś z nich w planach!

Neilani Alejandro - Dziewczyna, której nie zauważał

Wydawnictwo: Editio.red | Premiera: 26 stycznia

Trudno było dostrzec urodę Jade Collins. Okulary i peruka skutecznie zasłaniały to, co chciała ukryć przed światem. Pozornie była przemiłą, ale zupełnie zwyczajną osobą. W rzeczywistości dźwigała na barkach brzemię ponurej przeszłości. Ból po śmierci ojca, utrata domu, rozpacz, rozczarowania - to wszystko doprowadziło ją na skraj przepaści. Jade postanowiła jednak przetrwać dla siostry i matki. Musiała być silna. Musiała zarabiać, dlatego przyjęła tę ofertę pracy.

Jej nowy pracodawca, Eros Petrakis, nie cieszył się dobrą opinią. Był fascynującym młodym mężczyzną, dziedzicem imperium. I bezwzględnym rekinem biznesu. Twardym, odważnym i opanowanym. Zatrudnił Jade tylko dlatego, że parzyła najlepszą kawę, jaką pił w życiu. A on chciał mieć wszystko z najwyższej półki. Jednak przez przypadek zauważył jej oczy w kolorze szmaragdów. Skądś znał to spojrzenie. Przenikało go na wskroś, by docierać wprost do jego duszy...

Petrakis był autorytatywnym despotą i wymagającym szefem. To, czego chciał, musiało być zrobione natychmiast. Nie znosił kwestionowania swoich poleceń. Ale Jade i tak nie znalazłaby lepiej płatnej pracy. Jednocześnie ten bezwzględny facet w jakiś sposób jej się podobał. Zaczęła w nim dostrzegać coś, co wprawiało jej serce w drżenie. A Eros coraz częściej się zastanawiał, kim właściwie jest jego osobista baristka i dlaczego wydaje mu się tak bardzo znajoma... I tak bliska.

Tyle że on przecież nie wierzył w miłość. Dlaczego w ogóle miałby dać jej szansę?

Czy naprawdę chcesz, by on cię dostrzegł?



L. J. Shen - Jeśli jakimś cudem

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki | Premiera: 19 stycznia

Kiedyś powiedział, że jeśli los znowu skrzyżuje ich ścieżki, zrobi wszystko, by ją poślubić. Ale z upływem lat wiele się zmieniło...

Jeden niewiarygodny dzień i jedna noc tysiące kilometrów od domu całkowicie zmieniły życie Aurory. Przeznaczenie wepchnęło ją prosto w ramiona nieziemskiego chłopaka, Mala, który grał na gitarze na środku ulicy w Dublinie i natychmiast zawładnął jej sercem. Oboje wiedzieli jednak, że są w momencie życia, w którym nie mogą zostać parą, a rozstania nie da się uniknąć. Na barowej serwetce spisali więc kontrakt: jeśli jakimś cudem jeszcze kiedyś się spotkają, zrobią wszystko, aby być razem.

Osiem lat później los ponownie łączy ich ścieżki. Rzecz w tym, że Rory wiedzie  idealne życie – ma dobrą pracę, cudownego chłopaka i plany na przyszłość. Mal zatrzymał jednak serwetkę, na której spisali swoją przysięgę. Czy mężczyzna zażąda dotrzymania warunków zawiązanej pod wpływem impulsu umowy? Czy Rory dotrzyma słowa?


Nicholas Sparks - Jedno życzenie

Wydawnictwo: Albatros | Premiera: 26 stycznia

Historia pierwszej miłości, której ślad pozostaje w nas na zawsze, i o decyzjach, których skutki odczuwamy przez całe życie.

Maggie Dawes nie opowiadała tej historii od lat. Dawno temu po raz pierwszy naprawdę się zakochała. Miała wtedy szesnaście lat i była daleko od domu. Wysłano ją do małej miejscowości na jednej z wysp w Karolinie Północnej, by tam oczekiwała narodzin swojego dziecka. Planowała oddać je do adopcji. Przystojny i inteligentny Bryce Trickett nie oceniał tej decyzji. Pokazał za to Maggie, jak robić dobre zdjęcia, zaszczepił w niej miłość do fotografii i do atmosfery sennych miasteczek. Ich pierwszy pocałunek był idealny. A uczucie − jedyne w swoim rodzaju.

Teraz Maggie jest słynną fotografką podróżniczą. Dzieli czas między swoją nowojorską galerię a wyprawy do najodleglejszych zakątków świata. Ale pewna rozmowa ze spotkaną na plaży kobietą wywróci jej życie do góry nogami. Maggie będzie musiała zmierzyć się z tym, co nieuniknione, lecz uświadomi sobie także, że ma jedno życzenie, które bardzo chce spełnić.


JoJo Moyes - Pod osłoną deszczu

Wydawnictwo: Znak | Premiera: 12 stycznia


Ci, którzy mówią, że słońce przynosi szczęście, nigdy nie tańczyli w deszczu

Oczywiście zaczęło padać, a Kate, która dawno temu wyjechała z deszczowej irlandzkiej wsi, nie wpadła na to, by zabrać parasol. Znowu pomyślała, że całe jej życie to jedna wielka kpina… Kolejny związek się posypał, a nastoletnia córka raz jeszcze dostała dowód, że jej matka to jedyna osoba na świecie, która nie otrzymała instrukcji, jak dorosnąć.

Najbardziej boli poczucie, że w oczach tych, których kocha, Kate wszystko robi źle. Przecież to nie jej wina, że nigdy nie spotkała tak wielkiej, szalonej miłości jak jej rodzice… Choć nad kobietą ciągle zbierają się ciemne chmury, w deszczowej Irlandii czeka ktoś, kto urodził się z parasolem w ręce. Tylko jak rozpoznać, że to właściwa osoba?




Jessica Pan - Ekstra rok z życia introwertyczki

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka | Premiera: 11 stycznia

Humorystyczna opowieść o wewnętrznym przewrocie.

Co by się stało, gdyby nieśmiała introwertyczka żyła przez rok niczym najprawdziwsza towarzyska ekstrawertyczka? Co by było, gdyby świadomie i dobrowolnie stawiała się w niebezpiecznych sytuacjach społecznych, których normalnie unikałaby za wszelką cenę? Jessica Pan postanawia to sprawdzić.

Kiedy Jess znalazła się bez pracy i przyjaciół, nie mogła powstrzymać się od rozważań, jak mogłoby wyglądać jej życie, gdyby była choć trochę bardziej… otwarta. Gdyby podążała za potrzebą nowych doświadczeń. Gdyby poznawała wciąż nowych ludzi. Gdyby bardziej od chęci powrotu do domu przywiązana była do stołka przy barze. Złożyła więc sobie przysięgę: przez rok postara się żyć tak, jak nigdy nie chciała. Improwizacje, samotne wakacje, rozmowy z nieznajomymi w metrze - to tylko kilka z punktów realizowanych podczas jej podróży w głąb siebie… której natychmiast pożałowała.

"Ekstra rok z życia introwertyczki" to prawdziwy meldunek z frontu. Czy życie ekstrawertyka jest rzeczywiście łatwiejsze? A może to koszmar, za jaki uważają je wszyscy introwertycy? Kto jak kto, ale Jess Pan na pewno się tego dowie.


Whitney G. - Twój Carter

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki | Premiera: 19 stycznia




Zabawna i wzruszająca powieść królowej romansów – Whitney G.!

Carter i Arizona przyjaźnią się od czwartej klasy podstawówki. A może od piątej? To kwestia sporna. W dzieciństwie byli największymi wrogami, a ich relacja zaczęła się od dokuczania sobie na szkolnych korytarzach. Dziś on jest kobieciarzem, który nie musi się zbytnio starać, żeby zaciągać kobiety do łóżka. Ona prowadzi arkusz kalkulacyjny mający pomóc jej podjąć decyzję, czy to odpowiedni moment, żeby przenieść znajomość z chłopakiem na „kolejny poziom”. Są nierozłączni, oczywiście poza sypialnią. Nigdy nie było między nimi przyciągania. Do czasu…








Kendall Ryan - Więcej niż współlokator

Wydawnictwo: Editio.red | Premiera: 31 stycznia

Kiedy Paige ostatni raz widziała młodszego brata swojej najlepszej przyjaciółki Allie, Cannon był nudnym kujonem. Od tego czasu minęło kilka lat. Gdy Allie poprosiła ją o dziwną przysługę, Paige chciała odmówić, bo przygarnięcie Cannona na dwa miesiące do małego mieszkania nie wydało jej się dobrym pomysłem. Tymczasem dawny nudziarz wyrósł na seksownego przystojniaka z wyrzeźbionym ciałem i figlarnym uśmiechem. Ona natomiast miała za sobą kilka nieudanych związków i nie chciała po raz kolejny boleśnie się pomylić. Ale że Allie zawsze ją wspierała, Paige postanowiła spełnić prośbę przyjaciółki.

Cannon nie zamierzał zdradzić, dlaczego jego dotychczasowe mieszkanie zostało tak zdemolowane, że nie nadawało się do użytku. Kończył studia medyczne, za kilka tygodni miał rozpocząć rezydenturę w szpitalu w innym mieście. To, że Paige zgodziła się przyjąć go pod swój dach, było prawdziwym wybawieniem. Tylko że jego gospodyni budziła w nim ekstremalne pożądanie, a z różnych względów była dla niego nietykalna. Na szczęście dla chłopaka ta kłopotliwa sytuacja miała trwać bardzo krótko.

Po paru dniach ciepły wieczór i wino zachęciły współlokatorów do zwierzeń. Cannon wyznał, że ciąży na nim fatum: każda dziewczyna, z którą się przespał, nieuchronnie się w nim zakochiwała, ale bez wzajemności. Odrzucone kobiety uparcie go prześladowały, co prowadziło do niebezpiecznych sytuacji. Paige wydało się to na tyle dziwaczne, że postanowiła udowodnić Cannonowi, że się myli: może iść z nim do łóżka i będzie to jedynie gorąca schadzka bez dalszych konsekwencji.

Tyle że los bywa przewrotny i po jakimś czasie wszystko zaczęło zmierzać w zupełnie innym kierunku...

Naprawdę uwierzyła, że może wygrać ten zakład?


Tijan - Nie do odzyskania

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki | Premiera: 26 stycznia

Nowa szkoła. Nowe przyjaźnie. Nowe życie. A może nie do końca?

Alex jest wściekła na rodziców, którzy ją porzucili. A jeszcze bardziej na przyjaciół, którzy zrobili to samo. Tuż po przeprowadzce do kampusu uniwersyteckiego kieruje kroki do domu Jessego, od którego zamierza zażądać odpowiedzi na pytanie, co naprawdę wydarzyło się w noc śmierci jej brata. Chce zrozumieć, dlaczego Ethan przed wypadkiem przyjaźnił się z grupą o szemranej reputacji. Kiedy jednak wreszcie się spotykają, Jesse milczy. Alex dowiaduje się za to, że wciąż jest między nimi chemia. Dawna namiętność wybucha nowym płomieniem...

Z pewnych nawyków trudno się wyleczyć i wkrótce Jesse i Alex wracają do potajemnych spotkań. On ma na uczelni status gwiazdy, a ona nie chce się zmierzyć z konsekwencjami bycia jego dziewczyną. Nie zamierza już cierpieć, więc nikomu się nie zwierza ani nie polega na innych. Ale gdy chodzi o Jessego Hunta, jest bezradna. Jak zakończy się dla niej upublicznienie ich związku? Czy dziewczyna przetrwa ujawnienie prawdy o jej rodzinie i bracie? I co zrobi Alex, gdy się dowie, że Jesse nie wyznał jej całej prawdy?


Lauren Ho - Ostatnia prawdziwa singielka

Wydawnictwo: Kobiece | Premiera: 26 stycznia

Co by się działo, gdyby Bridget Jones należała do bajecznie bogatych Azjatów, przypominała nieco Ally McBeal i opisywała wszystko w swoim dzienniku? Szalona i urocza komedia łącząca różne światy, tradycje i wartości.
 
Andrea Tang ma trzydzieści trzy lata i – wydawałoby się – idealne życie. Odnosi sukcesy zawodowe, mieszka w eleganckim apartamencie, otoczona jest przyjaciółmi. Co z tego, że jako jedyna młoda kobieta w klanie Tang nie ma męża? Przecież nie potrzebuje mężczyzny, żeby czuć się spełnioną! Bez względu na to, co na ten temat mają do powiedzenia jej wścibscy krewni…
 
Jednak dla wychowanej w tradycyjnej chińsko-malezyjskiej rodzinie Andrei ciężar stawianych względem niej oczekiwań jest trudny do zignorowania. Postanawia wrócić do randkowania. I tak oto na jej drodze staje idealny Eric. Bogaty, atrakcyjny i czarujący przedsiębiorca spełniający wszystkie wymagania klanu Tang.
 
Kiedy dziewczyna daje Ericowi szansę, Suresh, jej kolega z pracy i największy konkurent do roli partnera w kancelarii prawnej, pokazuje swoje ludzkie (i bardzo przystojne!) oblicze. Szkoda tylko, że jej rodzina nigdy by go nie zaakceptowała…
 
Andrea musi dokonać wyboru. Czy w niekończącej się rozgrywce pomiędzy zadowalaniem innych a własnym szczęściem uda jej się wypracować kompromis?


Sarah Hogle - Miłosny układ

Wydawnictwo: MUZA | Premiera: 26 stycznia

Mistrzowska komedia romantyczna, iskrząca się złośliwym humorem, zabawna i prawdziwa.

Kiedy twój najgorszy wróg jest jednocześnie twoim narzeczonym...

Naomi i Nicholas są parą idealną. Wkrótce ma się odbyć ich wystawne, eleganckie wesele. Tymczasem... mają siebie serdecznie dość.

Niestety osoba, która wycofa się pierwsza, będzie musiała także pokryć niebotyczne koszty niedoszłego wesela. Kiedy Naomi orientuje się, że nie tylko ona udaje szczęście na myśl o wspólnej przyszłości, oboje rozpoczynają wojnę podjazdową: uciekają się do sztuczek, złośliwych kawałów i różnych podstępów, byle tylko dokuczyć drugiemu i zmusić go do zerwania. Wszystkie chwyty są dozwolone.

Okazuje się jednak, że gdy nie mają już nic do stracenia, nareszcie mogą być sobą. Co więcej, tak doskonale bawią się, dręcząc się nawzajem, że cała sytuacja zaczyna nabierać zupełnie innego charakteru…


Roni Loren - A może ty i ja

Wydawnictwo: Słowne | Premiera: 26 stycznia

Gorący współczesny romans o bohaterach, którzy pokonują swoje lęki i ograniczenia.

Andi Lockley, autorka bestsellerowych horrorów i podkastu kryminalnego, uważa, że świat jest przerażający i niebezpieczny. Dlatego zawsze pamięta o zaryglowaniu drzwi, a w torebce nosi pojemnik z gazem pieprzowym. Na domiar złego jej nowy sąsiad jest złowieszczo ponury i hałasuje w środku nocy…

Były strażak Hill Dawson nie może spać. Po tym, jak został ciężko ranny podczas akcji ratunkowej, musi uporać się ze swoimi emocjami. Hill czuje, że utknął w martwym punkcie, próbuje więc się pozbierać i wymyślić, co ma zrobić dalej ze swoim życiem. Nie może dopuścić do tego, by rozpraszała go ładna rudowłosa dziewczyna mieszkająca za ścianą.

Kiedy jednak ktoś włamuje się do mieszkania Andi, Hill nie może się powstrzymać przed odegraniem bohatera. Wkrótce między dwojgiem bohaterów tworzy się krucha więź. To, co zaczęło się jako sąsiedzka znajomość, może stać się czymś więcej, o ile Andi i Hill przezwyciężą swój strach i odzyskają zaufanie do samych siebie… i miłości.


Chloe Gong - These Violent Delights. Gwałtowne pasje

Wydawnictwo: Jaguar | Premiera: 26 stycznia

Szanghaj, rok 1926. Juliette Cai i Roma Montagow to przyszli bossowie zwaśnionych organizacji przestępczych: Szkarłatnego Gangu i Białych Kwiatów. Cokolwiek łączyło ich kilka lat temu, ustąpiło miejsca zapiekłej goryczy i nienawiści…

Podczas gdy gangsterskie porachunki osiągają punkt kulminacyjny, a w mieście szerzą się zaraza i szaleństwo, z głębin rzeki Huangpu wynurza się… potwór. Śmierć zbiera obfite żniwo, zaś Juliette i Roma muszą zapomnieć o tym, co ich dzieli. Jeśli nie powstrzymają tego chaosu, nie będzie już dłużej miasta, w którym mogliby rządzić. Współpraca między nimi staje się nieuniknioną wręcz palącą potrzebą.

Zapierający dech w piersiach debiut to pełna akcji i szalonego tempa opowieść o Romeo i Julii, której akcja toczy się w Szanghaju w latach 20. XX wieku. W tle powiew egzotyki, rywalizujące gangi i potwór z mrocznych głębin rzeki Huangpu.





Jennifer L. Armentrout - Krew i Popiół

Wydawnictwo: You & YA | Premiera: 12 stycznia






Porzucone przez bogów i budzące strach w śmiertelnikach, upadłe królestwo znowu powstaje, by przemocą i zemstą odebrać to, co uznaje za swoją własność. A kiedy cień przeklętych zbliża się coraz bardziej, zaciera się granica między tym, co zakazane,a tym, co słuszne. Poppy może nie tylko zostać uznana za niegodną przez bogów, ale również stracić serce, a nawet życie, kiedy przesiąknięte krwią więzy spajające jej świat zaczynają się strzępić.








Alice Oseman - Heartstopper. Tom 2

Wydawnictwo: Jaguar | Premiera: 12 stycznia

Nick i Charlie są najlepszymi przyjaciółmi.

Nick wie, że Charlie jest gejem, a Charlie jest pewien, że Nick nim nie jest.

Miłość chodzi jednak własnymi ścieżkami i Nick dowiaduje się mnóstwa rzeczy o swoich przyjaciołach, rodzinie… i o sobie.

Pierwszy tom cyklu "Heartstopper" kończy się pierwszym pocałunkiem Charliego i Nicka, w drugim poznajemy konsekwencje tego zdarzenia.

Dlaczego Nick przestraszył się i uciekł? Czy uda mu się zrozumieć swoją seksualność,  czy będzie w stanie powiedzieć sam sobie, czy jest, czy nie jest gejem? A może to wcale nie jest takie proste? Czy Charlie rzeczywiście mu się podoba, czy może rację ma jednak Tao, który boi się, że ktoś znowu skrzywdzi jego przyjaciela?

W drugim tomie Charlie i Nick muszą zmierzyć się ze swoimi wątpliwościami, ale też ze światem zewnętrznym. Bo czy można być ze sobą naprawdę i ukrywać to przed całym światem? 
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia